Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 456
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='bea100']Bozenazwisniewa: popatrz na te czerwone szeleczki- mam nadzieję, że będą dobre! Licytuję je w darze ode mnie (z wysyłką) dla Twojej małej tymczasowiczki
http://www.dogomania.pl/forum/threads/234219

DZIEKUJĘ:oops:a na ok 11-13kg wejdzie?Tak w przyblizeniu wazy,bo jest wielkości Niuńki,a ona była najgrubsza .
Co ona dzisiaj w sniegu wyprawiała,tak sie cieszyła i "jeździła "pyskiem po zaspach
Za to Wilczka zaczyna wywijac,pobiegnie na sekunde na dwór i do domu od razu.Nie chce juz wychodzić...
Strzałka jak tylko jej się uda wpada do sypialni i pod biurko od kompa sie pakuje.Niestety dzisiaj nawarczała na mojego kota i odesłałam ja do pokoju:cool3:

Posted

Nie dziękuj na razie bo jeszcze nie ma za co ;) - zadałam pytanie cioteczkom bazarkowym bo coś mi się wydaje, że te szeleczki są mniejsze, ale czekam na odp.
Pisałaś o malutkiej suczce (suczkach), stąd wydawało mi się, że są naprawdę małe ;)

Posted

Widocznie Strzałka czuje sie niepewnie i sie chowa. Kredka jest u nas już 3 tygodnie i nieustająco się chowa gdzie się da. A to pod biurko,a to pod łóżko, za kwiaty, za kosz.Dobrze ,ze nie ma mysich norek, bo pewnie by wlazła i do nich.

Posted

Poker napisał(a):
Widocznie Strzałka czuje sie niepewnie i sie chowa. Kredka jest u nas już 3 tygodnie i nieustająco się chowa gdzie się da. A to pod biurko,a to pod łóżko, za kwiaty, za kosz.Dobrze ,ze nie ma mysich norek, bo pewnie by wlazła i do nich.


Ja bym powiedziała własnie,że sie nie chowa,ona kładzie się pod biurko jak ja do Was klikam...szuka kontaktu tak bym to okresliła.Oczywiście niepewna jest,ale coraz czesciej wychodzi z "ich "pokoju.Teraz musza byc zamkniete bo nasz pies wrócił,boje się spięcia ,nasz pies bardzo broni swojego terytorium...kiedys mało spaniela nie zagryzł na naszym podwórku...:roll:On nazywany jest mały,ale w 2 razy większy jest od dziewczynek ...

Posted

Niestety, przykro mi, dostałam odpowiedź i wiem, że te szeleczki będą nietrafione dla Twojej małej.

(Ale za to z tego bazareczku coś do Twoich małych i tak trafi, taki mały drobiazg ode mnie).

Posted

Przepraszam,ze nie pisze,ale odszedł mój ukochany kotek Rumcajsik.Miał białaczke-niewydolnosc trzustki,zab.wchłaniania,wczęsniej ostra niewydolnosc nerek.Dostał krwotoku w niedzielę.Nie moge sobie z tym poradzic,to był jeden z moich najberadziej ukochanych kotów-kot gaduła,kot "złodziej",kot-"synek pańci":-(

Posted

bea100 napisał(a):
Wczoraj poleciała moja wpłata (przekaz na poczcie z dopiskiem album) :)


Do Ciebie przesyłka poszła dopiero dzisiaj rano,maz wysłał,napisze potem ile kosztowało,nie miałam jak pójsc wczesniej na pocztę,przepraszam...


Suczki maja sie b.dobrze,juz sa czysciejsze,prosza na dwór...Strzalka mnie tak kocha,ze z nikim nawet nie che wychodzic:roll:zapiera sie i sika pod siebie.Kiedy na nia spojrze biegnie usmiechnięta do drzwi i czeka ,az zapnę smycz...

