Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 456
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wykupiłam najtańszy pakiet kolejnych ogłoszeń dla Strzałki,bo nie miałam na większy,czekam na dom dla niej.Później będe zmuszona ja uśpić.Rozmawiałam juz w tej sprawie mam zwrócic się na pismie do Inspektora weterynarii(o zgodę ).Nie zrobiłam jeszcz etego,bo licze "na cud",dom,albo sponsora jaki jej karmę zagwarantuje-wtedy będe ja tymczasować.Nie mam nawet za co jej utrzymać o czym już pisałam miesiąc temuRobię to kosztem moich zwierząt własnych.Szkoda mi jej ,bo to fajny psiak,potrzebuje czasu.Niestety w schronisku nie przeżyje.Dlatego ja na pewno nie oddam jej do schroniska i nie pozwolę jej męczyć.Wiem,że zaraz będzie "lincz"jaka to ja zła jestem,ale jakie mam perspektywy?żadnych.Nie pracuje,nie zarabiam,nie stać mnie na hotel dla Strzałki.Ona słucha tylko mnie,na resztę warczy.Nie było mnie w domu,zrobiła sajgon,załatwiała się w domu,smierdzi nadal pokój w jakim siedziała,bo zdjęła sobie obroze i nie dała opiekunce załozyć i wyjść z nia na dwór.Jestem wykończona.Jeszcze myśle"co jutro dam jeść"...Nasz pies musi wychodzic na dwór ,żeby ona mogła chwile pochodzic bezpiecznie w domu,a jest zimno,zaraz podłapie pęcherz i kolejne wydatki "na kredyt".
Nie jest mi łatwo to pisać,mam wyrzuty sumienia,ze ja w ogóle wzięłam i juz wyrzuty sumienia,ze się do niej przyzwyczaiłam i musze podjac decyzje jakiej tez będę żałowała.W jej sprawie miałam 1 telefon i tez skwitowany"dla córki psa chcę".I tyle...
Po tym co widzę otwieram oczy na to co ludzie robia z niechcianymi zwierzętami.I juz jestem w stanie zrozumiec ,że sa sytuacje-beznadzieja...i ludzie wyrzucaja zwierzaki do lasu daleko tak,zeby nie wrócił...a wtedy jakis człowiek zgarnia psa z ulicy i się lokum dla niego znajduje...albo zostaje zabity na drodze.Sama zgarniałam zwierzaki z ulic,ale teraz na prawdę nie mam za co ich zgarniać,bo nie jestem w stanie dac im nawet przyzwoitego jedzenia.Strzałka ryżu z tańszą puszka nie chce jeść,dostała dzisiaj kocią karmę..z większymi granulkami...Trudno...ma jeść co jest...
Nie chciałam wogóle tyu pisac,ale nie chcę,żeby ktos pomyslałam,że Was ignoruje,wiec pisze co czuję.I jestem zła,zła na siebie,ze kolejny raz sama się wpierniczyłam w ten"nocnik":roll:

Posted

Mogę jej wykupić pakiet 90 ogłoszeń na bazarku CatAngel. Tylko gdzie znajdę tekst do ogłoszęń i fotki. Jest to gdzieś na wątku "w pigułce"?

Posted

AlfaLS napisał(a):
Mogę jej wykupić pakiet 90 ogłoszeń na bazarku CatAngel. Tylko gdzie znajdę tekst do ogłoszęń i fotki. Jest to gdzieś na wątku "w pigułce"?


już wykupiłam pakiet u Gosi(Cat Angel) i zapłaciłam za pakiet ,co napisałam wyżej...dzięki
Częsc juz jest aktywowanych,na część czekam,linki wstawię jak dostane wszystkie...

Posted

bozenazwisniewa napisał(a):
już wykupiłam pakiet u Gosi(Cat Angel) i zapłaciłam za pakiet ,co napisałam wyżej...dzięki
Częsc juz jest aktywowanych,na część czekam,linki wstawię jak dostane wszystkie...

To trzymam mocno kciuki żeby wreszcie był odpowiedni telefon :thumbs:.

