Jump to content
Dogomania

10mieś suka strachulec-szukam dla niej domu/sunia w DT na resocializacji


Recommended Posts

Guest wolfheart
Posted (edited)

Szukam domu dla 10mieś suczki Owczarek Niemiecki Krótkowłosy.
Sunia jest szczepiona,odrobaczona,zdrowa.
Jej jedynym problemem jest lękliwość.Sunia boi się bardzo wielu rzeczy,obcych i hałasu oraz separacji.
Kiedy nie ma żadnego stracha w pobliżu,sunia jest kochanym,radosnym zwierzakiem.Uwielbia inne psy,dobrze żyje z kotami i innymi zwierzętami.Jej ulubione zajęcia to bieganie,aportowanie i pływanie.Jest bardzo energiczna i zawsze chętna do zabawy.Sama prosi o głaskanie,podaje zabawki,zna kilka komend,wraca na zawołanie.

Szukam jej domu,ponieważ obecne otoczenie(blok,główna ulica) jej nie służy.Sunia powinna zamieszkać w domu z ogrodem najlepiej gdzie jest już jeden pies.Jej opiekunem powinna być osoba wyrozumiała,spokojna i kochająca zwierzęta.
Nowego opiekuna szybko zaakceptuje ponieważ pozostawiona sama szuka wsparcia u nowej osoby.

kontakt:
s.marta@opoczta.pl

Edited by marta.k9080
Guest wolfheart
Posted

Tak wiem,ślicznotka z niej.

Jest 2 mieś po cieczce,wiec chyba za wcześnie na sterylkę?Szukam jej domku jak najszybciej,bo obecnie jest tylko gorzej,lęki się pogłębiają,narasta stres związany z natłokiem nieprzyjemnych bodźców,powtarzających się sytuacji stresowych.Sytuacja jest wyczerpująca dla niej i dla nas.Walczyłam o nią 6mies i po tym czasie zdecydowałam,że najlepiej zrobi jej zmiana otoczenia.

Boję się,że nikt takiego psa nie zechce.Nie mam doświadczenia w adopcjach.Chce tylko dobra suni!

Jeżeli ktoś może w jakikolwiek sposób pomóc znaleźć mi dla niej nowy dom lub zechce dać jej chociaż DT,proszę o pomoc.Gdybym mogła odwdzięczyć się osobie która pomoże zrobiłabym wszystko w zamian za pomoc suni.Czuję się bezsilna,ale staram się wierzyć ,że jest gdzieś jakaś dobra dusza ,która się do nas odezwie.

Posted

Czytałam ten wątek o zachowaniu Twojego psa.I tak jak prosiłaś nie będę się wypowiadać.

NIe masz doświadczenia w adopcjach, jak piszesz -wysterylizuj koniecznie sukę przed oddaniem.
Ludzie mówią różne piękne rzeczy, a ktoś może ją wziąć tylko na rozmnażanie. Najlepszym zabezpieczeniem jest sterylizacja.
Zapytaj veta -kiedy można i umów się na termin. To trochę kosztuję, ale będziesz pewna, że nikt nie skusi się żeby ją wziąć na rozmnażanie.
Nie oddawaj do adopcji młodej i niewysterylizowanej suki w typie owczarka niemieckiego. Mnóstwo ludzi chce kupić takiego szczeniaka.

I poszukaj takich ludzi, którzy mają jakiś konkretny pomysł na nią i doświadczenie z psami.
Zobacz jakiego mają psa/psy i jak te psy się zachowują.
Wybierz się do nich sama na spokojnie. Przemyśl.
Wybierz się do nich z psem. Zobacz jak się zachowują wobec Twojego psa.
Nie spiesz się.


I nie oceniaj się tak krytycznie.

Guest wolfheart
Posted

Ja się obawiam ,że absolutnie nikt nie weźmie na siebie opieki nad takim psem,a u nas jest coraz gorzej.O schronisku czy innym bidulu nie ma mowy.Tylko przykro mi ,że nikt by jej nie pokochał.Niby znam kilku ludzi co znają miłośników zwierząt,ale powiedz ,że pies lękliwy i już sprawa przegrana:shake:
Nie wywalam jej z domu,nie pozbywam się na chybcika.To,że zależy mi na czasie ,to tylko dlatego,że boli patrzeć jak ona marnuje każdy dzień,od nowa przeżywając swój stres.

