Martuchny Posted May 25, 2013 Posted May 25, 2013 Ja dziś miałam być od 8 w schronisku- a propos rzeczy pożytecznych, ale deszcz mnie pokonał... U was też tak leje? Quote
Ola164 Posted May 25, 2013 Posted May 25, 2013 U mnie nie pada, ale i tak pogoda mnie pokonała i nie pozwoliła wyjść z łóżka ;d Ale o 18 ide biegać, więc dziś jednak wstane ;d Quote
dominika405 Posted May 25, 2013 Posted May 25, 2013 U nas lało rano.Teraz jest lepiej.Ja wstałam przed 8,bo mój J miał przyjechać,więc trzeba było ogarnąć dom.Byliśmy też z Miją nad stawem,więc dziewczyna się wypływała :) Marta,a Ty masz daleko do Olsztyna? Quote
Martuchny Posted May 25, 2013 Posted May 25, 2013 no ok. 3 godziny drogi pociągiem.. ponad 200 km a u mnie lało całą noc i leje nadal bez przerwy :( Quote
Ola164 Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 U mnie pochmurnie, ale bez deszczu :) Super pogoda na spacerowanie, bo psiaki się tak nie męczą. I biega się tez superowo, ale żeby się to do 6 czerwca zmieniło, bo wyjeżdżam z klasą na mazury... No i szkoda by było, żeby tak miał tam tydzień wyglądać... Quote
dominika405 Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 U mnie też pochmurno.My mamy zamiar jechać dziś do babci,więc taka pogoda nam nie przeszkadza :) A jutro do pracy. Quote
Talagia Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 [quote name='Martuchny']no ok. 3 godziny drogi pociągiem.. ponad 200 km a u mnie lało całą noc i leje nadal bez przerwy :([/QUOTE] Ja mam 300 km do domu :) Przez pierwsze 2 lata musiałam pokonywać taki kawał praktycznie co 1-2 weekendy :D Zazdroszczę wam dziewczyny tych wakacji! Najdłuższe wakacje w życiu to dopiero było coś :) Ja powoli zbieram siły do sesji i idzie mi wyjątkowo ciężko... Coś brakuje motywacji ;) Quote
dominika405 Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 Ja mam odległości ok 190km,a do domu mam zamiar wracać co weekend lub co dwa.Wolę wydać trochę kasy na powroty niż nie widywać się z moją sunią.Poza tym będę miała ograniczony budżet więc będę musiała jeździć po jedzenie :) Quote
Talagia Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 Z tym ograniczonym budżetem to chyba najlepiej nauczyć się gotować "po studencku" :D Spokojnie można przeżyć z niewielkim nakładem finansowym :) A i przydaje się takie doświadczenie "na przyszłość" (chociaż mam znajomych na 4-5 roku, którzy wciąż żyją wyłącznie dzięki słoikom od rodziców ;) ) Quote
Ola164 Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 Ja często jestem w studenckim mieszkaniu mojego brata ;d Miałam okazje poznać jak to wygląda, chłopaki też jakoś nie narzekają mimo ograniczonych budżetów ;p Uwielbiam wakacje ^^. Spanie do południa, spacery z psami, potem bieganie, wieczorem impreza ze znajomymi... Kurcze, na lipiec pasuje znaleźć sobie jakąś prace na część wakacji, choć mogłabym tak cały czas :diabloti: Idealny tryb życia ;d Quote
Martuchny Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 ja też właśnie szukam pracki. może coś się uda w lecznicach wet sprzątać i asystować :) Quote
Squ Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 [quote name='Talagia']Ja mam 300 km do domu :) Przez pierwsze 2 lata musiałam pokonywać taki kawał praktycznie co 1-2 weekendy :D Zazdroszczę wam dziewczyny tych wakacji! Najdłuższe wakacje w życiu to dopiero było coś :) Ja powoli zbieram siły do sesji i idzie mi wyjątkowo ciężko... Coś brakuje motywacji ;)[/QUOTE] Mnie obecnie wykańcza przedsesja :grab: Chciało Ci się tak często jeździć? :eviltong: Ja jadę na ten weekend i już mi źle jak myślę o toczeniu się zapchanym busem z psem na dworzec, potem pociąg, pewnie jak zwykle trafię na dziwnych ludzi, którzy nie omieszkają mnie oświecić, że mam zachudzonego psa itp :diabloti: [quote name='dominika405']Ja mam odległości ok 190km,a do domu mam zamiar wracać co weekend lub co dwa.Wolę wydać trochę kasy na powroty niż nie widywać się z moją sunią.Poza tym będę miała ograniczony budżet więc będę musiała jeździć po jedzenie :)[/QUOTE] A nie możesz zabrać psa ze sobą? Ja jeżdżę tylko na święta/dłuższe wolne i czasem jak mam coś załatwić i nie muszę się wtedy uczyć, bo w domu dopada mnie niemoc totalna :evil_lol: Quote
