mala_czarna Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 vetkam napisał(a):Nie jest. Pani Liliana nie opłaciła faktury za leczenie Joszki. Czy można wkleić tutaj skan faktury za leczenie, jeśli to nie problem? Quote
vetkam Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Faktura jest widoczna na facebooka w galerii Joszki. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=440375529348918&set=a.410537035666101.95054.100001294245674&type=3&theater Termin zapłaty był na 63 dni na przelew. Czekaliśmy. Kiedy zobaczyliśmy, że na dzień 14 luty zarówno na dogomanii jak i na facebooku jest zapłacone, dalej czekaliśmy. Skontaktowałam się z osobą, która wyciągnęła Joszkę ze schronu, skontaktowałam się z Asią, która jest założycielką watku na facebooku i wszyscy sa zdziwieni, że nie jest zapłacone. Przedwczoraj miałam telefon od p. Liliany, że chce rozłożyć płatność za Joszkę na raty... więc logiczne jest, że tych pieniędzy nie ma. Wiec moje pytanie, gdzie są? My jako Przychodnia zajmująca się leczeniem Joszki będziemy egzekwować płatność za pomocą firmy ściagającej długi. Chciałam tylko abyście wiedzieli, że Wasze pieniądze, wpłacane na prywatne konto opiekuna Joszki, nigdy nie trafiły na poczet leczenia psa. Pozdrawiam i w razie pytań proszę dzwonić do nas do Przychodni. Quote
mala_czarna Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Jestem w totalnym szoku :( Lika, proszę, weź to wytłumacz, bo nie potrafię w to uwierzyć. Nie wpłaciłaś nic do lecznicy???? Quote
kolejna kobietka Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 obiezyswiat75 napisał(a):Nie rozumiem. W rozliczeniach jest, że wszystko jest opłacone? mala_czarna napisał(a):To chyba jakaś pomyłka, przecież już było napisane w rozliczeniach, że uregulowane zostały wpłaty :( mala_czarna napisał(a):W pierwszym poście rozliczeniowym napisane jest, że koszt leczenia to 1.351 złotych i dopisane - zapłacone!!! ja robilam rozliczenie na podstawie deklarowanych wplat i potwierdzenia ich przez like na watku, ze doszly na jej konto... ktore to mialy zostac nastepnie przekazane na konto lecznicy.. Quote
mala_czarna Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 w sumie ode mnie poszło 429 złotych, od innych ludzi też masa pieniędzy, więc ja się chcę dowiedzieć, gdzie są cholera te pieniądze!!!!!!!!! Quote
toyota Posted March 22, 2013 Author Posted March 22, 2013 To nie jest pomyłka. Lecznica specjalnie zalogowała się na forum, odszukała wątek Joszki i skontaktowała się ze mną w celu poinformowania mnie o braku płatności. Było to w zeszłą sobotę. Rozmawiałam z liką1771, by wyjaśnić sytuację. Dowiedziałam się, że natychmiast wykona przelew do lecznicy. Nie chciałam roztrząsać tego publicznie na forum licząc, że lika1771 jak najszybciej ureguluje dług. Oczywiście skontaktowałam się z lecznicą, czy tak się stało i prawda okazała się inna. Rozłożenie płatności na raty, a pierwsza wpłata w połowie kwietnia. Stało się też dla mnie jasne, dlaczego Joszka nie może zostać wysterylizowana, pomimo moich kilkakrotnych próśb o to, by nie została wydana bez sterylizacji. Lika1771 zrobiła wielką rzecz oferując DT dla Joszki, ale nie zwalnia jej to przecież z uczciwości ! Quote
