Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cioteczki, u Pimpusia wszystko w jak najlepszym porządku- jest grzeczny, nie brudzi w domu, ładnie chodzi na smyczy, pani mówi, że nie ma z nim żadnych problemów.
Jedyne, co pani zaobserwowała, to że on rzeczywiście może nie nadawać się do domu z małymi dziećmi- gdy je, albo ktoś podejdzie do jego miski (również inny pies), to wtedy Pimpek warczy. Z większymi dziećmim nie ma problemu.

Posted

Myslę,ze to warczenie wynika z jego przeszłosci,gdy musiał sam zdobywać pozywienie i nie dać sobie odebrać. Jesteśmy z ciebie dumni Pimpusiu,ze jesteś takim grzecznym psiakiem.

Posted

Marysiu, chyba rzeczywiście to dobry pomysł z tym płatnym pakietem. Stworzę jakiś tekst dla Pimpka, jakiś aktualny i napiszę.
bazarek już działa :)
A co do maluszków, dostałam takie info od dziewczyny z Glowna:

"[FONT=lucida grande]U szczeniaków ok. Byłam jakiś czas temu na kontrolach. Maluchy mieszkają na podwórkach ale z dostępem do domku. Wychowują się z dziećmi, są tłuściutkie i wesołe. Mam zdjęcia ale bardzo kiepskie i mało co widać, temu nie wstawiałam"[/FONT]

Posted

Dzięki Tosiu za info o szczylkach, ale szczerze przyznam, że do pipla takie wieści, fot zero, psiaki na podwórkach, ech... Najlepiej trafiła sunia matka. Nasz Pimpulo teraz też już ma dobrze:) Tylko co z łapinką????? Walę na bazarrro:)

Posted

Też mi nie fajnie,że szczylki na podwórku,ale może są szczęśliwe:roll:
Tak jakoś mało info o naszym Pimpusiu,jak się czuje,zachowuje,co z łapką,może jakieś foty...

Posted

[quote name='wilczy zew']znałam psy z kanapy,które nie były szczęśliwe,podwórko to nie wyrok[/QUOTE]
Pewnie masz rację,tylko wiesz jak to jest,my byśmy chciały,żeby wszystkie psiaki miały kanapę i ciepełko:razz:

Posted

Mam nadzieję, ze jest im dobrze, dziewczyny z Głowna sa troskliwe, więc na pewno do jakich złych ludzi, by piesków nie dały.
Rozmawiałam z panią z DT Pimpka- niestety nie mają aparatu by zrobić mu nowe fotki. A Pimpulo ponoć wypiękniał i się błyszczy, bo został wyczesany :).
Z łapką trzeba jechać, bo mały jednak kuleje, skontaktowałam się już z jedną z dogomaniaczek z Katowic, która ma pomóc w transporcie na rtg.
Poza tym zachowuje się bardzo dobrze, jest normalnym, kochanym, domowym psiakiem. Warczy przy misce, no ale to chyba jest 'do przeżycia' jak ktoś się zna na psach, to wie, co robić w takiej sytuacji

Posted

Dzis były dziewczyny z Kielc u mamy robić zdjęcia ich Albince i mama prosiła, żeby też Pimpusiowi zrobiły. Podobno jednak bardzo się obcych z aparatem wystraszył i nie wiadomo, czy jakies zdjecia w ogóle wyszły. Mam je dostać na maila, więc jak coś, to przekażę. Pimpek zaszył się w przedpokoju i nie dał się wyciągnąć do towarzystwa do kuchni. On bardzo dobrze czuje się z moją mamą, ale boi się nieznajomych.
Najlepiej z mamą kontaktować się bezpośrednio telefonicznie, bo ja nie bardzo mam czas. Może macie kogoś w okolicy, kto mogłby mu zrobić zdjecia, jesli te nie wyjdą?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...