krakowianka.fr Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 (edited) [FONT=arial black]Pomóżmy Daisy pojechać do nowego domu! Bardzo prosimy o wsparcie Kochani, to musi się udać! Środki zebrane do tej pory od ludzi wielkiego serca rozeszły się na diagnozowanie, badania, leki, wózek. Brakuje środków finansowych na podróż Daisy do nowego domu! Musimy dowieść Daisy do półmetka dystansu, tam przejmą ją nowi właściciele. Podróż będzie dość kosztowna, sam przejazd Euro tunelem to kwota ponad 600 zł, a gdzie jeszcze trzy baki paliwa :-( Bardzo nam zależy, żeby Daisy dotarła do celu komfortowo i bezpiecznie, zasługuje na tę pomoc. Wszystkich, którzy mają możliwość prosimy zatem o wsparcie, mamy nadzieję, że wspólnie nam się uda :-) [/FONT][FONT=arial black][/FONT] [FONT=arial black] [/FONT] [FONT=arial black]Uploaded with ImageShack.us [/FONT][FONT=lucida grande]Za pośrednictwem Beaty (z FB) i dziewczy[/FONT][FONT=lucida grande]n z holenderskiej Fundacji Vagabond-Pets Daisy trafiła w serce Marian i zamieszka nieopodal Dublina. W Irlandii Daisy będzie w dalszym ciągu diagnozowana i rehabilitowana. Marian ma spore doświadczenie w opiece nad psem "na kółkach" i już niecierpliwie czeka na przyjazd naszej Stokrotki :-) Ewa (DT) ma sporo pracy, szykuje już Daisy do drogi, a podróż będzie niebagatelna, przed sunią dwa tysiące kilometrów. Z Wrocławia Daisy pojedzie do Folkestone w Anglii, tam czekać będzie nowy Pan i ruszą w dalszą drogę do Dublina.[/FONT] Edited September 27, 2012 by krakowianka.fr Quote
krakowianka.fr Posted September 27, 2012 Author Posted September 27, 2012 wydarzenie na FB https://www.facebook.com/FundacjaAUREA/posts/203397683125888?ref=notif¬if_t=share_reply Quote
iwoniam Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 no to wyruszyliśmy, ale daleko jeszcze do celu.. Quote
Isiak Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 Zapisuję sobie wątek i lecę na bazarek kilometrowy :) Quote
emilia2280 Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 kto sprawdzal ten dom? Zanim pojedziecie w taká podróz polecam sié do wnikliwej kontroli domu. Quote
wellington Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 To juz drugi raz ze krakowianka.fr proponuje tak ot, bez zastanowienia sie, wywoz psa za granice. (Poprzednio pies mial byc dostarczony/podrzucony komus w Niemczech przy okazji jazdy do Anglii, z tego co pamietam. Komus, zupelnie obcemu, podkreslam). Dziwna , wrecz zaskakujaca jest rekomendacja i slepa wiara ze strony krakowianki.fr w organizacje vagabond-pets, znanych handlarzy holenderskich, dzialajacych w Opolu i w Tom. Maz.... Czyzby weszla z nimi w wspolprace ? Emilio, dobrze ze jestes na miejscu i mozesz sprawdzic ten dom w Dublinie. Gdyby nie bylo Emilii do sprawdzenia domu to co ? Daisy pojechalaby do Dublina bo krakowianka.fr wierzy handlarzom na krzywy ryj czy jak ? Quote
Lilek Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 Cóż za ekscytująca perspektywa taki wyjazd do Dublin. Tyle, że nie w przypadku niesprawnego psiaka. Krakowianko, sprawdziłaś dom? Znasz tych ludzi?Fakt, że ktoś wyjedzie po psiaka, jest, oczywiście, chwalebny, ale to jeszcze nie wszystko. Na miłość boską, ludzie, nie wierzcie tak bezmyślnie w to, że za granica jest super. To nie żaden przytyk do potencjalnych nowych ludzi psiaka, bo moga się okazac naprawde wspaniali i odpowiedzialni, ale co, jeżeli nie? Weźmiesz na siebie nieszczęście tego psa, Krakowianko? Quote
wellington Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 [quote name='emilia2280']kto sprawdzal ten dom? Zanim pojedziecie w taká podróz polecam sié do wnikliwej kontroli domu.[/QUOTE] Jestem ciekawa czy dostaniesz poprawne dane adresowe, telef. etc... Quote
