Ula_czarnuszka Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Hund napisał(a): U SKY HOOKA wszystko dobrze :) był z JAvorem na skałkach w niedziele :) Razem wchodzili ? :crazyeye: :megagrin: Quote
Hund Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Javor ma problemy z netem dlatego nie pisze :) Hooki jest wykąpany :) piękny i puchaty :) rana na nóżce się zagoiła :) Jak na razie zamordował tylko jedną kurę druga już jest pilnowana :) Javor i Sky Hook cieszą się sobą nawzajem :) Quote
Ula_czarnuszka Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Dzięki za wieści:Rose: Cieszę się, że łapka zadrowa, a Hooki piękny:lol: (zdjęcia plizzzz...) Mam nadzieję, że bandzior podzielił się tą kurą i Javor nie ma mu tak bardzo za złe tego zabójstwa :evil_lol: Quote
Hund Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Ja tu Javora na wegetarianizm namawiam a Ty o kurze!! :) Quote
Ula_czarnuszka Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Hund napisał(a): Ja tu Javora na wegetarianizm namawiam a Ty o kurze!! :) No bo skoro ta kura juz upolowana ....:p Quote
Hund Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 jak upolował to niech ją zje ale Javor nie musi :) Quote
Jola_K Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 u mnie tez padly dwie kury od kiedy Saba u nas zamieszkala, tak ganiala za nimi ze najpierw jedna padla, a potem druga.. zawal? to staruszki juz byly, nie byly przeznaczone na rosolek... ona sama je tylko ganiac chciala, a one nie wytrzymaly.. od kilku tygodni sa nowe kurki, pilnowane, kontaktu z Saba nie mialy pozdrowienia dla Javora i Hooka :) czekamy na wiadomosci i zdjecia Quote
Hund Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 miałam przyjemność spędzić całe 2 dni z HOOKIM :) pojechaliśmy na Jurę wspinać się na skałkach. Hooki zmienił się bardzo. Rana zarasta futerkiem. Jest grubszy i puszysty. Niestety śpiewa!! ;( potrafi cały dzień wydawać takie dźwięki że uszy puchną :) poza tym kocha swojego pana :) jest o niego i jedzenie tak zazdrosny że zaatakował moje małe suczki :( które podeszły zbyt blisko Javora. Na szczęście w nocy nie śpiewał i minęła spokojnie. Javor tylko ,,narzekał,, że za dużo miejsca w namiocie zajmuje hahahaha a ja spokojnie razem z moimi spałam w śpiworku. możecie być spokojne Javor opiekuje się nim dobrze:) piesek ma dużo ruchu. Quote
Seaside Posted May 4, 2007 Author Posted May 4, 2007 Ale fajne wieści :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: A zdjęcia???? :razz: Quote
Hund Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 zdjęcia , zdjęcia ;) przypomnę Javorowi żeby wrzucił. W każdym razie piesek ma się świetnie. Quote
Ula_czarnuszka Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Hund napisał(a):W każdym razie piesek ma się świetnie. Suuuper:loveu: I żeby się nie powtarzać: zdjątka, zdjatka puchatego Hooka, plisss:p A tak nawiasem, mam pytanie. Jak idziecie się powspinać to psy grzecznie czekają pod ścianą? Jest pilnujący dyżurny, czy same trzymają się wyznaczonego miejsca i kibicują właścicielom? Quote
Hund Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 no powiem szczerze moje chodzą luzem gdzie chcą ;) a Hooki jest przywiązywany do drzewa bo Pioterk boi się jeszcze że mu ucieknie. Ale zawsze są osoby asekurujące które stoją na ziemi podczas gdy inni są na skałach :) Quote
Ula_czarnuszka Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Wiązanie Hookiego to jak najbardzej dobry pomysł, bo mógłby się za jakimś zapachem oddalić w sobie tylko wiadomym kierunku:p Być może właśnie przez taką haszczakową "powsinogość" znalazł się w schronie... Jakaś szansa na zdjątka?:cool3: Quote
Hund Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Javor chyba nie ma aparatu więc będę musiała zjawić się z wizytą :) Quote
medar Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Hund napisał(a):Javor chyba nie ma aparatu więc będę musiała zjawić się z wizytą :) Chyba juz najwyższy czas??. Wszyscy czekamy na fotki i opis dalszych poczynań !!! Quote
Hund Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Spokojnie spokojnie :) jutro się zobaczę z Javorem więc może Hooki się nawinie :) Quote
medar Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Hund napisał(a):Spokojnie spokojnie :) jutro się zobaczę z Javorem więc może Hooki się nawinie :) Obiecanki cacanki... Nie lubię ludzi niesłownych :mad: Quote
Hund Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Przepraszam Was bardzo . Tak widziałam się z Javorem gdyż byliśmy razem na weselu a jak go odwoziłam do domu to było ciemno gdyż była noc. Problem polega na tym że oboje z Javorem nie mamy aparatu ale zmobilizuję go aby ktoś mu użyczył na jeden dzień. Hooki jest wypieszczony i zadbany :) ale wiem wiem to tylko moje słowa. Quote
medar Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Oto ostatnie fotki, dostałem :-) Dzięki Javor. Quote
Ula_czarnuszka Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Miło znów widzieć to dwukolorowe spojrzenie:razz: Dzięki Medar, dzięki Javor :multi: Ciekawa jestem, jak się Hooki prowadzi... Jakieś kłopoty wychowawcze, czy już pełna sielanka?:evil_lol: Quote
zuziaM Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Rozmawialam z Piotrem, ktory nie dostal ze schroniska zaswiadczenia o szczepieniu p.wsciekliznie. Juz sie skontaktowalam z karcia i obiecala przekopac sie przez tone nieodebranych przez nowych wlascicieli kasiazeczek z zaswiadczeniami i dostarczyc Piotrowi. Quote
Javor3 Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 Strasznie przepraszam za tak długą nieobecność ale miałem problemy z kontem. Na razie działa więc korzystam. Dziękuję też Medarowi i Oli którzy zamieszczali fotki kiedy ja nie mogłem. Niestety nie mam ich za wiele bo nie mam cyfry ale nadrobię. Co do prowadzenia się, to prowadzi się całkiem dobrze, kotów nie rusza i to najważniejsze, jakoś egzystują razem. Czasami dochodzi do bitki ale to raczej stroszenie ogonów i fuczenie...Biegamy a częściej śmigamy na rowerku po okolicznych lasach. Ranka się dawno zagoiła i nie ma po niej śladu, zmienił sierść a jak wygląda, sami oceńcie. Niczym nie przypomina tej pokurczonej, zlepionej i śmierdzącej schronem kulki kłaków. W sumie spędza ze mną większość czasu na ścianie jako maskotka Totemu. Chyba każdy go tam zna i nie waży się przejść bez poczochrania Hookyego po grzywie bo mogłoby być źle. Ponad to od niedawna ma nową panią, która go wyprowadza i chyba zwariował na jej punkcie...I to nas łączy : ). Pozdrawiam wszystkich. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.