borysova Posted May 21, 2013 Author Posted May 21, 2013 dominika405, mówisz, że to Twoje drugie podejście do wety, a czym się zajmowałaś przez ten rok (jakieś inne studia, rok przerwy)? Pytam, bo właśnie się zastanawiam nad jakimś wyjściem awaryjnym i mam wielki dylemat co tu zrobić jak się nie dostanę... Wiem, że nie powinnam o tym myśleć póki nie mam w rękach wyników, ale dręczy mnie to strasznie :D Quote
dominika405 Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Ja przez kilka miesięcy studiowałam fizjoterapie na uniwersytecie medycznym.Ale to nie dla mnie.Nie kręciło mnie i tyle.Zrezygnowałam przed sesją aby nie tracić ECTSów.Po tym jak zrezygnowałam poszłam do pracy,odłożyłam sobie trochę kasy na gorszy czas,zdałam prawko.Rozumiem,że i Ty jesteś trochę w stresie co do wyników? Ja nawet dostałabym się na zeszłoroczny próg do Olsztyna(347) z moją maturą z zeszłego roku,ale i tak jestem trochę zdenerwowana.Co prawda,raczej na pewno ppoprawiałam maturę na jakiś ładny(dla mnie) wynik,ale dopóki nie zobaczę to nie chcę w to wierzyć.A jak Tobie poszła matura? Co zdawałaś? Quote
Plutowa Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Dominika, co robiłaś by przygotować się do poprawki? Sama dałaś radę, czy jakieś korki, może wykłady? Jak godziłaś to z pracą? Podpowiedz jak tu sobie poradzić ;) Quote
dominika405 Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Plutowa,nie zakładaj z góry,że poprawka będzie Ci potrzebna.Wiesz,ja pracę zaczęłam w zeszłym roku zaraz po maturze(jako niania).Najpierw na 1/2 etatu i tak ciągnełam to razem ze studiami,a jak zrezygnowałam ze studiów to zaczęłam pracować na 3/4 etatu.Na luzie dawałam radę pracować,pomagać w domu,znaleść sporo czasu dla mojej suni,spotykać sie z ukochanym i uczyć się ;) Na początku to nie uczylam się dużo.Wzięłam się za kucie między lutym a marcem i spokojnie zdążyłam wszystko przerobić.Ja jestem po biol-chem-fizie i sporo pamiętam ze szkoły ;) Nie miałam żadnych korków czy dodatkowych zajęć,bo ja uwielbiam uczyć się sama.Mam nadzieję,że dostanę się na tą weterynarie żebym już nie musiała wracać do matury :p Quote
borysova Posted May 21, 2013 Author Posted May 21, 2013 Raczej są marne szanse że się dostanę. Zresztą celowałam w Wrocław, a tam progi są nie najniższe. Nawet gdybym się dostała do Lublina czy Olsztyna, miałabym wielki dylemat czy tam iść... Zdawałam biolę i chemię na rozszerzeniu. Ja niestety jestem po (ale fajnie że już mogę tak powiedzieć ;) ) mat-infie więc nic nie pamiętam ze szkoły :D jedynie korki z chemii które jak się okazało nie do końca wypaliły :( No ale cóż, to nie koniec świata. A Ty, Plutowa, jakie masz plany na ten rok gdyby z wetą nie poszło (tfu, tfu ;))? Quote
Plutowa Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Ja również celowałam na Wrocław, ale załamałam się po sprawdzeniu chemii (jakieś 20 %) a bioli już w ogóle nie patrzyłam z żalu przez tą chemię. Boli mnie to strasznie, bo miałam korki z chem i jak widać analfabeta ze mnie. Plany... miałam iść na biologię, ale przeczytałam ten wątek co dziewczyny zamieściły i już sama nie wiem, czy iść do pracy i dać sobie rok na naukę do matury.. Jestem w kropce na tą chwilę, naprawdę nie mam alternatywy dla wety. Quote
borysova Posted May 21, 2013 Author Posted May 21, 2013 Nie martw się, damy radę :) Ja jak przyszłam z chemii totalnie się załamałam, na biologię poszłam już z myślą "co ma być to będzie". Myślę, że dodatkowy rok nauki to znacznie większa szansa na wetę. Ogólnie w planach miałam iść na biotechnologię albo ochronę środowiska, ale teraz poczytałam sobie plan zajęć biotech i to zupełnie nie dla mnie. Ochrona środowiska pewnie to samo. Więc teraz też bardziej skłaniam się ku zostaniu w domu, chociaż nie wiem czy to dobry pomysł... Quote
