wandul 66 Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 nie będzie rozlewu krwi , parę fuknięc , prychnięć i będzie wielka komitywa!!! Quote
zasadzkas Posted April 12, 2007 Author Posted April 12, 2007 Kurczę, też tak myślę, ale o kotach wiem tak mało :roll: Ta znajda mocno warczała, ale nie rzuciły się na siebie z zębiskami. Quote
wandul 66 Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 u mnie zawsze jest porcja dziwnych dżwięków , wuki , prychy , objętośc zwiększa się 10 krotnie , i za jakiś czas jedż z jednej michy!! najgorzej , jeżeli byłyby to dwa dorosłe kocury!!! Quote
boskapaula Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 :) Joszka świetnie się zaaklimatyzowała, druga kotka juz wyjechała wiec jest jedyna panią w domu:diabloti:. Pies jest w ciągłym szoku, gdyż przyzwyczajony był do tego ze zbliżając się do kota ryzykuje nieznaczna utrata naskórka i sierści,a tu niespodzianka kot się do niego łasi śpi wtulona w jego ogon :) oczywiście tylko jej wolno spouchwalac się w ten sposób natomiast jak negro poczuje się zbyt pewnie od razu stawia go do pionu i przypomina gdzie jego miejsce ale jak przystało na dame robi to wyjątkowo subtelnie, no chyba ze czarny robi się zbyt natarczywy.:mad: w poniedziałek idziemy na koci przegląd :) niepokoi mnie trochę to, ze raz lub dwa razy dziennie zaczyna się krztusić trwa to chwilkę ale widać, ze bardzo ja meczy bo po takim ataku przez kolejne pół godziny nic nie jest w stanie przekonać jej żeby wstała.:sleep: ataki wyglądają trochę jak duszności , może ktoś z was wie co to może być mam nadzieje ze nie astma i trochę się denerwuje przed poniedziałkowa wizyta.:nerwy: w sumie planowałam ze pójdziemy do weta dopiero w przyszły czwartek żeby jej nie dokładać stresu już i tak ma go wystarczająco:roll: zmiana miejsca + pies no ale chyba nie ma na co czekać wiec w poniedziałek idziemy się odrobaczyć i zrobić test ELISA plus standardowy przegląd. trzymajcie kciuki i jeśli ktoś wie jaka może być przyczyna takich duszności to proszę piszcie, na początku myślałam ze to może kłaczki ale ona nic nie wypluwa ani nie wymiotuje. z reszta, ja sie na tym absolutnie nie znam Quote
zasadzkas Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 Kurczę, nawet nie myślałam o astmie. Weterynarz ją osłuchiwał i nic nie znalazł, ale może mało zna się na kotach, nie wiem. U siostry w nocy tylko miała kiedyś taki kaszel bardziej, niż krztuszenie. Jakby potrzeby leczenia i finanse były duże, pomogę. Quote
boskapaula Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 jak pisałam poprzedniego posta to Joszka cały czas czuwała jak przystało na każdego szanującego się redaktora Quote
wandul 66 Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 zasadzkas napisał(a):Kurczę, nawet nie myślałam o astmie. Weterynarz ją osłuchiwał i nic nie znalazł, ale może mało zna się na kotach, nie wiem. U siostry w nocy tylko miała kiedyś taki kaszel bardziej, niż krztuszenie. Jakby potrzeby leczenia i finanse były duże, pomogę.sądze , że to nie astama , tylko robale , nawet odrobaczenie nie daje pewności - trzeba powtarzać!!! Quote
zasadzkas Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 Paulina, wszystko w porządku, bo nie piszesz? Trochę się martwię. Napiszę, co mi napisałaś, dla Wanduli: odrobaczłam ja i dostała jakiś zastrzyk chyba przeciwzapalny i już jest lepiej wczoraj tylko raz kasłała dziś jeszcze wcale wiec prawdopodobnie to było zapalenie gardła lub przeziębienie, na razie nie mogę jej zaszczepić bo szczepić można tylko koty zdrowe więc mam sie pokazać za tydzień lub wcześniej jeżeli się pogorszy plus zrobia jej test elisa zeby wykluczyc kocia białaczeke bo jesli ona sie tak szybko przeziebia to moze znaczyc ze ma osłabiony ukłąd odpornosciowy przez białaczkę Co u Was słychać nowego? Poprawiło się kotce? Quote
wandul 66 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 mam nadzieję , że kicia będzie zdrowa!!!!!! Quote
boskapaula Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Joszka ma koci katar prawdopodobnie już na niego chorowała i przez stres związany ze zmiana terytorium i warunków choroba wróciła, dostaje leki najgorsze to ze kaszel jest objawem zapalenia oskrzeli poza tym nie ma żadnych typowych objawów jak ropienie oczu czasem tylko lekko kicha no ale podobno ta postać kaszlowa jest bardzo niebezpieczna:shake: a w dodatku to leczenie kosztuje fortunę i albo to normalne albo vet ze mnie zdziera no ale na tym nie bede oszczedzac Quote
zasadzkas Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 Paula, trzeba Cię wspomóc? Pisz. Zorganizuję jakąś zbiórkę albo bazarek. Quote
boskapaula Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 dziekuje:) narazie jakos daje rade, tylko to juz 3 wet u którego jestem z nia mam nadzieje ze tym razem ja wyleczy bo szpikowanie kota lekami które nic nie daja zaczyna mnie powoli irytowac Quote
boskapaula Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 kocia ma sie lepiej przez ostatnich parę dni cały czas tylko spała, a od wczoraj już szaleje, lata za piłeczka, tłucze psa, widać wraca do formy. gardziołko już tesh lepiej bo zaczyna miauczeć, jeszcze słychać ze jest zachrypnięta, ale nie na tyle ja boli, żeby siedziała cicho, wiec drze się jak chce jeść, bawić się itp miauczenie ala chylinska zachrypnięte ale donośne:evil_lol: Quote
zasadzkas Posted April 29, 2007 Author Posted April 29, 2007 Cieszę się, że lepiej. Czekałam na takie wieści. Pozdrawiam i trzymam kciuki za rychły powrót do normalnego miauczenia, oby nie po nocach ;) Quote
boskapaula Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 nie nie Joszka jest dama i to w dodatku dobrze wychowana ona w nocy śpi lub gania za piłeczka atakuje reklamówki i włąsne odbicie w lustrze czasem drazni psa a ja nieprzesypiam nocy i potem w pracy odsypiam z głowa oparta na dłoni udajac ze cos wyjatkowo waznego czytam w kompie gorzej jak mi ta głowa opadnie Quote
zasadzkas Posted September 4, 2007 Author Posted September 4, 2007 Co u Was słychać? Jak zdrowie damy? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.