Marycha35 Posted May 8, 2015 Posted May 8, 2015 Luchnęłam kasiorkę na Pimpusia za maj:) A jak on się miewa????? Quote
_Tosia_ Posted May 11, 2015 Author Posted May 11, 2015 Marysiu, wielkie dzięki!!! bedę za parę dni dzwoniła do p. Ani i wypytam o wszystko Quote
_Tosia_ Posted May 27, 2015 Author Posted May 27, 2015 dziewczyny , Pimpusia oprócz naszej kochanej Myszy odwiedziła pani Ewa, która wspomaga nas finansowo. Pani Ewa mieszka w Krakowie i, jak pisze, jeździ do Pimpka, kiedy może :) Mam nadzieję, że nie będzie mi miała za złe, gdy po postu zacytuję fragment jej maila: "W ubiegłą sobotę byłam dłużej – piękna pogoda sprzyjała zabawie z pieskami przed domem i ich obserwacji + czekało na mnie pyszne ciasto ! Bardzo chciałam pójść z Pimpkiem na spacer, zobaczyc jak się rusza bo dotychczas widywałam go głównie na posłaniu. Spacer nie wyszedł, bo psinka nasza bardzo boi się obcych; odwraca łebek wzrokiem szuka p. Ani. Ale gdy się schowałam Pimpek , już bez oporów, poszedł na spacerek z panem domu. Najwięcej radości sprawiaja mu chyba kontakty z psim przyjacielem –szpicowatym i też już starszawym Wolfikiem." Pani Ewo, dziękujemy za relację i za odwiedziny! Quote
rita60 Posted May 27, 2015 Posted May 27, 2015 Czyli nasz psiak ufa jednak tylko wybranym osobom,wcale się nie dziwię po tym co przeszedł w przeszłości. Quote
Mysza2 Posted May 27, 2015 Posted May 27, 2015 Bardzo to miłe, że Pani Ewa odwiedza Pimpka:):) Pozdrów ją od nas wszystkich. Z moich relacji z Pimpkiem, to merda jak przyjadę, ale entuzjazm się kończy jak go biorę na smycz. Ja mu się nie dziwię bo moje wizyty to potem same nieprzyjemności dla niego. Ale potem to już spoko maszeruje i do samochodu wsiada ładnie. Jak już zajedziemy do weta to spacerujemy trochę po osiedlu i jest całkiem zadowolony z tego spaceru. Quote
_Tosia_ Posted May 28, 2015 Author Posted May 28, 2015 Pozdrowię oczywiście! Pimpuś na pewno potrzebuje czasu by przyzwyczaić się do nowej osoby, ale jak już zaufa to kocha całym sercem. Na pewno znajdzie się osoba, którą Pimpuś pokocha tak samo, jak panią Anię. Panią Anię też przecież musiał poznać i przyzwyczaić się do niej i do nowego miejsca. Na początku też się stresował, podsikiwał i bał się - ale później się rozbrykał- on potrzebuje tylko czasu i cierpliwości Quote
_Tosia_ Posted June 1, 2015 Author Posted June 1, 2015 zrobiłam dwa nowe bazaraki, postaram się zrobić jeszcze jeden http://www.dogomania.com/forum/topic/147206-mega-bazar-ksi%C4%85%C5%BCkowy-dla-pimpka-do-1206-do-23-ej/?p=16242147 http://www.dogomania.com/forum/topic/147207-ciuchy-torby-buty-dzieci%C4%99ce-dla-niej-i-dla-niego-dla-pimpka-do-1206-do-23-ej/?p=16242163 Quote
Marycha35 Posted June 2, 2015 Posted June 2, 2015 Pimpusia całuję w wierny nos:) Bazarki propaguję!!! Quote
Nadziejka Posted June 2, 2015 Posted June 2, 2015 Pimpulino przecudny alficzku serdunko cudne zagladam i sciskam za ciebie mocno mocno Quote
Mysza2 Posted June 8, 2015 Posted June 8, 2015 Zawiozłam dzisiaj Pimpkowi Euthyrox, ludzki odpowiednik forthyronu, ten sam skład a wychodzi znacznie taniej. Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej. U Pimpka wszystko ok:):) Quote
Marycha35 Posted June 9, 2015 Posted June 9, 2015 Myszko buziaki i podzięki też:) Luchnęłam kasiorkę na Pimpula:) Quote
_Tosia_ Posted July 6, 2015 Author Posted July 6, 2015 Dziewczyny, uwaga, będę prosić Was o kciuki :)Skontaktowała się ze mną pani, która jest zainteresowana adopcją Pimpusia. Wcześniej też miałam rózne telefony i maile, ale przechodziły bez echa. Ta pani napisała ponownie i jest zdecydowana by Pimpusia poznać. :) Pani mieszka w Krakowie. W czwartek odbędzie się wizyta PA, tu ogromne ukłony i podziękowania dla Myszy2, która wszystko zorganizowała i poprosiła znajome dogomaniaczki o pomoc , dziękujemy! Po 22 lipca (po urlopie) pani mogłaby poznać Pimpusia.ale to nie koniec :)wizyta PA to chyba formalność bo pani wcześniej adoptowała psa Borowika z tego wątku: http://www.dogomania.com/forum/topic/104708-borowik-w-domu-dzi%C4%99kujemy/page-7Borowika pani wzięła na 'dożywocie' może na 2 miesiące... Żył u niej jeszcze 3 lata :))Dziewczyny, trzymajcie kciuki, proszę! Quote
