Sabina02 Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 (edited) 16-go stycznia, 2014, po 15 miesiacach spedzonych u Kasi Przystal, Gienia odeszla za TM . :( ____________________________________________________________________________ Od 8/10/12 Gienia przebywa w DT u kasiaprzystał w Bielsku-Białej i obecnie tam czeka na dom stały. Prosimy o pomoc w ogłaszaniu niuni. :modla: Kontakt w sprawie adopcji: Kasia Przystał tel: 790 574 591 e-mail: Bobek_02@op.pl ___________________________________________________________________________________ GIENIA (boks 66, sektor D) to 10 letnia, dość duża sunia (waży 23 kg), która od 2005 czeka na adopcję w mieleckim schronisku. Mimo że nie ma wad, nikt jej nigdy nie pokochał. :-( Gienia jest przekochana, cichutka i grzeczna. Niestety, ma kłopoty z tylnymi nóżkami po wieloletnim pobycie na łańcuchu przy budzie. Zatacza się i wywraca nawet na prostej powierzchni. Plączą jej się wszystkie nogi. :-( Diagnoza jednego lekarza jest taka że to guzy przy kręgosłupie i ucisk kręgosłupa, a drugiego że guz może być w głowie i powoduje taki jakby niedowład kończyn. Gieniusia nie może zostać w schronisku na zimę, na zimnym, mokrym betonie. Ona po prostu tej zimy tam może nie przeżyć!!! :placz: Potrzebny jej dobry, troskliwy dom. Tylko w takim miejscu Gienia ma szansę na dalsze życie. Pomóżmy jej znaleźć dom. :modla: Ulotka Gieni z Tablica.pl: http://img688.imageshack.us/img688/939/gieniaulotka.pdf Mam też wersję w pdf jak ktoś woli, proszę o adres e-mailowy na PM, to prześlę. Bardzo proszę wszystkich o rozwieszanie ulotek Gieni gdzie się da. :modla: Edited January 25, 2014 by Sabina02 Quote
Sabina02 Posted September 20, 2012 Author Posted September 20, 2012 (edited) Edited December 1, 2012 by Sabina02 Quote
Sabina02 Posted September 20, 2012 Author Posted September 20, 2012 (edited) Edited December 1, 2012 by Sabina02 Quote
lusinda Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 oby się udało...Gienia naprawdę jest kochana, ma wielką wolę do tego żeby wychodzić mimo wszystko na polko, uwielbia kontakt z ludźmi.... naprawdę biedna kochana sunieczka Quote
Ulka18 Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 To Gieniusia sprzed lat, w srodkowej alei kolo Prinza. Wczesniej byla na samym koncu. Kilka lat temu (w 2005-6) Gienia normalnie biegala, wstawiam takie stare zdjecie, widac na nim, ze biega A to z Halcia na spacerach Quote
Ulka18 Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 [quote name='psolubna']Wypowiem się w temacie na prośbę Sabiny. Nie mam zamiaru czegokolwiek dyktować, czy zmuszać do czegoś. Proszę tylko o dokładne i spokojne przeczytanie Moim (jako magistra fizjoterapii i mniejsza o tytuły czy inne rzeczy) zdaniem Gienia nie powinna trafić do domu znajdującego się na piętrze. Nie wynika to z jakiegoś widzi mi się, ale 2 ważnych aspektów: 1. kręgosłup człowieka. Gienia waży 20 kg (tak bynajmniej doczytałam), więc jest "objętościowo" duża. Trzymając ją na rękach tworzymy dużą dźwignię (możecie porównać wsadzając do torby 20 kg cukru, stańcie i trzymajcie tą torbę na wyciągniętych poziomo rękach do przodu przez 3 minuty (zakładam, że max tyle trwa schodzenie czy wchodzenie)-da to efekt trzymania psa na rękach. W wypadku Gieni dojdzie jeszcze (jakikolwiek, nawet samo odwrócenie głowy) ruch co da dodatkowe obciążenia, zaznaczam że to odnosi się do chodzenia po płaskim- schody są dodatkowym, kolejnym obciążeniem). Nawet jeśli założę, że schody mają 10 stopni to z drugiego piętra w jedną stronę wyjdzie ok 35-40 stopni. Do pokonania 3 wyjścia i zejścia dziennie (minimum o którym piszecie). Dla osoby młodej może uda się wytrzymać do 2 tygodni (oczywiście może być więcej lub mniej w zależności od stanu zdrowia, wysportowania, wagi i innych), kobieta około 40-50 ze względu na fizjologiczne właściwości około tygodnia-półtora. Później zaczyna się ból kręgosłupa, "krzyża" i to dość dokuczliwy. Leczenie ok 2 tygodni. Z tego co pobieżnie przejrzałam wątek w wypadku Gieni zanosi się na dłuższe jej noszenie. 