Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 357
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Jotesko, jesteśmy z Tobą i Cezarkiem :loveu:
Zaciskamy kciuki, żeby chłopak znalazł w sobie siły i pokonał kryzys :modla: :modla: :modla: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
Jak to dobrze, że ma troskliwą opiekę i nie jest sam !!!

Posted

Dziękuję za dobre słowo i wsparcie:loveu:, chyba osiwieję przez te 3dni:shake: było juz tak dobrze ale nie na tyle, żeby Cezar jakoś wyraźnie tył. Wetki twierdzą, że nawroty trzuchy mogą występować

Przekleję info od Gosi info z fb :

Ciut lepiej, ale słabiutki taki jest Senny pewnie tez po tramalu, brzuszek mocno bolał. Zalecenia to 3 dniowa bezwzględna głodówka, dzisiaj nawet wody nie może dostać. Codzienne kroplowy ze wzmacniaczami. Trzustka musi odpocząć. Najwazniejsze to to zeby nie wymiotowal, jesli wymioty beda sie utrzymywac to rokowania sa nieciekawe. Jutro dostanie kostke lodu do wylizania, jak nie zwymiotuje to po jutrze pare lykow wody, w poniedzialek male ilosci wody ale czesto, we wtorek sucharek a od srody karma....byle nie wymiotowal...
Moje psiaki chyba mi wybacza ze dzisiaj bede spac z Cezarkiem, nie chce go samego zostawiac....



Posted

Nie spodziewałam się takich informacji. Trzymam kciuki za tego uroczego psiaka. Musi być dobrze. Nie rozumiem, jak on funkcjonował w swoim domu, czy był leczony? To bardzo poważnie wygląda z tego co czytam.

Posted

Furciaczkowa nockę ma w plecy a Cezary na szczęście do przodu. Wieczorem ulżyło mu po kroplówce z Ranigastem i wtedy zasnął. Z trudem i niechęcią na siu poszedł, jest na tyle słaby by nóżki nie podnieść ale ważne że siku jest. Qoopy nie ma.

przeklejam info z fb: "Nocka mija dość spokojnie, Cezarek śpi smacznie, nawet sie za nadto nie rozpycha, oddycha spokojnie i miarowo. Przy drugiej kroplówce sie wiercił i kręcił ale jakos wytrzymał. Ze stoickim spokojem znosi wszystkie zabiegi w domku. Kochana mordeczka...okropnie sie boje "
teraz rano jest właściwie bez zmian. Pojechał do wetek na podanie leków i ogląd, brzuszek ma niebolesny dotykowo, w usg nie widać nic co by na alarm bić i operować.
te 2 dni- dziś i jutro najważniejsze by Cezary się dźwignął :modla: Gosia mówi, że wygląda bardzo źle i jest słabieńki...

Posted



[quote name='Cantadorra']Nie spodziewałam się takich informacji. Trzymam kciuki za tego uroczego psiaka. Musi być dobrze. Nie rozumiem, jak on funkcjonował w swoim domu, czy był leczony? To bardzo poważnie wygląda z tego co czytam.
Nie sądzę by swoim domu źle funkcjonował lub w ogóle był tam leczony:roll: powyzej zdjęcie Cezara w dniu przyjęcia do schronu w lutym tego roku- tłusta uśmiechnięta kluska, może myślał wtedy, że wycieczkę ma:shake:. Książeczki zdrowia od właścicieli nie dostaliśmy. Cezar podupadł na zdrowiu ewidentnie w schronisku i jak p. dyrektor powiedziała stało sie po wizycie jego "właścicieli":mad:

dziękuję Wam za kciuki, tyle osób śle mu dobre fluidy i się martwi...

Posted



Cezarek w miarę stabilnie, oczy już nie są tak zapadnięte. Wymiotów dziś nie ma na szczęście., ciut liznął kostkę lodu ale z niechęcią. Jest tak słaby, ze na spacerze na siu sie przewrócił. Prosimy Was o wsparcie, koszty obecnie za 2 dni leczenia Cezarka to 230zł ( dziś poszedł przelew), czekają go badania w poniedziałek, trzeba powtórzyć badanie enzymów trzustki a to tez duży koszt :roll: a za 4 dni koszt hoteliku 400zł...
teraz szykuję na szybko bazarek drugi bazarek...

Posted

Dobrze, że choć nie wymiotuje :modla:
Myśli ciepłe wysyłam :loveu:

Wielkie podziękowania dla furciaczka za to, że opiekuje się biedakiem z takim poświęceniem :Rose:
On na pewno to czuje :)
Nie chcę nawet myśleć, co by było gdyby ten kryzys przyszedł a Cezar byłby jeszcze w schronie :shake:

Posted

tak DONko, święte słowa i tak jest jak piszesz, Cezar całkowicie ufa Gosi i pozwala jej wszystko robić przy sobie , wie i czuje w niej swojego prawdziwego przyjaciela, wybrał ją na przewodnika, czuje że jest blisko, że martwi sie o niego, że krząta i że chce pomóc. Kroplóweczki zeszły, nie miał odruchu wymiotnego do poxnego wieczora i przysnął. Ale jak siusiu robił to kota przyuwazył, tylko siły nie miał pobiec, potyka się

zapraszam wszystkich przyjaciół Cezarka na nowy bazarek, zbieramy na leczenie i hotelik kochani , może przy okazji znajdziecie coś niedrogiego lub fajnego dla siebie zanim przyjdą mrozy i w ten sposób tez pomożecie Cezarkowi :)
http://www.dogomania.pl/forum/threads/233880-Zima-za-pasem-nowe-kozaki-i-kurtki-dla-Cezara?p=19846391#post19846391

Posted (edited)

Cezary ma wzdęcie :( pojechali na szybko do weta, podejrzenie rozdęcia lub skretu żołądka:-(:-(:-(
on w razie czego za słaby jest na operację:shake: strasznie sie boję o niego

Edited by joteska

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...