Jagoda1 Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 bonita napisał(a):Bosz, jaka dyskryminacja,:shake: suki z cieczką siedzą samie:evil_lol: Gaston nerwicy się nabawi...:evil_lol: Quote
Donvitow Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Biedny Gaston. Biedne sunie. A może troszkę rozpusty. Fotki śliczne. Zaglądam ale czasem muszą iść do pracy troszkę poudawać że coś robię:evil_lol: . Wklejaj foty i nie bręcz . Za kilka dni dwusetna stronka:diabloti: Quote
ferraribox Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 izka napisał(a):Witam :lol: to Masz wesoło , z tą czelotką :cool3: .Foty super :lol: czasami za wesoło,za ich :loveu: żywiołowość je kocham:loveu: caroolcia napisał(a):Typowy facio - rozpustnik:grins: Ale te twoje boksie są cudne i wyjątkowo całuśne:loveu: Zagląda zagląda - ja teraz strasznie wstrętnie zapracowana - skandal:roll: Jak sobie radzisz w cieczkowym okresie??? Beda maluszki :razz: :errrr: :siara: :hmmmm: ???Jeszcze się zastanawiam.A co do cieczkowego okresu to taktykę przemieszczania się psów mam opanowaną i świetnie kieruję ruchem:evil_lol: AgusiaTerierka napisał(a):Gaston nerwicy się nabawi...:evil_lol: Koka i tak będzie jego:diabloti: Donvitow napisał(a):Biedny Gaston. Biedne sunie. A może troszkę rozpusty. Fotki śliczne. Zaglądam ale czasem muszą iść do pracy troszkę poudawać że coś robię:evil_lol: . Wklejaj foty i nie bręcz . Za kilka dni dwusetna stronka:diabloti:Rozpusta u mnie reglamentowana:diabloti: :diabloti: :diabloti: I wcale nie bręczę:diabloti: tylko bardzo spontanicznie wyrażam to co czuję. Quote
Imbirka Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Witajcie z samego rana:multi::multi::multi::multi: Ale masz ciekawie w domu, chociaż z drugiej strony to chyba lepiej, że sunie obydwie zacieczkowały w tym samym czasie:cool3: Quote
caroolcia Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Imbir1 napisał(a):Witajcie z samego rana:multi::multi::multi::multi: Ale masz ciekawie w domu, chociaż z drugiej strony to chyba lepiej, że sunie obydwie zacieczkowały w tym samym czasie:cool3: Dokłądnie za jednym zamachem:eviltong: zastanawiasz się, czyli może beda małe boksinki z plączacymi się łapkami i guziołami na główce:loveu: ??? Quote
Kate I Luka Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 [quote name='ferraribox'] Koka i tak będzie jego:diabloti: Kiedy Asiu, kiedy??? Na stronce masz zapowiedź : Najbliższych szczeniąt spodziewamy się w 2007 roku :siara: Quote
ferraribox Posted July 18, 2007 Author Posted July 18, 2007 [quote name='Imbir1']Witajcie z samego rana:multi::multi::multi::multi: Ale masz ciekawie w domu, chociaż z drugiej strony to chyba lepiej, że sunie obydwie zacieczkowały w tym samym czasie:cool3: Zazwyczaj jedna stymuluje drugą. [quote name='caroolcia']Dokłądnie za jednym zamachem:eviltong: zastanawiasz się, czyli może beda małe boksinki z plączacymi się łapkami i guziołami na główce:loveu: ??? [quote name='Kate I Luka']Kiedy Asiu, kiedy??? Na stronce masz zapowiedź : Najbliższych szczeniąt spodziewamy się w 2007 roku :siara:Dziewczyny jeszcze nie podjęłam decyzji:shake: Jesienno-zimowy okres jest trudniejszy do odchowania szczeniąt niż wiosna.Walczę ze swoimi myślami:cool3: :cool3: [quote name='DORRAG']Szybko sie witamy i lecimy dalej:p Zwolnijcie troszkę:evil_lol: [quote name='Donvitow']Cześć.:lol: :razz: Tylko cześć?;) Quote
Aganiok Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Ja też pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru :) Quote
bonita Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Witajcie dziewczyny i rodzynku Gastusiu :grin: Pozdrowionka! Quote
