Anula Posted September 30, 2012 Posted September 30, 2012 Nie bardzo rozumiem te wszystkie Fundacje zachodnie.Zamiast pomagać u siebie w kraju włażą na siłę do polskich schronisk.Czy w swoim kraju nie mają swoich schronisk i niepełnosprawnych psów aby im pomagać? Oby Daisy nie podzieliła losu jak inne psiaki po których wiadomości zaginęły.Można o tym poczytać na wątku psów wywożonych do Niemiec za pośrednictwem właśnie zachodnich Fundacji.Brak umów adopcyjnych,brak adresów gdzie psiaki przebywają,brak wiadomości o danym psie,koszmarne transporty.To wszystko jest totalnym nieporozumieniem na,które my przyzwalamy! Quote
zula131 Posted September 30, 2012 Posted September 30, 2012 [quote name='Ikusia']Ja, po czwartym powrocie z adopcji 5-cio miesięcznego szczeniaka wiem, że może zdarzyć się wszystko. Czy to oznacza, że powinnam nie pomagać zwierzakom więcej, ponieważ "zawiodłam" i sunia wróciła? Zakończyć działalność, przestać płakać i założyć klapki na oczy? [/QUOTE] Przynajmniej wiesz, co z sunią się dzieje, ciągle starasz się jej pomóc i trzymasz rękę na pulsie. Oby o Daisy słuch nie zaginął, tak jak o wielu innych wywiezionych.... Quote
Lilek Posted September 30, 2012 Posted September 30, 2012 Zabawne, że mimo ostrzeżeń ciągle jeszcze wiele osób myśli, że psu wychodzącemu spod jego/ jej opieki z pewnościa się uda. Że te straszne historie wypisywane przez " zeschizowane maniaczki" nie dotyczą z pewnością tego właśnie psiaka.Ja też tak myślałam 3 lata temu tym bardziej, że moje psy wcale nie miały wyruszyć w podróż do Niemiec, a znajdować się w hoteliku, skąd miały iść do adopcji, w Polsce. Oby Daisy się udało. Na szczęście na miejscu jest Emilia, która zaoferowała wizytę przedadopcyjną. Czy jest zgoda na tę wizytę? Quote
Yasminka Posted September 30, 2012 Posted September 30, 2012 Dziękuje za propozycję, ale my na miejscu mamy rodzinę i wielu przyjaciół i możemy liczyć zarówno na wizyty poadopcyjne. Pies będzie pod dobrą opieką bo NIE JEDZIE do obcych ludzi. To jest dom sprawdzony i nie obcy. Za tą adopcję cała odpowiedzialność spoczywa tylko i wyłącznie na mnie, a ja jestem spokojna o losy psa. Daisy nie jest podopieczną żadnej z fundacji i nikt nie wywierał presji co do tej adopcji. Quote
emilia2280 Posted September 30, 2012 Posted September 30, 2012 [quote name='Yasminka']Dziękuje za propozycję, ale my na miejscu mamy rodzinę i wielu przyjaciół i możemy liczyć zarówno na wizyty poadopcyjne. Pies będzie pod dobrą opieką bo NIE JEDZIE do obcych ludzi. To jest dom sprawdzony i nie obcy. Za tą adopcję cała odpowiedzialność spoczywa tylko i wyłącznie na mnie, a ja jestem spokojna o losy psa. Daisy nie jest podopieczną żadnej z fundacji i nikt nie wywierał presji co do tej adopcji.[/QUOTE] ja tam bym swojej rodziny nie slala na wizyty, przyjaciol tez nie. gdzie w tym obiektywizm i rzetelnosc? takie "po znajomosci" to chyba najgorzej wychodzá, jak interesy z rodziná... Quote
Yasminka Posted September 30, 2012 Posted September 30, 2012 Zależy, jakie kto ma doświadczenia ze swoją rodziną i przyjaciółmi. Quote
