lika1771 Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 Nutusia napisał(a):(wpis z 23 marca) A dziś już są?= Przez sobote i niedziele banki nie ksieguja,przelew (nie pamietam czy pisalam) poszedl poczta,bo mam za blokiem.Nie jestem na tyle perfidna,zeby pisac,ze zaplacilam,a przelewu nie zrobilam.W koncu rachunek nie jest na dogo,czy fb tylko na moje nazwisko i nie chce miec problemow. Quote
lika1771 Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 Majqa po tym jak" narozrabialam" u swojego weta juz tam nie pojde.Innych przychodni nie znam i zadna nie zrobi mi sterylki na rachunek i wtedy sterylkowa skarbonka zwroci.Myslalam zeby zaplacic gotowka,ale przez chorobe i swieta nie dam rady finansowo. Quote
majqa Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 lika1771 napisał(a):= Przez sobote i niedziele banki nie ksieguja,przelew (nie pamietam czy pisalam) poszedl poczta,bo mam za blokiem.Nie jestem na tyle perfidna,zeby pisac,ze zaplacilam,a przelewu nie zrobilam.W koncu rachunek nie jest na dogo,czy fb tylko na moje nazwisko i nie chce miec problemow. No to mamy jasność, że trzeba poczekać. Wpłaty pocztowe nie idą z dnia na dzień. Quote
majqa Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 lika1771 napisał(a):Majqa po tym jak" narozrabialam" u swojego weta juz tam nie pojde.Innych przychodni nie znam i zadna nie zrobi mi sterylki na rachunek i wtedy sterylkowa skarbonka zwroci.Myslalam zeby zaplacic gotowka,ale przez chorobe i swieta nie dam rady finansowo. To tu już mamy jasność. majqa napisał(a):(...) Liko, a jaka jest Joszka wobec innych zwierząt: psy, sunie? Zawadiaka, czy pierdółka chętna się bawić??? Czy DS wie, z czym przyjdzie mu się zmierzyć? To pytanie do Toyoty. Czy ten dom sięgnie po pomoc behawiorysty, a po tym, co opisał Lilka śmiem twierdzić, że powinien, bo problem będzie eskalował. Odpiszcie szczerze Dziewczyny na zadane pytania. Może wspólnymi siłami uda się i Wam i suni pomóc. Zamiast się na siebie złościć, a to już zostało przerobione, może warto po prostu grzecznie, rzeczowo porozmawiać, rozwiać wątpliwości, a jednocześnie uchylić rąbka tajemnicy, cóż to za DS, który pojawił się piorunem? Nie sądzicie, że to jedynie słuszna droga i że może z niej wyjść coś dobrego? To pozostało raptem to, co w nawiasie. Quote
lika1771 Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 Joszka bardziej do psow podbiega,zeby sie pobawic,nie ma w niej agresji nawet jak zostala pogryziona to ja niczego nie nauczylo,dalej ciagnie do psow.Nie mam pojecia jak z kotami? Quote
Nutusia Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 lika1771 napisał(a):= xxxx zeby pisac,ze zaplacilam,a przelewu nie zrobilam. W poście nr 2, ostatnio edytowanym 9 marca stoi napisane: lika1771 napisał(a):Rozliczenie [SIZE=1]Koszt leczenia Joszki wyniosl-1351zl-zaplacone. Stąd moje pytanie. Quote
majqa Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 lika1771 napisał(a):Joszka bardziej do psow podbiega,zeby sie pobawic,nie ma w niej agresji nawet jak zostala pogryziona to ja niczego nie nauczylo,dalej ciagnie do psow.Nie mam pojecia jak z kotami? Dzięki Liko. To mnie akurat wiele, wieeele mówi. Słowem, pierdoła, jakich mało, co pisze się jej na plus. :-) Toyoto, Co z Twoją odpowiedzią na to: "(...) Czy DS wie, z czym przyjdzie mu się zmierzyć? (...) Czy ten dom sięgnie po pomoc behawiorysty, a po tym, co opisał Lilka śmiem twierdzić, że powinien, bo problem będzie eskalował. (...)" Quote
