egradska Posted October 19, 2012 Posted October 19, 2012 to ja też się przyłączam do trzymania kciuków. nie daj się, Cezarku:loveu: Quote
DONnka Posted October 19, 2012 Posted October 19, 2012 Jotesko, jesteśmy z Tobą i Cezarkiem :loveu: Zaciskamy kciuki, żeby chłopak znalazł w sobie siły i pokonał kryzys :modla: :modla: :modla: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Jak to dobrze, że ma troskliwą opiekę i nie jest sam !!! Quote
wolf122 Posted October 19, 2012 Posted October 19, 2012 Bardzo trzymam kciuki za Cezara,bardzo :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Quote
joteska Posted October 19, 2012 Author Posted October 19, 2012 Dziękuję za dobre słowo i wsparcie:loveu:, chyba osiwieję przez te 3dni:shake: było juz tak dobrze ale nie na tyle, żeby Cezar jakoś wyraźnie tył. Wetki twierdzą, że nawroty trzuchy mogą występować Przekleję info od Gosi info z fb : Ciut lepiej, ale słabiutki taki jest Senny pewnie tez po tramalu, brzuszek mocno bolał. Zalecenia to 3 dniowa bezwzględna głodówka, dzisiaj nawet wody nie może dostać. Codzienne kroplowy ze wzmacniaczami. Trzustka musi odpocząć. Najwazniejsze to to zeby nie wymiotowal, jesli wymioty beda sie utrzymywac to rokowania sa nieciekawe. Jutro dostanie kostke lodu do wylizania, jak nie zwymiotuje to po jutrze pare lykow wody, w poniedzialek male ilosci wody ale czesto, we wtorek sucharek a od srody karma....byle nie wymiotowal... Moje psiaki chyba mi wybacza ze dzisiaj bede spac z Cezarkiem, nie chce go samego zostawiac.... Quote
wolf122 Posted October 19, 2012 Posted October 19, 2012 Kochany,to zdjęcie mnie rozwala :placz: Quote
rencia42 Posted October 19, 2012 Posted October 19, 2012 Cezarku walcz,kciuki trzymam za ciebie. Quote
Cantadorra Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Nie spodziewałam się takich informacji. Trzymam kciuki za tego uroczego psiaka. Musi być dobrze. Nie rozumiem, jak on funkcjonował w swoim domu, czy był leczony? To bardzo poważnie wygląda z tego co czytam. Quote
unixena Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Niecierpliwie czekamy na wiadomosci .Cezarku nie poddawaj sie -walcz kochany . Quote
bela51 Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Nie przypuszczałam, ze zacznie sie dziac cos złego. Cieszyłam sie, ze Cezar bezpieczny. A jak on dzisiaj sie czuje ? Quote
wolf122 Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 ?????Czekamy tylko na dobre wieści .... Quote
joteska Posted October 20, 2012 Author Posted October 20, 2012 Furciaczkowa nockę ma w plecy a Cezary na szczęście do przodu. Wieczorem ulżyło mu po kroplówce z Ranigastem i wtedy zasnął. Z trudem i niechęcią na siu poszedł, jest na tyle słaby by nóżki nie podnieść ale ważne że siku jest. Qoopy nie ma. przeklejam info z fb: "Nocka mija dość spokojnie, Cezarek śpi smacznie, nawet sie za nadto nie rozpycha, oddycha spokojnie i miarowo. Przy drugiej kroplówce sie wiercił i kręcił ale jakos wytrzymał. Ze stoickim spokojem znosi wszystkie zabiegi w domku. Kochana mordeczka...okropnie sie boje " teraz rano jest właściwie bez zmian. Pojechał do wetek na podanie leków i ogląd, brzuszek ma niebolesny dotykowo, w usg nie widać nic co by na alarm bić i operować. te 2 dni- dziś i jutro najważniejsze by Cezary się dźwignął :modla: Gosia mówi, że wygląda bardzo źle i jest słabieńki... Quote
egradska Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 biedactwo nasze kochane:) trzymaj się, piesku Quote