Posted

Mogę Ci przelać parę groszy na karmę. Szkoda suni i Twoich nerwów. Ale biorąc ją zachowałaś się jak dobrego i porządnego człowieka przystoi. W sumie uratowałaś 4 sunie, dla 3. znalazłaś DS w krótkim czasie.To naprawdę bardzo dużo.
Sunia wymaga trochę twardszej ręki ,bo z takimi manierami ciężko będzie ją wyadoptować. Wiem ,że łatwiej pisać niż zrobić.

Posted

Poker napisał(a):
Mogę Ci przelać parę groszy na karmę. Szkoda suni i Twoich nerwów. Ale biorąc ją zachowałaś się jak dobrego i porządnego człowieka przystoi. W sumie uratowałaś 4 sunie, dla 3. znalazłaś DS w krótkim czasie.To naprawdę bardzo dużo.
Sunia wymaga trochę twardszej ręki ,bo z takimi manierami ciężko będzie ją wyadoptować. Wiem ,że łatwiej pisać niż zrobić.


Poker dziękuję
Dzisiaj odwaliła mi takie przedstawienie na ulicy,ze się wnerwiłam i nakrzyczałam na nia.Szła prawie na brzuchu ,łypała po bokach co się dzieje.Wysikała sie i widziałam,ze się kreci na kupę.Więc łaziłam 40minut tak i z powrotem w tych miejscach,gdzie najchetniej robi.Na moje"no ,rób w końcu",się chciała wyszarpac,wiec napręzyłam smycz(nie ściagałam jej).Zaczeła piszczec i się kłaść.Na moje"co ty robisz"zaczeła skomlec jakbym jej krzywde robiła.PÓł drogi odbiegała i sie "spinała"na smyczy i od razu"lament".Do domu tez wchodziła,żeby kazdy słyszał jaka to jej krzywde zrobiłam.No myślałam,że szlag mnie trafi.Ona się własnego cienia boi tylko do dzieci startuje z warczeniem:shake: Zawsze jest takim "wypłoszem',ale nie do mnie..dzisiaj to przesadziła.Nigdy jej nie uderzyłam,nie szarpałam,a tu taki cyrk odwaliła jakbym ja gdzies tłukła,czy "gryzła".
Ja naprawde nie wiem kto ja adoptuje,jak ona dla mnie takie cyrki odstawia,a juz chciałam ją wczoraj puścić trochę ze smyczy...Zaraz by pewnie nawiała na stare śmieci:roll:Szkoda mi jej,wychodze z nia nawet w nocy na dwór,ale widze,że nie chce "prosic",to ja sie wstrzelam kiedy "pani"Strzałka chce na dwór,a jaksię nie uda mi wstrzelic to robi sobie w domu:mad:

Posted

Może ona by się lepiej nadawała do życia na podwórku. Czy ona u sąsiada mieszkała w domu czy na zewnątrz? Ona jest u Ciebie ciut dłużej niż Kredka u nas. Kredka też jest wypłoszem.Są postępy na spacerze i w stosunku do mnie ,ale poza tym to jeszcze ciągle dzicz. Jedna sunia prawie 5 miesięcy u nas się cywilizowała. DZiękuję oznacz tak czy nie ?

Posted

Poker napisał(a):
Może ona by się lepiej nadawała do życia na podwórku. Czy ona u sąsiada mieszkała w domu czy na zewnątrz? Ona jest u Ciebie ciut dłużej niż Kredka u nas. Kredka też jest wypłoszem.Są postępy na spacerze i w stosunku do mnie ,ale poza tym to jeszcze ciągle dzicz. Jedna sunia prawie 5 miesięcy u nas się cywilizowała. DZiękuję oznacz tak czy nie ?


