Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Biedny Gaston. Biedne sunie. A może troszkę rozpusty. Fotki śliczne. Zaglądam ale czasem muszą iść do pracy troszkę poudawać że coś robię:evil_lol: . Wklejaj foty i nie bręcz . Za kilka dni dwusetna stronka:diabloti:

Posted

izka napisał(a):
Witam :lol:
to Masz wesoło , z tą czelotką :cool3: .Foty super :lol:

czasami za wesoło,za ich :loveu: żywiołowość je kocham:loveu:
caroolcia napisał(a):
Typowy facio - rozpustnik:grins:



Ale te twoje boksie są cudne i wyjątkowo całuśne:loveu: Zagląda zagląda - ja teraz strasznie wstrętnie zapracowana - skandal:roll:

Jak sobie radzisz w cieczkowym okresie??? Beda maluszki :razz: :errrr: :siara: :hmmmm: ???
Jeszcze się zastanawiam.A co do cieczkowego okresu to taktykę przemieszczania się psów mam opanowaną i świetnie kieruję ruchem:evil_lol:

AgusiaTerierka napisał(a):
Gaston nerwicy się nabawi...:evil_lol:

Koka i tak będzie jego:diabloti:
Donvitow napisał(a):
Biedny Gaston. Biedne sunie. A może troszkę rozpusty. Fotki śliczne. Zaglądam ale czasem muszą iść do pracy troszkę poudawać że coś robię:evil_lol: . Wklejaj foty i nie bręcz . Za kilka dni dwusetna stronka:diabloti:
Rozpusta u mnie reglamentowana:diabloti: :diabloti: :diabloti:
I wcale nie bręczę:diabloti: tylko bardzo spontanicznie wyrażam to co czuję.

Posted

Witajcie z samego rana:multi::multi::multi::multi:
Ale masz ciekawie w domu, chociaż z drugiej strony to chyba lepiej, że sunie obydwie zacieczkowały w tym samym czasie:cool3:

Posted

Imbir1 napisał(a):
Witajcie z samego rana:multi::multi::multi::multi:
Ale masz ciekawie w domu, chociaż z drugiej strony to chyba lepiej, że sunie obydwie zacieczkowały w tym samym czasie:cool3:



Dokłądnie za jednym zamachem:eviltong: zastanawiasz się, czyli może beda małe boksinki z plączacymi się łapkami i guziołami na główce:loveu: ???

Posted

[quote name='Imbir1']Witajcie z samego rana:multi::multi::multi::multi:
Ale masz ciekawie w domu, chociaż z drugiej strony to chyba lepiej, że sunie obydwie zacieczkowały w tym samym czasie:cool3:
Zazwyczaj jedna stymuluje drugą.
[quote name='caroolcia']Dokłądnie za jednym zamachem:eviltong: zastanawiasz się, czyli może beda małe boksinki z plączacymi się łapkami i guziołami na główce:loveu: ???

[quote name='Kate I Luka']Kiedy Asiu, kiedy??? Na stronce masz zapowiedź : Najbliższych szczeniąt spodziewamy się w 2007 roku :siara:Dziewczyny jeszcze nie podjęłam decyzji:shake: Jesienno-zimowy okres jest trudniejszy do odchowania szczeniąt niż wiosna.Walczę ze swoimi myślami:cool3: :cool3:

[quote name='DORRAG']Szybko sie witamy i lecimy dalej:p
Zwolnijcie troszkę:evil_lol:
[quote name='Donvitow']Cześć.:lol:
:razz: Tylko cześć?;)

Posted

[quote name='madzia i medor']Witam i pozdrawiam;):p:p:p

[quote name='Aganiok']Ja też pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru :)

[quote name='bonita']Witajcie dziewczyny i rodzynku Gastusiu :grin:
Pozdrowionka!
:lol: :lol: :lol: Cześć Wam-pozdrowionka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Dzisiaj w pracy i mam problemy z dostępem do kompa i masę pracy.
to cześć było bardzo serdeczne:loveu:

Jeszcze do Twych boksiów szczeniaki. Rany przjechalibyśmy na wizje lokalną.:evil_lol:

Posted

Donvitow napisał(a):
Dzisiaj w pracy i mam problemy z dostępem do kompa i masę pracy.
to cześć było bardzo serdeczne:loveu:

Jeszcze do Twych boksiów szczeniaki. Rany przjechalibyśmy na wizje lokalną.:evil_lol:

Dwa razy dane mi było odchowywać szczeniaki i te doświadczenia, które zdobyłam niektórzy zdobywają latami.Pierwszy poród odbł się bez komplikacji.Miałam umówionego weterynarza,byłam w miarę spokojna i całkowicie zielona:evil_lol: .Niestety wet nie przyjechał a instrukcje dostawałam przez telefon.Uspakajał mnie,że jak tylko coś będzie się działo to natychmiast przyjedzie.Nomeczka rodziła całą noc.Mój wet(już nie mój) po oprosił mnie abym rano przyjechała do niego z Nomisią i szczeniakami gdyż tylko w klinice może zbadać Nomkę.Razen z Agusią, jej mężem rano jechaliśmy do kliniki .O zgrozo:shake: jechało z nami 7 szczeniaczków:shake: .Byłam w szoku i nie zdawałam sobie sprawy czym to może grozić.W klinice po podaniu oksytocyny przyszły na świa jeszcze dwa szczeniaki.Jedno szczenię trzeba było uśpić,o najmniejszą sunieczkę walczyłam2 dni-odeszła.Została mi spora gromadka,7 maluszków.Po kilku dniach Nomisia zachorowała.Przetoka, antybiotyki i zakaz karmienia maluchów.Co 3 godziny karmienie w nocy, nawet nie trzy bo jak karmiłam ostatnie to do karmienia pierwszego zostawały dwie godziny a rano nieprzytomna jechałam do pracy.Na dwa miesiące wynajełam nianię,która opiekowała się małymi i karmiła je podczas mojej nieobecności.Odchowałam 7 zdrowych maluszków.O drugim miocie innym razem(też z urozmaiconymi doświadczeniami):evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
Tak więc wizji lokalnych się nie boję:evil_lol: Zapraszam.