Posted

Wieczorem miałam straszną "przygodę"
Mój pies domowy Robi ganiał na podwórku,a ja wyszłam najpierw ze Strzałeczka na spacerek i on z nami pobiegł po wiejskiej drodze.Prawde mówiąc dodaje mi zawsze otuchy,bo się boje po ciemnicy isc polna drogą.Wszystko ładnie wyglądało.Strzałka się go bała,ale on nie wykazał zadnych oznak agresji i spacer wyszedł bardzo miło.Wrócilismy raze do domu.Oczywiście psiaki nie miały ze soba bliskiego kontaktu,no,ale Robi kółeczka wokół nas robił.

Przyszła kolej na Wilczke.Na poczatku było wszystko ok,poszliśmy trasa jak ze Strzałeczka i przy powrocie do domu cos się stało:Wilczka zaczeła skomlec ,a nasz pies dostał szalu.Rzucił się w nasza strone,zeby dorwac psinke.Wilczka od razu zaczeła panikowac drzec się wniebogłosy,na co Robi zareagował agresja.Myslałam ,ze jak ja dorwie zagryzie.Chroniłam ja własnym ciałem,a ona wyszarpała się z obrozy i chiała uciekac.Wiedziałam,ze jak ucieknie to Robi ja zagryzie.Trzyłałam ja mocno,mocno,a ta mnie gryzła po rękach delikatnie wrzeszcząc ze strachu.Chwyciłam ja pod pache,a mój pies się na mnie rzucił chcąc ja dziabnąc na moich rękach.No i niestety kopnęłam go broniac Wilczki,nadarłam się na niego i dostał w dupsko smycza,nie chiał nas do domu wpuscic,warczał i zagrodził wejscie broniąc wstepu psiakowi
.Widziałam te wsciekłe oczy.

Wczoraj mój synek otworzył drzwi od pokoju i w ostatniej chwili złapałam psiny.Naprawde -pierdyknę na zawał.Błagam o dom tymczasowy,albo to się tragicznie skończy.Nasz pies nie toleruje innych psów,jak widac i suk.Co mam robić?Pół nocy sie trzesłam ze strachu...gdybym ja puściła na pewno by ja zagryzł...Myslałam,ze powoli będe je ze soba przyzwyczajać,mogłyby wtedy u mnie zostac tak długo jak trzeba.Widzicie co się dzieje i to nie moja wina.Moje własne psy mieszkaja oddzielnie .Na poczatku sie tolerowały,ale pewnego dnia sie na siebie rzuciły,teraz jeden jest w domu,druga na wybiegu.:-(

Posted

Niewesoło, nie da się robi jakoś oddzielić od pozostałej ferajny? Dlaczego on jest taki? Po przejściach jest chłopak? Sytuacja jest niebezpieczna.
Współczuję odejścia Rumcajsa.On taki sam jak nasz ukochany czarnulek Bonusek , którego pożegnaliśmy w grudniu po ponad 15.latach. :-(

Posted

Poker napisał(a):
Niewesoło, nie da się robi jakoś oddzielić od pozostałej ferajny? Dlaczego on jest taki? Po przejściach jest chłopak? Sytuacja jest niebezpieczna.
Współczuję odejścia Rumcajsa.On taki sam jak nasz ukochany czarnulek Bonusek , którego pożegnaliśmy w grudniu po ponad 15.latach. :-(


Nie Poker on jest naprawde super pies,kocha tylko "swoje stado"czyli nas,nasze koty...Nie lubi psów to na pewno...jest zazdrosny.Zawsze tak było,dlatego tymczasowanie jakiegokolwiek psa u nas nie wchodzi w rachube o czym pisałam na początku.Tylko jednego psa tolerował:skatowanego Smutka,jakiego przynieslismy w pewna Wigilie spod koscioła.Został skatowany,miał powbijane gwoździe w ciało,pozdzierana skóre.A dzień wczęsniej karmiłam tego psiaka pod sklepem:roll:Musielismy wybrac:albo długie cierpienie i smierc jak "smieć",albo ryzyko u nas.No i oczywiste było,ze lepiej spróbować u nas...A nasz pies od samego wniesienia tej bidy tak się nim zaopiekował,ze nawet rozwazalismy zostawienie u nas.Ale pewnego dnia ,keidy zdjełam ogłoszenia adopcyjne zadzwoniłTEN telefon i nasz bidulek ma wspaniały ,wysniony dom,zagladam tam,bo mieszkaja na przeciwko mojego weta...Chcieli onka w typie ,zabrali od razu skundlonego "wypłocha",a teraz wabi sie Mailo i ma jeszcze kolege do towarzystwa,dom z ogrodem,fajnych Duzych i zawsze szukam tego dobrego domu majac na uwadze ta adopcje,czy dom u Lili8522..

