Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Greven napisał(a):
Bardzo wątpię, aby ktoś miał wziąć bulla do Niemiec. Chyba, że jakieś laboratorium potrzebowało, albo firma farmaceutyczna...

Greven- moja pierwsza myśl była niestety taka sama :shake: Obyśmy się myliły...

  • Replies 175
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ludzie zachłysnęli się wywozem psów do Niemiec, niby że w Niemczech to od razu psi raj itd. A później wysypują się afery - że psy idą do laboratoriów, do szkół weterynaryjnych, a te, co się "nie oddadzą" - lądują w niemieckich schroniskach.

Dziewczyny, która fundacja wzięła tak hurtową ilość psów...?

Posted

no co wy :( o tym nie pomyslalam, a moze jakas dobra dusza jednak sie zlitowala, az sie boje teraz o tym myslec :placz:
nie wiem co za fundacja bo magda ze schronu tez nie wiedziala przy adopcji byla pani maria, zapytam w sobote jak bede w schronie, idzie ktos rowniez??

a oczko jedno akselkowi ropieje. :(

Posted

zapytam w sobote jak bede w schronie, idzie ktos rowniez??

ja! :)

Greven napierw trzeba wiedziec cos konkretnego a puźniej wypisywac takie rzeczy na publicznym forum. Nie mozna wszystkich niemieckich adopcji wrzucac do jednego worka i siac plotek ze psy tam jadą na śmierć.

Posted

Justine,nie odzywałam się długo,bo...stała się tragedia(ale nie o tym teraz chcę pisać)
Właśnie wcześniej weszłam na dogo i trochę się zdenerwowałam,Justynko jesteś pewna że aż 27psów?Dlaczego pytam?Bo poznałam Panią,która uczestniczy przy wywozie psów z naszego schronu do Niemiec i wiem że:
1)bierze zawsze 5-6psów(góra)
2)głównie suczek i to małych(bo takie Niemcy chętnie biorą)
3)nie biorą psów dużych ani żadnych ras bullowatych(jak Hojrak)bo się ich boją(to jest bardzo krzywdząca opinia i niesprawiedliwa,ale tak jest że Niemczech nie schodzą takie psy)Dawno temu raz wzięła jakiegoś Wilkowatego,ale ponoć kogoś ugryzł i miała kłopoty straszne potem, więc od dawna dużych nie bierze!
4)boją się brać ze schroniska,bezpośrednio,bo nie chcą przywieźć chorób do schroniska niemieckiego i biorą tylko psy po wykupieniu do domu tymczasowego w Sz-nie i wizytach lekarskich,potwierdzających,że jest zdrowy pies.
Byłam dziś w schronie i rzeczywiście:wszystkich psów nie pamiętam,ale Hojraka nie było,psa tego czarnego-podpalanego co z nim w budzie był też nie(tego bardzo radosnego,co z pół roku tam był,ten co Ci się też podobał)I jeszcze takiej suni brązowej małej(na pewno ją znasz bo tam długo była,jeszcze zanim Ty ostałaś wolontariuszką)z pierwszego wybiegu.Dlatego się chciałam upewnić czy poszło 27psów,czy może tylko parę? Aha i nie widziałam Bullka(mniejszego brata,może był w budzie,ale wołałam) .trochę mnie to zmartwiło,bo nie wiem naprawdę co się stało,ale nigdy tyle psów hurtem do Niemiec nie brali,a już na pewno nie prosto ze schroniska,nie wiedząc
czy pies zdrowy czy chory,bo oni się panicznie boją chorób(gdyż parę razy jak wzięła,to potem musiała wykładać duże pieniądze na leczenie w Niemczech)A inna organizacja niż ta o której myślę,raczej by nie wzięła,bo oni z tego co wiem,tylko z Nimi mają umowę.

Posted

tak masz racje Amelka, bede w sobote to sie po dowiaduje a jutro tam zadzwonie. a Lolka tez nie widzialam :shake: mam nadzieje ze to tylko jakis zbieg okolicznosci i one nie pojechaly do niemiec tylo maja kochanych panciow!
o matko zeby tak bylo!!

Akselek do gory uszkami!!

