pusia2405 Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Magda!!:mad: Po Twoim poście już mam czerwone oczy jak króliczek i mokre poliki:razz: Szczęście Zośki(już teraz może chyba zostać Zośką:evil_lol: ) nie zna pewnie umiaru;) Quote
netti1 Posted April 19, 2007 Author Posted April 19, 2007 tytuł zmieniłam:) Zosiu bądz grzeczna w nowym domku!powodzenia! Quote
Aganiok Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Magda gratuluję decyzji . Dasz sobie na pewno radę z Zosieńką i wszystko się ułoży. :multi: Quote
malagos Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Magda, to nalepsza rzecz, jaką mogłaś zrobić! Witaj w gronie bokseromaniaków! :loveu: :loveu: Quote
magda1975 Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Cześć. chciałam napisac co u Zosi. Dziewczynka jest najpiękniejszym, kochanym, słodkim, cudnym, bezproblemowym boksiem pod słońcem. Mam na jej punkcie totalnego bzika. Wprowadziła się do łóżka, może więc całymi nocami przytulać się, albo do któregoś kota, albo do mnie. Ma własną podusię i jest taka słodziutka jak układa na niej pycholek. Zosieńka zrobiła się bardzo wybredna, żywieniowo. Uwielbia biały serek i bułki maślane z masełkiem (chyba dlatego, że wtedy siedzi na kanapie i jest karmiona) - wiem, ze to niezbyt zdrowo, ale ona to tak lubi. Najbardziej cieszy, jak w jej oczach pojawia się diabałek i zbójnicki wyraz pyśka. Uwielbia chodzić bez smyczy i zachowuje się wzorowo. Uwodzi wszystkich, którzy ją spotykają. Ma koleżankę Sarę (prawie bokserkę) i często chodzimy razem na spacery. Dzięki za Zośkę. Pozdrawiamy Quote
AgaiTheta Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 magda1975 napisał(a):Cześć. chciałam napisac co u Zosi. Dziewczynka jest najpiękniejszym, kochanym, słodkim, cudnym, bezproblemowym boksiem pod słońcem. Mam na jej punkcie totalnego bzika. Wprowadziła się do łóżka, może więc całymi nocami przytulać się, albo do któregoś kota, albo do mnie. Ma własną podusię i jest taka słodziutka jak układa na niej pycholek. Zosieńka zrobiła się bardzo wybredna, żywieniowo. Uwielbia biały serek i bułki maślane z masełkiem (chyba dlatego, że wtedy siedzi na kanapie i jest karmiona) - wiem, ze to niezbyt zdrowo, ale ona to tak lubi. Najbardziej cieszy, jak w jej oczach pojawia się diabałek i zbójnicki wyraz pyśka. Uwielbia chodzić bez smyczy i zachowuje się wzorowo. Uwodzi wszystkich, którzy ją spotykają. Ma koleżankę Sarę (prawie bokserkę) i często chodzimy razem na spacery. Dzięki za Zośkę. Pozdrawiamy :loveu: :loveu: :loveu: Dzięki Madziu!!!!!!!!!! Quote
Hippies Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 magda1975 napisał(a):Cześć, wczoraj wróciłam do domu, a Zosieńka po prostu oszalała na mój widok. Kto inny da mi tyle radości i uczucia, tylko za to, że jestem???? Poszłyśmy na spacerek, a ona, jakby przeczuwała, że chcę ją zostawić, cieszyła się, słuchała, bawiła....Jakby chciała mi pokazać jakim jest super boksiem. Kiedy wróciłyśmy do domu, sunieczka przez cały czas nie odstępowała mnie na krok, w końcu położyła się przy mnie i przytuliła całym ciałkiem. I ten jej WZROK!!!!! Nie umiałabym się z nią rozstać, za bardzo by mi jej brakowało. Zrozumiałam, że jestem wyjątkową szczęściarą, że trafił mi się najcudowniejszy bokserek na świecie. I nigdy, przenigdy Zosieńka nie zostanie sama i nawet przez chwilkę już nie będzie tęsknić Kiedy jej powiedziałam, że zostajemy już na zawsze razem, że kanapa, fotel, miski, koty....są i będę zawsze jej, od razu poleciała po zabawkę i zażądała rozrywek. Jest po prostu cudna!!!!. Ja miałam tak samo z Maksem :loveu: po kilku dniach na tymczasie byłam pewna że go nie oddam :diabloti: Quote