mala_czarna Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Powiem tak. Nigdy w życiu nie wpłacę już za leczenie psa na konto prywatne (poza kilkoma wyjątkami osób na Dogomanii, które doskonale znam). Czuję się oszukana, zrobiona w jajo i to tak najoględniej mówiąc. Już dawno miałam wątpliwości co do tej sterylki, bo rzeczywiście toyota kilkakrotnie dopytywała, ja zresztą też, i kilka innych osób, ale lika jakby w ogóle nie widziała tych pytań. Lika, ja Ci dobrze radzę, jeśli nadal chcesz pomagać psom, i zostać na Dogomanii, napisz gdzie są pieniądze, które ludzie wpłacali na Joszkę? Quote
kolejna kobietka Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 ja sprzedawalam swoje prywatne rzeczy, zeby wesprzec Joszke, zachodzilam w glowe, jak tutaj jeszcze pomoc, zeby splacic ten dlug, niemaly dlug.. prosilam na fb o wplaty, na szczescie te poszly na konto lecznicy... Quote
Nutusia Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 No to mamy jajo - wcale nie wielkanocne :( Jeszcze wierzę, że jest na to jakieś sensowne i wiarygodne wytłumaczenie... Quote
mala_czarna Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Toyota, wobec zaistniałej przykrej sytuacji, wiadomo może co dalej będzie z Joszką? :( Quote
obraczus87 Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Nutusia napisał(a):No to mamy jajo - wcale nie wielkanocne :( Jeszcze wierzę, że jest na to jakieś sensowne i wiarygodne wytłumaczenie... Ja tez czekam na wyjaśnienia :( tym bardziej, że osobiście prosiłam Klub Baloniarek o pomoc... o pomoc dla Joszki :( A na wątek weszłam tak naprawdę tylko przez to, że udzielała się tutaj Mala_czarna.. wiedziałam, że sunia jest w ogromnej potrzebie... mam nadzieje ze sytuacja sie wyjaśni. Quote
toyota Posted March 22, 2013 Author Posted March 22, 2013 mala_czarna napisał(a):Toyota, wobec zaistniałej przykrej sytuacji, wiadomo może co dalej będzie z Joszką? :( Myślę, że Joszka nadal szuka DS i to nie znaczy, że wyleci na bruk. Niestety już po raz drugi spotkałam sią z taką sytuacją :(. Wówczas pieniądze zostały jednak bardzo szybko oddane, od postu 572: http://www.dogomania.pl/forum/threads/221556-Pechowy-kaukaz-Leo-znalazł-szczęście-I-dom!-D/page23- W skrócie- sceptuques umieściła kaukaza w hotelu komercyjnym niedogomaniackim, nie podpisując z nim żadnej umowy, bo właścicielka hotelu była matką jej kolegi. Nie było wieści z hotelu, żadnych zdjęć i nikogo na miejscu poza nią samą, by odwiedził psa w hotelu. W końcu z pomocą przyszła morisowa, która będąc w Białymstoku przy okazji odwiedziła Leo. Okazło się, że pies ma nieopłacony hotel - 1600 zł zaległości ! Z naszych wpłat był ok. 200 zł na plusie ! Jednak sceptiques nie regulowała należności. Właścicielka hotelu utrzymywała kaukaza od prawie 4 miesięcy na swój koszt ! W dodatku pies totalnie nieadopcyjny, agresywny, jestem jej wdzięcznaza to, że go nie uśpiła ! Quote
Nutusia Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Dziewczyny, poczekajmy na Likę. Jak wiadomo, różnie w życiu bywa... Na wątku baloniarek musiałam niestety powiadomić co się stało, bo traf chciał, że o pomoc poprosiła osoba, która od miesięcy nie ma dostępu do netu. I choć jest założycielką wątku KWB uważam, że rozliczenie musi być - choćby po to, by uniknąć takich (ciągle w to wierzę) nieporozumień. Quote
toyota Posted March 22, 2013 Author Posted March 22, 2013 Lecznica, w której była leczona Joszka: http://www.alwet.pl/ Quote
mala_czarna Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Nutusiu, ale tu nie ma żadnych nieporozumień, a jedyne co jest na dzień dzisiejszy to nieuregulowany rachunek w lecznicy. Quote
