Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 190
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted




Javor ma problemy z netem dlatego nie pisze :)
Hooki jest wykąpany :) piękny i puchaty :) rana na nóżce się zagoiła :)
Jak na razie zamordował tylko jedną kurę druga już jest pilnowana :)
Javor i Sky Hook cieszą się sobą nawzajem :)

Posted

Dzięki za wieści:Rose:
Cieszę się, że łapka zadrowa, a Hooki piękny:lol: (zdjęcia plizzzz...)
Mam nadzieję, że bandzior podzielił się tą kurą i Javor nie ma mu tak bardzo za złe tego zabójstwa :evil_lol:

Posted

u mnie tez padly dwie kury od kiedy Saba u nas zamieszkala, tak ganiala za nimi ze najpierw jedna padla, a potem druga.. zawal? to staruszki juz byly, nie byly przeznaczone na rosolek...
ona sama je tylko ganiac chciala, a one nie wytrzymaly..

od kilku tygodni sa nowe kurki, pilnowane, kontaktu z Saba nie mialy

pozdrowienia dla Javora i Hooka :)
czekamy na wiadomosci i zdjecia

  • 3 weeks later...
Posted

miałam przyjemność spędzić całe 2 dni z HOOKIM :) pojechaliśmy na Jurę wspinać się na skałkach. Hooki zmienił się bardzo. Rana zarasta futerkiem. Jest grubszy i puszysty. Niestety śpiewa!! ;( potrafi cały dzień wydawać takie dźwięki że uszy puchną :) poza tym kocha swojego pana :) jest o niego i jedzenie tak zazdrosny że zaatakował moje małe suczki :( które podeszły zbyt blisko Javora. Na szczęście w nocy nie śpiewał i minęła spokojnie. Javor tylko ,,narzekał,, że za dużo miejsca w namiocie zajmuje hahahaha a ja spokojnie razem z moimi spałam w śpiworku.
możecie być spokojne Javor opiekuje się nim dobrze:) piesek ma dużo ruchu.

Posted

Hund napisał(a):
W każdym razie piesek ma się świetnie.
Suuuper:loveu:
I żeby się nie powtarzać: zdjątka, zdjatka puchatego Hooka, plisss:p

A tak nawiasem, mam pytanie. Jak idziecie się powspinać to psy grzecznie czekają pod ścianą? Jest pilnujący dyżurny, czy same trzymają się wyznaczonego miejsca i kibicują właścicielom?

Posted

no powiem szczerze moje chodzą luzem gdzie chcą ;) a Hooki jest przywiązywany do drzewa bo Pioterk boi się jeszcze że mu ucieknie. Ale zawsze są osoby asekurujące które stoją na ziemi podczas gdy inni są na skałach :)

Posted

Wiązanie Hookiego to jak najbardzej dobry pomysł, bo mógłby się za jakimś zapachem oddalić w sobie tylko wiadomym kierunku:p
Być może właśnie przez taką haszczakową "powsinogość" znalazł się w schronie...
Jakaś szansa na zdjątka?:cool3:

  • 2 weeks later...
Posted

Hund napisał(a):
Javor chyba nie ma aparatu więc będę musiała zjawić się z wizytą :)


Chyba juz najwyższy czas??. Wszyscy czekamy na fotki i opis dalszych poczynań !!!

  • 2 weeks later...
Posted

Hund napisał(a):
Spokojnie spokojnie :) jutro się zobaczę z Javorem więc może Hooki się nawinie :)


Obiecanki cacanki... Nie lubię ludzi niesłownych :mad:

Posted

Przepraszam Was bardzo . Tak widziałam się z Javorem gdyż byliśmy razem na weselu a jak go odwoziłam do domu to było ciemno gdyż była noc. Problem polega na tym że oboje z Javorem nie mamy aparatu ale zmobilizuję go aby ktoś mu użyczył na jeden dzień. Hooki jest wypieszczony i zadbany :) ale wiem wiem to tylko moje słowa.

  • 4 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

Rozmawialam z Piotrem, ktory nie dostal ze schroniska zaswiadczenia o szczepieniu p.wsciekliznie.
Juz sie skontaktowalam z karcia i obiecala przekopac sie przez tone nieodebranych przez nowych wlascicieli kasiazeczek z zaswiadczeniami i dostarczyc Piotrowi.

Posted

Strasznie przepraszam za tak długą nieobecność ale miałem problemy z kontem. Na razie działa więc korzystam. Dziękuję też Medarowi i Oli którzy zamieszczali fotki kiedy ja nie mogłem. Niestety nie mam ich za wiele bo nie mam cyfry ale nadrobię. Co do prowadzenia się, to prowadzi się całkiem dobrze, kotów nie rusza i to najważniejsze, jakoś egzystują razem. Czasami dochodzi do bitki ale to raczej stroszenie ogonów i fuczenie...Biegamy a częściej śmigamy na rowerku po okolicznych lasach. Ranka się dawno zagoiła i nie ma po niej śladu, zmienił sierść a jak wygląda, sami oceńcie. Niczym nie przypomina tej pokurczonej, zlepionej i śmierdzącej schronem kulki kłaków. W sumie spędza ze mną większość czasu na ścianie jako maskotka Totemu. Chyba każdy go tam zna i nie waży się przejść bez poczochrania Hookyego po grzywie bo mogłoby być źle. Ponad to od niedawna ma nową panią, która go wyprowadza i chyba zwariował na jej punkcie...I to nas łączy : ). Pozdrawiam wszystkich.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...