dominika405 Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Jak nie jesteście pewne,co chcecie robić to lepiej zostańcie rok w domu.Pójście do pracy+ nauka do matury jest o niebo lepszym pomysłem niż iść na byle jakie studia.Ja poszłam i się strasznie umęczyłam i zniechęciłam.Uczyłam się dużo,bardzo dużo a w ogóle nie wchodziło mi nic do głowy.Rano wstawałam z takim zniechęceniem,że aż szkoda gadać.Moim zdaniem nie warto się męczyć na czymś co się Wam nie podoba. A i z mojej strony radzę zapisać się do jakiejś darmowej szkoły policealnej.Ja tak zrobiłam i dostałam legitymację,więc mam wszystkie zniżki :cool1: Plutowa-zobaczysz nie poszło tak źle.Skoro miałaś korki z chemii to nie ma co się załamywać,pewnie poszło Ci lepiej :) Quote
Martuchny Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 no właśnie, ja mam takie samo zdanie jak Wy ;) i też jak mi się teraz nie uda, pójdę do policealnej na technika wet. a tak btw - zajrzycie na bazarek dla naszych podopiecznych dzieciaków? :cool3: http://www.dogomania.pl/forum/threads/243606-Ciuszki-ksi%C4%85%C5%BCki-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-na-nasze-bezdomniaki-do-04-06-do-godziny-22 Quote
Pinesk@ Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 o tak jak mówi dominka. Jak zależy Wam na wet a się teraz nie dostaniecie- to do pracy i przygotowywać się za rok, najlepsza opcja jaka moze być. Dominika a chodziłaś do tej policealnej czy tylko wzięłaś legitkę i do widzenia? :diabloti: Po niemieckim nawet, pokręciły mi sie godziny i najadłam sie ogromnego stracha jak nigdy w życiu.. zaczęło się o 14ej, dwie godziny pierwsza część, pół godziny przerwy a potem kolejna część 70 minut. W sumie skończyłam o 17.35 a w domu byłam po 20ej bo pociagi, z nimi to jakaś masakra. Ta matura wykończyła mnie jak żadna inna w życiu. odpowiedzi jeszcze nie sprawdzałam więc się nie wypowiem ale chyba w sumie spoko.. ;) Quote
Martuchny Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 dobrze, że to już za Tobą ;) z angielskim było tak samo, strasznie męczące, najgorsze te przerwy... Quote
Pinesk@ Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 No, w drugiej części się nie mogłam skupić na tekście, na ostatnim szczególnie.. ale zerknęłam na odpowiedzi, jak w miarę uznają mi pisemne to powinno być nawet ok. Aczkolwiek takie gdybanie nie jest dobre, poczekam do wyników, teraz już odpoczynek :D Quote
dominika405 Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Ania cieszę się,że poszło dobrze :) Mam nadzieję,że wszystkie dostaniemy się na wete(a nam i Marcie uda się coś wynająć :p ). Ja nie chodzę do tej szkoły policealnej. Po prostu zostawiłam u nich świadectwo i dostalam legitkę :) Właśnie niedługo będę musiała pojechać i odebrać świadectwo,ale mam nadzieję,że legitymację uda mi się zatrzymać ;) Quote
Martuchny Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 cwana jesteś kurcze :-D pewnie, że się uda wynająć, co to tam cztery psy :-D ps. moje złamasy oba zachorowały :( Quote
megi94 Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Cześć Dziewczyny! Napisałam do Was bo siedzę przed monitorem i stres mnie zżera, przed dostaniem wyników i zakończeniem rekrutacji chyba osiwieję... A w grupie zawsze raźniej ;) Wybieram się na wete do Olsztyna, tylko tegoroczne progi stoją pod wielkim znakiem zapytania i jeśli się nie dostanę to zamierzam zrobić sobie gap year i zostać w domu, ale nie wiem czy nie oszaleję przez ten czas... Któraś z Was myśli o Olsztynie? Jakie przedmioty zdawałyście? Jak Wam poszło? :) Quote
