Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Heh, no odwyk od dogo okazał się nazbyt skuteczny,cóż. ;)

A Eni...bardzo ją wszyscy kochamy,ale nie może być z nami na zawsze. Okropna sytuacja, nie może zostać tak jak jest bo nie dość,że obciążam rodziców to jeszcze nic nie ruszamy do przodu...Serce pęka.

  • Replies 349
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie wiem czy uda mi się "wrócić pełną parą", z resztą chyba nie chciałabym przesiadywać na dogo tak trochę bez sensu, jak kiedyś ;) Ale dziękuję i pozdrawiam ! :)

Posted

Niestety,mogłabym się rozpisywać na ten temat ale..yh..to bez sensu.
Dziękujemy! :)

Hmm,skoro już tu jestem, to może wrzucę jakieś fotki? ;) Choć ostatnie godne uwagi mam jeszcze z lata (Bieszczady <3)...

Posted

Studiuję w Krk więc większość czasu teraz tutaj jestem, psy zostały w Częstochowie. Jak się trochę ogarnie z remontem etc. to będę czasem brała tu Etnę ale na pewno nie na stałe, jest też bardzo przywiązana do domu, reszty rodziny, ciężko też byłoby mi ją przestawić na bardziej,hm,miejskie funkcjonowanie...Krzywdą byłoby zmienianie jej teraz życia o 180*.
Ale sama bardzo chętnie Was kiedyś poznam! :)

Posted

To tymczaska też jest u rodziców?

Tak, ją tym bardziej średnio wyobrażam sobie ściągać tutaj, no ale to też kiepska sytuacja bo obciążam tym na co dzień rodziców... tzn.wszyscy jesteśmy w to zaangażowani ale jakoś muszę to rozwiązać :roll:. Niestety, nie wszystko w życiu da się zaplanować i przewidzieć...


Nooo już się nie mogę doczekać przyszłorocznych Bieszczad!

Co do spaceru - nie omieszkam się odezwać za jakiś czas :).

Posted

Nie chcę wnikać zbytnio w Twoje sprawy, ale... dlaczego właściwie nie możesz jej tu wziąć?

Rozumiem, bo ja w razie wu też muszę obciązyć moim psem rodziców, a najgorsze jest to że oni z tym kretynem sobie nie radzą, a on to wie. Cóż z tego że moja mama go uwielbia ( zresztą bardzo sama by chciała mieć własnego pieska) jak nie utrzymuje go na smyczy i boję się ich wspólnych spacerów, o które głównie w opiece nad nim chodzi...Narazie nie miałam okazji im psa zostawiać, ale gdyby kiedyś przyszła taka opcja to nie wiem co by było.

Posted

Hm, szczerze to niezbyt chce mi się to tłumaczyć. Generalnie poza aktualnym chaosem w mieszkaniu jeszcze, dość ruchliwym miejscem ( i tym, że rodzice mi nie "pozwolą" ;q) chodzi o to, że byłby to dla niej kolejny potężny stres, kolejne miejsce, dużo,hmm,trudniejsze do "oswojenia", nie chcielibyśmy robić jej takiego kolejnego zamieszania jeszcze przed ew. ostateczną rozłąką. Nie znając jej może ciężko to zrozumieć... Choć szczerze biorę taką opcję poważnie pod uwagę, jeśli teraz moje wzmożone poszukiwania nie poskutkują nowym porządnym domem...:roll:

Posted

Mi sie wydaje, ze to wcale nie bylaby dla nie tragedia. To ludzie bardziej przezywaja ze biedny pieseczek, a pieski sie super dopasowuja. I wiem ze mojemu byloby obojetnie gdzie by mieszkal byle ze mna albo z moim chlopakiem.

A bieszczad zazdroszcze przeokropnie. Mam nadzieje ze w przyszlym roku wkoncu uda mi sie tam pojechac, chociaz to drugi koniec polski ;(

Posted

Pewnie i tak, choć niestety z Eni to bardziej skomplikowana sprawa - przez jej lękliwość, stresy (i ogromne przywiązanie zwłaszcza do mojej mamy, no ale to i tak będzie trzeba kiedyś "przerwać)...
No nic, zobaczymy.

Ja w Bieszczadach byłam po raz pierwszy i totalnie się zakochałam! Coś takiego mają w sobie, że...chwytają,no. :)




:loveu:

Posted

Wydaje mi się że znacznie mniejszym stresem by była dla niej przeprowadzka z ludźmi których zna w nowe miejsce niż trafienie do zupełnie nowego domu. Ale nie wiem, nie znam psa...

Cudne to z wianuszkiem.
Zastanawiam się jakie rasy bym Etnie przypisała jakbym nie wiedziała żę to mix husky/chart... Pewnie jakiegoś owczarka, bo charta dopiero musiałby mi ktos podpowiedzieć żebym zobaczyła - a teraz widzę dość wyraźnie ;)

Posted

Wydaje mi się że znacznie mniejszym stresem by była dla niej przeprowadzka z ludźmi których zna w nowe miejsce niż trafienie do zupełnie nowego domu. Ale nie wiem, nie znam psa...

A no to to tak, na pewno...Tylko to już kwestia zostania Enusi na zawsze ze mną, ja mówiłam o rozwiązaniach przy założeniu nadal nas jako DT. Yh, no nic, chyba bez sensu rozpisywać się teraz tu na ten temat i snuć przypuszczenia...Na razie muszę zrobić wszystko żeby znaleźć jej świetny stały dom...Jak się nie uda to wiadomo, że przecież jej nie oddam byle gdzie i zostanie ze mną.

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...