krakowianka.fr Posted September 28, 2012 Author Posted September 28, 2012 (edited) [quote name='emilia2280']kto sprawdzal ten dom? Zanim pojedziecie w taká podróz polecam sié do wnikliwej kontroli domu. [quote name='wellington']To juz drugi raz ze krakowianka.fr proponuje tak ot, bez zastanowienia sie, wywoz psa za granice. (Poprzednio pies mial byc dostarczony/podrzucony komus w Niemczech przy okazji jazdy do Anglii, z tego co pamietam. Komus, zupelnie obcemu, podkreslam). Dziwna , wrecz zaskakujaca jest rekomendacja i slepa wiara ze strony krakowianki.fr w organizacje vagabond-pets, znanych handlarzy holenderskich, dzialajacych w Opolu i w Tom. Maz.... Czyzby weszla z nimi w wspolprace ? Emilio, dobrze ze jestes na miejscu i mozesz sprawdzic ten dom w Dublinie. Gdyby nie bylo Emilii do sprawdzenia domu to co ? Daisy pojechalaby do Dublina bo krakowianka.fr wierzy handlarzom na krzywy ryj czy jak ? [quote name='Lilek']Cóż za ekscytująca perspektywa taki wyjazd do Dublin. Tyle, że nie w przypadku niesprawnego psiaka. Krakowianko, sprawdziłaś dom? Znasz tych ludzi?Fakt, że ktoś wyjedzie po psiaka, jest, oczywiście, chwalebny, ale to jeszcze nie wszystko. Na miłość boską, ludzie, nie wierzcie tak bezmyślnie w to, że za granica jest super. To nie żaden przytyk do potencjalnych nowych ludzi psiaka, bo moga się okazac naprawde wspaniali i odpowiedzialni, ale co, jeżeli nie? Weźmiesz na siebie nieszczęście tego psa, Krakowianko? [quote name='wellington']Jestem ciekawa czy dostaniesz poprawne dane adresowe, telef. etc... bardzo mi przykro czytac takie posty... wellington, Lilek, zamiast wypisywac takie obelgi w moja strone, powinnyscie sie ze mna skontaktowac i zapytac co i jak. bo co psow branych z granice, Ada oraz Lena pojechaly do mnie (moge wam podeslac watki, bo widze ze obcykane w mojej osobie jednak nie jestescie a oba psy to byly przypadki zupelnie nieadopcyjne) I to ja odebralam Ade sama we Francji, przywiozla ja tam moja siostra a Lene druga siostra i szwagier ktorych dowiozla osoba z dogomanii do Belgii. a co do Daisy, zajmuje sie nia Fundacja o ktorej mowa w poscie nr 1 a nie ja za to pomoglabym jesli bylaby taka potrzeba, owszem bo od zawsze pomagam zwierzetom wiec prosze mi nie robic jakichs wpisow i obelg na dogomanii, bo ja psom pomagam i tu i na FB i wielu innych miejscach. a takie posty tylko ludzi od dogomanii oddalaja i sie wcale nie dziwie temu.... [FONT=arial] emilia2280 - jesli pozwolisz zapisze sobie twoj post, bo moze faktycznie sie przyda i cos sie konkretnego pomozesz.[/FONT] ps. ciekawe ktora z was ma psa na wozku u siebie....? Edited September 28, 2012 by krakowianka.fr Quote
missiaa Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 smutno czytać o krakowiance takie zarzuty. Pomaga psiakom jak może, a Wy do niej w taki sposób. Przecież można zapytać na spokojnie, a wy tak razem nagle hurtem na nią, takim "tonem":( Ręce opadają jaki tu brak kultury :( Quote
wellington Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 [quote name='krakowianka.fr'][FONT=arial black]Pomóżmy Daisy pojechać do nowego domu! Bardzo prosimy o wsparcie Kochani, to musi się udać! Środki zebrane do tej pory od ludzi wielkiego serca rozeszły się na diagnozowanie, badania, leki, wózek. Brakuje środków finansowych na podróż Daisy do nowego domu! Musimy dowieść Daisy do półmetka dystansu, tam przejmą ją nowi właściciele. Podróż będzie dość kosztowna, sam przejazd Euro tunelem to kwota ponad 600 zł, a gdzie jeszcze trzy baki paliwa :-( Bardzo nam zależy, żeby Daisy dotarła do celu komfortowo i