Martuchny Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 hej ;) o Olsztynie myślimy ja, Dominika i Ania(Pinesk@) ;) zdawałam chemię podstawe, ang i bio rozszerzenie. wolę na razie nie myśleć o tym, bo stracę życie do wyników. Ja jak się nie dostanę to idę na technika wet i dalej będę się uczyć i próbowac raz jeszcze ;) Quote
megi94 Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Ja napisałam biol R, chem R i matematykę P - teraz żałuję, że nie zdecydowałam się również na rozszerzenie, bo każdy % jest na wagę złota... Myślicie, że progi będą takie jak w tamtym roku? :/ Quote
dominika405 Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Marta,a na co zwierzyniec choruje? Mam nadzieję,że nic groźnego. Ja pisałam chemie i biologie R i do tego będę liczyła matmę P z której mam 98%.Ja tam mam wielką nadzieję,że uda mi się teraz dostać jak nie w pierwszej to w drugiej rekrutacji.Progi pewnie trochę wzrosną,ale nie podejrzewam,że dużo.A jak Tobie poszło? Quote
megi94 Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 To ja sądzę, że biol ok 78%, chemia 70-75% i matma jakieś 94% ... I jestem pełna obaw...;/ Quote
dominika405 Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Megi,w najgorszym razie będziesz miała 390 punktów także na zeszłoroczny pierwszy próg się nawet załapujesz.Uszy do góry.Będzie dobrze :) Ja mam podobne wyniki i liczę na pierwszą lub drugą rekrutację ;) Quote
Martuchny Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 haha, chciałabym być taka optymistyczna jak wy ;) moje psiaki chorują niezakaźnie - nogi, kontuzje, dysplazje... :( Quote
dominika405 Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Marta,ja tam sądzę,że Tobie to pewnie lepiej poszło niż nam,ale nie chcesz nas dołować,więc się nie przyznajesz i tyle:eviltong: A tak serio to liczyłaś sobie tak +/- ile by Ci wyszło punktów? Współczuje chorób.Ja podejrzewam,że moja labradorka też ma dysplazję.Niby rodzice i dziadkowie wolni od dysplazji(mała ma rodowód,więc łatwo sprawdzić)ale ona chyba będzie miała gr.B.Czekamy do 15 miesiąca i robimy drugie RTG.Ech a miałam z nią jeździć na wystawy,ale z jej chodem to nie ma w ogóle co. Quote
Pinesk@ Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Marta jak to cztery psy? :D Dominika z jakiej hodowli masz sunię? Co jest nie tak z jej chodem? Quote
Martuchny Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 no Ty masz dwa(czy coś mi się pokiciało?) i ja mam dwa to razem cztery, no chyba, że nie zabierasz :-D nie liczyłam punktów bo się boje i mam to teraz gdzieś do 28.06, o :-D sprawdź Dominika koniecznie te stawy, bo sunia młoda... moja spanielka starunia jest i nóżki się chrzanią...:( a mojemu drugiemu coś wyrosło na boku, i na jednej nodze nie staje. już od rana siedzieliśy u weta, jutro kontynuacja zastrzyków. Lady(spanielka) będzie miała kurację takim czymś co zapomniałam nazwy... Quote
Pinesk@ Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 No mam dwa ale zabieram tylko jednego w razie czego, tego co lepiej z psami sie dogaduje. Mange, ta druga, była ze mną w zeszłym roku, teraz zostanie albo z chłopakiem albo rodzicami. Zresztą zobaczymy jeszcze, w każdym bądź razie dwóch na raz nie wezmę bo nam chałupę rozniosą bankowo:) To dwa adhdowcy z tym że Mange jest dość reaktywna jeśli chodzi o zapoznawanie z obcymi psami. Na początku jest średnio, zależy jak jej się pies spodoba, potem zwykle jej przechodzi i są najlepszymi kumplami ;p Z kolei Vigo, ten pierwszy, nie przepada za mężczyznami. Marta masz spanielkę i jakiego jeszcze? W jakim wieku spanielka? Moja mama ma DONka, 8 lat i już zaczyna też mieć problemy stawowe. A że on ciężki to niedobrze niestety. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.