Talagia Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 (edited) Ja przyznam szczerze, że nie pracowałam nigdy w wakacje między studiami :P Jakoś wychodziłam z założenia, że należy mi się odpoczynek po tych durnych studiach :D Martuchny jeśli znajdziesz lecznice gdzie jeszcze zapłacą ci za asystę to gratuluje szczęścia :D W Warszawie ludzie błagają wetów żeby ich za darmo przyjąć na praktyki chociaż raz w tygodniu :( Ja też sporo się nachodziłam za praktykami w wakacje i jedyne profity to były leki w cenie hurtowej i darmowe drobne zabiegi (USG czy badania krwi i mogłam sama zdjąć swoim psom kamień itp). W lecznicach wet to już mają ekipę sprzątającą - najczęściej techników;) [quote name='Squ']Mnie obecnie wykańcza przedsesja :grab: Chciało Ci się tak często jeździć? :eviltong: Ja jadę na ten weekend i już mi źle jak myślę o toczeniu się zapchanym busem z psem na dworzec, potem pociąg, pewnie jak zwykle trafię na dziwnych ludzi, którzy nie omieszkają mnie oświecić, że mam zachudzonego psa itp :diabloti: A nie możesz zabrać psa ze sobą? Ja jeżdżę tylko na święta/dłuższe wolne i czasem jak mam coś załatwić i nie muszę się wtedy uczyć, bo w domu dopada mnie niemoc totalna :evil_lol:[/QUOTE] Chciało, nie chciało... Mój tż został w moim rodzinnym mieście i przez 2 lata byliśmy skazani na taki los ;) Do tego nie potrafiłam (i wciąż nie potrafie :D ) odpuścić sobie psich wystaw, więc sumiennie jeździłam do domu i potem na wystawę... Nawet najbliższy weekend to taki maraton : Warszawa-Katowice-Nitra-Katowice-Warszawa w 2 dni O 4 rano w poniedziałek mam pociąg do Wawy i na 8 zajęcia :))) Zostałam zmuszona do polubienia podróży pociągiem i obecnie uważam, że osiągnęłam mistrzostwo w takiej komunikacji z psem ;) Inna sprawa, że rzeczywiście - w domu nie potrafię się uczyć NIC A NIC ;) Dlatego musiałam uczyć się w pociągach, czy rezygnować z innych przyjemności aby nadrobić materiał do przodu bądź do tyłu... Moja przedsesja jest niebezpiecznie spokojna... ale czerwiec zapowiada się wyjątkowo owocnie :diabloti: Edited May 26, 2013 by Talagia Quote
Squ Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 [quote name='Talagia']Chciało, nie chciało... Mój tż został w moim rodzinnym mieście i przez 2 lata byliśmy skazani na taki los ;) Do tego nie potrafiłam (i wciąż nie potrafie :D ) odpuścić sobie psich wystaw, więc sumiennie jeździłam do domu i potem na wystawę... Nawet najbliższy weekend to taki maraton : Warszawa-Katowice-Nitra-Katowice-Warszawa w 2 dni O 4 rano w poniedziałek mam pociąg do Wawy i na 8 zajęcia :))) Zostałam zmuszona do polubienia podróży pociągiem i obecnie uważam, że osiągnęłam mistrzostwo w takiej komunikacji z psem ;) Inna sprawa, że rzeczywiście - w domu nie potrafię się uczyć NIC A NIC ;) Dlatego musiałam uczyć się w pociągach, czy rezygnować z innych przyjemności aby nadrobić materiał do przodu bądź do tyłu... [/QUOTE] Ahh no chyba, że ;) Zapomniałam wcześniej napisać, że gratuluje JWW !!! Mega sukces :) Gdyby mój cudak był ciut ładniejszy i przede wszystkim lubił się wystawiać, to też bym chętnie jeździła to tu to tam :lol: Quote
Talagia Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 [quote name='Squ']Ahh no chyba, że ;) Zapomniałam wcześniej napisać, że gratuluje JWW !!! Mega sukces :) Gdyby mój cudak był ciut ładniejszy i przede wszystkim lubił się wystawiać, to też bym chętnie jeździła to tu to tam :lol:[/QUOTE] Dziękujemy ;) Zawsze podaje swój przykład jak ktoś pyta czy to prawda, że poza nauką na wecie ludzie nie mają życia :D Quote