krakowianka.fr Posted September 30, 2012 Author Posted September 30, 2012 ludzie, Yas oraz inne osoby potwierdzily, ze Daisy jedzie do sprawdzonego domu, ktory zamierza utrzymac kontakt rowniez po adopcji. Nie mozna histeryzowac, wiadomo gdzie pies jedzie, sprawdzi sie rowniez to jak sie pies ma po adopcji. W razie problemu mamy osoby na miejscu aby ja odebrac. Nie mozna tylko negatywnie patrzec na jej wyjazd, przeciez w Polsce nie ma na nia chetnych, tak samo jak nie byl chetnych na psy ktore wzielam ja a tu w Angli tez sa przeciez chore i niepelnosprawne psy.... Quote
krakowianka.fr Posted September 30, 2012 Author Posted September 30, 2012 [quote name='emilia2280']ja tam bym swojej rodziny nie slala na wizyty, przyjaciol tez nie. gdzie w tym obiektywizm i rzetelnosc? takie "po znajomosci" to chyba najgorzej wychodzá, jak interesy z rodziná...[/QUOTE] ja sie z tym nie zgodze, w mojej rodzinie praktycznie wszyscy jestesmy zaangazowani w psie adopcji i raczej zaufam mojej rodzinie, niz komus obcemu ktorego znam (albo nie) tylko z nicku na forum.... ps. to wcale nie oznacza emiolio, ze ci nie ufam, bo jak na poprzedniej stronie napisalam, uwazam, ze dobrze ze sie tu pojawilas, ze moze sie 'przydasz'. nikt nie zna przyszlosci w koncu choc ja zycze Daisy dobrej podrozy i domku. Quote
maksiorek Posted September 30, 2012 Posted September 30, 2012 A może by tak zamienić każde słowo na jeden kilometr do Irlandii?:lol: Quote
krakowianka.fr Posted September 30, 2012 Author Posted September 30, 2012 [quote name='maksiorek']A może by tak zamienić każde słowo na jeden kilometr do Irlandii?:lol:[/QUOTE] ladnie to ujelas ;) Quote
krakowianka.fr Posted October 3, 2012 Author Posted October 3, 2012 Daisy od wczoraj jest w swoim nowym domku!!! Quote
krakowianka.fr Posted October 4, 2012 Author Posted October 4, 2012 i teraz czekamy na wiesci i zdjecia ;) Quote
krakowianka.fr Posted October 9, 2012 Author Posted October 9, 2012 info z FB: [FONT=lucida grande]Jak tylko będą informacje i zdjęcia zamieścimy je w wydarzeniu poświęconym Daisy i w jej wątku na naszym forum, będziemy Was informować! :-)[/FONT] Quote
krakowianka.fr Posted October 11, 2012 Author Posted October 11, 2012 zdj z podrozy: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=479808625372817&set=a.479808582039488.106015.106068946080122&type=1&theater wiecej o Daisy: http://www.fundacjagoldenom**********/pomagamy,5/daisy-goldenka-po-wypadku,4018-15.html Quote
krakowianka.fr Posted October 15, 2012 Author Posted October 15, 2012 mam nadzieje, ze ktos z ktorejs z Fundacji nam tu wejdzie przekazac nowe wiesci od Daisy :) Quote
wellington Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 Przeczytalam strone Vagabond Pets , zaznaczam, przy pomocy tlumacza google - wynika z niej ze nieszczesliwy wypadek Daisy zdarzyl sie w Anglii . http://www.vagabond-pets.com/Daisy%20retriever.htm Na forum goldenow nie znalazlam tej informacji ze wypadek mial miejsce w Anglii: http://www.fundacjagoldenom**********/pomoglismy,25/daisy-goldenka-po-wypadku,4018.html Czy Daisy byla przewozona z Anglii do Polski na badania, terapie, etc. a potem z Polski do Irlandii ? Quote
