toyota Posted March 28, 2013 Author Posted March 28, 2013 Dobrze rozumiem, ale czy teraz kiedy Joszka ma dom daleko, mam poprosić kogoś ze Słupska, żeby pojechał z nią do lecznicy, bo wolałabym, żeby wyjechała zaszczepiona ? Czy wolisz jednak podejść z nią sama do lecznicy ? Quote
lika1771 Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 [quote name='toyota']Dobrze rozumiem, ale czy teraz kiedy Joszka ma dom daleko, mam poprosić kogoś ze Słupska, żeby pojechał z nią do lecznicy, bo wolałabym, żeby wyjechała zaszczepiona ? Czy wolisz jednak podejść z nią sama do lecznicy ?[/QUOTE] Czy ty czytasz to co pisze?Kiedy Joszka mialaby jechac i gdzie i prosze wiecej wiadomosci o domku. Quote
obiezyswiat75 Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 Czy ktoś może mi wytłumaczyć gdzie jest problem z zaszczepieniem? Skoro jest to już ujęte w fakturze? Bo jeżeli Joszka nie została tam zaszczepiona, to kwota faktury powinna zostać zmniejszona, a wolne środki można wydać na szczepienie w innej klinice. Bądź jeżeli faktura została zapłacona w całości, to tym bardziej szczepienie się należy. Quote
lika1771 Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 [quote name='obiezyswiat75']Czy ktoś może mi wytłumaczyć gdzie jest problem z zaszczepieniem? Skoro jest to już ujęte w fakturze? Bo jeżeli Joszka nie została tam zaszczepiona, to kwota faktury powinna zostać zmniejszona, a wolne środki można wydać na szczepienie w innej klinice. Bądź jeżeli faktura została zapłacona w całości, to tym bardziej szczepienie się należy.[/QUOTE] Nie ma problemu poprostu nie zaplacilam faktury na czas i teraz bedzie czepianie sie wszystkiego. Quote
mala_czarna Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 Nie no, ja się zaraz chyba przeżegnam lewą nogą!!! Do tej pory siedziałam w sumie cicho i grzecznie,ale zaraz mnie coś chyba trafi!!! Lika, czy Ty się jeszcze czujesz pokrzywdzona??? Czy Ty nie widzisz ile tu jest mataczenia? W pierwszym poście stoi, że Joszka zaszczepiona, a niezaszczepiona. Pieniadze nadal nie wpłynęły, a Ty się czepiasz toyoty, że nie informuje Cię o tym, gdzie jest dom dla Joszki??? Czy mamy teraz wszyscy paść na kolana i walić czołem o glebę w ramach podzięki??? Pani w klinice powiedziała dzisiaj, że jeśli nie wpłyną pieniądze do końca tygodnia to nie będą się już bawić w żadne czekanie, i proszenie. O szczepieniu powiedziała, że owszem, ujęte są koszty w kosztach ogólnych rachunku leczenia, bo powiedziałaś, że przyjdziesz i ją zaszczepisz, ale już się nie pojawiłaś!!! Quote
lika1771 Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 [quote name='obiezyswiat75']A jak się Joszka miewa?[/QUOTE] Z Joszka wszystko dobrze jest zdrowa,wesola,siedze w domu to nic nie narozrabiala.Na spacery wychodzi 5 razy dziennie,ostatni spacer po 23ciej,wiec z sikaniem w miare. Quote
lika1771 Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 [quote name='mala_czarna']Nie no, ja się zaraz chyba przeżegnam lewą nogą!!! Do tej pory siedziałam w sumie cicho i grzecznie,ale zaraz mnie coś chyba trafi!!! Lika, czy Ty się jeszcze czujesz pokrzywdzona??? Czy Ty nie widzisz ile tu jest mataczenia? W pierwszym poście stoi, że Joszka zaszczepiona, a niezaszczepiona. Pieniadze nadal nie wpłynęły, a Ty się czepiasz toyoty, że nie informuje Cię o tym, gdzie jest dom dla Joszki??? Czy mamy teraz wszyscy paść na kolana i walić czołem o glebę w ramach podzięki??? Pani w klinice powiedziała dzisiaj, że jeśli nie wpłyną pieniądze do końca tygodnia to nie będą się już bawić w żadne