Posted

ferraribox napisał(a):
Dwa razy dane mi było odchowywać szczeniaki i te doświadczenia, które zdobyłam niektórzy zdobywają latami.Pierwszy poród odbł się bez komplikacji.Miałam umówionego weterynarza,byłam w miarę spokojna i całkowicie zielona:evil_lol: .Niestety wet nie przyjechał a instrukcje dostawałam przez telefon.Uspakajał mnie,że jak tylko coś będzie się działo to natychmiast przyjedzie.Nomeczka rodziła całą noc.Mój wet(już nie mój) po oprosił mnie abym rano przyjechała do niego z Nomisią i szczeniakami gdyż tylko w klinice może zbadać Nomkę.Razen z Agusią, jej mężem rano jechaliśmy do kliniki .O zgrozo:shake: jechało z nami 7 szczeniaczków:shake: .Byłam w szoku i nie zdawałam sobie sprawy czym to może grozić.W klinice po podaniu oksytocyny przyszły na świa jeszcze dwa szczeniaki.Jedno szczenię trzeba było uśpić,o najmniejszą sunieczkę walczyłam2 dni-odeszła.Została mi spora gromadka,7 maluszków.Po kilku dniach Nomisia zachorowała.Przetoka, antybiotyki i zakaz karmienia maluchów.Co 3 godziny karmienie w nocy, nawet nie trzy bo jak karmiłam ostatnie to do karmienia pierwszego zostawały dwie godziny a rano nieprzytomna jechałam do pracy.Na dwa miesiące wynajełam nianię,która opiekowała się małymi i karmiła je podczas mojej nieobecności.Odchowałam 7 zdrowych maluszków.O drugim miocie innym razem(też z urozmaiconymi doświadczeniami):evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
Tak więc wizji lokalnych się nie boję:evil_lol: Zapraszam.


Pamiętam , dobrze pamiętam...

Posted

ferraribox napisał(a):
Dwa razy dane mi było odchowywać szczeniaki i te doświadczenia, które zdobyłam niektórzy zdobywają latami.Pierwszy poród odbł się bez komplikacji.Miałam umówionego weterynarza,byłam w miarę spokojna i całkowicie zielona:evil_lol: .Niestety wet nie przyjechał a instrukcje dostawałam przez telefon.Uspakajał mnie,że jak tylko coś będzie się działo to natychmiast przyjedzie.Nomeczka rodziła całą noc.Mój wet(już nie mój) po oprosił mnie abym rano przyjechała do niego z Nomisią i szczeniakami gdyż tylko w klinice może zbadać Nomkę.Razen z Agusią, jej mężem rano jechaliśmy do kliniki .O zgrozo:shake: jechało z nami 7 szczeniaczków:shake: .Byłam w szoku i nie zdawałam sobie sprawy czym to może grozić.W klinice po podaniu oksytocyny przyszły na świa jeszcze dwa szczeniaki.Jedno szczenię trzeba było uśpić,o najmniejszą sunieczkę walczyłam2 dni-odeszła.Została mi spora gromadka,7 maluszków.Po kilku dniach Nomisia zachorowała.Przetoka, antybiotyki i zakaz karmienia maluchów.Co 3 godziny karmienie w nocy, nawet nie trzy bo jak karmiłam ostatnie to do karmienia pierwszego zostawały dwie godziny a rano nieprzytomna jechałam do pracy.Na dwa miesiące wynajełam nianię,która opiekowała się małymi i karmiła je podczas mojej nieobecności.Odchowałam 7 zdrowych maluszków.O drugim miocie innym razem(też z urozmaiconymi doświadczeniami):evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
Tak więc wizji lokalnych się nie boję:evil_lol: Zapraszam.



:p:p:pwidzę że nie tylko ja mam przejścia z porodami psów.

Posted

Donvitow napisał(a):
To lepiej suniek nie męcz. A Gackowi kup jakiegoś lekkiego pornosika na okres cieczki:evil_lol:

:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: a jak się chłopak jeszcze bardziej rozochoci?

Dzieńdoberek boksiowa rodzinko:multi::multi::multi:

Posted

bonita napisał(a):
:p:p:pwidzę że nie tylko ja mam przejścia z porodami psów.

Kasiu pewnie wszyscy je mamy tylka nikt o tym głośno nie mówi:evil_lol:

Donvitow napisał(a):
To lepiej suniek nie męcz. A Gackowi kup jakiegoś lekkiego pornosika na okres cieczki:evil_lol:


Imbir1 napisał(a):
:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: a jak się chłopak jeszcze bardziej rozochoci?

Dzieńdoberek boksiowa rodzinko:multi::multi::multi:

I sami widzicie jak trudno jest podjąć decyzję o kryciu:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
Z jednej strony kłopoty,z drugiej pies erotoman:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...