Dziękuję oznacza tak:oops:
Strzałka mieszkała na podwórku,ale nocowała w stodole.U nas nie mam mozliwości jej tak trzymac.Poza tym ona na podwórku strasznie marznie.Idziemy na dwór jak jeszcze mrozów nie było i sie trzesła...Ona powinna być w domu.Dla mnie jest finansowo ciezko kolejna mordke wyzywic.Kami jest stara,zaczyna mi siadac na stawy.Musi jeść kalorycznie,bo na podwórku mieszka.Maz powiedział,ze jakby odeszła to "kundla"można zostawić,już zażegnania kwestia wyrzucenia jej na dwór,tyle co dalej.Rano jej nieźle odwaliło,wyglada na to,ze się sypiacego sniegu wystraszyła..nie wiem..ja tam nic strasznego nie widziałam wokół...No,potem wróciła do domu i nasikała w pokoju:roll:...ale nic...
Teraz jest grzeczna ,cale popołudnie jest w sypialni,albo przychopdzi do salonu,za mna.Jak do niej mówie to jakby się wstydziła,schyla głowe i łapke na głowe zarzuca chowając oczka...
W tym tygodniu wydałam juz 400zł na weterynarza...Kolejny dług za dzisiaj(2 zabiegi miałam)-ok250-300zł do uregulowania"jak bede miała" i tak mnie to zdołowało,bo nie ma z czego.Walcze o te moje koty białaczkowe,w Sylwestra umarł mi kolejny kot-Filek-niewydolność nerek:roll:.Padaczkwy ,niewidomy kot dwa silne ataki miał,poobijał się ,rozwalił paszczę,bo zleciał z parapetu.Trzeba było wezwać lekarza do domu.Pani obejrzała tez "z boku"Strzałkę,powiedziała,ze "fajna sunia",taka malutka,na zdjęciach wyglada na wielka.Ona jest na prawde mała,taka do pół łydki.Szukam jej madrego domu,gdyby nie finanse bym ja u siebie zostawiła,zeby juz jej "nie dobijać"psychicznie...Czasami tak robiłam i po 2 latach ktos sie w psie zakochał i niby juz "nasz"jechał do swojego domu...Robi jest wyjatkiem,tyle lat z nami jest,więc on zostal juz na amen...

Posted

Może to i brutalne będzie ,ale czy ratowanie zwierzaka , które i tak za chwilę odejdzie ma sens? Czy on jest szczęśliwym zwierzaczkiem?
Postaram sie wspomóc Strzałkę finansowo.Ile kosztuje miesięcznie jej utrzymanie? Tak pi razy drzwi.

Posted

Poker napisał(a):
Może to i brutalne będzie ,ale czy ratowanie zwierzaka , które i tak za chwilę odejdzie ma sens? Czy on jest szczęśliwym zwierzaczkiem?
Postaram sie wspomóc Strzałkę finansowo.Ile kosztuje miesięcznie jej utrzymanie? Tak pi razy drzwi.


Poker nie wiem czy odejdzie tak za chwilę:roll:Koty dostały kilka lat życia od "rozpoznania",a niektóre kilka miesięcy.Nie należę do ludzi jacy lecza zwierzaka "na siłę",ponad to co można zrobic.Jesli zaczynam leczenie i widze poprawe to leczymy i kochamy do czasu,az stracimy nadzieje.Czesto jest tak,że mają kryzysy,ale potem odbijaja i mamy znowu dobry czas.Nie zawsze warto się spieszyć z podjęciem decyzji o eutanazji...bo to nieodwracalna decyzja...Trudno jest pożegnac przyjaciela jaki patrzy ci w oczy i błaga o kolejny dzień.Wiem już kiedy trzeba sie pożegnać,znam moje zwierzaki i dopóki nie cierpią bede o nie walczyła .Musza dostawac bdb karmę i dostają,czasem "na kredyt"musze kupić,ale kupuję.No tak juz jest,ze trzeba sie liczyc z wydatkami biorac zwierzaki,ale jak człowiek ma prace zarobkowa to nie mysli,ze pewnego dnia ja straci :oops:.90%MOICH ZWIERZAKÓW to starsze towarzystwo powyzej 8lat-18lat.Życ wiecznie nie będą...to wiem...Kiedy straciłam prace przyszlo mi do głowy,zeby oddać choc te które sie uda,ale co z moim przekonaniem,ze "zwierze nie jest rzecza,ze przyjaciół się nie oddaje"?i tak to własnie jest.Ja ciagle mam nadzieje,że niebawem znowu będe niezależna finansowo...Mam koleżanke jaka nas wspiera (kociarstwo)-ona tez mnie odwiodła od tego "głupiego pomysłu"oddania moich zwierzaków...za co jestem b.wdzięczna...Co jakis czas ktos nam grosz wrzuci "pomocowy"na konto.Kupie co trzeba,wstawię paragon,no wizyty u weta,rachunki,podziękowania.I tak jakos to sie "ciagnie"od roku:oops:

Posted

Dzisiaj dostałam telefon z zapytaniem o Strzałke.Pan z ogłoszenia w prasie lokalnej.Jest z Siedlec,wiem mniej więcej gdzie mieszka.Juz uzgodniłam wizyte PA.Wilga 2006 sprawdzi dom i poda mi w tygodniu swoje zdanie,jakie b.szanuję.Zobaczymy.Pan ma wymóg żeby Strzałka nie niszczyła rzeczy w domu jak go nie ma,ale tego to ja nie zagwarantuje.U mnie raz kabel od konwektora przegryzła,ale poza tym nie niszczy nic.Mam nadzieję,że znajdzie swój domek.Może to durnowato zabrzmi,ale wczoraj tak się modliłam o dom dla Strzałki TEN dom taki jaki jakiego szukam i dzisiaj rano telefon.I bez dzieci...no nic,nie będe się "nakręcać",cieszyć z góry,ani psa wieźć "na próbę",dom się sprawdzi i potem sie okaże co dalej.

Posted

Oby to był ten dom. Tylko jak zacznie im siurać koopać po kątach , to mogą się wkurzyć.A moze jak będzie sama czyli bez innych zwierząt , to sie zmieni.
Ja miewałam tymczaski , które do ostatniej chwili przed adopcją potrafiły nalac w salonie ,a w DS jak ręką uciął , ani razu się nie zdarzyło. Oby i Strzałka tak miała.

Posted

[quote name='Poker']Oby to był ten dom. Tylko jak zacznie im siurać koopać po kątach , to mogą się wkurzyć.A moze jak będzie sama czyli bez innych zwierząt , to sie zmieni.
Ja miewałam tymczaski , które do ostatniej chwili przed adopcją potrafiły nalac w salonie ,a w DS jak ręką uciął , ani razu się nie zdarzyło. Oby i Strzałka tak miała.

Ja Panu powiedzialam,że potrafi niestety nie dotrzymac nim wyjdzie,ale raczej w 99%załatwia się na podwórku,w domu rzadko,coraz rzadziejPytałam,czy moze z nia wychodzic na dwór na spacery ze 3 razy ,to jest takie w miare wystarczające.Rano i wieczorem chodzimy dłuzej,wtedy się dobrze załatwia.Powiedział,ze tak..dlatego wysłałam prośbę o wizyte PA,bo ja bym nawet dzisiaj pojechała,ale walcze z grypa i nie dam rady nigdzie jechać.
No,ne wiem jak ona się będzie zachowywała u niego,ale jesli pan będzie ja miał na wyłacznosc i troche czasu razem będa spedzac to bedzie dobrze,nie bedzie sie nudziła,poczuje sie bezpieczna.Ja nawet sie spytałam,czy"Pan będzie miał za co sunie utrzymac",no był zdziwiony,taki negatywnie.Powiedział,ze jakby nie maił to by nie dzwonił.No to powiedziałam,ze w zyciu jest róznie i chciałabym ,zeby sunia miała swój dom na zawsze,zeby nie wracała ,bo to,czy inne sprawy wynikna.Bo to stres dla niej.No zobaczymy.Telefony były wczesniej,ale w większosci chca piska dla dzieci,a ona się dzieci boi,wiec nie pisałam nawet ,bo po co...
Jesli Strzałka tam pojedzie to na pewno zrobic trzeba jej wyprawkę na wyjazd.Zawsze tak robiłam.Ostatnie sunie tez wysłałam z ich legowiskiem,kocem,i jedzeniem.No tak,zeby jak najlepiej sie zaklimatyzowały.Strzałka ma swój własny "dywanik"taki z welny,ciepły ładny -na nim śpi pod łózkiem i z nim pojedzie ...
Ludzi sie nie ocenia po głosie,wiem,ze pozory mylą,ale mam obawy,czy pan czasem nie imprezuje:oops:Wtedy jej nie oddam,bo imprezy na pewno źle na nia wpłyną,ona potrzebuje spokoju,a boi się zgielku.Boi się meżczyzn...To tylko jakoś mi "leży"na wątrobie:roll:i o to się boje własnie.No nic poczekamy co sie 'wykluje"po wizycie Wilgi 2006