magda1975 Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Witajcie, chciałam Wam donieść, co u Oliwci słychać. Dziewczynka ma się bardzo dobrze, jest najsłodszym bokserem pod słońcem. Niestety, nie udało mi się do końca wydobyć z Oliwci tego prawdziwego boksia. Czasem mam wrażenie, że ona się boi być nim. Tak jakby sądziła, że jak będzie taka spokojna, grzeczna, bezproblemowa, taka niewidzialna, to będzie mogła zostać na zawsze. Staram się jak mogę pokazać jej, że prawdziwy bokserek jest nieznośny, psotny, urwisowaty..... I coraz bardziej mi się to udaje. rozpieszczam Oliwcię, jak tylko mogę, staram się jej pokazać, że życie jest piękne, a boksery są cudowne i uwielbiane z natury. Ona odwdzięcza mi się całą swoją psią miłością. Nadal kiedy wchodzimy do klatka i do domu sunieczka szaleje z radości, chyba w domu czuje się najbezpieczniej. Ale wyciągnę z niej tego boksia, pokażę, że nie wszyscy ludzie są źli, biją i źle traktują, że można psocić, bawić się bezpiecznie. Moja kruszynka była, niestety, bita. Na podniesiony głos reaguje bezruchem, na podniesioną rękę kuli się. Dlatego strasznie muszę uważać na każdy ruch czy słowo. Ale są też piękne chwile. Kiedy malutka pakuje się na łóżko za wszelką cenę (czasem nie może się doczekać, więc wchodzi na złożoną pościel i siedzi na jej szczycie), kiedy budzę się rano i widzę oczki Oliwci wpatrujące się we mnie, a całe łóżko pracuje (tak naprawdę pracuje ogonek Oliwci) i mówi mi na swój sposób "dzień dobry". Kiedy wstaję rano z łóżka a ona błyskawicznie zakopuje się pod kołdrę. Kiedy wracam z pracy a ona szaleje z radości. Kiedy na spacerkach zachodząc mi drogę domaga się pieszczt i drapanie po grzbiecie. Pannica zrobiła się wybredna żywieniowo. W chwili obecnaj na tapecie jest gotowana wątróbka drobiowa z ryżem i warzywami. Kiedy ostatnio ugotowałam jej ryż z mięskiem, skończyło się na tym, że siedziałam przy misce i wybierałam jej mięsko a ona czyniła mi ten zaszczyt i je zjadała. Ryżu, oczywiście, nie ruszyła. Kiedy wracam z pracy z zakupami, suńka koniecznie musi sprawdzić zawartość i wsadzić nosek do każdek siatki i dokładnie wywąchać. Nadal jest wielką pasjonatką "smrodziuchów", wszystkie musi dokładnie obchąwać, wywąchać i ...... Oliwcia jest taka słodka, ze czasem mam ochotę po prostu ją zjeść. pozdrawiam i załączam moc mokrych oliwkowych buziaczków. Quote
Kitka20 Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Ale fajnie się czyta takie wiadomości:loveu: Zobaczysz Oliwcia jeszcze będzie prawdziwą Boksią a my miziamy i przekazujemy buziaczki w te śliczne faflaczki:) Quote
Imbirka Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 magda1975 napisał(a):Witajcie, chciałam Wam donieść, co u Oliwci słychać. Dziewczynka ma się bardzo dobrze, jest najsłodszym bokserem pod słońcem. Niestety, nie udało mi się do końca wydobyć z Oliwci tego prawdziwego boksia. Czasem mam wrażenie, że ona się boi być nim. Tak jakby sądziła, że jak będzie taka spokojna, grzeczna, bezproblemowa, taka niewidzialna, to będzie mogła zostać na zawsze. Staram się jak mogę pokazać jej, że prawdziwy bokserek jest nieznośny, psotny, urwisowaty..... I coraz bardziej mi się to udaje. rozpieszczam Oliwcię, jak tylko mogę, staram się jej pokazać, że życie jest piękne, a boksery są cudowne i uwielbiane z natury. Ona odwdzięcza mi się całą swoją psią miłością. Nadal kiedy wchodzimy do klatka i do domu sunieczka szaleje z radości, chyba w domu czuje się najbezpieczniej. Ale wyciągnę z niej tego boksia, pokażę, że nie wszyscy ludzie są źli, biją i źle traktują, że można psocić, bawić się bezpiecznie. Moja kruszynka była, niestety, bita. Na podniesiony głos reaguje bezruchem, na podniesioną rękę kuli się. Dlatego strasznie muszę uważać na każdy ruch czy słowo. Ale