2. Stan Gienii. Nie mogę doczytać jaka jest w końcu diagnoza... guz? ucisk rdzenia kręgowego(nie kręgosłupa, bo to nie daje takich efektów)? Problemy z pojedynczym nerwem? Napiszcie proszę czy: - powłóczy wszystkimi łapkami, tylko przednimi lub tylnymi, tylko np. lewą przednią? - cały czas jest to samo? czy może zmienia się w ciągu dnia lub nasila np. zaraz po spaniu? - problemy z wypróżnianiem? Jeśli nie ma dodatkowo kontroli zwieraczy i narządy wewnętrzne (lub ich część) pracuje nieprawidłowo może być uszkodzenie rdzenia kręgowego , jeśli tylko problem z poruszaniem się raczej uszkodzenie nerwu. Guz mózgu powinien upośledzać określone funkcje (w zależności od umiejscowienia guza upośledza uciskane pole mózgu odpowiedzialne za daną czynność) Zaznaczam, że nie stawiam diagnozy, nie widzę suni itd, ale może warto poobserwować co i jak? Takie obserwacje również wetowi powinny pomóc. Wracając do meritum-dlaczego Gienia nie powinna trafić na 2 piętro. Radzę spróbować stać dłużej na jednej nodze po spożyciu % gdy w głowie szumi. Ile ustoicie? Sunia ma problemy z ustaniem w pozycji horyzontalnej przy podporze na 4 łapkach (widok stojącego na płaskim psa). Aby pomóc jej wrócić do sprawności należy zacząć od najłatwiejszego tzn. stania bez przewracania się, gdy to będzie opanowane należy nauczyć stania na płaskim pochyłym, płaskim miękkim, twardym, kamyczki, piasek. Później chodzenie po płaskim, płaskim kamyczki/piasek, miękkie a dopiero później jakiekolwiek schody. Co dla organizmu psa daje chodzenie po schodach? Pies stojąc na podłodze ma punkt podparcia na 4 łapach a płaszczyzna podparcia to teren o powierzchni takiej jaką daje prostokąt po połączeniu wszystkich 4 łap (generalnie podwozie+ trochę). Im większa płaszczyzna podparcia tym stabilniejszy organizm (dlatego starsi chodzą o lasce- kula zwiększa tą płaszczyznę i poprawia równowagę). Gienia się przewraca stojąc=ma problemy z równowagą. No to wyobraźcie sobie że staje 2 przednimi łapkami na schodach i musi podrzucić tylne aby wejść na stopień (wystarczy, że stopień będzie ciut wyższy i całe ciałko opiera tylko na przednich łapkach). Płaszczyzna podparcia zmniejsza się jeszcze co jest jednoznaczne ze zmniejszeniem równowagi. Spójrzcie: Zielone to łapy psa. Różowe to wspominana płaszczyzna podparcia a szary czy stalowo- szary na drugim rysunku to balansująca reszta ciała. Dorzućcie sobie balans i ciążenie tylnej części kręgosłupa, łapki itd to jakbyście trzymali się drążka nad Wami tylko rękami a nogi dyndały rozhuśtane pod Wami. Spadniecie lub nie. Gienia ma na stojąco problemy z równowagą. Próba wspięcia się na stopień (zagwarantuje ktoś że tak upilnuje Gieni aby nawet nie podjęła takiej choćby próby?) może się skończyć w najlepszym przypadku upadkiem, gorzej będzie gdy zwichnie sobie łapę, złamie, naderwie mięsień czy ścięgno lub się poobija. I na pewno nie stawia to kroku w przód w powrocie do zdrowia. Jeśli chodzi o zoorehabilitację którą się interesuję to jest ona coraz popularniejsza i w dużych miastach zazwyczaj są już przychodnie rehabilitacyjne. Można jednak mając domowe zaplecze i zorientowaną osobę można zdziałać sporo. Ja uprawnień do zarobkowego uprawiania tego zawodu nie mam, ale pomagałam swoim podopiecznymi i żaden póki co się nie skarży i wszyscy żyją W wypadku gdy mówimy o urazie rdzenia kręgowego i uszkodzeniu nerwu wystarczy domowe zacisze z wanną i tzw. beret lub dysk sensomotoryczny (zwał jak zwał, koszt ok 40-60zł, do wykorzystania po umyciu przez człowieka. Fajna rzecz nawiasem mówiąc dla osób długo siedzących przed komputerem). Mogę podpowiedzieć co i jak robić. Uważam, że Gienia powinna trafić do DT gdzie albo wcale nie ma schodów albo są 3-4 stopnie. Dodatkowo podłoga nie powinna być śliska np. wypastowana. To co ważne to nawet rozścielając koce/chodniki itd powinny być