Posted

Przepraszam najmocniej,ale z jakiej racji dawać DSowi taką wyprawkę dla psa? Może jeszcze zafundować wczasy na Wyspach Kanaryjskich?
Piszę zgryźliwie, bo my wypruwamy ostatnie flaki z siebie ,żeby pomóc psom ,a ktoś ma dostać psa za friko, wysterylizowanego i jeszcze z wyprawką?? Rozumiem ,że trzeba dać kocyk , na którym pies śpi i ulubioną zabawkę,ale resztę? DS powinien dołożyć się chociaż do szczepień, kupić szelki , smycz i wyposażenie dla psa. Nie szanuje się tego co dostaje się za darmo. Ludzie sie demoralizują i uważają ,że robią laskę biorąc psa.Na szczęście nie wszyscy.
Takie jest moje zdanie i nie zmienię go .

Czy pan jest samotny ?

Posted

Poker napisał(a):
Przepraszam najmocniej,ale z jakiej racji dawać DSowi taką wyprawkę dla psa? Może jeszcze zafundować wczasy na Wyspach Kanaryjskich?
Piszę zgryźliwie, bo my wypruwamy ostatnie flaki z siebie ,żeby pomóc psom ,a ktoś ma dostać psa za friko, wysterylizowanego i jeszcze z wyprawką?? Rozumiem ,że trzeba dać kocyk , na którym pies śpi i ulubioną zabawkę,ale resztę? DS powinien dołożyć się chociaż do szczepień, kupić szelki , smycz i wyposażenie dla psa. Nie szanuje się tego co dostaje się za darmo. Ludzie sie demoralizują i uważają ,że robią laskę biorąc psa.Na szczęście nie wszyscy.
Takie jest moje zdanie i nie zmienię go .

Czy pan jest samotny ?


Wiem ile kosztuje "wypruwanie"flaków,tego mi nie trzeba przypominać:roll:
Nie mam w zwyczaju nikomu tez "płacić"za to,że zwierzaka weźmie.Ja tego tak nie widzę jak napisałaś.Strzałka jest u mnie juz kilka miesięcy.Ma swoje legowisko,miski,obroże,smycz .I z tym pojedzie do swojego domu.Nie widze w tym nic złego,a jedzenie zawsze daję na 2-3 dni.Chce ,żeby w tym dniu jak dojedzie tez jadła to co lubi,do czego jest przyzwyczajona.
Zaskoczył mnie Twój wpis...No ,ale załóżmy,że by tak się zdarzyło:kupujesz worek karmy,czy 5 puszek dla Strzałki-podkreslam "gdyby".Przychodzi jedzenie,otwieram worek,i pies idzie do nowego domu.To co?mam jej to dac,czy sobie zostawić.No,chyba,że odesłać ...Dla mnie jest oczywiśte,że oddam jedzenie dla Strzałki bo dla niej to jest.Jak ktos wspiera mnie i pisze"pomoc"to jest to pomoc ogólna.Jak jest w tytule "dla Strzałki"to jest dla Strzałki,jak "na koty"to kupuje kocie żarcie i wklejam paragon zakupu w rozliczeniu,czy wizyte z paragonem kota u weta.
Nie wiem ,może źle odczytałam Twój wpis...ale nie chcę,żebyś czuła się źle pomagając nam,bo tez słysze"jak cie nie stać to nie bierz zwierzaka"To prawda też jest,niestety...Człowiek mysli,że będzie lepiej nie gorzej:cool3:
A psów w potrzebie jest niestety więcej niz domów...dobrze,ze biorą wysterylizowane juz zwierzaki,przynajmniej jest pewność ,że kolejnych nie przybędzie(ja tak uważam)