toyota Posted March 22, 2013 Author Posted March 22, 2013 Dokładnie - kwota za leczenie nie jest wymyślona, lecznica wystawiła fakturę i wsparcie 200 zł z Klubu Baloniarek dla Joszki było jak najbardziej potrzebne, tylko, że nie zostało przekazane na leczenie :angryy:. Quote
toyota Posted March 22, 2013 Author Posted March 22, 2013 Nutusia napisał(a):Dziewczyny, poczekajmy na Likę. Jak wiadomo, różnie w życiu bywa... Na wątku baloniarek musiałam niestety powiadomić co się stało, bo traf chciał, że o pomoc poprosiła osoba, która od miesięcy nie ma dostępu do netu. I choć jest założycielką wątku KWB uważam, że rozliczenie musi być - choćby po to, by uniknąć takich (ciągle w to wierzę) nieporozumień. Nutusiu - rozliczenie jest w drugim poście. Kwota za leczenie jest prawdziwa. Jest wystawiona faktura, potem jej poszukam na wątku. Chodzi tylko i aż o to, że faktura nie została zapłacona. Quote
Nutusia Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Ja wiem, rozumiem, tylko cały czas nie mogę uwierzyć, że to wszystko wyszło ze złej woli Liki... W końcu mając psa na BDT więcej się do niego dokłada niż na nim zarabia, a przecież ta faktura sama by się nie zapłaciła. I teraz też nikt inny jej nie zapłaci (czy też nie poniesie konsekwencji za jej nieuregulowanie) jak właśnie Lika! Dlatego poczekałabym na Likę... Quote
mala_czarna Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 lika1771 napisał(a):Joszka zostala pogryziona przez psa,ma dwie duze ranki i jest bardzo wystraszona...To moja wina przed klatka spuscilam ja ze smyczy,a obok wychodzil wilczur dobrze,ze byl na smyczy...Moja glupota przepraszam,oczywiscie jedziemy do weta.Tak mi przykro przepraszam juz nigdy jej nie spuszcze... Lika, za to pogryzienie też nie uregulowałaś długu w lecznicy, i ten koszt jest doliczony do faktury zbiorczej :( Napisz co sie stało, miałas jakieś problemy? Nie można było tego napisać na Dogo? Quote
kolejna kobietka Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 no i znalazla sie taka, ktora wywleka ta sprawe na fb :shake: a w jakim celu? osoby z fb dokonaly wplaty na konto lecznicy i nie musza sie niczym przejmowac, pieniadze trafily na konto lecznicy... lika nawet nie ma konta na fb... czemu ma to sluzyc? jedynie znowu ucierpia na tym te najbardziej potrzebujace psy.. nie kazdy moze miec konto fundacyjne, my czesto zbieramy na prywatne i kto nam pomoze, a tym samym tym psom? nikt... umra w tym schronie, bo coraz wiecej ludzi nie chce wplacac na konta prywatne, przeciez nie kazdy jest oszustem.. bardzo ci lika dziekuje :shake: moze zalatwmy te sprawe na dogo.. nawet Pani Katarzyna z lecznicy tego nie upublicznila na fb, ale jakas Elizabeth Gorecki juz tak.. ehhh Quote
Guest Elżbieta481 Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 (edited) Sorry,że się wtrącam,ale to ważne-na stronie kliniki jest zdjęcie Daisy...Czy to jest suka Yorka i jesli tak to czy ma oba uszka?, ------------- zadzwonię do kliniki Elżbieta Edited March 22, 2013 by waldi481 uzupelnienie Quote
ewu Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Jestem zaskoczona i mam nadzieję,że Lika wszystko wyjaśni. Jest też skarbniczką piesków z lasu i dotąd nie było problemów. Quote
