Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 83
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No cóż, jeżeli nowy dom oddał seterka po tygodniu, to to nie był dom odpowiedni dla niego. Seter to żywioł, to pies którego wychowuje sie od szczeniaka do późnej starości. Pies , któremu przez całe psie życie należy przypominać to, czego został nauczony, bo sam wychowa się w sposób, który bedzie odpowiadał tylko jemu . Przez tydzień nikt nie zdołał temu psu ani wpoić nowych zasad życia w stadzie zwanym rodziną, ani nie oduczył go niczego co wyniósł z poprzedniego domu. Tego, kto go przygarnie czeka dużo pracy, potrzebne będą duże zasoby sprytu i cierpliwości. Jeżeli taki człowiek się znajdzie, to nie będzie potrzeby okaleczania psa ani teraz ani później. Bo zapominamy o jednym, kastracja to nie sposób na wychowanie psa. Seterkowy żywioł trzeba "oprawić w ramki" a nie wybijać psu z głowy za pomoca skalpela. Zapewniam , że odpowiednie odniesienie do psich przyzwyczajeń, określenie zasad życia w domu, kilka solidnych spacerów a przede wszystkim, znalezienie psu na tych spacerach zajęcia w postaci prostego nawet szkolenia, zadziała więcej niż kastracja. Przeciez to pies myśliwski, szybko się uczy i jest szalenie inteligentny. Seter robi dokładnie to co mu odpowiada i to na co mu człowiek pozwala.To nie pluszak do posadzenia na poduszce. Pomijam fakt, że kastracja w tak młodym wieku to potworna krzywda dla psa. Pomijam też kastracje z takich powodów jak niekontrolowane zrozmnażanie psów. Nie jest to na razie problem w przypadku tego psa.

Posted

Właściwie wszystko, co najważniejsze, już zostało powiedziane.
Ja mało znam się na seterkowych sprawach, bo dotychczas mam,
od dziecka, tylko jednego setera. Teraz ma 10 lat. A drugi mój seter,
to babusia, z bidula.
Jedno mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem! Nie ma tabletek,
ani zabiegów medycznych, które wychowają setera!! Mam, w tym
względzie, 100% pewności!
Setera trzeba kochać jak dziecko, właśnie! Trzeba mu poświęcać swój czas
nawet wtedy, kiedy on śpi! Inaczej nigdy go nie poznacie. Nie będziecie
wiedzieć, co czuje i myśli. On Wam tego nie powie słowami. Ale powie
oczami, ogonem, uszami, jęzorem, zapachem, drżeniem ciała, tym czy kładzie się na kanapie "trąbką", czy doopką w Waszą stronę.
Niczego nie nauczycie, go, samymi zakazami!
To nie prawda, że seter nie zostanie sam w domu na ... np.12 godzin.
Zostanie! I niczego nie zbroi! I nie nabrudzi! (chyba, że wcześniej
nagotujecie mu kaszy z mięsem ;) ) Tylko najpierw musicie nauczyć go,
że zawsze wracacie po tych 12 godzinach. Że tęskniliście i cieszycie się,
na jego powitanie, tak samo, jak on, na Wasz widok!
I zapewniam!! Nie uda się "taka sztuczka" w dwa tygodnie, ani w dwa miesiące!
Takiego młodziana trzeba ....... "zepsuć" - nauczyć go, że jest "pępkiem
świata"! Rozpieścić! :) ... a później wystarczy mu powiedzieć:
"Zostań w domu! Wrócę do Ciebie! Zostań!" :)
I już!

Czasem chciałbym, żeby pogryzł kanapę..... jest już stara.

Pozdrawiam :)

P.S.
Mój Książę Srebrnozłoty ma obydwie "kuleczki". Nie ma dzieci, pomimo
bardzo dobrego pochodzenia :D
P.S.2
Wedkoholik ma sporo racji!! ;)
I powiedzieć potrafi do "słuchu"!! :D
P.S.3
On, (seter), się zakocha, we "właścicielu" szybciej niż
"właściciel", zdąży go polubić!! Trzeba tylko odrobinę czułości, czasu
i uwagi! :)