czekanie, i proszenie. O szczepieniu powiedziała, że owszem, ujęte są koszty w kosztach ogólnych rachunku leczenia, bo powiedziałaś, że przyjdziesz i ją zaszczepisz, ale już się nie pojawiłaś!!![/QUOTE] Nigdzie nie napisalam,ze Joszcza szczepiona to raz,byla leczona silnymi antybiotykami i lekami przez prawie 5 miesiecy nie mogla byc od razu zaszczepiona.Chyba w lutym dzwonilam do Pani Kasi pytajac sie czy moge Joszke zaszczepic pozniej,bo mam dziecko chore,powiedziala,ze ok. Czekam na wiadomosci jakie warunki bedzie miala Joszka,bo mam do tego prawo. Quote
Alaa Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 No to moze okreslilabys sie jednoznacznie jak to jest z ta wplata, bo cos tu nie gra. Dzisiaj w klinice jeszcze pieniedzy nie bylo. Gdzie sa pieniadze? Quote
lika1771 Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 [quote name='Alaa']No to moze okreslilabys sie jednoznacznie jak to jest z ta wplata, bo cos tu nie gra. Dzisiaj w klinice jeszcze pieniedzy nie bylo. Gdzie sa pieniadze?[/QUOTE] Pieniadze zostaly wplacona na poczcie,przelew moze isc kilka dni.Gdybym umiala wstawiac zdjecia to wstawilabym fotke z oplaconym rachunkiem. Quote
kolejna kobietka Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 [quote name='lika1771']Rozliczenie Wpływy: 1. mala_czarna (dogo) 300 zł 2. Agnieszka K. z fb 200 zł 3. Anna K. z fb 35 zł 4. Ewu (dogo) 50 zł 5. z bazarku Ewci (dogo) 53 zł 6. z bazarku Kryzi (dogo) 160 zł 7. z bazarku lika1771 (dogo) 155 zł 8. z bazarku kolejna kobietka (dogo) 31,50 zł Razem: 984,50 zł [B]zaplacone;179zl,235zl Zostaje 570zl na moim koncie.Przyblizony rachunek 1099+2 zastrzyki+witaminy+szczepienia nie wiem ile? Leczenie jest bardzo drogie,Joszka przez dwa miesiace w dzien w dzien brala leki.[/B][/QUOTE] nigdy tego nie zrozumiem, dlaczego nie spłacałaś rachunku na bieżąco? powyżej post z 3 grudnia... [quote name='lika1771']Wrocilismy od weta leczenie Joszki zakonczone,pozostalo szczepienie i odrobaczenie.Mam tab.na robale ktora podam za tydzien,po nowym roku szczepienia.Mam rachunek,bo musza wszystko zamknac przed nowym rokiem...Calkowite leczenie+ komplet szczepien to do zaplaty mamy 1351zl.A parowa wazy 12,5 kg....[/QUOTE] powyżej post z 11 grudnia... [quote name='lika1771']Nigdzie nie napisalam,ze Joszcza szczepiona to raz,byla leczona silnymi antybiotykami i lekami przez prawie 5 miesiecy nie mogla byc od razu zaszczepiona.Chyba w lutym dzwonilam do Pani Kasi pytajac sie czy moge Joszke zaszczepic pozniej,bo mam dziecko chore,powiedziala,ze ok. Czekam na wiadomosci jakie warunki bedzie miala Joszka,bo mam do tego prawo.[/QUOTE] przepraszam, a co miała odpowiedzieć? Quote
lika1771 Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 Kolejna kobietko bedziemy to ciagle walkowac cos to zmieni? przepraszam, a co miała odpowiedzieć? Mam male dziecko,ktore czesto choruje jestem sama w danym momencie sa rzeczy wazne i wazniejsze nie bylko zagrozenia zycia suni. Quote
kolejna kobietka Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 I dzięki bogu, że nie było, ale chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego jak się może skończyć dla kilkumiesięcznego psa to, że nie jest zaszczepiony? Zaszczepić mogłaś ją już w styczniu, czemu czekałaś z tym do lutego tego chyba nikt nie zrozumie.. aaa przepraszam mamy koniec marca, a ona nadal nie jest zaszczepiona! Quote
kolejna kobietka Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 Najlepsze w tym wszystkim jest to, że w ogóle nie poczuwasz się do winy.. O słowie PRZEPRASZAM z twojej strony, to już w ogóle możemy jak widać zapomnieć :shake: Ps. Mój ostatni post w twoją stronę, bo jak grochem o ścianę.. Quote