dominika405 Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 Dziewczyny,a gdzie studiujecie wete? Czy po studiach faktycznie tak ciężko o pracę? :) Quote
Talagia Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 Ja studiuje w Warszawie i od 2 lat absolwenci twierdzą, że rynek jest przesycony. Są przyjmowani na staż a potem siemasz... Każdy ma chyba jednak nadzieje, że to nie będzie dotyczyło jego... :roll: Quote
JamniczaRodzina. Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 Ja mogę wypowiedzieć się jako tegoroczna absolwentka wety na SGGW. Z pracą jest fatalnie. Rynek jest przesycony, ludzie mają coraz mniej pieniędzy i często długo zastanawiają się czy zrobić zwierzakowi badania. Z mojej 15 osobowej grupy pracują tylko 2 osoby i to tylko dlatego że ich rodzice mają lecznice :( Quote
dominika405 Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 No to mnie przeraziłyście.Myślałam,że jest trochę lepiej.Ja zakładam,że może będę pracowała z dużymi zwierzętami,a praca w zoo to moje marzenie.Ale tam też pewnie przesyt. Jamnicza-a Ty pracujesz w zawodzie? Quote
Martuchny Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 Talagia, to jest na chwilę obecną to jak chciałabym pracować, a wezmę co dadzą bo ja muszę iść do pracy - nawet nie kwestia, że chce, ja po prostu muszę. Przeraziłyście mnie co do tej pracy... Ale teraz po niczym tak na prawdę nie ma. Znajoma po biotechnologii - bezrobotna, po farmacji - też... Quote
JamniczaRodzina. Posted May 26, 2013 Posted May 26, 2013 Myślę że przesyt jest w Warszawie, w innych miastach ludzie nie narzekają i łatwiej o staż. Teraz popularne są staże z urzędu pracy, gdzie idzie się po studiach do lecznicy, a pracodawca nie płaci nic. Wszystko pokrywa urząd. To i tak nie przekonuje nikogo że będzie miał przez 6 miesięcy darmowego pracownika. Na duże zwierzaki zazwyczaj chętni są faceci bo oni lepiej są przyjmowani przez rolników, jak przyjedzie dziewczyna do konia czy krowy to się śmieją że nie da się rady poskromić takiego zwierza. Dominika o zoo nie wiem nic, myślę że skoro Cię to interesuje to powinnaś chodzić na wolontariat do zoo, i tak z upływem czasu było by Ci łatwiej, znali by Cię. A i jeszcze jedna ciekawostka, pomimo że ma się skończone studia i tutuł to nie można kupić żadnych leków w hurtowni :) żeby coś kupić trzeba mieć gabinet/lecznicę itp. Co do mnie to nie wiem jak to nazwać, szukam lecznicy żeby odbyć staż. Quote
dominika405 Posted May 27, 2013 Posted May 27, 2013 Jamnicza- ja jestem z Warszawy także nie pocieszyłaś mnie ;) A do zoo mam zamiar się przejść i popytać.Moze na coś im się przydam jako studentka weterynarii :) Co tu tak cicho?Ja niedawno wróciłam z pracy i mamy masakrycznie brzydką pogodę :roll: Quote
Martuchny Posted May 27, 2013 Posted May 27, 2013 a cicho bo od rana psiaki ogłaszam :) u mnie cały dzień duszno, a teraz pada, więc jedyne co mi pozostaje to ogłaszać dalej. mam nadzieję, że w Bydgoszczy mojej nie ma przesytu wetów i coś się dla mnie ewentualnie znajdzie. Dominika, może już pytałam, ale gdzie pracujesz? Co robisz? :) Quote
Pinesk@ Posted May 27, 2013 Posted May 27, 2013 No ja też sobie znalazłam zajęcie i coraz rzadziej na dogo zaglądam. Ostro przygotowuję siebie i psiaka do zawodów sierpniowych, zaczęłam biegać też z psem bo i mi i jemu potrzebna kondycja :D No i pracy szukam, wciąż bezskutecznie. U mnie w Malborku wetów kilku jest, jedna lecznica zdecydowanie góruje nad resztą, póki co się nie martwię o przyszłość, martwić sie będę ewentualnie za kilka lat (jak sie dostanę), w trakcie studiowania wety ;) Quote
Martuchny Posted May 27, 2013 Posted May 27, 2013 Ooo, super, w jakich zawodach startujecie? Jakiej pracy szukasz - w sensie jaka branża ;)? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.