Posted

marta.k9080
a Ty jesteś raczej odważna i niezależna i pewna siebie? :diabloti:

byłaś kiedyś z nią np w górach albo w jakiś innych miejscach, przez kilka dni, gdzie nie ma ludzi, samochodów i tego całego hałasu?
i jak wtedy reaguje? swobodnie się czuje w lesie?

a nie mogłabyś jej podrzucać , na razie, w takie bardziej spokojne miejsca, samochodem?
lubi jeździć samochodem?


Guest wolfheart
Posted (edited)

hmm...ode mnie się strachu nie nauczyła.Nigdy nie widziała,mnie rozhisteryzowanej,przestraszonej czy niepewnej.Ja prędzej na wojnę pójdę niż zwieję ze strachu.
Nigdy też nie widziała mnie,złej,wrzeszczącej,agresywnej.Przy niej działam raczej mechanicznie,żeby nie udzielały sie jej emocje, chyba że te pozytywne typu radośc przed spacerem,ekscytacja zabawą na zewnatrz..Nigdy w zyciu nie starałam się tak bardzo, jak dla niej.

Mamy taki mini las ze sarenkami,całkiem blisko nas.Tam to sucz szaleje aż miło.Saren nie goni na szczęście.Nad woda to samo,radocha,pływanie.Tylko ta droga,miasto,blok,ludzie i zwierzak zamienia się w kłębek stresu i nieszczęść.

Nie mam samochodu.Akurat aut się nie boi.To nic nie daje,bo ona prezentuje dwa skrajne zachowania.W lesie możne byc wyluzowana, a na widok roweru w sekundę wpadnie w histerie.

Edited by marta.k9080
Guest wolfheart
Posted

nikt nie pokocha strachliwego psa,prawda?

Posted

a robisz jej ogłoszenia w internecie czy tylko tutaj?

mnie się wydaje (ale to tylko oczywiście moja prywatna opinia) że wcale nie trzeba, żeby ją ktoś pokochał
to jest po prostu pies
ważne, żeby miał doświadczenie i dobry pomysł na to jak ją dalej wychowywać

Guest wolfheart
Posted

Jesteśmy,na Owczarku,Dogo i Owczarek w potrzebie.
Wstrzymałam się z ogłoszeniami bo najpierw szukam po znajomych,lub poleconych osobach.Istnieje nadzieja na Bydgoszcz,jest osoba która szuka koleżanki dla swojej Donki.Zobaczymy....

Guest wolfheart
Posted

Dziękuję Ptysiak ,zaczynam mieć wyrzuty sumienie...tak się zamartwiasz...:shake:

Posted (edited)

hmmm, a skąd jesteś? czy DT to też dla Ciebie jakaś opcja? ja mogę spróbować z DT za koszty karmy i weta, jesli będzie trzeba,
podstawa to sterylizacja... można zrobić bazarek czy poprosić owczarkową skarpetę czy inne organozacje
ja mieszkam w domku z ogrodem z 10msc owczarkiem niemieckim długowłosym Cezarem, masz jego wątek w sygnaturze,
mozesz nawet do nas przyjechać i zobaczyć, decyzja należy do Ciebie, pzdr

Edited by justysiek
Posted

Martuniu nie miej wyrzutów :)
Ja po prostu już tak mam, a Lunka nie dość że imię to jeszcze rasa bliska mojemu sercu bardzo więc dla tego tak mi ciągle po głowie chodzi. Nic na to nie poradzisz :)

Justyś daleko do Ciebie mają...

Posted

dopytaj się koniecznie o to co pisałam Ci na pw,
widzę, że odległość spora...
pierwsze co trzeba zrobić to sterylkę, żeby nie poszła do pseudo.
hmmm, ewentualnie szukać DT, bo ciężko będzie szybko znależć DS dobry!
w miarę moich skromnych możliwości pomogę

Posted

A czy kontaktowalas sie z jakims dobrym behawiorysta? leki suni nie znikna dzieki innemu otoczeniu. W nowym miejscu moga dojsc inne sprawy. Z takim psem trzeba pracowac systematycznie. Od poczatku miala takie problemy? Napisz czy zostawala sama, czy moglo sie wydarzyc cos, co w niej utrwalilo takie zachowania, moze byla slabo socjalizowana jako szczenie? Justysiek dobrze radzila DT ze swoim psem, ktory nie ma problemow behawioralnych. Sunia mialaby szanse uczyc sie od niego prawidlowych reakcji. Przemysl sprawe. Nie skreslaj mozliwosci adopcji, bo do nowych domkow chadzaja psiaki i z wiekszymi problemami :)

Posted

przydałaby się pomoc specjalisty i dobrze byłoby poznać powody strachu pieska. Moj Maxio miał agresję lękową dzięki pierwszym niedobrym właścicielom i kilka pierwszych miesięcy pobytu u mnie było b. trudnych, nie dałabym rady bez dobrego szkoleniowca. Skąd jesteście? Na Owczarku właściciele onków z różnych stron kraju spotykają się w celach wspólnych spacerów, to doskonała socjalizacja, może na początek by dało radę spróbować z czymś takim. Powalcz o nią jeszcze, znajdz siłę, żaden człowiek nie potrafi tak kochać, jak pies

Posted

Mam takiego strachulca w domu. Gabi była tylko w dt, a została juz 8 lat, bo nie znalazłam dla niej odpowiedniego domu.