bezpiecznie, zasługuje na tę pomoc. Wszystkich, którzy mają możliwość prosimy zatem o wsparcie, mamy nadzieję, że wspólnie nam się uda :-) [/FONT][FONT=arial black][/FONT] [FONT=arial black] [/FONT] [FONT=arial black]Uploaded with ImageShack.us [/FONT][FONT=lucida grande]Za pośrednictwem Beaty (z FB) i dziewczy[/FONT][FONT=lucida grande]n z holenderskiej Fundacji Vagabond-Pets Daisy trafiła w serce Marian i zamieszka nieopodal Dublina. W Irlandii Daisy będzie w dalszym ciągu diagnozowana i rehabilitowana. Marian ma spore doświadczenie w opiece nad psem "na kółkach" i już niecierpliwie czeka na przyjazd naszej Stokrotki :-) Ewa (DT) ma sporo pracy, szykuje już Daisy do drogi, a podróż będzie niebagatelna, przed sunią dwa tysiące kilometrów. Z Wrocławia Daisy pojedzie do Folkestone w Anglii, tam czekać będzie nowy Pan i ruszą w dalszą drogę do Dublina.[/FONT] Ewidentnie prosisz o wsparcie dla przedsiewziecia handlarzy, bo jak inaczej interpretowac ten post ? Quote
krakowianka.fr Posted September 28, 2012 Author Posted September 28, 2012 ja nawet na to odpowiadac nie bede.... Quote
Justyna Lipicka Posted September 29, 2012 Posted September 29, 2012 tak na zdrowy rozsądek!! po co "handlarzom" (wg opini wellington) niepełnosprawny pies??!! I ludzie, czytajcie ze zrozumieniem, krakowianka.fr tylko tu wstawia prośbę, adopcją psa zajmuje się nie ona tylko Fundacja AUREA, najpierw przeczytajcie wszystko a później bluźnijcie! Quote
Ikusia Posted September 29, 2012 Posted September 29, 2012 Krakowianko, nie przejmuj się niepoważnymi wpisami. Ja, Ty, My - wiemy swoje. Z pełnym zaufaniem do Ciebie i nadzieją na powodzenie transportu i dobre życie dziewczynki wspieram akcję. A gdyby się nie udało cokolwiek jakimś cudem, to pytanie do nastawionych "inaczej": czy nigdy nie miałyście wpadki? Złych doświadczeń? Niepowodzenia czy potknięcia? Pecha? JAKIE WY JESTEŚCIE WSPANIAŁE I SZCZĘŚLIWE!!!! GRATULUJĘ WAM!!! Ja, po czwartym powrocie z adopcji 5-cio miesięcznego szczeniaka wiem, że może zdarzyć się wszystko. Czy to oznacza, że powinnam nie pomagać zwierzakom więcej, ponieważ "zawiodłam" i sunia wróciła? Zakończyć działalność, przestać płakać i założyć klapki na oczy? Wiecie co? Nie odpowiadajcie na moje pytania, proszę. Sama już znalazłam odpowiedź, w sercu....A Wasze zdanie jej nie zmieni! Quote
Lilek Posted September 29, 2012 Posted September 29, 2012 Ikusia, właśnie dlatego, że miałam wpadkę, jak to określiłas, a dotyczy to moich własnych psów powierzonych do adopcji, tak bardzo niepokoją mnie wywozy za granice kraju. Masz rację, zawsze wszystko się może zdarzyć, ale przynajmniej kiedy próbowałaś sprawdzić dom, poznałaś ludzi i miejsce, gdzie będzie przebywał psiak, to wiesz chociaż, skąd można go odebrać w przypadku niepowodzenia. Ja zaufałam o jeden raz za dużo. I to osobie znanej tu, na dogo jako psi anioł. Chciałam poprawić los swoich zwierząt, bo u nas było ich zbyt wiele.Szacowny psi anioł wysłął moje psy do "dobrego dt"- schroniska w Świnoujściu, skąd bez mojej wiedzy i zezwolenia zostały wysłane do Niemiec i ślad po nich zaginął. Szukam ich do dziś. Czy dziwisz się, że każda taka sytuacja budzi niepokój? Nikt nie obrzuca Krakowianki obelgami. Pytanie tylko brzmi, czy znani są ludzie, którzy mają dać psiakowi dom? Czy dom ten został sprawdzony?Czy zostaną podpisane stosowne umowy obwarowujące prawa tego psa i prawo dotychczasowych opiekunów do odebrania zwierzącia, jeśli coś w postępowaniu nowych ludzi będzie budzić wątpliwości? Czy będzie kontakt z nową rodziną Daisy i to kontakt wiarygodny, poparty zdjęciami? Jeśli tak, to dobrze, bo wszędzie są wspaniali, wrażliwi ludzie. Jeśli nie, to niepokój jest jak najbardziej uzasadniony. Quote