dobrze umocowane aby nie jeździły po podłodze gdy pies po nich idzie. za OT przepraszam. Gdyby coś było niejasne postaram się wyjaśnić inaczej. [quote name='psolubna']nieco uzupełniłam i info odnośnie Gieni. Może to Wam coś podpowie choćby o innych zwierzakach. Jak nie ma czucia w stópkach, są sztywne, zatacza kółka to może być ( i z dużym prowdopodobieństwem jest) uszkodzenie pojedynczego nerwu. Są sposoby by to złagodzić domowym sposobem. Gdyby ktoś był ciekawy proszę o kontakt to opowiem jak. Ja sobie nie wyobrazam noszenia Gieniusi z 2-go pietra. Za ciezka, nieporadna. A krzepe mam i chuchro ze mnie nie jest, ale mialam psa po operacji, ktorego trzeba bylo nosic, to rzeczywiscie kregoslup siadal, a to bylo tylko kilka dnia i 22 kg psa. Gienia chodzi na sztywnych tylnych nozkach, jakby zatacza nimi kolka, nie stawia ich rownolegle, ale robi zamach w polokregu jedna nozka, potem zamach druga nozka i tak sie przesuwa do przodu. Wet badal Gieniusie i mowil, ze nie ma czucia w stópkach. Gieniusia ladnie sie zalatwia, ale nie zegnie nózek, tylko tak na przysiadzie leciutkim robi sprawunki. Moze dziewczyny nakreca filmik, ja postaram sie wyrwac w piatek/sobote. Quote
halcia Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 (edited) to trzeba bedzie pewnie przekleic tu wszelkie wieci o Gieni.... Gienia jak robi siiii to robi szpagat z tylnych nózek,i w ten sposób sie obniza/nie przykuca/ Lekarz mielecki ocenił,ze Gienia jak na swój wiek ma całkiem dobre stawy.Ze przyczyną takiego zataczania sie sa guzy przy kregosłupie.Nakłuwał jej łapki igla i odruch czucia miała dopiero jakby od "kolana"Tak samo nie było czucia w tylnej partii/na tym pupowym zaokrągleniu/ kregosłupa. Ale ...Gienia jest niesamowicie cierpliwym i pokormym psiakiem,wiec pewnie dopiero jak mocno bolało dawała znac/i to lekutkim ruchem głowy/ Lekarz z Rzeszowa mówi ,ze taki guz/ucisk/musi byc w głowie i czucie jest,tylko baaardzo słabe.Ze gdyby czucia nie było,Gienia nie chodziłaby wcale.I tez ją cholera nakuwał by to sprawdzic. Gienia nie ma problemow z wypróznianiem,kupy na hali sa,normalne. Na razie Gienia dostaje METACAM I dr.polecił witamine B complex. Gienia ma jeszcze guzek tak ok.2 cm nad odbytnica,taki dyndajacy i na razie w niczym nie przeszkadza,ale w zasadzie powinien byc usuniety nim sie rozrosnie/bo moze rosnąć,ale nie musi/to tez sprawa dyskusyjna.Doktor ocenił to na 2 szwy. Edited September 20, 2012 by halcia Quote
Ulka18 Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Sabinka powinna powklejac do pierwszego postu, tak bedzie najczytelniej dla wszystkich. Quote
halcia Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 GIenucha,rycze juz drugi dzien,ze wreszcie zrobił sie wokół ciebie ruch i te swoje ostatnie lata moze doczekasz lepszego życia.Tak ogromną mam nadzieję! SAbinka moze to zrobic pewnie dopiero wieczorkiem.... Dokładnie jak pisze psolubna,Gienia na schodach mogła by sie tylko wywracac,poobijac,albo nie daj Boze coś złamac.Ze dwa schody podciagnieta na szelkach da rade... Gieniu,ty pokorne psie serducho wierze,ze zdązysz byc kochana i zadbana! Quote
Ulka18 Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Jak Gieniusia bedzie juz bezpieczna, to wezmiemy sie za oswajanie dzikusow np. Melisy czy suczki czarnej podpalanej z niebieskiej alejki. Wierze,ze Gienia juz niedlugo bedzie poza schroniskiem. Quote
feliksik Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Gieniusia ma nowy wątek - to zapisuję. Oby udało się jej Quote
halcia Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Wysłalam watek do AgaP i Nadalle,One tez wyprowadzają Gienie,za co jestem Im ogromnie wdzięczna.Moze tez maja dodatkowe spostrzezenia i wyrażą swoja opinie. AgaP podaje Gieni leki i raz Ginia nawet próbowała /czyli pewnie ze 3 kroczki/ruszyc za kotem...Ale często spaceruje koło kociarni i nic...a tu moze ja latający" punkt"ozywił....Agresji przeciez O w tej suczce. Quote
