Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 456
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mąż kategorycznie każe mi sunie eksmitować z domu,co mam robić?dokąd je oddać?przecież ich na ulice nie wyrzucę...wykończę się normalnie,wykończę nerwowo...prosze niech się ktos ulituje i zabierze na dt chociaż...

Posted

[quote name='bea100']Mam nadzieję, że mężowi do dzisiaj przeszło...
:shake:


PS Bożenko- 30 zeta za książkę- na psiny - dzisiaj poleciało bankiem :)[/QUOTE]

dzisiaj było gorzej,nawet Twojej ksiazki nie wysłał:shake:nie odzywam się do niego wcale.Rano mi groził,że i koty wypierniczy jak jeszcze pogadam...On z tych co lubia miec 1 kotka i 1 pieska...a reszta niech się inni zajma,ale nie ty...Szkoda ,że ma amnezję czasowa,bo przed ślubem gadał inaczej...Wie jak mi dopiec,wiec zawsze do zwierzaków się przywali.Mój kot się nie odnalazł:-(kamień w wodę...juz nie wiem gdzie go szukać,trzeba liczyć na cud,ze ktoś go znajdzie i powiadomi,albo sam wróci ...
Dziewczynki grzeczne jak aniołki,nie brudza,chodza krok w krok za swoja nowa pańcia po domku,szczególnie Strzałeczka...Wilczka to raczej na łózku sie rozwala,a tamta za mna krok w krok.Biedne sunie kochane takie:roll:
Gdybym miała pracę to bym się kociła o te psiaki,a tak..co mam powiedzieć...

Posted

[quote name='bozenazwisniewa']...Wie jak mi dopiec,wiec zawsze do zwierzaków się przywali.
...[/QUOTE]
Wiem, znam, mój też tak ma. Wie, że to mój czuły punkt a mam złośliwości gada ;)- znam takie typy bo sama mam takiego od 30 lat...olej - moja rada- i rób swoje jakby nigdy nic. I najważniejsze- nie przejmuj się tak (bo nie warto)- i nie daj się prowokować.
Rób swoje i jeszcze się uśmiechaj. To Ty jesteś wartością i Ty jesteś mądrzejsza i ponad duperele jakieś!
A w domu to Ty masz większe prawa (praca domowa i przy dzieciach itd > to największa praca) i pamiętaj o tym > głowa do góry!

Bardzo mi przykro, że kot się dotąd nie znalazł :shake:

Posted

Słusznie prawi bea100.Nie wchodź z nim w dyskusje.Zrób dobry obiadek i bądź miła. Chłopy tak mają ,ze chcą pokazać kto rządzi w domu.
Mój zgadza się tylko na 3 psy w domu i koniec. i muszę to honorować, bo dużo uczestniczy w opiece nad nimi.
Ogłoszenia idą dla nich ?
A jak sunie w Warszawie.
Z opisu widzę ,że Kredeczka jest bardziej zalękniona niż te 4 sunie.Ona jednak przez rok nie miała pozytywnego kontaktu z ludźmi.
Czeka nas dużo pracy z nią.

Posted (edited)

Na razie spokój ,wrócił z pracy i nie buczał...
Sunie moje grzeczne,wczoraj króras neistety zrobiła w pokoju,mnie nie było,więc nie miał kto z nimi wyjsc,ale potem ok,siedza cała noc i czekaja na spacer.Nawet wracac Strzałka dziiaj nie chciała,bo ładna była pogoda,zimno,ale nie padało i nie wiało okrutnie.
Mam takiego nerwa na ludzi,bo pozrywali ogłoszenia Rubenka(kota),a na jednym domalowali gadżety ufo...:mad:

Dziewczynki maja ogłoszenia,ale powoli wygasaja Trzeba będzie zrobic kolejne,tzn wykupić...i zrobic indywidualnie każdej.Chciałbym je razem wydac,bo czuja się ze soba bdb,ale znam rzeczywistosc,rzadko się zdarza,ze komus odbija i bierze dwupak...

Warszawianki maja sie super

Edited by bozenazwisniewa
Posted

[quote name='bea100']


PS Bożenko- 30 zeta za książkę- na psiny - dzisiaj poleciało bankiem :)[/QUOTE]


pieniążki doszły,bardzo dziękujemy,wieczorkiem wpisze w poście rozliczeniowym,ile było za wysyłkę,bo "Pan"mąż zabrał paczki do wysłania rano:p