lika1771 Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 Mialam nie pisac,ale na pewne rzeczy sobie nie pozwole. Cztery lata jestem na dogo i cztery lata jestem dt dla psow,czasem stawalam sie domem stalym dla staruszkow,przez ten okres dwa razy dostalam karme.Nigdy nikt nie dal smaczkow,puszek,kocykow,zabawek,szamponow itp.Za swoje pieniadze robilam sterylke czy kosztowna operacje.Placilam za hotel przez kilka miesiecy,dawalam deklaracje,oraz wplaty jednorazowe,robilam bazarki,wysylalam fany,placilam za ogloszenia.Nikt mi nie bedzie pisal,ze jestem zlodziejka i naciagam ludzi na pieniadze.... Joszka jest u mnie prawie 7 miesiecy jezdzilam z nia prawie codziennie do weta,dbalam o nia,mam z nia problemy i toyota ciezko napisac co to za domek chce ja adoptowac? Quote
toyota Posted March 27, 2013 Author Posted March 27, 2013 Ja w tej chwili nie mam czasu siedzieć na dogo, bo pojutrze miało jechać 15 psów od nas ze schroniska do Wojtyszek. Jestem w schronisku w dzień i w nocy, robię zdjecia i szukam im DT i przygotowuję do transportu. Wczoraj skończyłam o 22. Wyjechało już 10 psów ze "szczęśliwej" 15. Quote
lika1771 Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 toyota napisał(a):Ja w tej chwili nie mam czasu siedzieć na dogo, bo pojutrze miało jechać 15 psów od nas ze schroniska do Wojtyszek. Jestem w schronisku w dzień i w nocy, robię zdjecia i szukam im DT i przygotowuję do transportu. Wczoraj skończyłam o 22. Wyjechało już 10 psów ze "szczęśliwej" 15.= Toyota bardzo sie ciesze,ze tyle psiakow zostalo uratowanych przed Wojtyszkami,ale jak juz weszlas,napisalas to i pare slow o domku moglas skrobnac. Quote
Guest Elżbieta481 Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 (edited) lika1771 napisał(a):Mialam nie pisac,ale na pewne rzeczy sobie nie pozwole. Cztery lata jestem na dogo i cztery lata jestem dt dla psow,czasem stawalam sie domem stalym dla staruszkow,przez ten okres dwa razy dostalam karme.Nigdy nikt nie dal smaczkow,puszek,kocykow,zabawek,szamponow itp.Za swoje pieniadze robilam sterylke czy kosztowna operacje.Placilam za hotel przez kilka miesiecy,dawalam deklaracje,oraz wplaty jednorazowe,robilam bazarki,wysylalam fany,placilam za ogloszenia.Nikt mi nie bedzie pisal,ze jestem zlodziejka i naciagam ludzi na pieniadze.... Joszka jest u mnie prawie 7 miesiecy jezdzilam z nia prawie codziennie do weta,dbalam o nia,mam z nia problemy i toyota ciezko napisac co to za domek chce ja adoptowac? --------------------- A kto przepraszam ,napisał,że jesteś złodziejką?W życiu to bywa różnie i nie tak szybko z osądami dobrze kochani?Bo błoto łatwo przylega tylko z ,,wywabieniem,,gorzej i wolniej. --------------------- Chciałam spytać-Lika,a wiesz może czy pieniądze wpłynęły na konto lecznicy?Ostatnio n/wpłata dokonana na poczcie,,szła,,7 dni...Wyraziłam sie nieprecyzyjnie-przelew po 7 dniach dotarł i jest na koncie odbiorcy wpłaty... Elżbieta Edited March 28, 2013 by waldi481 uzupełnienie Quote
mala_czarna Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 [quote name='waldi481']--------------------- Chciałam spytać-Lika,a wiesz może czy pieniądze wpłynęły na konto lecznicy?Ostatnio n/wpłata dokonana na poczcie,,szła,,7 dni...Wyraziłam sie nieprecyzyjnie-przelew po 7 dniach dotarł i jest na koncie odbiorcy wpłaty... Elżbieta[/QUOTE] Na konto lecznicy nadal nic nie wpłynęło, a i przy okazji dowiedziałam się, że [B]Joszka nie ma szczepień - ani wścieklizny, ani wirusówek.[/B] Quote