Na temat domu dowiem się bliżej po wizycie PA,tam Wilga 2006 dowie się na pewno wszystkiego co istotne

Posted

NIe, nie oddać całego worka psu do DS tylko dać innym psom potrzebującym, np. głodnym wiejskim psom. Jeżeli legowisko jest kupione specjalnie dla psa, to DS powinien zwrócić koszt , tak samo za smycz i inne oprzyrządowanie. Na 2 -3 dni można dać jedzenie,żeby gładko przeszedł zmianę.
Dając psa + resztę za friko demoralizujemy ludzi. Nie bez powodu tylu ludzi nie szanuje psów i nas.
Ja np. chcę pomagać psom ,a nie wspomagać DSy.
To nie jest pierwszy wątek na którym w taki sposób sie wypowiadam.

Tu są zdjęcia Strzałki, które wklejam na prośbę bozenazwisniewa










widać ,że sunia jeszcze zalękniona.

Posted

Może Strzałka boi się aparatu dlatego taka wyszła wystraszona,niekiedy tak jest,że nie da się zrobić fajnych zdjęć.Ale ona ma pazurzyska.
Jestem tego samego zdania co Poker.Dla adoptujących powinno być przyjemnością kupienia dla nowego członka rodziny legowiska,smyczy,miseczek itd albo pokrycia kosztów,jeżeli się to oddaje wraz z psiakiem.Uważam,że wtedy pies staje się bardziej cenniejszy niż podanie wszystko na talerzu pod nos.

Posted

Jestem dokładnie tego samego zdania co Poker. Ja co prawda dotąd wydawałam z DT tylko koty ale jako wyprawkę dostawały ode mnie zawsze dokładne informacje co jedzą i jedzenie tak na 2-3 dni... Jak to były maluchy to jeszcze ulubione zabawki... Wszelkie kocyki, legowiska, miski itd. to już sprawa przyszłego domu... Jak mu teraz na to szkoda to kiedyś w przyszłości może pożałować na weta. Zresztą najlepszego weta też mimochodem polecam :evil_lol:.

A z innej strony - po naszych doświadczeniach z Abrą - uważam, ze Strzałece potrzeba jest zmiana otoczenia. Koniecznie. Nasza suczka w Hoteliku była "zła, wredna itd". Ona wyczuwała że nie jest tam akceptowana tak jak powinna...A jak pojechała w nowe miejsce to się "zresetowała" i jej głowa zaczęła inaczej postrzegać świat... Pies potulny, spokojny. Kochany i kochający...

Strzałka wyczuwa Twoje emocje, to że masz dużo zmartwień i kłopotów... Emocje Twojego TZ też... Jej jest potrzebne nowe miejsce i człowiek, który emanuje inną, dobrą energią. Mam nadzieję, że ten DS wypali ale jak nie to myślę, ze jej koniecznie trzeba znaleźć inne miejsce. Inaczej wszyscy razem zaplączecie się w tej sytuacji i nikt nie będzie zadowolony - ani ludzie ani zwierzak...

Posted

Tak Strzałka jest zalekniona,wszystkiego sie prawie boi,"rozpiszczała" się dzisiaj,jak zaczepiła smyczą o gałąź taka małą na spacerze.
Jak ja zaczełam wołac,żeby cos cyknac to wystawiła łepek spod łózka i bała się wyjśc.Potwór-aparat kliknał więcej zdjec,ale nie wyszły,bo mała sie chowała...
Nie wiem,czy ona jest i czy kiedykolwiek będzie gotowa do adopcji:roll:


Poker dziękuje za wstawienie zdjęć
Wydawało mi się ,że jestem w porządku,że "za dobra czasami"jestem,ale wygląda na to,że ja stara jestem i do tego głupia:wallbash:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...