_Tosia_ Posted April 17, 2013 Author Posted April 17, 2013 to cieszę się bardzo dziewczyny, że się rozumiemy :loveu: Taka kochana mordeczka w budzie?... koszmar.. też uważam, że on się tylko na kanapę nadaje! Quote
Marycha35 Posted April 17, 2013 Posted April 17, 2013 :):):) i tak będzie, kanapa, buziaki i kochający właściciel:) Asiu mocno ściskam:) Quote
Figunia Posted April 17, 2013 Posted April 17, 2013 [quote name='Marycha35']:):):) i tak będzie, kanapa, buziaki i kochający właściciel:) Asiu mocno ściskam:)[/QUOTE] Tak być MUSI :lol: A Pimpuś nas też popiera...:lol: Quote
AgusiaP Posted April 17, 2013 Posted April 17, 2013 Nie Pimpuś w budzie nie... on potrzebuje człowieka przy sobie :) najlepiej nocą w łóżeczku :) Quote
Marycha35 Posted April 17, 2013 Posted April 17, 2013 :) i jak zauważyła Figunia fajnie, Pimpuś to popiera;):):) Quote
Mysza2 Posted April 17, 2013 Posted April 17, 2013 Dobrze że się nie zgadzacie na budę, on już wymarzł w swoim życiu, i jeszcze ta biedna łapina. Dziewczyny, on kuleje bardziej niż widać na tym moim marnym filmiku. Może mi się uda w piątek lepiej to pokazać. Pimpek do ludzi to tak średnio lgnie, dla niego najfajniejszy to byłby domek z ogrodem i innym psem w domu, z którym mógłby się zaprzyjaźnić:) Tak sobie marzę:):) Quote
Marycha35 Posted April 17, 2013 Posted April 17, 2013 Mycho dzięki za info, martwi mnie ta jego łapina! Myślałam, że jest już lepiej. Quote
rita60 Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 Niech sobie sami zamieszkają w budzie,a nie nasz Pimpolek...po tym co przeżył,to tylko kanapa i ciepla,kochająca dłoń do glaskania. Quote
Jaaga Posted April 20, 2013 Posted April 20, 2013 Witam, Pimpek nie nadaje się do budy absolutnie. Mamie było go żal, ze chodzi tylko na smyczy i poprosila mnie o pomoc, żeby na próbę puścić go na spacer luzem w ogrodzie. Pimpek miał w nosie wolność i przestrzeń ogrodu. Skupił się tylko na tym, żeby sforsować furtkę i uciec do domu. On chyba już przeszedł tyle, ze sam chce być psem domowym ze spacerami na smyczy. Próbowałysmy go odciągac od bramy, ale uparcie wracał i aż trzasł się cały, tak nie chciał w ogrodzie zostać. Zimą spacery sam sobie dozował i ekspresowo wracal do domu. Do tego jest bardzo przywiązany do mojej mamy. Za innymi ludźmi nie przepada. To pies typowo jednego człowieka, za to ceniący towarzystwo innych psów. Samotność w ogrodowej budzie byłaby dla niego najgorszą opcją. Quote
rita60 Posted April 20, 2013 Posted April 20, 2013 Dokładnie Jaaga... "To pies typowo jednego człowieka, za to ceniący towarzystwo innych psów." Quote
AgusiaP Posted April 20, 2013 Posted April 20, 2013 Pimpuniu nie martw się cioteczki nie pozwolą na to, żebyś wylądował w budzie :) Quote
Mysza2 Posted April 20, 2013 Posted April 20, 2013 Byłam wczoraj z Pimpkiem na kolejnym zastrzyku i dawce mazidła do pupiny. Wet mówi że pupina już prawie dobra. Kazał przyjechać w środę i zacząć podawanie leków na tą łapkę. Pimpek w poczekalni u weta i na stole u weta, u weta to pies ideał:) i wreszcie po atrakcjach do samochodu pieknie i chętnie wsiada, jakby stale to robił, grzecznie jedzie, wygląda przez okno:) Quote
Mysza2 Posted April 20, 2013 Posted April 20, 2013 (edited) [quote name='zachary']Mysza2, a co z łapiną Pimpka? Jakie leki? No właśnie ta moja skleroza, mówił mi nazwę leku ale mi wyleciało, jutro zadzwonię (bo on przyjmuje w niedziele) i dopytam to napiszę nazwę. Jak wróciłam od weta to Pani Ani mówiłam ta nazwę (na d...) :( Poza tym zastanawiam się czy jeszcze nie skonsultować tego z innym wetem. Mamy zdjęcie z prześwietlenia. Jak myślicie? i jeszcze filmik z Pimpkiem http://tinypic.com/r/24lpykg/4 i paragon kolejny:( Edited April 20, 2013 by Mysza2 Quote
zachary Posted April 20, 2013 Posted April 20, 2013 Czyli nie wiesz, co z łapką? Czasem warto skonsultować ale to już Ty możesz ocenić, bo z nim byłaś u weta... Quote
Mysza2 Posted April 20, 2013 Posted April 20, 2013 zachary napisał(a):Czyli nie wiesz, co z łapką? Czasem warto skonsultować ale to już Ty możesz ocenić, bo z nim byłaś u weta... Wiem tyle że kuleje, jak dłużej pochodzi to podwija tą łapkę i idzie przez chwilę na 3 łapkach. Wet mówi że ma zmiany w stawie kolanowym, być może na tle jakiegoś urazu, o którym nie wiemy. Quote
zachary Posted April 20, 2013 Posted April 20, 2013 Dzięki....a jakie zmiany, to chyba opisane na zdjęciu z rtg?...Dobra, już Cię nie męczę... Quote
_Tosia_ Posted April 21, 2013 Author Posted April 21, 2013 Mysza, zrobiłam przelewy na 40 zł na Twoje konto. Quote
AgusiaP Posted April 21, 2013 Posted April 21, 2013 zachary napisał(a):Dzięki....a jakie zmiany, to chyba opisane na zdjęciu z rtg?...Dobra, już Cię nie męczę... Jak robiłyśmy zdjęcie nie dostałyśmy opisu...samo zdjęcie Quote
Figunia Posted April 21, 2013 Posted April 21, 2013 Niedobre Ciotki, tak męczą piesia...:mad::lol: Pimpulku, ogonek do góry!...w końcu będziesz zdrowy i skończą się te badania, brrr... Quote
_Tosia_ Posted April 21, 2013 Author Posted April 21, 2013 jest przekochany.. http://tinypic.com/r/24lpykg/4 ... i na koniec cudnie ogonkiem się usmiecha :loveu: Quote
Marycha35 Posted April 21, 2013 Posted April 21, 2013 I jak on się zmienił fajocha:):):):) Taki spokojniejszy, bardziej radosny:):):) Quote
_Tosia_ Posted April 22, 2013 Author Posted April 22, 2013 Marysia, tez o tym myslalam: na poczatku nie chcial wyjsc z budy, niszczyl wszystko dookola, pokazywał ząbki.. A teraz.. Chodząca psia łagodność- wystarczy wspanialy dom i czlowiek.. Cioteczki, przygotowalam na szybko plakat, moze ktos chcialby go podrukowac i gdzies rozwiesic. Tylko nie wiem, jak tu wkleic plik worda.. Pomocy.. Quote
rita60 Posted April 22, 2013 Posted April 22, 2013 Nie pomogę w tym temacie Tosiu...ja zieloniutka jestem ... Odwiedzam Pimpolka poniedziałkowo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.