Posted

troche info wrzucę:
trafiłam na trop mojego kota chyba,jest u "hycla" podwórku.Słyszał ,że go wołam tyle dni/nocy i nic kuźwa nie powiedział,w końcu dzisiaj wykończona/przemarxnieta odwazyłam sie zagadac do niego i powiedizał,ze tak,od kilku dni wieczerza u nich sliczny rudy kot...pojawia się 2 razy dziennie i łapie myszy w spichlerzu.Miał mnie zawołac jak dojdzie...więc czekam,czekam...
Sunie maja się dobrze,szukam im domu ,dzisiaj dostałam telefon ,bardzo fajny...pańswto maja zdecydowac czy sie "zakochaja"w zdjeciach jakie wysłałam na e-maila...Dom z dziećmi,więc wolałabym tam Wilczke oddac...ale na razie nic pewnego..czekam

Posted

[quote name='Poker']Trzymam kciuki za domek.
Drań z hycla.Dobrze ,że kiciuś jest pod kontrolą.[/QUOTE]

:roll:nie wiem ani w sprawie kota,ani państwo nie odpowiadają czy sa zainteresowani,czy nie są...ech...dzisiaj mija tydzień jak mój Rumcajsik umarł:-(

Posted

Nie bądź taka smutna :)
Właśnie na bazarro znalazłam szelki dla tej suczki u Ciebie- licytuję- fajne odblaskowe i jestem pewna, że będą dobre (i mocne ;) )

Posted

Jak to kolejne? To (nauczona doświadczeniem) nie chowasz takich rzeczy? Deska do prasowania rozłożona to fajna sprawa dla każdego kota przecież ;) i tego nie zwalczysz! O ile prawidłowo rozumiem co się stało...

Albo nauczysz się takie brechanie TŻ-ta puszczać mimo uszu (jak ja się naumiałam ;))...albo "widzę ciemność" ;)

Posted

w grudniu wyjeżdżam do CZD z dzieckiem-nie wiem na ile dni to zalezy od wyników tomografu-suki musza opuscić mój dom,inaczej zostana wypuszczone na ulicę,a co sie z tym wiąze albo zgina,albo zostana odłowione przez hycla.Tak,tak,jestem podła,tyle,że ja nie ma co z nimi zrobić...nikt ich z pokoju przez ten czas nie wyprowadzi,nie nakarmi,nie ma kto nawet ich wyprowadzić...młodszy synek pojedzie do dziadków,w domu nie będzie nikogo przez kilkanascie godzin,a maz na pewno z nimi nie wyjdzie.Tak to jest...

Posted

Zmień tytuł wątku na prawdziwy (dramatyczny), porozsyłaj i pozapraszaj cioteczki pomocowe (zwłaszcza okoliczne w województwie Twoim), proś o pomoc dla suczek > chodzi mi o nagłośnioną burzę mózgów z której nadejdzie dla suczek pomoc konkretna...są przecież BDT, Baloniarki, dobre serca....Bożenko! one nie mogą trafić na ulicę :shake:

Ja nie umiem pomóc w takiej sprawie- wspieram Cię jak mogę w grosiki czy szelki ;), ale tylko tyle mogę ...

Posted

[quote name='bea100']Zmień tytuł wątku na prawdziwy (dramatyczny), porozsyłaj i pozapraszaj cioteczki pomocowe (zwłaszcza okoliczne w województwie Twoim), proś o pomoc dla suczek > chodzi mi o nagłośnioną burzę mózgów z której nadejdzie dla suczek pomoc konkretna...są przecież BDT, Baloniarki, dobre serca....Bożenko! one nie mogą trafić na ulicę :shake:

Ja nie umiem pomóc w takiej sprawie- wspieram Cię jak mogę w grosiki czy szelki ;), ale tylko tyle mogę ...[/QUOTE]

wiem,że na ulice nie moga trafić...
dzisiaj dzwoniła do mnie pani starsza,umarł ich staruszek pekińczyk,moze wezma Wilczkę,czekam na telefon.Ja nie będe wydziwiała z domami,pojade ,zobacze i oddam...
Ja mam nóz na gardle,przez jedna babe mamy sprawę w sadzie,żeby nasz synek od nas odszedł do DD(zastęopczy),bo"sa zwierzęta w domu"Byłam dzisiaj u sadowego lekarza z papierami dziecka,pani mówi,że za tydzień mu zrobi testy i jak wyjdzie ,że jest uczulony na siersc musze niestety wyrzucic zwierzaki z domu.Jak sie dowiedza,że mam kolejne psy,to mam pozamiatane...:shake: Dziecko jest pod opieką CZD i tam jest opinia,że zwiezraki nie szkodza...ale mogło się cos zmienic od 2007roku i dzeicko nagle dostac uczulenia...wykończe się normalnie.Dziosiaj dostałam papiery,ze zgłosili naszego" podopiecznego" do adopcji,daza do tego ,zeby go stad zabrali bo wtedy pójdzie do rodz adopcyjnej.Dziecko jest z nami prawie od urodzenia,wychowalismy rodzeństwo jego matki,sa ze soba zrzyci,a tu takie "kwiatki"jakby mało dzieci mieli do obsługi w placówkach...

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...