emilia2280 Posted September 29, 2012 Posted September 29, 2012 Pomijajác ze PO CO ktos chcialby pomagac handlarzom, to jesli sá na tyle uczciwi ze pies ma jechac po lepsze zycie - nie bédá chyba robic problemów i chétnie zgodzá sié na mojá wizyté w potencjalnym domu? W irlandii dziesiátki tysiécy psów rocznie usypia sié na koszt podatników, 5 dni w miejskim puncie przetrzyman, i wio - rasowe czy nie. Kryzys jak jasna cholera, poza Grecjá i Islandiá najgorzej w Unii walnélo wlasnie w Irlandczyków/ Piszczá, tracá pracé, domy, naprawd zeby ktos teraz chcial brac zwierzaki z zagranicy, to sama odradzalabym bo na miejscu wlasciciele porzucajá swoje psy, koty i ... kuce :O Ale powiedzmy ze ktos chce psa na wózku z Polski, znalazl posredników Holendrów. Na pewno zwracajá koszty takiej akcji, ale kto im sié przyjrzal czy móiá prawdé? oby tak bylo, ale to za daleko zeby potem psa odbierac w razie draki. A jak nie dadzá rady? Pies sié nie zaaklimatyzuje, zachoruje powaznie? 2 dni temu placilam za zwykly rentgen kosci mojej suni. ..250 euro. kogo stac na leczenie zwierzát które idzie w tysiáce? Quote
Yasminka Posted September 29, 2012 Posted September 29, 2012 Witam wszystkich Jestem DT dla Daisy. Jest u mnie od 6 tygodni. Fundacja Aurea wspiera nas finansowo w opiece nad sunią a Fundacja Vagabond-Pets pomogła nam znaleźć dom stały dla Daisy. Dziewczymy umieściły ją na swojej stronie i pośredniczyły w szukaniu domu. Obie Fundacje były dla mnie wielkim wsparciem. Daisy nie jedzie do Dublina "ponieważ uważam że jest tam raj", jak napisała któraś z Was. Jedzie tam ponieważ w Polsce chętni na psa na wózku występuja sporadycznie. Bardzo przywiązaliśmy sie do Daisy i jej późniejsze losy nie są mi obojętne. Możecie być pewne, że nie posłałabym jej w nieznane. Ponad to jestem w stałym kontakcie z rodziną pretendującą na DS dla suni. Krakowianka jest zupełnie obcą osobą dla mnie i nie ma nic wspólnego z adopcją Daisy. Dziewczyna chciała pomóc rozsyłając prośbę o wsparcie finansowe na podróż dla Daisy. Poniedziałek jest bardzo blisko a pieniędzy wciąż za mało, o wiele za mało... Więc serdecznie dziękuję Krakowiance za pomoc w rozsyłaniu info. :) Bardzo Was proszę, abyście sięgały do źródła, zanim zaczniecie rzucać bezpodstawne oskarżenia. Nazywanie organizacji "handlarzami psów" jest pomówieniem. Tym bardziej, że dziewczyny wcale nie musiały zajmować się tą sprawą bo maja masę własnych podopiecznych. Wszystkim Darczyńcom składam ogromne podziękowania, bo dzięki Wam Daisy mogła przejść potrzebne badania i dostała piękny nowy wózek. Natomiast wszystkich szukających niepotrzebnie sensacji, bardzo proszę o skierowanie swojej energii na pomoc zwierzętom. Wiele dobrego może z tego wyniknąć. Pies jest bezpieczny i jedzie w bezpieczne miejsce skąd będą zdawane relacje z jej codziennego życia. Pozdrawiam Yas Quote
krakowianka.fr Posted September 29, 2012 Author Posted September 29, 2012 [FONT=tahoma]dziekuje Yas za przybycie i napisannie powyzszego ja w miedzy czasie skontaktowalam sie z Fundacja aby wyjasnic to i owo, i jest pomyslnie, kontakt pomiedzy toba i orzyszlym DS zostal mi potwierdzony a co do sprawdzenia domku (teraz/pozniej) przez emilia2280 nie sadze aby to byl problem..[/FONT][FONT=tahoma] [/FONT] Quote
Yasminka Posted September 29, 2012 Posted September 29, 2012 Tutaj macie kilka artykułów na temat holenderskiej fundacji: http://opole.gazeta.pl/opole/1,35114,12402742,Zagraniczni_wolontariusze_opanowali_schronisko__Co.html[FONT=arial] [/FONT] http://www.pies.pl/pomoc-bez-kolcow-w-krainie-tulipanow_n3336.html[FONT=arial] [/FONT] http://wyborcza.pl/1,87648,12560871,400_mil_do_nieba.html? To tylko nieliczne, z tych, które można znaleźć w necie. Quote