Nutusia Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 Ze SZCZENIAKIEM po [B]nużycy[/B] i bez szczepień ochronnych, których NIGDY w życiu nie miała wychodziłaś na dwór?... Nie do własnego ogrodu, gdzie można zaryzykować, ale na podwórko, gdzie biegają psy i koty? Szczerze powiem, że mniejszą nieodpowiedzialnością było niezapłacenie faktury w terminie niż taka lekkomyślność! Ręce z cyckami opadają na poziom dyskusji. Piszesz, że masz prawo wiedzieć jaki DS będzie miała Joszka - dajże nam również jakieś prawo - prawo poznać prawdę! Biorąc psa na DT bierze się odpowiedzialność za niego. Chore dziecko - ok, chora Ty - ok, ale ok trzech miesięcy nie mieć chwili na zaszczepienie psa, że o napisaniu tego na wątku nie wspomnę? To mnie jednak przerasta... Domku, zlituj się - weź już tę biedną Joszkę tak jak jest (panie z lecznicy z pewnością zwrócą pieniądze za szczepienia, jeśli faktycznie pieniądze zostały już przesłane), bo kolejna zima przyjdzie, a tu nadal będziemy dreptać w miejscu :( Quote
lika1771 Posted March 29, 2013 Posted March 29, 2013 (edited) W takim ukladzie czekam na wiesci,kiedy Joszka ma jechac do nowego domu.== Jak daleko jest ten domek?Moze porozmawialabym z Tz i by ja zawiozl,albo ja pociagiem rodzina sie zjezdza to dom mialabym z kim zostawic. Edited March 29, 2013 by lika1771 Quote
mala_czarna Posted March 29, 2013 Posted March 29, 2013 A my czekamy na odpowiedź na pytanie, które zadała Ci toyota: czy podejdziesz z Joszką do lecznicy celem zaszczepienia? :) Quote
Guest Elżbieta481 Posted March 29, 2013 Posted March 29, 2013 Zaglądam i osłupiałam...Lubie Ciebie Lika i lubię psa,ale nie rozumiem..Co innego jest długość,,dotarcia,,przelewu złożonego na poczcie-wiem to ze swego doświadczenia,a co innego jest nie zaszczepienie psa...A jakby pogryzł kogoś i okazałoby się,że jest bez szczepień to nawet strach pomyśleć jakby to się skończyło...Sorry Lika-psiarz tak nie robi.. Nie jest zaszczepiona na wirusówki-a wścieklizna? Nie rozumiem tego... Mnie kolega z organizacji mówił swego czasu,że za brak szczepień są kary jeśli doszłoby do pogryzienia...Matko aż mi się włosy na głowie zjeżyły.. Jestem zdumiona. Elżbieta Quote
Lacia Posted March 29, 2013 Posted March 29, 2013 [quote name='waldi481']Zaglądam i osłupiałam...Lubie Ciebie Lika i lubię psa,ale nie rozumiem..Co innego jest długość,,dotarcia,,przelewu złożonego na poczcie-wiem to ze swego doświadczenia,a co innego jest nie zaszczepienie psa...A jakby pogryzł kogoś i okazałoby się,że jest bez szczepień to nawet strach pomyśleć jakby to się skończyło...Sorry Lika-psiarz tak nie robi.. Nie jest zaszczepiona na wirusówki-a wścieklizna? Nie rozumiem tego... Mnie kolega z organizacji mówił swego czasu,że za brak szczepień są kary jeśli doszłoby do pogryzienia...Matko aż mi się włosy na głowie zjeżyły.. Jestem zdumiona. Elżbieta[/QUOTE] szkoda gadać normalnie. Za brak szczepienia na wściekliznę może być mandat 500zł nawet jak pies nikogo nie pogryzł.. Quote
Guest Elżbieta481 Posted March 29, 2013 Posted March 29, 2013 To mnie jednak przerasta... Znikam stąd-psu życzę najlepszego na świecie domku,a Ciebie Lika najzwyczajniej w świecie nie rozumiem...Ja też mam psa,ma aktualne szczepienia i tak rozumiem naszą tj moją i męża odpowiedzialność za niego tj.za psa,którego nam powierzono.. Ja tego nie rozumiem co się dzieje tu na watku-poprostu. EOT Elżbieta Quote