toyota Posted March 28, 2013 Author Posted March 28, 2013 Dokadnie tak ! Joszka nie ma szczepień, pomimo tego, że jest to pies mający problemy z odpornością. Szczepienia są tak ważne, że lecznice ujęła już kwotę za szczepienia na fakturze i czekali aż lika1771 przyjdzie z Joszką do lecznicy. Zamiast tego lika1717 wydała Joszkę bez szczepień i sterylizacji do adopcji. Quote
majqa Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 Zaczynam rozumieć z tego coraz mniej albo innymi słowy powoli się gubię. Jak to Lika wydała Joszkę bez szczepień i sterylki do adopcji??? Toyoto, jeszcze posty wstecz Lika pytała Cię, co to za chętny DS się pojawił, a teraz piszesz o wydaniu do adopcji??? Gdzie jest Joszka??? W nowym DS??? A odnośnie szczepień... Liko, napisałaś w odniesieniu do sterylki tak: "Majqa po tym jak" narozrabialam" u swojego weta juz tam nie pojde. (...)" Nie można było poprosić kogoś o duperelną za przeproszeniem przysługę, by zabrał sunię do tych wetów na szczepienia??? Gdzie w tym wszystkim elementarne poczucie odpowiedzialności za zwierzę i bycie fair wobec ludzi, którzy wpłacali na sunię i sekundowali jej losom? Quote
obraczus87 Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 JAk to wydała do adopcji? Bez Twojej wiedzy Toyota?? EDIT: Kompletnie nie rozumiem jak można było nie zaszczepić Joszki. Sunia od dłuższego czasu jest całkowicie zdrowa. Szczepienia powinny byc wykonane już dawno temu. Quote
obiezyswiat75 Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 To chyba chodzi o tę poprzednią adopcję, z której Joszka już po jednym dniu wróciła. Quote
Sara2011 Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 Dziwne to wszystko, ja bym się bała trzymać w domu psa bez szczepień. Bałabym się o swoje i swojego psa zdrowie, że może się czymś zarazić od nieszczepionego psa, nie wspominając już o zdrowiu psa który nie ma szczepień. Quote
Kryzia Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 Joszka była ogłaszana jako zaszczepiona. Czytam, bo dawno tu nie zaglądałam i jestem zdziwiona. Quote
toyota Posted March 28, 2013 Author Posted March 28, 2013 (edited) Joszka była już adoptowana, o czym dowiedzieliśmy się po tym jak wróciła z adopcji: [quote name='asiek.l-g']wiadomośc od lilki..mam nadzieje że wszystko dobrze przekaze, w środe lilka była z joszką u pewnej Pani zainteresowanej jej adopcją (albo ta pani była u Lilki- tego własnie dokładnie nie wiem) ale w czwratek Joszka była juz w domku u tej Pani..i niestety dzisjaj kobieta zadzwonila ze rezygnuje z adopcji - joszka pogryzła buty, znizczyła zaslony, w kuchni cos tez pogryzła i sika gdzie popadnie..napewno dokładnie opisze to Lilka jak tylko odzyska komputer.[/QUOTE] [quote name='lika1771']Dziewczyny ta Pani naprawde bardzo fajna,z domu wychodzi na 2-3 h.W tym dniu wyszla na dwie godziny,Joszka pogryzla firanki,zaslony,dywan dosc porzadnie,w kuchni nasikala,a w pokoju kupa.Powiem Wam,ze tez nie jest mi wesolo np.dzisiaj przylapalam jak gryzla sofe....Z sikaniem lepiej,bo bardzo czesto wychodze biore ja do sklepu i tu tez problem bo przywiazana skacze do ludzi nie gryzie,ale lapie za nogawki.[/QUOTE] Było też kilka "obiecujących" telefonów: [B]06.03.13 r.: [[/B]QUOTE=lika1771;20554252]Dziewczyny dzisiaj mialam tel.Pani nie pracuje,dom z ogrodkiem,dzieci dorosle.Odszedl im piesek co robic....