Mieszkam w bloku, każde wyjście na spacer, to stres dla suni, najchetniej by nie wychodziła wogóle. Nie zmieniło się nic przez wiele lat, mimo pomocy behewiorysty, farmakologii.
Jak wyjadę z nia do lasu, tam gdzie nie ma ludzi, zupełnie inny pies.
Ale jak byłam z nią przez jakiś czas w domu z ogródkiem u znajomych, to bardzo dobrze sie tam czuła.

Czyli najlepsze wyjście dla tej suni, to znalezienie domu z ogrodem, gdzie nie będzie tyle stresogennych bodźców, no i ludzie odpowiedzialni i świadomi sytuacji.

Posted

dokładnie zgadzam się z p. Ewą, myślę, że nie ma co na "łapu capu" szukać DS, może lepiej poszukać DT i zobaczyć czy faktycznie dom z ogrodem i spokój się "sprawdzą" i czy będzie lepiej... jesli tak to wtedy szukać DS który spełni te kryteria.
ja też miałam strachliwego psa i wiem co to za życie.

Guest wolfheart
Posted (edited)

witajcie..
przepraszam ,że dopiero odpisuję...miałam chwilowe załamanie:oops:

Po kolei:

LINSSI

sunia od początku taka była ,prawdziwy koszmar zaczął się jak skończyła ok 3-4 mies.Mimo nieustannej pracy z nią i moich wszelakich prób,jej lęki stają się coraz poważniejsze.Nie potrafię "przemówić jej do rozsądku".Nigdy nie była zupełnie sama,zawsze ktoś jest w domu(mamy schorowaną starszą osobę,która nie jest w stanie wychodzić).Nie wydarzyło się nic co by ją skrzywdziło,przestraszyło itp nie było okazji ,aby coś takiego miało miejsce.
Właśnie szukam jej domu z innym psem,żeby miała dobry przykład.

EGRADSKA

spacerujemy czasami z dwoma psiakami (ON,DON) ale to nic nie daje jedynie,że sunia szuka wsparcia u samca ,ale później jest to samo.Dla niej ulica,klatka schodowa,nawet park to jedno wielkie pole ucieczki...ona chce tylko być w domu.

ERKA

Nic dodac nic ując..Luna jest taka sama!

Justysiek

ona mi się zmarnuje w tym strachu ,a ma dopiero 11mieś.

PTYSIAK
tyle miłych wiadomości mam od Ciebie ...dzięki Ci:Rose:

Dziękuję Wam kochani,że rozumiecie moja i Luny sytuację i nie wmawiacie mi,żebym ją zostawiła przy sobie.Wierzycie mi,że ja znam swojego psa i wspieracie mnie teraz kiedy szukam jej nowego domu.




Edited by marta.k9080
Posted

Chcialabym pomoc, ale nie mam najmniejszego pomyslu jak.
Wydaje mi sie ze na dogo szanse znalezienia domku dla malej sa bliskie zeru.
Musisz poszerzyc krag poszukiwan i zwyczajnie porobic jej ogloszenia na roznych serwisach. Jesli ktos sie zglosi to oczywiscie bedzie musial zgodzic sie na wizyte przedadopcyjna, odwiedzi ich ktos kumaty, zebys miala pewnosc ze mala nie idzie np na lancuch tylko do pewnego, kochajacego domu.
Trzymajcie sie cieplutko obie :calus:

Guest wolfheart
Posted

FIGA
dzięki za dobre chęci :) była u nas zaufana osoba od JUSTYSIEK, szukamy domku...czekam na wiadomości.Będę informowała na bieżąco.
A moja mała bida znowu na spacerze spanikowała.
Ale się wycwaniła,wcześniej musiałam iść z nią aż w głąb parku,żeby się załatwiła.Ona wiedziała,że będę tak długo chodzic z nią,aż się załatwi.No i proszę od dwóch dni robi swoje(przy tym trzęsie się ,rozgląda) obok bloku po czym ciągnie w panice do domu. :-(

Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...