Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 357
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Alla Chrzanowska napisał(a):
Czy już coś wiadomo???

Allu rozmawiałam z wetką, Gosia płacze :( Cezar ma bardzo złe rokowania:-(:-(:-( ma straszliwe rozdęcie żołądka- dostał na to leki, w usg płyn w brzuszku co świadczy, ze proces zapalny zajął otrzewną, dostał antybiotyk i metronidazol na to, straszliwie słaby, niema siły iść...Będzie miał kroplówki w domu. Wetka powiedziała, ze ta doba decydująca.. nie mogę...nie mogę sie pozbierać. Czemu los taki niesprawiedliwy??? .. .

Posted

Joluś! Już wiem. Furciaczek do mnie dzwoniła. Próbowałam ją pocieszyć, ale... Nie wiem, co napisać, co robić. Tak, to niesprawiedliwe i okrutne... Jedyne, czego się uczepiłam, to słowa mego męża (ma wyształcenie medyczne, choć od 10 lat nie praktykuje medycyny), że przy zapaleniu trzustki tak może być i zawsze wygląda groźniej niż jest rzeczywiście...

Posted (edited)

[quote name='Alla Chrzanowska']Joluś! Już wiem. Furciaczek do mnie dzwoniła. Próbowałam ją pocieszyć, ale... Nie wiem, co napisać, co robić. Tak, to niesprawiedliwe i okrutne... Jedyne, czego się uczepiłam, to słowa mego męża (ma wyształcenie medyczne, choć od 10 lat nie praktykuje medycyny), że przy zapaleniu trzustki tak może być i zawsze wygląda groźniej niż jest rzeczywiście...
tez własnie tego sie trzymam:modla:, ze obrzekła dwunastnica i stanęła perystaltyka- porazenna niedrozność, głowa trzustki w zapaleniu powiększa się i uciska na dwunastnicę i gaz nie ma jak przechodzić dalej. Gosia jedzie właśnie na nakłucie żołądka by odbarczyć go z gazu, jest tak wielki, że uciska na narządy..

[quote name='wolf122']Póki nadzieja...........Cezarku walcz ,nie odchodź teraz
Nadzieja umiera ostatnia... nie poddamy się, do końca walczymy

Edited by joteska
Posted

joteska napisał(a):
Allu rozmawiałam z wetką, Gosia płacze :( Cezar ma bardzo złe rokowania:-(:-(:-( ma straszliwe rozdęcie żołądka- dostał na to leki, w usg płyn w brzuszku co świadczy, ze proces zapalny zajął otrzewną, dostał antybiotyk i metronidazol na to, straszliwie słaby, niema siły iść...Będzie miał kroplówki w domu. Wetka powiedziała, ze ta doba decydująca.. nie mogę...nie mogę sie pozbierać. Czemu los taki niesprawiedliwy??? .. .


trzymam mocno kciuki! Cezarku będzie dobrze!

Posted

kinga_kinga7 napisał(a):
trzymam mocno kciuki! Cezarku będzie dobrze!

dziekujemy Kina_kinga7 :) witaj u Cezarka

po punkcji zeszło duzo gazu z żołądka, Cezary poczuł dużą ulgę. Dziś tak do2 giej w nocy kroplówki , białko, metronidazol i lek na pobudzenie pracy jelit. Moja wdzięczność dla Gosi i wetek jest nie do opisania. Oby tylko gaz znów sie w żołądku nie gromadził:modla:

Posted (edited)

[quote name='joteska']
..........................................

po punkcji zeszło duzo gazu z żołądka, Cezary poczuł dużą ulgę. Dziś tak do2 giej w nocy kroplówki , białko, metronidazol i lek na pobudzenie pracy jelit. Moja wdzięczność dla Gosi i wetek jest nie do opisania. Oby tylko gaz znów sie w żołądku nie gromadził:modla:

Tak się bałam tutaj wejść :shake:
Jak dobrze, że lżej Mu choć trochę :modla:
Czepiam się każdej iskierki nadziei....
Cezarku, trzymaj się :loveu:


Miałam dzisiaj przykre zdarzenie :(
Nie mogę się otrząsnąć :(
Wracając do domu od Mamy znalazłam na jezdni tuż przy chodniku potrąconego chyba przez samochód kota :(
Był w kiepskim stanie, więc zadzwoniłam po taksówkę, żeby zawieźć go do jakiegoś weta
Zanim taksówka przyjechała kotek umarł mi na rękach :(:(:(
Tak mi przykro, że nie zdążyłam nic dla niego zrobić :(
Bałam się go nawet przytulić, bo nie wiedziałam jakie ma obrażenia
Głaskałam tylko delikatnie i mówiłam do niego...
Przepraszam, że tak smucę na i tak smutnym wątku Cezarka, ale nie daje mi to spokoju :shake:

Edited by DONnka
Posted

DONNko, to takie przykre jak dotykamy zycia a nie możemy nic zrobić by go zatrzymać...bardzo to przykre, na tę jedną chwilę miał przed odejsciem Ciebie...

Cezarkowi znów zbierają sie gazy:shake: ale trochę wolniej...Cezar pomimo wymęczenia i osłabienia chce żyć

Posted

kopiuję info od Gosi z fb "Noc spokojnie, kroploweczki lecialy, brzuszek masowalam pol nocy...zebralo sie troszke gazow, ale zdecydowanie mniej Wczoraj to brzuchol byl ogromny.. Jesli bedzie potrzeba to dzisiaj tez go odbarczymy, musimy zmobilizowac te jelita do pracy...musimy."
Teraz są w klinice na kroplówkach, w zołądku znów zebrało sie gazu, nie tak duzo ale jednak i trzeba było znów nakłuwać i odbarczyć. Cezarek dostał do pysia 15ml espumisanu i nie wymiotował na szczęście. Jest bardzo słabiutki.
Dziękuje Wam za kciuki i mysli:loveu: w tym trudnym czasie, Cezarek nie jest sam. Jak Alla pięknie napisała ma po co i dla kogo żyć, Gosia mówi, że on chce żyć -on sam sie nie poddaje, nie zamyka w sobie i nie wycofuje

Posted

Cezarku kochany zobacz ile ludzi tutaj zagląda. Wszyscy dobrze Ci życzą piesku!!!! wszyscy trzymają kciuki, żebyś był zdrowy, żebyś się lepiej poczuł, masz wspaniałą opiekę i jesteś kochany!!! Wszystko bedzie dobrze, wracaj do zdrówka, jak najszybciej, bo chcemy, żebyś biegał radosny po trawce!!! Tak mocno trzymam kciuki i czekam na nowe wieści, jak się czuje nasz piesek.

Posted

:loveu: :loveu: :loveu:
:thumbs: :thumbs: :thumbs:

Jeśli Cezar chce żyć to tylko dzięki furciaczkowi :loveu:
Całe szczęście, że się otworzył i zasmakował dobrego życia :modla:
W takim stanie psychicznym jak był w schronie, poddałby się bez walki...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...