toyota Posted March 29, 2013 Author Posted March 29, 2013 [quote name='lika1771']W takim ukladzie czekam na wiesci,kiedy Joszka ma jechac do nowego domu.== Jak daleko jest ten domek?Moze porozmawialabym z Tz i by ja zawiozl,albo ja pociagiem rodzina sie zjezdza to dom mialabym z kim zostawic.[/QUOTE] Jesteśmy w trakcie organizowania transportu. Gdybyś zdążyła podejść z nią na te szczepienie byłabym wdzięczna. Quote
Nutusia Posted March 29, 2013 Posted March 29, 2013 Dobrze by było nie szczepić ją podwójnie na raz, chyba... Quote
obiezyswiat75 Posted March 29, 2013 Posted March 29, 2013 Krótko, bo z telefonu piszę. To ja zgłosiłam chęć adopcji Joszki, napisałam do toyoty, jakie warunki mogę zaproponować psu. Joszka nie jest pierwszym psem z dogo, którego dostałam do adopcji. Jeżeli sobie życzycie, to pózniej wkleję linki do wątków. Mam dom z ogrodem, w którym non stop ktoś jest. Mogę Joszce zapewnić tyle ruchu i uwagi, ile potrzebuje. Ponad 20 lat doświadczenia z psami "po przejściach" nauczyło mnie, co znaczy zwierzę w domu, jakie mogą być konsekwencje i czego się można spodziewać. Były psy łatwe, były i trudne, żadnego nie oddałam z powrotem. Wszystkie moje zwierzęta są/były sterylizowane/kastrowane a także szczepione i regularnie odrobaczane, mają zapewnioną opiekę weterynaryjną włącznie z wizytami domowymi. Są kochane, szanowane i traktowane jak członkowie rodziny. Nie wiem co jeszcze mam napisać..... Quote
Sara2011 Posted March 29, 2013 Posted March 29, 2013 [INDENT=2][quote name='obiezyswiat75']Krótko, bo z telefonu piszę. To ja zgłosiłam chęć adopcji Joszki, napisałam do toyoty, jakie warunki mogę zaproponować psu. Joszka nie jest pierwszym psem z dogo, którego dostałam do adopcji. Jeżeli sobie życzycie, to pózniej wkleję linki do wątków. Mam dom z ogrodem, w którym non stop ktoś jest. Mogę Joszce zapewnić tyle ruchu i uwagi, ile potrzebuje. Ponad 20 lat doświadczenia z psami "po przejściach" nauczyło mnie, co znaczy zwierzę w domu, jakie mogą być konsekwencje i czego się można spodziewać. Były psy łatwe, były i trudne, żadnego nie oddałam z[/INDENT] powrotem. Wszystkie moje zwierzęta są/były sterylizowane/kastrowane a także szczepione i regularnie odrobaczane, mają zapewnioną opiekę weterynaryjną włącznie z wizytami domowymi. Są kochane, szanowane i traktowane jak członkowie rodziny. Nie wiem co jeszcze mam napisać.....[/QUOTE] Bardzo się cieszę że do Ciebie trafi:loveu::loveu::loveu:. Quote
Nadziejka Posted March 29, 2013 Posted March 29, 2013 [quote name='obiezyswiat75']Krótko, bo z telefonu piszę. To ja zgłosiłam chęć adopcji Joszki, napisałam do toyoty, jakie warunki mogę zaproponować psu. Joszka nie jest pierwszym psem z dogo, którego dostałam do adopcji. Jeżeli sobie życzycie, to pózniej wkleję linki do wątków. Mam dom z ogrodem, w którym non stop ktoś jest. Mogę Joszce zapewnić tyle ruchu i uwagi, ile potrzebuje. Ponad 20 lat doświadczenia z psami "po przejściach" nauczyło mnie, co znaczy zwierzę w domu, jakie mogą być konsekwencje i czego się można spodziewać. Były psy łatwe, były i trudne, żadnego nie oddałam z powrotem. Wszystkie moje zwierzęta są/były sterylizowane/kastrowane a także szczepione i regularnie odrobaczane, mają zapewnioną opiekę weterynaryjną włącznie z wizytami domowymi. Są kochane, szanowane i traktowane jak członkowie rodziny. Nie wiem co jeszcze mam napisać.....[/QUOTE] :iloveyou::modla::modla:ciotenko cudnie byloby cudnie:crazyeye::loveu::multi::iloveyou::modla:sciskam ogromnie ciociu za wszystko Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.