Posted

Jezu, taki piekny pies i w schronisku wyladował!!!:( To już szczyt głupoty ludzkiej! Nie wiem jak mozna oczekiwać od kilkumiesięcznego seterka spokojnego zachowania, ułozenia itp.!!! Te psy to wulkany energii i miłości!!! Wiem co mówię, bo sama mam setera gordona, kochanego wariata:) Teraz ma 3 lata i już ładnie się zachowuje, tzn nie psoci, nie niszczy itp. ale do około dwóch lat cały czas zachowywał sie jak szczeniak. W ciągu pierwszego roku zgryzł i zdrapał tapetę gdzie tylko była, pogryzł sobie 3 legowiska, miski to były sysematycznie kupowane, bo jak tylko została micha i Teosiek sam w domu to potem z miseczki tylko strzępy zostawały;) aż do czasu kiedy kupiliśmy metalową:) i mnóstwo rzeczy by wymieniać...Z tym bieganiem to jest tak, ze wcale nie chodzi o jakieś wielkie przestrzenie, seterkowi wystarczy duże podwórko do biegania pod warunkiem, ze poświęci sie mu czas na tym podwórku ( zabawy z piłką, gonitwy) Oczywiście my chodzimy z nim na dłuzsze spacery ale raczej nie spuszczamy go ze smyczy, boimy sie że nam zginie jak złapie trop ( bo wtedy na żadne przywołania nie reaguje, tylko biegnie przed siebie, az znika z oczu...)
Tak mi żal tego rudaska:(, bo nie znam bardziej łagodnych, wesołych, oddanych i kochajacych psiaków niż setery:) Trzeba im tylko kochającego i rozumnego własciciela...
Te psiaki są bardzo inteligentne i naprawdę szybko sie uczą...
Jak on wytrzyma w tym schronisku???:( :(

Posted

akteris napisał(a):
Jezu, taki piekny pies i w schronisku wyladował!!!:( To już szczyt głupoty ludzkiej! Nie wiem jak mozna oczekiwać od kilkumiesięcznego seterka spokojnego zachowania, ułozenia itp.!!! Te psy to wulkany energii i miłości!!! Wiem co mówię, bo sama mam setera gordona, kochanego wariata:) Teraz ma 3 lata i już ładnie się zachowuje, tzn nie psoci, nie niszczy itp. ale do około dwóch lat cały czas zachowywał sie jak szczeniak. W ciągu pierwszego roku zgryzł i zdrapał tapetę gdzie tylko była, pogryzł sobie 3 legowiska, miski to były sysematycznie kupowane, bo jak tylko została micha i Teosiek sam w domu to potem z miseczki tylko strzępy zostawały;) aż do czasu kiedy kupiliśmy metalową:) i mnóstwo rzeczy by wymieniać...Z tym bieganiem to jest tak, ze wcale nie chodzi o jakieś wielkie przestrzenie, seterkowi wystarczy duże podwórko do biegania pod warunkiem, ze poświęci sie mu czas na tym podwórku ( zabawy z piłką, gonitwy) Oczywiście my chodzimy z nim na dłuzsze spacery ale raczej nie spuszczamy go ze smyczy, boimy sie że nam zginie jak złapie trop ( bo wtedy na żadne przywołania nie reaguje, tylko biegnie przed siebie, az znika z oczu...)
Tak mi żal tego rudaska:(, bo nie znam bardziej łagodnych, wesołych, oddanych i kochajacych psiaków niż setery:) Trzeba im tylko kochającego i rozumnego własciciela...
Te psiaki są bardzo inteligentne i naprawdę szybko sie uczą...
Jak on wytrzyma w tym schronisku???:( :(

Witaj w tzw. klubie. Widze, że też wiesz i rozumiesz co to znaczy seter. Serdecznie zapraszamy na stronę www.setery-adopcje. net. Tam nam są bardzo potrzebne takie trzeźwe spojrzenia na zachowania seterów. Jak się do nas przyłączy więcej "czujących" setery osób, będziemy bardziej wiarygodni. Niestety wiele osób patrzy na to co piszemy i na nas jak na nawiedzonych. A to tylko lata obcowania z tą rasą pozwolą naszymi oczami na te psy spojrzeć.

Posted

:diabloti: juz sie stadnie wyzyliscie?
Gratuluje podejscia Wedkoholiku...jak trafi na nadgorliwego mysliwego to mu ten chip i adresatka niewiele pomoga...rozumiem ze ten znikajacy seterek jest niewykastrowany...i ze niedlugo w okolicy bezdomne sunie beda mialy 'seteropodobne'' szczeniaki?

Kastracja...sterylizacja...okaleczanie psa?:evil_lol: oooo nastepne sredniowiecze widze panuje...

Dla waszej wiadmosci- jestem posiadaczka 6 psow w tym polowa juz ''okaleczone'' a druga polowa czeka na te przyjemnosc...i wierzcie mi- nie sa to szkoleniowe moje powody:evil_lol: .Za to psy spelniaja sie w pracy, sa zadbane, i na tyle wyszkolone...zeby nie byc znikajacym punktem za horyzontem.