ferraribox Posted July 18, 2007 Author Posted July 18, 2007 [quote name='madzia i medor']Witam i pozdrawiam;):p:p:p [quote name='Aganiok']Ja też pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru :) [quote name='bonita']Witajcie dziewczyny i rodzynku Gastusiu :grin: Pozdrowionka! :lol: :lol: :lol: Cześć Wam-pozdrowionka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Donvitow Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Dzisiaj w pracy i mam problemy z dostępem do kompa i masę pracy. to cześć było bardzo serdeczne:loveu: Jeszcze do Twych boksiów szczeniaki. Rany przjechalibyśmy na wizje lokalną.:evil_lol: Quote
ferraribox Posted July 18, 2007 Author Posted July 18, 2007 Donvitow napisał(a):Dzisiaj w pracy i mam problemy z dostępem do kompa i masę pracy. to cześć było bardzo serdeczne:loveu: Jeszcze do Twych boksiów szczeniaki. Rany przjechalibyśmy na wizje lokalną.:evil_lol: Dwa razy dane mi było odchowywać szczeniaki i te doświadczenia, które zdobyłam niektórzy zdobywają latami.Pierwszy poród odbł się bez komplikacji.Miałam umówionego weterynarza,byłam w miarę spokojna i całkowicie zielona:evil_lol: .Niestety wet nie przyjechał a instrukcje dostawałam przez telefon.Uspakajał mnie,że jak tylko coś będzie się działo to natychmiast przyjedzie.Nomeczka rodziła całą noc.Mój wet(już nie mój) po oprosił mnie abym rano przyjechała do niego z Nomisią i szczeniakami gdyż tylko w klinice może zbadać Nomkę.Razen z Agusią, jej mężem rano jechaliśmy do kliniki .O zgrozo:shake: jechało z nami 7 szczeniaczków:shake: .Byłam w szoku i nie zdawałam sobie sprawy czym to może grozić.W klinice po podaniu oksytocyny przyszły na świa jeszcze dwa szczeniaki.Jedno szczenię trzeba było uśpić,o najmniejszą sunieczkę walczyłam2 dni-odeszła.Została mi spora gromadka,7 maluszków.Po kilku dniach Nomisia zachorowała.Przetoka, antybiotyki i zakaz karmienia maluchów.Co 3 godziny karmienie w nocy, nawet nie trzy bo jak karmiłam ostatnie to do karmienia pierwszego zostawały dwie godziny a rano nieprzytomna jechałam do pracy.Na dwa miesiące wynajełam nianię,która opiekowała się małymi i karmiła je podczas mojej nieobecności.Odchowałam 7 zdrowych maluszków.O drugim miocie innym razem(też z urozmaiconymi doświadczeniami):evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Tak więc wizji lokalnych się nie boję:evil_lol: Zapraszam. Quote
ferraribox Posted July 18, 2007 Author Posted July 18, 2007 evaxon napisał(a):dobrywieczorek :multi: Wieczorek dobry:lol: :lol: :lol: Oj dobry:evil_lol: Quote
Jagoda1 Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 ferraribox napisał(a):Dwa razy dane mi było odchowywać szczeniaki i te doświadczenia, które zdobyłam niektórzy zdobywają latami.Pierwszy poród odbł się bez komplikacji.Miałam umówionego weterynarza,byłam w miarę spokojna i całkowicie zielona:evil_lol: .Niestety wet nie przyjechał a instrukcje dostawałam przez telefon.Uspakajał mnie,że jak tylko coś będzie się działo to natychmiast przyjedzie.Nomeczka rodziła całą noc.Mój wet(już nie mój) po oprosił mnie abym rano przyjechała do niego z Nomisią i szczeniakami gdyż tylko w klinice może zbadać Nomkę.Razen z Agusią, jej mężem rano jechaliśmy do kliniki .O zgrozo:shake: jechało z nami 7 szczeniaczków:shake: .Byłam w szoku i nie zdawałam sobie sprawy czym to może grozić.W klinice po podaniu oksytocyny przyszły na świa jeszcze dwa szczeniaki.Jedno szczenię trzeba było uśpić,o najmniejszą sunieczkę walczyłam2 dni-odeszła.Została mi spora gromadka,7 maluszków.Po kilku dniach Nomisia