joteska Posted October 20, 2012 Author Posted October 20, 2012 [quote name='Cantadorra']Nie spodziewałam się takich informacji. Trzymam kciuki za tego uroczego psiaka. Musi być dobrze. Nie rozumiem, jak on funkcjonował w swoim domu, czy był leczony? To bardzo poważnie wygląda z tego co czytam. Nie sądzę by swoim domu źle funkcjonował lub w ogóle był tam leczony:roll: powyzej zdjęcie Cezara w dniu przyjęcia do schronu w lutym tego roku- tłusta uśmiechnięta kluska, może myślał wtedy, że wycieczkę ma:shake:. Książeczki zdrowia od właścicieli nie dostaliśmy. Cezar podupadł na zdrowiu ewidentnie w schronisku i jak p. dyrektor powiedziała stało sie po wizycie jego "właścicieli":mad: dziękuję Wam za kciuki, tyle osób śle mu dobre fluidy i się martwi... Quote
wilczy zew Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 u ludzi bardzo silny i długotrwały stres może powodować złe funkcjonowanie trzustki jak widać u psów też Quote
ma_ga Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Bidulek, taki smutny na tej kanapce pod kołderką:placz:. MOOOOOOOOCNO trzymam kciuki. Walcz Cezarku!!!! Quote
DONnka Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Zaglądam z niepokojem ... Cezarku, nie poddawaj się :loveu: Quote
joteska Posted October 20, 2012 Author Posted October 20, 2012 Cezarek w miarę stabilnie, oczy już nie są tak zapadnięte. Wymiotów dziś nie ma na szczęście., ciut liznął kostkę lodu ale z niechęcią. Jest tak słaby, ze na spacerze na siu sie przewrócił. Prosimy Was o wsparcie, koszty obecnie za 2 dni leczenia Cezarka to 230zł ( dziś poszedł przelew), czekają go badania w poniedziałek, trzeba powtórzyć badanie enzymów trzustki a to tez duży koszt :roll: a za 4 dni koszt hoteliku 400zł... teraz szykuję na szybko bazarek drugi bazarek... Quote
anett Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Trzymam mocno kciuki za chłopaka, walcz Cezarku! Quote
DONnka Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Dobrze, że choć nie wymiotuje :modla: Myśli ciepłe wysyłam :loveu: Wielkie podziękowania dla furciaczka za to, że opiekuje się biedakiem z takim poświęceniem :Rose: On na pewno to czuje :) Nie chcę nawet myśleć, co by było gdyby ten kryzys przyszedł a Cezar byłby jeszcze w schronie :shake: Quote
joteska Posted October 20, 2012 Author Posted October 20, 2012 tak DONko, święte słowa i tak jest jak piszesz, Cezar całkowicie ufa Gosi i pozwala jej wszystko robić przy sobie , wie i czuje w niej swojego prawdziwego przyjaciela, wybrał ją na przewodnika, czuje że jest blisko, że martwi sie o niego, że krząta i że chce pomóc. Kroplóweczki zeszły, nie miał odruchu wymiotnego do poxnego wieczora i przysnął. Ale jak siusiu robił to kota przyuwazył, tylko siły nie miał pobiec, potyka się zapraszam wszystkich przyjaciół Cezarka na nowy bazarek, zbieramy na leczenie i hotelik kochani , może przy okazji znajdziecie coś niedrogiego lub fajnego dla siebie zanim przyjdą mrozy i w ten sposób tez pomożecie Cezarkowi :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/233880-Zima-za-pasem-nowe-kozaki-i-kurtki-dla-Cezara?p=19846391#post19846391 Quote
wolf122 Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Ciekawe czy u Cezarka dziś lepiej?Trzymaj się psiaczku :loveu: Quote
joteska Posted October 21, 2012 Author Posted October 21, 2012 (edited) Cezary ma wzdęcie :( pojechali na szybko do weta, podejrzenie rozdęcia lub skretu żołądka:-(:-(:-( on w razie czego za słaby jest na operację:shake: strasznie sie boję o niego Edited October 21, 2012 by joteska Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.