Uwazam ze kazdy rasowiec ktory trafil do schronu powinien byc wykastrowany- zeby nie kusil rozmnazaczy.
I jeszcze jedno- znam setery.

Pogadalyscie i liscie? To pomozcie szukac domu dla tego rudzielca.

Posted

:diabloti: Wedkoholik...nie Musi. Moze- w bezpiecznym miejscu i czasie...ale nie Musi. jak kazdego psa mozna wyszkolic...ale jak to posiadacze ras mysliwskich wiedza i nie tylko...to juz zalezy od wlasciciela.

Pies JEST w schronie. Nie ma czasu na odpowiedni wiek itd. No chyba ze masz wiarygodny i odpowiedzialny dom tymczasowy???Albo lepiej staly- ktory sie zobowiaze do sterylizacji lub kastracji, plus odpowiedniego wychowania psa?

U rozmnazacza nie bedzie mial czasu na bieganie itd- bedzie siedzal w caisnym boksie i produkowal szczenieta...na sprzedaz...a jak przestanie byc potrzebny to o zniszczonej psychice znow stanie sie bezdomny...

Obudzcie sie z marzen sennych i zejdzcie na ziemie.
I jeszcze jedno- ja poznalam setery nieznikajace...wiec jak to jest z ta...NORMA? a moze...zwykle lenistwo;)?
Koncze temat

Seter szuka domu na CITO. Schronisko dla psa z domu, mlodzienca jest traumatycznym przezyciem..i zeby nikt nie musial z nim pracowac tak jak ja musialam i czasami musze- prostujac zla przeszlosc- musi jak najszybciej znalezc TEN WLASCIWY ODPOWIEDZIALNY DOM.

Posted

i nasz Bruder :loveu: z wczorajszego dnia :







niestety juz zdjecia ze schroniska :-(

piesek przekochany , kontaktowy , totalnie zdezorientowany sytuacja :-(
w której sie znalazł !!!
kazdy człowiek nawet widziany po raz pierwszy witany jest z entuzjazmem i zegnany z rozpacza - az sie serce kraje :oops:
no bo co mozna zrobić w schronisku ?
wczoraj była sobota to byli wolontariusze i wymieniali sie u niego
tak ze niewiele czasu spedzał sam , duzo spacerował .....
ale sam hałas i szczekanie innych psów go bardzo deprymował ...

on bardzo potrzebuje domu ale takiego co go juz nie zawiedzie i nie zostawi więcej !!!!

Posted

Boże jaki on piękny!
Może jakiś znawca rasy z DGM mógłby go przygarnąć?

Bardzo Proszę!
Bo jezeli zrobimy fotki za jakiś czas to nie bedzie wyglądał tak pięknie!

Posted

ewatr - znasz to schronisko- moglabys nam napisac jak wyglada sprawa wydawania psiakow ze schroniska? Czy jest jakis wywiad przeprowadzany z nowym wlascicielem? jak sprawdzaja warunki gdzie idzie psiak?

Wiem , wiem- brzmi jak bym sie urwala z choinki...ale chcialabym naszym seterowym kolegom uzmyslowic pewne fakty.

ps. no i jak uchronic tego mlodzienca przed znalezieniem sie u rozmnazacza?

Posted

Dzięki za przyjęcie do klubu sweterków:loveu: Chętnie odwiedzę podaną stronkę. Widzę,ze niektórzy tu ogromnie sie burzą, tylko z jakiego powodu??Że ktos twierdzi, iż setera nie mozna wyszkolić na tyle by nie pobiegł w sobie tylko wiadomym kierunku? Proponuję osobie wątpiacej w możliwości tych psiaków wybrac sie na spacer z kilkuletnim (dorosłym seterem) i kiedy wyczuje zająca albo kuropatwę spróbowac go odwołać do nogi :roflt: Nie ma takiej mozliwości, to znaczy wtedy gdy mamy do czynienia z normalnym, pełnym seterkowej radości psem. Powiem tak, mam teraz 3 psiaki, rezydenta setera, małą bide z dogomani, i szczeniaka z ulicy, który przepędzany z róznych podwórek wyglądał już jak kościotrupek:( Te dwa psiaki można nauczyć powrotu na komendy, setera nie! Powracający do nogi seter to seter złamany, zlękniony... ot tyle.
Dlatego potencjalny dom dla naszego rudaska musi wiedzieć na co się decyduje...Trzymam kciuki:happy1:

Posted

:evil_lol: seter to pies rasy mysliwskiej- psy mysliwskie maja miec pasje...ale tez maja byc wyszkolowalne...