wellington Posted September 29, 2012 Posted September 29, 2012 (edited) [quote name='Justyna Lipicka']tak na zdrowy rozsądek!! po co "handlarzom" (wg opini wellington) niepełnosprawny pies??!! Ewidentnie nie masz zielonego pojecia o tym w jakich celach wykorzystywane sa wlasnie niepelnosprawne psy. Zapoznaj sie wpierw z faktami (na dogo jest xxxxx watkow) ! A powtorze raz jeszcze : Vagabond Pets to zwyczajni handlarze psim i kocim towarem. Nie jest to zadnym pomowieniem. I na KAZDYM, ktory z taka holota sie zadaje lub jest z nimi kojarzony , zostaje smierdzacy slad nie do wymazania :angryy: Edited September 29, 2012 by wellington Quote
maksiorek Posted September 29, 2012 Posted September 29, 2012 Czy mogę prosić o te linki, bo rozumiem że to zarzut pod adresem holenderskiej Fundacji i że to ona wykorzystuje niepełnosprawne psy? Quote
krakowianka.fr Posted September 29, 2012 Author Posted September 29, 2012 [quote name='Yasminka']Tutaj macie kilka artykułów na temat holenderskiej fundacji: http://opole.gazeta.pl/opole/1,35114,12402742,Zagraniczni_wolontariusze_opanowali_schronisko__Co.html http://www.pies.pl/pomoc-bez-kolcow-w-krainie-tulipanow_n3336.html http://wyborcza.pl/1,87648,12560871,400_mil_do_nieba.html? To tylko nieliczne, z tych, które można znaleźć w necie. kawalek jednego z art: "Niespodzianka w parku dla psów [FONT=georgia]Gdy Holendrzy po raz pierwszy przyjechali do Opola, by zabrać psy, członkowie Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami bili na alarm: na pewno zabierają psy do laboratoriów, by robić na nich eksperymenty.[/FONT] [FONT=georgia]Ellen nie chce tego nawet komentować. Zaprasza na stronę internetową swej fundacji. Każdy, kto ma wątpliwości, co dzieje się z psiakami wywożonymi z Polski, znajdzie tam wszystkie informacje o każdym z nich. Gdzie trafił, kiedy i do kogo, poza tym zdjęcia: jak mu się mieszka, plus relacje nowych opiekunów. [/FONT] [FONT=georgia] Więcej... http://wyborcza.pl/1,87648,12560871,400_mil_do_nieba.html?as=2#ixzz27tTJ2pkh"[/FONT] Quote
krakowianka.fr Posted September 29, 2012 Author Posted September 29, 2012 (edited) [quote name='maksiorek']Czy mogę prosić o te linki, bo rozumiem że to zarzut pod adresem holenderskiej Fundacji i że to ona wykorzystuje niepełnosprawne psy? i ja poprosze o lnki oraz dowody na to ze ta Fundacja jest zla itd. dopiero potem zaczne dyskutowac, bo ja nie obrazam ludzi bez powodow... najgorsze jest to, ze NAWET gdyby cos bylo nie tak, to ton jakiego uzywa wellington (ktora nie wiem kim mysli ze jest....) odrzuca potencjalne osoby, ktore moglyby domy posprawdzac i pomoc. jesli ja pare lat temu zobaczylabym taki watek i takie oskarzenia, tez bym tu nie wchodzila, bo po co sie klocic, jest tak duzo pracy do zrobieniea a te zarzuty do mnie...no nic, powiem tyle - ta zagranica (i tu pisze o MNIE) byla dla Ady a jest teraz dla Leny blogoslawienstwem ps. znalazlam takie cos na dogo: http://www.dogomania.pl/forum/threads/214904-List-do-premiera-RP-w-sprawie-odwoł-Głów-Lek-Wet-oraz-wywózek-psów-do-Niemiec?p=19737072#post19737072 juz tam mnie sklasyfikowano, niezle.... ale coz - niektorzy tylko tak potrafia. tu koncze temat zarzutow, od teraz albo poprosze o fakty i dowody na to, albo prosze bez obelg... Edited September 29, 2012 by krakowianka.fr uzup Quote
krakowianka.fr Posted September 29, 2012 Author Posted September 29, 2012 Fundacja - opisane wydarzenie na temat Daisy http://www.vagabond-pets.com/Daisy%20retriever.htm Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.