Anula Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Jakoś brak wiadomości o Daisy z Forum Fundacji,kończą się na 6 str,jak Daisy wyjechała. http://www.fundacjagoldenom**********/pomagamy,5/daisy-goldenka-po-wypadku,4018-15.html 1 Quote
wellington Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 [quote name='krakowianka.fr']obie sobie udpusccie takie uwagi poniewaz od samego poczatku szukacie dziury w calym a ja nie musze i nie bede w sposob w jaki wy sie wypowiadacie z wami rozmawiac te wasze (bo moje takie nie sa) uszczypliwe uwagi sa niemile i zupelnie niekonstruktywne i nie wiem tak na prawde dlaczego je piszecie, bo pies z tego jaki mnie sluchy doszly - jest szczesliwy ja sie zobowiazalam do pomocy w zbieraniu pieniedzy na bazarku dla Daisi na wyjazd do Irlandii, do jej somu i sie z tego wywiazalam informacje nt Daisy sa i beda przekazywane przez wlasciciela na Fundacje i czasem tutaj na watek, co wlale nie oznacza ze musi on byc uzupelniany codziennie jak powyzej napisano, Daisy dotarla do swojeo domu, ma sie dobrze, ja nie zamierzam codziennie nikogo meczyc albo przeklejac info z FB albo innych miejsc, bo odpowiedzialna za tego psiaka nie jestem jak info prosto dostane, wkleje, jak nie, to linki sa w tym watku podane, a twoja uwaga wellington nt pw,... powaznie, nawet na nia nie odpowiem, bo czytajac twoje wpsiy na dogo widze ze lubisz wypisywac niesprawdzone i potencjalnie nieprawdziwe (patrz wczesniejsze posty na moj temat....) informacje zamiast sie grzecznie zapytac. tu koncze temat, bo to jest watek DAISY i nie stanie sie wymiana niepowaznych zdan nt mojej osoby - takie sprawy 'zalatwia sie' wlasnie przez pw (patrz regulamin forum) Wiec jesli jest to watek Daisy to mozna oczekiwac odpowiedzi na pytania , ktore zadalam 16.10.2012 : Przeczytalam strone Vagabond Pets , zaznaczam, przy pomocy tlumacza google - wynika z niej ze nieszczesliwy wypadek Daisy zdarzyl sie w Anglii . http://www.vagabond-pets.com/Daisy%20retriever.htm Na forum goldenow nie znalazlam tej informacji ze wypadek mial miejsce w Anglii: http://www.fundacjagoldenom*********...adku,4018.html Czy Daisy byla przewozona z Anglii do Polski na badania, terapie, etc. a potem z Polski do Irlandii ? Quote
krakowianka.fr Posted October 22, 2012 Author Posted October 22, 2012 Wiesci od Daisy sa takie: [FONT=arial]Daisy ma się super. Dogaduje się z resztą psiego stada, jest rozpieszczana. Była już kilka razy u weta na przeglądzie technicznym ;) A co do urazu: [/FONT][FONT=arial]Daisy uległa wypadkowi w Polsce na Górnym Ślasku. Biegła za piłką i po prostu podczas gwałtownego hamowania, jej kręgosłup uległ wypadkowi. Na pets vagabond opis jest po Holendersku (a nawet chyba Flamandzku), ten kawalek o Anglii oznacza ze byla tam tymczasowo z opiekunem, nie jest to dokladne tlumaczenie, slowa sa poprzestawiane, bo ten jezyk troche jak w niemieckim ma czsowniki na koncu zdania...[/FONT] Quote
krakowianka.fr Posted October 22, 2012 Author Posted October 22, 2012 a tu kilka zdjec z nowego domku: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Yasminka Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 krakowianka.fr napisał(a): [FONT=arial] Na pets vagabond opis jest po Holendersku (a nawet chyba Flamandzku), ten kawalek o Anglii oznacza ze byla tam tymczasowo z opiekunem, nie jest to dokladne tlumaczenie, slowa sa poprzestawiane, bo ten jezyk troche jak w niemieckim ma czsowniki na koncu zdania...[/FONT] To też nie do końca tak z tą Anglią. :) Daisy nigdy nie była za granicą. Zaczęło sie od tego, że właściciele Daisy dostali pracę w Anglii i pojechali się tam urządzać. Sunia w tym czasie została pod opieką znajomej. Daisy miała juz wyrobiony paszport i spełnione wszelkie procedury potrzebne do przewozu psa do Anglii. Niestety kiedy zdarzył się ten tragiczny wypadek okazało się, że warunki w wynajmowanym mieszkaniu nie są odpowiednie dla sparaliżowanego psa. Właścicieli nie było stać na leczenie w obcym kraju, dlatego też podjęli tak trudną decyzję o oddaniu psa pod nasza opiekę. A resztę juz znacie :) Quote
wellington Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 Yasminka napisał(a):To też nie do końca tak z tą Anglią. :) Daisy nigdy nie była za granicą. Zaczęło sie od tego, że właściciele Daisy dostali pracę w Anglii i pojechali się tam urządzać. Sunia w tym czasie została pod opieką znajomej. Daisy miała juz wyrobiony paszport i spełnione wszelkie procedury potrzebne do przewozu psa do Anglii. Niestety kiedy zdarzył się ten tragiczny wypadek okazało się, że warunki w wynajmowanym mieszkaniu nie są odpowiednie dla sparaliżowanego psa. Właścicieli nie było stać na leczenie w obcym kraju, dlatego też podjęli tak trudną decyzję o oddaniu psa pod nasza opiekę. A resztę juz znacie :) Dziekuje - teraz wszystko jasne :) ! Wypadek nieszczesny zdarzyl sie wiec w Polsce, i Daisy nigdy w Anglii nie byla, . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.