KrystynaS Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Gienia - taka poczciwa kundelka Chyba ma z 10 lat, może nawet więcej. Może DT się zdecyduje ją zabrać do siebie. Quote
Aga_P Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 [quote name='halcia']Wysłalam watek do AgaP i Nadalle,One tez wyprowadzają Gienie,za co jestem Im ogromnie wdzięczna.Moze tez maja dodatkowe spostrzezenia i wyrażą swoja opinie. AgaP podaje Gieni leki i raz Ginia nawet próbowała /czyli pewnie ze 3 kroczki/ruszyc za kotem...Ale często spaceruje koło kociarni i nic...a tu moze ja latający" punkt"ozywił....Agresji przeciez O w tej suczce.[/QUOTE] haha z tym kotem to było tak, ze po wolności jakiś lecial i bardziej się w niej ciekawość obudziła i chyba przez chwile zapomniała o swoich chorych łapkach...Bo to poczciwinka taka, chodzić nie bardzo może, ale chce. A jak się zmęczy to chociaż postać sobie na swieżym powietrzu, pooglądać świat i pomerdać ogonkiem do Edlika, przytulić lebek do ludzia jak kucnie bliziutko...To jest Gienia. Quote
Ulka18 Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 Przydalby sie banerek dla Gieni i Star-uszkow mieleckich :modla: Kto umie zrobic ladny banerek? Nie wiem kto robil Moni :???: Quote
Reno2001 Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 [quote name='Ulka18']Przydalby sie banerek dla Gieni i Star-uszkow mieleckich :modla: Kto umie zrobic ladny banerek? Nie wiem kto robil Moni :???:[/QUOTE] Właśnie ja też poszukuję kogoś od banerków:niewiem:. Potrzebuję dwa: jeden dla Meli i Coli i jeden dla Czarka . Quote
Ulka18 Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 Dawniej robila nam banerki RADUNIA :D Pewnie Paulinka od Basi1968 też robi. Quote
halcia Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 Moze by jakos sciagnąc RAdunie....jak wlezie na dogo nie sadze by odmówiła..../jesli sie nie znajdzie nikt inny/ Quote
Reno2001 Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 Banerek dla Moni zamawiała Sabinka, ale nie wiem u kogo. Może kiedy wejdzie tutaj podpowie nam :)? Prosimy Sabinko! Quote
Ulka18 Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 Napisalam maila do Raduni :D Na pewno sie odezwie jak przeczyta i znajdzie chwilke. Quote
halcia Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 (edited) Ja tez popuszczałam po watkach prosbe o banerek. Aaaaaa....dzwoniła P.Barbara z pytaniem czy załatwiłysmy transport.Opowiedziałam co i jak,i to,ze stwierdziłysmy w większym gronie ze noszenie Gieni przez załózmy 3-5 lat,byłoby mocno uciążliwe,wręcz moze nierealne.Że chcemy podmienic na lzejszego staruszka.Na co Pani pogodnie przyznała racje i zgadza sie na podmiane.Moze byc nawet piesek,bo Ona ma staruszki sunie,wiec nie obawia sie,ze piesek moze cos nabroic.Ale starsza sunia tez przeciez jest.... Umówiłam sie ze sobota niedziela,za tydzien dam znac,co z transportem innego psiaka...Pani sama przyznała,ze nie jest najmłodsza,wiec moze i dobrze...ale gdyby miała Gienie musiałaby sobie poradzić,nie jest sama.SZalenie miło,ze zadzwoniła zaniepokojona,ze sie nie oddzywam....dalej chce psiaka. AgaP,napisz co tam dzisiaj u Gieni słychac:evil_lol:bo ja juz małe przecieki mam:eviltong::eviltong:moze Ginia czuje,ze domek sie szykuje i zbiera" sie w sobie":evil_lol: Edited September 21, 2012 by halcia Quote
KrystynaS Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 [quote name='halcia'] Aaaaaa....dzwoniła P.Barbara z pytaniem czy załatwiłysmy transport.(...) ....dalej chce psiaka.[/QUOTE]Pani Barbara jest zatem zdecydowana na adopcję staruszka. Nieśmiało napiszę - przeczuwam, że może będziemy mieć warszawiaka z Mielca, bo krakowiankę z Mielca już mamy. :) Quote
lusinda Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 ale wiemy konkretnie którego psiaczka weźmie? Czy szukamy dopiero ? A oto dzisiejsze fotki Gieni, zrobiłam mały filmik ale to wrzucę wieczorem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.