[/QUOTE] [B]30.01.13 r.:[/B] [quote name='lika1771']Cioteczki mialam super tel.Pani z Gdyni wiecej nic nie pisze coby nie zapeszyc...[/QUOTE] [B]19.01.13 r.:[/B] [quote name='lika1771']Mialam fajny tel.w sprawie Joszki.Pani z Gluwczyc to jest okolo 30km od Slupska,dwoje doroslych dzieci i chlopczyk 3 latka,dom ogrodzony z rozmowy Pani fajna,ma przyjechac we wtorek i zobaczyc Joszke.[/QUOTE] Joszka nigdy nie była szczepiona na wirusówki, bo zachorowała w schronisku, a po leczeniu lika1771 cyt.: "narozrabiała" w lecznicy, więc wydała Joszkę bez szczepień i sterylizacji. O tym, że nie ma szczepień powiadomiła nas lecznica w trosce o dobro Joszki, która ma problem z odpornością i szczepienie w jej przypadku jest szczególnie ważne. Edited March 28, 2013 by toyota Quote
obiezyswiat75 Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 [quote name='mala_czarna']Na konto lecznicy nadal nic nie wpłynęło, a i przy okazji dowiedziałam się, że [B]Joszka nie ma szczepień - ani wścieklizny, ani wirusówek.[/B][/QUOTE] To poszła w końcu płatność za tę fakturę? Może nie doszła jeszcze? Poza tym, jeżeli szczepienia są już w fakturze ujęte, a faktura opłacona, to tym bardziej Joszce należą się szczepienia chyba? Quote
toyota Posted March 28, 2013 Author Posted March 28, 2013 [quote name='majqa']Zaczynam rozumieć z tego coraz mniej albo innymi słowy powoli się gubię. Jak to Lika wydała Joszkę bez szczepień i sterylki do adopcji??? Toyoto, jeszcze posty wstecz Lika pytała Cię, co to za chętny DS się pojawił, a teraz piszesz o wydaniu do adopcji??? Gdzie jest Joszka??? W nowym DS??? A odnośnie szczepień... Liko, napisałaś w odniesieniu do sterylki tak: "Majqa po tym jak" narozrabialam" u swojego weta juz tam nie pojde. (...)" Nie można było poprosić kogoś o duperelną za przeproszeniem przysługę, by zabrał sunię do tych wetów na szczepienia??? Gdzie w tym wszystkim elementarne poczucie odpowiedzialności za zwierzę i bycie fair wobec ludzi, którzy wpłacali na sunię i sekundowali jej losom?[/QUOTE] Majeczko, jest dom dla Joszki najlepszy na świecie, ale dosyć daleko. Joszka jest jeszcze w DT u lilki1771. Tamta adopcja, z której Joszka wróciła była przeprowadzona przez likę1771 bez szczepień i sterylizacji. W dodatku w dalszym ciągu mamy problem niezapłaconej faktury za leczenie. Quote
lika1771 Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 Toyota jak sie tak bardzo martwisz o Joszke to szukaj dla niej pomocy fachowca,moze w Grudziadzu jest odpowiedni?Pytam co z tym domkiem stalych dla suni?Joszunia pojedzie do nowego domku z aktualna ksiazeczka zdrowia,nowa obroza i smyczka nawet adresowke dam.....Nie zapominaj,ze to ja leczylam Joszke przez 5 miesiecy i jak to pisalas"odwalilam kawal dobrej roboty" Quote
lika1771 Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 [quote name='toyota']Majeczko, jest dom dla Joszki najlepszy na świecie, ale dosyć daleko. Joszka jest jeszcze w DT u lilki1771. Tamta adopcja, z której Joszka wróciła była przeprowadzona przez likę1771 bez szczepień i sterylizacji. Pani byla ze Slupska byla powiadomiona o chorobie Joszki i miala isc z nia na szczepienia,bo sama o to pytala i o chorobie.Miala isc do weta i porozmawiac o nuzycy mimo,ze ja jej duzo o chorobie mowilam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.