Posted

Zdażają się psy, które muszą być jedynakami. Są tak zaborcze i wręcz chore z zazdrości, że nie musi to być "po przejściach" i nie ważne, czy to pies czy suka itd. Myślę, że tak jest w przypadku Pokera.

Bozenazwisniewa: napisałam Ci dłuuugi pw, ale miałaś zapchaną skrzynkę i mnie odrzuciło ;)
Napiszę więc raz jeszcze i króciutko- trzymaj się !

Posted

bea100 napisał(a):
Zdażają się psy, które muszą być jedynakami. Są tak zaborcze i wręcz chore z zazdrości, że nie musi to być "po przejściach" i nie ważne, czy to pies czy suka itd. Myślę, że tak jest w przypadku Pokera.

Bozenazwisniewa: napisałam Ci dłuuugi pw, ale miałaś zapchaną skrzynkę i mnie odrzuciło ;)
Napiszę więc raz jeszcze i króciutko- trzymaj się !


skrzynke odetkałam wczoraj,ale nadal nie wiem jak sie usuwa wiadomosci z profilu:oops:

Posted

przyszły dzisiaj przysmaczki chyba od cioci bea100?Ewelina z Wrocławia,bardzo dziękujemy
Dziewczynki dały dzisiaj "popis"w nocy:mad:od 3,sprzątałam kupska,a byłam z nimi na dłuzszym "wychodku"po 10-tej w nocy...do tej pory sie wietrzy:mad:

Posted

Poker napisał(a):
MOże to po smaczkach? Moje psy zawsze okrutnie bączą po nich.


nie,najadły sie mięcha z ryżem,marchewką i jajka dostały do żarcia,bo Strzałka ma twardą,taką brzydką sierść jeszcze...
Na dwór nie cha wychodzic w nocy...nie wiem,boja sie ,czy jakie licho...Nieprzyjemnie jest na pewno.Bede dawała im jesc wczesniej moze.Moje dostaja o 19-tej,wiec i im tak daję,zeby wszystkim na raz było,ale widac,że nie zawsze wytrzymaja do rana...
Takie kupska robia jakby jakies olbrzymy były:evil_lol:

Posted

Ja bym spróbowała podzielić porcję na 2 mniejsze, nie każdy żołądek psi wytrzymuje jedną dużą miskę dziennie. I nie karm na noc a wcześniej. Na sierść podawaj im łyżeczkę oleju z lnu 2xtyg. Jajko jest super ale nie naraz całe wbijam a po troszku daję.

Moje łogary odmawiają mi spacerów jak bardzo ciemno, znam. A jeszcze jak pogoda zła i deszcz to już wogóle. One uważają, że w nocy się nie wychodzi i każdy porządny pies to wie :evil_lol:

Posted

Dzisiaj pieknie czekały,poszlismy przed 6 rano ale sikania było,kupska ,obie sie "wyczysciły"ładnie,wiec teraz leza sobie w pokoju na łózku i nawet po chałupie nie chodzą.Nasz pies Robi na podwórku siedzi,a własciwie "spiewa"i obszczekuje sasiadów,bo jakies prace polowe robia,więc sie nie nudzi...
One dostaja raz dziennie mokre,a tak to maja suche w misce,ale maja raczej gdzie suche.Jajka daje 1 raz w tygodniu zwiezrakom,zdrowe-od zielononózek i troszke jescz eoleju z łososia mają.Kupy ładne,nie ma sie czym martwic.Ja mysle,że one zestresowane po zajsciu z naszym psem,dlatego tak zareagowały.No zobaczymy...Muszą czystosc utrzymywac,bo mój synek chce spac w swoim pokoju,a te gówniarki właza na łózko,wyganiam je,ale wiecie jak to jest....

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...