lika1771 Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 mala_czarna napisał(a):Powiem tak. Nigdy w życiu nie wpłacę już za leczenie psa na konto prywatne (poza kilkoma wyjątkami osób na Dogomanii, które doskonale znam). Czuję się oszukana, zrobiona w jajo i to tak najoględniej mówiąc. Już dawno miałam wątpliwości co do tej sterylki, bo rzeczywiście toyota kilkakrotnie dopytywała, ja zresztą też, i kilka innych osób, ale lika jakby w ogóle nie widziała tych pytań. Lika, ja Ci dobrze radzę, jeśli nadal chcesz pomagać psom, i zostać na Dogomanii, napisz gdzie są pieniądze, które ludzie wpłacali na Joszkę? Pieniadze sa na koncie lecznicy,ktora was na pewno o tym fakcie poinformuje.Miesiac temu otrzymalam cala kwote na splate dlugu i moj blad,ze nie wplacilam od razu i jeszcze jeden blad,ale to juz nie wazne.Faktura zaplacona i to sie liczy. Wiesz mala-czarna nie chce juz byc na dogomani,bo nigdy nikomu nic zlego nie zrobilam,zawsze wszyscy mnie robili w konia. Nie mam sily juz wiecej pisac,pol dnia spedzilam u lekarza mam zapalenie oskrzeli i 40 stopni i pierwsze jak przyszlam to sprzatalam po Joszce.Mimo,ze ledwo chodze musze wyjsc 4 razy z nia na dwor. Koncze moje 3 lata z dogo,moze w koncu wyjade na wakacje,maz w koncu zgodzi sie na remont,bo do tej pory sie nie zgadzal,bo psy niszcza.Kupie orginalne perfumy.... Bardzo prosze o szukanie innego domu dla Joszki,bo ona potrzebuje profesjonalnej pomocy. Nutusiu dziekuje za ten wpis. Ja wiem, rozumiem, tylko cały czas nie mogę uwierzyć, że to wszystko wyszło ze złej woli Liki... W końcu mając psa na BDT więcej się do niego dokłada niż na nim zarabia, a przecież ta faktura sama by się nie zapłaciła. I teraz też nikt inny jej nie zapłaci (czy też nie poniesie konsekwencji za jej nieuregulowanie) jak właśnie Lika! Quote
kolejna kobietka Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 lika1771 napisał(a):Wrocilismy od weta leczenie Joszki zakonczone,pozostalo szczepienie i odrobaczenie.Mam tab.na robale ktora podam za tydzien,po nowym roku szczepienia.Mam rachunek,bo musza wszystko zamknac przed nowym rokiem...Calkowite leczenie+ komplet szczepien to do zaplaty mamy 1351zl.A parowa wazy 12,5 kg.... lika1771 napisał(a):To jest rachunek do zaplacenia,wszystko jest juz odjete.No i jeszcze w tym rachunku jest zszycie i zastrzyki po pogryzieniu. lika1771 napisał(a):Rachunek jest na kwote,ktora trzeba zaplacic.Nie pomyslalam o tym,zeby wziasc calosc.. a ja z uzyskanych przed chwila informacji zrobie sprostowanie, nie mielismy do oddania 1351 zl, tylko 1076 z, czyli ten rachunek na kwote 1351 zl to byl rzeczywisty koszt leczenia, ale bez odjecia tych wplat z fb, a nie tak jak sugerowala lika, oprocz tych dwoch wplat z fb o ktorych wiedzialam, byly jeszcze dwie, lacznie cztery: "kwota za fakturę czyli 1351zł (to jest całkowity koszt leczenia) i od tego trzeba odjąć 30zł wpłata z dnia 12.12.2012 (wpłacający Jacek woźniczak) oraz 10zł wpłata z dnia 12.12.2012 (wpłacajaca Joanna tkacz) oraz wpłata 35zł z dnia 8.10.2012 (od Anna Krzykawska) +200zł z dnia 5.10.2012 (od Agnieszka Kucza). czyli 1351zł - wpłaty 275zł. Razem: 1076zł do oddania." czyli, jezeli rachunek zostanie zaplacony, na koncie Joszki pozostaje: 1. 275 zl nadwyzka z wplat na leczenie 2. z bazarku kolejna kobietka (dogo) 24 zl 3. spadek po innym piesku (z dogo) 10 zl 4. obiezyswiat75 (dogo) 200 zl ŁĄCZNIE: 509 zl Lika napisala, ze rozliczy to na obrozke, smaczki i karme... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.