są też piękne chwile. Kiedy malutka pakuje się na łóżko za wszelką cenę (czasem nie może się doczekać, więc wchodzi na złożoną pościel i siedzi na jej szczycie), kiedy budzę się rano i widzę oczki Oliwci wpatrujące się we mnie, a całe łóżko pracuje (tak naprawdę pracuje ogonek Oliwci) i mówi mi na swój sposób "dzień dobry". Kiedy wstaję rano z łóżka a ona błyskawicznie zakopuje się pod kołdrę. Kiedy wracam z pracy a ona szaleje z radości. Kiedy na spacerkach zachodząc mi drogę domaga się pieszczt i drapanie po grzbiecie. Pannica zrobiła się wybredna żywieniowo. W chwili obecnaj na tapecie jest gotowana wątróbka drobiowa z ryżem i warzywami. Kiedy ostatnio ugotowałam jej ryż z mięskiem, skończyło się na tym, że siedziałam przy misce i wybierałam jej mięsko a ona czyniła mi ten zaszczyt i je zjadała. Ryżu, oczywiście, nie ruszyła. Kiedy wracam z pracy z zakupami, suńka koniecznie musi sprawdzić zawartość i wsadzić nosek do każdek siatki i dokładnie wywąchać. Nadal jest wielką pasjonatką "smrodziuchów", wszystkie musi dokładnie obchąwać, wywąchać i ...... Oliwcia jest taka słodka, ze czasem mam ochotę po prostu ją zjeść. pozdrawiam i załączam moc mokrych oliwkowych buziaczków. Magda, cudne wieści:multi::multi::multi::multi::multi: a może jakiś wspólny bokserkowy spacerek? jesteś z Łodzi, chętnie z Imbirem was poznamy Quote
magda1975 Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Imbir1 napisał(a):Magda, cudne wieści:multi::multi::multi::multi::multi: a może jakiś wspólny bokserkowy spacerek? jesteś z Łodzi, chętnie z Imbirem was poznamy Bardzo chętnie wybierzemy się na wspólny spacerek. Oliwcia uwielbia bawić się z innymi boksiami. Quote
Imbirka Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 magda1975 napisał(a):Bardzo chętnie wybierzemy się na wspólny spacerek. Oliwcia uwielbia bawić się z innymi boksiami. w takim razie po powrocie z wakacji się odezwiemy, w piątek wyjeżdżamy, a mam jeszcze mnóstwo spraw do pozałatwiania... Magda, a na jakiej dzielnicy mieszkacie, bo my pod stadionem Widzewa Quote
magda1975 Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Imbir1 napisał(a):w takim razie po powrocie z wakacji się odezwiemy, w piątek wyjeżdżamy, a mam jeszcze mnóstwo spraw do pozałatwiania... Magda, a na jakiej dzielnicy mieszkacie, bo my pod stadionem Widzewa My też. Pewnie się spotkałyśmy, np. w parku. Z Oliwcią bardzo często "parkujemy". Quote
Imbirka Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Skoro tak blisko nas mieszkacie, to może jeszcze przed naszym wyjazdem któregoś dnia wieczorem w parku 3-maja (rozrywkowym)?:lol: Quote
AgaiTheta Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Madzia wieści super, ale jeszcze foteczki pokaż nam pięknej księżniczki :loveu: Quote
magda1975 Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Imbir1 napisał(a):Skoro tak blisko nas mieszkacie, to może jeszcze przed naszym wyjazdem któregoś dnia wieczorem w parku 3-maja (rozrywkowym)?:lol: Z wielką ochotą. Gdzie i kiedy, a z Oliwcią przybędziemy na 100%. Quote
magda1975 Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 AgaiTheta napisał(a):Madzia wieści super, ale jeszcze foteczki pokaż nam pięknej księżniczki :loveu: muszę się tylko naumieć wklejać zdjęcia. Postaram się w tym tygodniu, ale jeszcze muszę wybrać zdjątka. Oliwcia jest tak śliczna i słodka, że będzie bardzo ciężko zdecydować. Quote
Imbirka Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 magda1975 napisał(a):Z wielką ochotą. Gdzie i kiedy, a z Oliwcią przybędziemy na 100%. może w piątek umówimy się o 19-stej przy przejeździe kolejowym na Niciarnianej - Imbir przed podróżą akurat się wybiega:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.