wellington Posted October 19, 2012 Posted October 19, 2012 [quote name='wellington']Przeczytalam strone Vagabond Pets , zaznaczam, przy pomocy tlumacza google - wynika z niej ze nieszczesliwy wypadek Daisy zdarzyl sie w Anglii . http://www.vagabond-pets.com/Daisy retriever.htm Na forum goldenow nie znalazlam tej informacji ze wypadek mial miejsce w Anglii: http://www.fundacjagoldenom**********/pomoglismy,25/daisy-goldenka-po-wypadku,4018.html Czy Daisy byla przewozona z Anglii do Polski na badania, terapie, etc. a potem z Polski do Irlandii ? Ewidentnie b. trudne pytanie zadalam. Quote
krakowianka.fr Posted October 19, 2012 Author Posted October 19, 2012 proponuje kontakt z osobami z fundacja. ps. ja nie jestem tu do twojej dyspozycji, jak masz do mnie pyt, to mi wyslij pw. Quote
wellington Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 krakowianka.fr napisał(a):proponuje kontakt z osobami z fundacja. ps. ja nie jestem tu do twojej dyspozycji, jak masz do mnie pyt, to mi wyslij pw. Po 1. nie skierowalam pytania konkretnie do Ciebie, wiec daruj sobie uszczypliwe uwagi . Po 2. jestes osoba , ktora otwarla watek, zatem mysle ze dobrze znasz prawdziwa historia Daisy. Po 3. dlaczego mialabym zadawac pytania na pw ? Od czego jest forum i ten watek ? Quote
emilia2280 Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 nie mozna zakladac wátku i prosic o kase a potem tak pisac. przeciez kazdy to moze przeczytac :OO Quote
krakowianka.fr Posted October 21, 2012 Author Posted October 21, 2012 (edited) obie sobie udpusccie takie uwagi poniewaz od samego poczatku szukacie dziury w calym a ja nie musze i nie bede w sposob w jaki wy sie wypowiadacie z wami rozmawiac te wasze (bo moje takie nie sa) uszczypliwe uwagi sa niemile i zupelnie niekonstruktywne i nie wiem tak na prawde dlaczego je piszecie, bo pies z tego jaki mnie sluchy doszly - jest szczesliwy ja na dogomanii dzialam nie po to, aby sie z wami sprzeczac, a po to aby pomagac psom i innym zwierzetom, wiec na takie konwersacje czasu tracic nie bede, jest zdecydowanie za duzo do zrobienia (i rozumiem tez teraz dlaczego wiele osob tu nic nie napisalo, pomimo ze watek odwiedzili) ja sie zobowiazalam do pomocy w zbieraniu pieniedzy na bazarku dla Daisi na wyjazd do Irlandii, do jej somu i sie z tego wywiazalam informacje nt Daisy sa i beda przekazywane przez wlasciciela na Fundacje i czasem tutaj na watek, co wlale nie oznacza ze musi on byc uzupelniany codziennie jak powyzej napisano, Daisy dotarla do swojeo domu, ma sie dobrze, ja nie zamierzam codziennie nikogo meczyc albo przeklejac info z FB albo innych miejsc, bo odpowiedzialna za tego psiaka nie jestem jak info prosto dostane, wkleje, jak nie, to linki sa w tym watku podane, a twoja uwaga wellington nt pw,... powaznie, nawet na nia nie odpowiem, bo czytajac twoje wpsiy na dogo widze ze lubisz wypisywac niesprawdzone i potencjalnie nieprawdziwe (patrz wczesniejsze posty na moj temat....) informacje zamiast sie grzecznie zapytac. tu koncze temat, bo to jest watek DAISY i nie stanie sie wymiana niepowaznych zdan nt mojej osoby - takie sprawy 'zalatwia sie' wlasnie przez pw (patrz regulamin forum) Edited October 21, 2012 by krakowianka.fr Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.