Pies mysliwski pracujacy- nie moze byc niekarny- bo to sie skonczy dla niego tragicznie.
:shake: przestancie wmawiac ludziom ze setery sa nie do wyszkolenia...bo maja pasje. To jest po prostu lenistwo- i pojscie na latwizne. Kazdy pies ma instynkt. I kazdego da sie wyszkolic. Z tymi z mysliwska pasja jest jeden szkopul- sa do wyszkolenia jezeli sie im udowodni- ze ich pasja i instynkt zostana zaspokojone...poprzez wspolprace z wlascicielem.A zaspokajanie instynktu na wlasna lape jest nieoplacalne, i niemile...

I jamnik i wyzel niemiecki krotkowlosy i begale..sa tak samo psami myslwiskimi o wielkiej pasji- i tak samo sie je szkoli. jak setery.
Czyli po mysliwsku- a nie jak. np. owczarka czy border collie.

Jasne? pewnie ze nielatwe dla cywilnego posiadacza psa rasy mysliwskiej-i niezle sie trzeba naglowkowac, pozanc specyfike rasy itd ale to jedyna droga na zrozumienie swojego pupila- i nawiazanie nici wspolpracy.

Posted

Katcherine napisał(a):
ewatr - znasz to schronisko- moglabys nam napisac jak wyglada sprawa wydawania psiakow ze schroniska? Czy jest jakis wywiad przeprowadzany z nowym wlascicielem? jak sprawdzaja warunki gdzie idzie psiak?

Wiem , wiem- brzmi jak bym sie urwala z choinki...ale chcialabym naszym seterowym kolegom uzmyslowic pewne fakty.

ps. no i jak uchronic tego mlodzienca przed znalezieniem sie u rozmnazacza?



powiem tak :
znam to schronisko i jak nasz Bruder miał juz trafic do schroniska :-( to dobrze ze trafił do Kundelka .Bedzie miał dobrą opieke ,nasze czyli wolontariuszy odwiedziny , spacery na duzych wybiegach i indywidualne podejscie do jego przypadku ........
po prostu jak na schroniskowe warunki - super !
ale mysle , że pomimo tego wszystkiego każdy dzien pobytu poza normalnym domem , poza rodzina , bez ciagłego kontaktu z własnym człowiekiem jest dla tego szczeniaka tak stresujacy , że bardzo szybko trzeba mu szukać dobrego domu !

co do wydawania psa ze schroniska to oczywiscie przeprowadza sie wywiad / rozmowe / zanim pies gdzies trafi i to dośc dokładny ,
nie jest tak ze wystarczy przyjść i powiedziec chce wziążć psa i sie go wydaje bez zastanowienia ....czasem nawet do "Kundelka" ma sie o to pretensje , że schronisko chce za duzo wiedzieć:evil_lol: i wymaga np. osobistego odbioru psa a nie przez posredników

myśle , że w temacie Brudera również zachowane zostanie maksimum ostrożności zanim się go wyda
co do weryfikacji domów to niejednokrotnie trzeba sie kierowac intuicja i wieloletnim doświadczeniam bo naoczne sprawdzenie tego czy ktos mówi sama " prawde i tylko prawde" jest nieraz niemożliwe :shake:

co do trafienia do rozmnażacza to bede musiała jeszcze sie dopytać co i jak w jego przypadku bo mnie osobiscie on sie wydaje o wiele za młody na sterylkę - pozostanie więc prawdopodobnie umowa z potencjalnym włscicielem na wykonanie sterylizacji w stosownym do tego wieku

Posted

Ja tez chciałam zamieścić kilka zdjęć tej rudej piękności Zrobione były wczoraj na spacerku
najpierw na smyczy


A potem - pierwsze kroki po wybiegu


"...podziwiajcie jaki jestem piękny ..."


"...oj ten okropny wiatr zniszczy mi fryzurę..."


No i Brudzio prosił żeby przeprosić że stoi tyłem ale musiał się zapoznać z nowym kumplem Maxem który też ma swój wątek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=51772&page=6


Wczoraj po południu (w sobotę) Brudzio został zapoznany z nową koleżanką NUKĄ. Od razu zabrali się do zabawy :cool3: . Urządzali „dzikie gonitwy” po całym wybiegu czasami wpadając w szale zabawy na wolontariuszy.:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Widać że dobrze się rozumieją i jest im raźniej razem. :loveu:

Posted

:razz: Powiem to tak- kundelek jest schroniskiem o niezlej opinii- i dlatego tam jest mozliwosc posprawdzania domkow...ale gdyby seterek nie byl w kundelku tylko w innym schronisku - mozliwe ze dobry nastroj by szybko zniknal.

Rozsmiesza mnie jak ktos musi sie rejestrowac, i zglaszac psa do adopcji. Wiec uznaje ze ten akurat seterek ma farta;) .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...