Figunia Posted July 6, 2015 Posted July 6, 2015 Trzymam najmocniej jak potrafię!!! Pimpuniu - za Twoje szczęśliwe już zawsze życie!!!! Quote
rita60 Posted July 6, 2015 Posted July 6, 2015 Ale wiadomość !!!!!!!!!! kciuki mocno zaciśnięte,ale to pewnie formalność :] Quote
Mysza2 Posted July 6, 2015 Posted July 6, 2015 To ja jeszcze dodam, że na wizytę w Krakowie zgodziły się Paula_t i Panna Marple, którym bardzo ale to bardzo dziękujemy 1 Quote
Marycha35 Posted July 7, 2015 Posted July 7, 2015 Ale wieści!!! Dziękóweczka Dziewczynom za pomoc i Jesssssssssuuuuu, oby się udało. Pimpulo, tylko się nie zamykaj! Quote
Figunia Posted July 7, 2015 Posted July 7, 2015 To ja jeszcze dodam, że na wizytę w Krakowie zgodziły się Paula_t i Panna Marple, którym bardzo ale to bardzo dziękujemy Wspaniale! Taka Ekipa do wizyty PA to gwarancja sukcesu, tj. domek będzie przetrzepany należycie, bo temu Psiakowi należy się Domek z najwyższej półki. Choć również mam wrażenie, że to będzie formalność, skoro Pani ma takie serce dla biedaków bezdomniaków. Paulinko, Aniu - czy Wy kochane wiecie, jaki z Pimpusia wyjątkowy Piesek jest???? Jak opiekował się sunią ze szczeniakami??? Przepraszam za to może głupie pytanie, ale wątków jest tu tyle, niesposób znać wszystkie psiaczkowe historie... Quote
Mysza2 Posted July 7, 2015 Posted July 7, 2015 Figuniu, przesłałam Pauli wątek Pimpka i Borowika. Co do domku, po zapoznaniu się z wątkiem Borowika i po rozmowie z Panią to mam nadzieję, że wizyta będzie formalnością. Tak bym chciała, żeby Pimpul znalazł wreszcie swoją przystań. Każdy pisak na to zasługuje, ale Pimpul szczególnie. 1 Quote
Figunia Posted July 8, 2015 Posted July 8, 2015 Myszko dziękuję za odpowiedź :) To wydało mi się strasznie ważne, by Dziewczyny wiedzialy dla Kogo ten domek... Tak, jak piszesz, każdemu nieborakowi chciałoby się nieba przychylić, nie ma dwóch zdań, ale... są wśród nich takie wyjątkowe...jak Pan Pimpuś właśnie...:) Quote
Panna Marple Posted July 9, 2015 Posted July 9, 2015 Już po wizycie :) Oczywiście, wcześniej zapoznałyśmy się z losami Borowika i Pimpulca. Cóż mogę powiedzieć...Chyba tylko to, że Pimpek jest szczęściarzem :), bo trudno o lepszy dom. Pani opowiadała nam o Borowiku i przyznam szczerze, że biorąc pod uwagę wiek Borowika, liczne choroby i przypadłości, a także wcale nie taki krótki okres ustalania kocio-psich stosunków (bo są dwa cudne kocury: Glon i Owoc; czarny i rudy. Miałyśmy okazję miziać i się Kocim Wysokościom podlizywać-bossskie są), to zapewne nie było łatwo, ale nie padło nawet jedno słowo w stylu "przeszłam swoje", wręcz przeciwnie :) Pani nie przypisywała sobie żanych zasług :). Pani chciałaby wziąć Pimpka po powrocie z urlopu, bo wtedy będzie mogła poświęcić mu więcej czasu i jest absolutnie świadoma ewentualnych problemów związanych z aklimatyzacją i traumą, bo dla Pimpunia będzie to następne rozstanie. Wie też, że Pimulec to pies szczególny i wrażliwy, i bardzo przeżywający. Ważny jest stosunek do kotów, czyli brak cech kotożercy;). Wet, z którego porad Pani korzysta, to bardzo dobry, znany i godny zaufania lekarz . Jest też śliczna, robiona na miarę obróżka po Borowisiu, która ze względów sentymentalnych wisi na swoim miejscu-jeśli będzie pasować na Pimpka, to będzie pięknym akcentem rozpoczęcia nowego rozdziału. 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.