zachorowała.Przetoka, antybiotyki i zakaz karmienia maluchów.Co 3 godziny karmienie w nocy, nawet nie trzy bo jak karmiłam ostatnie to do karmienia pierwszego zostawały dwie godziny a rano nieprzytomna jechałam do pracy.Na dwa miesiące wynajełam nianię,która opiekowała się małymi i karmiła je podczas mojej nieobecności.Odchowałam 7 zdrowych maluszków.O drugim miocie innym razem(też z urozmaiconymi doświadczeniami):evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Tak więc wizji lokalnych się nie boję:evil_lol: Zapraszam. Pamiętam , dobrze pamiętam... Quote
ferraribox Posted July 18, 2007 Author Posted July 18, 2007 AgusiaTerierka napisał(a):Pamiętam , dobrze pamiętam... I ja Jadziu nigdy nie zapomnę jak bardzo mi wtedy pomagaliście.Będę Wam zawsze wdzięczna:loveu: Quote
bonita Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 ferraribox napisał(a):Dwa razy dane mi było odchowywać szczeniaki i te doświadczenia, które zdobyłam niektórzy zdobywają latami.Pierwszy poród odbł się bez komplikacji.Miałam umówionego weterynarza,byłam w miarę spokojna i całkowicie zielona:evil_lol: .Niestety wet nie przyjechał a instrukcje dostawałam przez telefon.Uspakajał mnie,że jak tylko coś będzie się działo to natychmiast przyjedzie.Nomeczka rodziła całą noc.Mój wet(już nie mój) po oprosił mnie abym rano przyjechała do niego z Nomisią i szczeniakami gdyż tylko w klinice może zbadać Nomkę.Razen z Agusią, jej mężem rano jechaliśmy do kliniki .O zgrozo:shake: jechało z nami 7 szczeniaczków:shake: .Byłam w szoku i nie zdawałam sobie sprawy czym to może grozić.W klinice po podaniu oksytocyny przyszły na świa jeszcze dwa szczeniaki.Jedno szczenię trzeba było uśpić,o najmniejszą sunieczkę walczyłam2 dni-odeszła.Została mi spora gromadka,7 maluszków.Po kilku dniach Nomisia zachorowała.Przetoka, antybiotyki i zakaz karmienia maluchów.Co 3 godziny karmienie w nocy, nawet nie trzy bo jak karmiłam ostatnie to do karmienia pierwszego zostawały dwie godziny a rano nieprzytomna jechałam do pracy.Na dwa miesiące wynajełam nianię,która opiekowała się małymi i karmiła je podczas mojej nieobecności.Odchowałam 7 zdrowych maluszków.O drugim miocie innym razem(też z urozmaiconymi doświadczeniami):evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Tak więc wizji lokalnych się nie boję:evil_lol: Zapraszam. :p:p:pwidzę że nie tylko ja mam przejścia z porodami psów. Quote
Donvitow Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 To lepiej suniek nie męcz. A Gackowi kup jakiegoś lekkiego pornosika na okres cieczki:evil_lol: Quote
Imbirka Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Donvitow napisał(a):To lepiej suniek nie męcz. A Gackowi kup jakiegoś lekkiego pornosika na okres cieczki:evil_lol: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: a jak się chłopak jeszcze bardziej rozochoci? Dzieńdoberek boksiowa rodzinko:multi::multi::multi: Quote
ferraribox Posted July 19, 2007 Author Posted July 19, 2007 bonita napisał(a)::p:p:pwidzę że nie tylko ja mam przejścia z porodami psów. Kasiu pewnie wszyscy je mamy tylka nikt o tym głośno nie mówi:evil_lol: Donvitow napisał(a):To lepiej suniek nie męcz. A Gackowi kup jakiegoś lekkiego pornosika na okres cieczki:evil_lol: Imbir1 napisał(a)::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: a jak się chłopak jeszcze bardziej rozochoci? Dzieńdoberek boksiowa rodzinko:multi::multi::multi: I sami widzicie jak trudno jest podjąć decyzję o kryciu:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Z jednej strony kłopoty,z drugiej pies erotoman:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.