Posted

amelka0 napisał(a):
Justine,nie odzywałam się długo,bo...stała się tragedia(ale nie o tym teraz chcę pisać)
Właśnie wcześniej weszłam na dogo i trochę się zdenerwowałam,Justynko jesteś pewna że aż 27psów?Dlaczego pytam?Bo poznałam Panią,która uczestniczy przy wywozie psów z naszego schronu do Niemiec i wiem że:
1)bierze zawsze 5-6psów(góra)
2)głównie suczek i to małych(bo takie Niemcy chętnie biorą)
3)nie biorą psów dużych ani żadnych ras bullowatych(jak Hojrak)bo się ich boją(to jest bardzo krzywdząca opinia i niesprawiedliwa,ale tak jest że Niemczech nie schodzą takie psy)Dawno temu raz wzięła jakiegoś Wilkowatego,ale ponoć kogoś ugryzł i miała kłopoty straszne potem, więc od dawna dużych nie bierze!
4)boją się brać ze schroniska,bezpośrednio,bo nie chcą przywieźć chorób do schroniska niemieckiego i biorą tylko psy po wykupieniu do domu tymczasowego w Sz-nie i wizytach lekarskich,potwierdzających,że jest zdrowy pies.
Byłam dziś w schronie i rzeczywiście:wszystkich psów nie pamiętam,ale Hojraka nie było,psa tego czarnego-podpalanego co z nim w budzie był też nie(tego bardzo radosnego,co z pół roku tam był,ten co Ci się też podobał)I jeszcze takiej suni brązowej małej(na pewno ją znasz bo tam długo była,jeszcze zanim Ty ostałaś wolontariuszką)z pierwszego wybiegu.Dlatego się chciałam upewnić czy poszło 27psów,czy może tylko parę? Aha i nie widziałam Bullka(mniejszego brata,może był w budzie,ale wołałam) .trochę mnie to zmartwiło,bo nie wiem naprawdę co się stało,ale nigdy tyle psów hurtem do Niemiec nie brali,a już na pewno nie prosto ze schroniska,nie wiedząc
czy pies zdrowy czy chory,bo oni się panicznie boją chorób(gdyż parę razy jak wzięła,to potem musiała wykładać duże pieniądze na leczenie w Niemczech)A inna organizacja niż ta o której myślę,raczej by nie wzięła,bo oni z tego co wiem,tylko z Nimi mają umowę.



i tak jestem pewna ze magda powiedziala ze 27 psow do niemiec pojechalo. sunie kojarze. z drugiej strony troche dziwni ci niemcy :) tylko male sunie :)

Posted

Amelka, o jakiej tragedii wspomniałaś?

psa tego czarnego-podpalanego co z nim w budzie był też nie(tego bardzo radosnego,co z pół roku tam był,ten co Ci się też podobał)

chodzi o takiego owczarkowatego ze stojącymi uszami? Jesli tak to on niestety nie żyje.

Posted

Inez napisał(a):
Greven napierw trzeba wiedziec cos konkretnego a puźniej wypisywac takie rzeczy na publicznym forum. Nie mozna wszystkich niemieckich adopcji wrzucac do jednego worka i siac plotek ze psy tam jadą na śmierć.

Wiem coś konkretnego. Nie wrzucam do jednego worka. Na pewno jest wiele udanych adopcji do Niemiec, ale było sporo sytuacji, o których piszę. Przyjrzałam się temu bliżej, bo sama chciałam wysłać swoje dwa psy do Niemiec za pośrednictwem pewnej fundacji. I zrezygnowałam. A za adopcjami za granicę jestem jak najbardziej, ale nie na zasadzie zrzeczenia się psa w ciemno, tylko na zasadzie takiej, jak na terenie kraju - umowa adopcyjna z przyszłym właścicelem i możlwość kontroli.

Dzisiaj rozmawiałam z osobą, która osobiście wyadoptowała Chojraka do nowego domu i wg mniej pies trafił bardzo dobrze :multi: Jak już to potwierdzicie w schronisku, to można go zdjąć z for bullowatych.

Posted

Lepiej się upewnić, bo chociaż Ania (wolontariuszka) z którą rozmawiałam dzisiaj wieczorem, podejrzewa że to ten pies (morda bulla, biały z czarnymi i brązowymi łatami na głowie), to lepiej mieć 100% pewności, zanim się zdejmie ogłoszenia ;)
Ja też przypadkiem się dowiedziałam, że on poszedł kilka dni temu do adopcji, tak wyszło od słowa do słowa ;)

Posted

Ojej,no to może On faktycznie poszedł do domku,a nie do niemieckiego schroniska.Ja czytając,że pani w biurze powiedziała,że pojechał raczej do Niemiec,zasugerowałam się tym i nawet Wam nie wspominałam,a właściwie to zupełnie zapomniałam(bo ostatnio przeżywałam bardzo cieżkie chwile)że sama też dałam w tamtym tygodniu Jego zdj.i opis do gazety"Moje M"
Nie widziałam ogłoszenia,ale od koleżanki wiem,że się ukazało.W sobote jeszcze był w schronie ale może po weekendzie ktoś Go zabrał?

Posted

Myślicie, że zbiorczy wątek to dobry pomysł? Bo mnie się wydaje, że lepiej każdemu psu zakładać osobny temat, wtedy jest bardziej czytelnie, łatwiej znaleźć po tytuach danego psa...

Posted

Nie Inez,chodziło mi o takiego Pieska z oklapłymi uszkami(wielkości do kolan)co jak się spotkałyśmy przy budzie Tancerzyka,to on na dachu stał i tak się cieszył.Ale zasmuciła mnie ta wiadomość że ich kolega nie żyje:-(:-(Czy to był taki ten szczupły,trochę większy?bo widziałam,że go już wcześniej nie było,ale myślałam,że do domku trafił...:-(:-(A co Mu się stało Bidaczkowi?

Posted

Inez ;
Amelka, o jakiej tragedii wspomniałaś?
__________
Nie byłam długo na forum,gdyż stała się straszna tragedia,która spowodowała,że odechciało mi się wszystkiego,straciłam chęci do życia.
FOKSIU-MÓJ NAJUKOCHAŃSZY,NAJWSPANIALSZY PIES NA ŚWIECIE NIE ŻYJE!:placz::placz::placz::placz::placz::placz:
Ze wszystkich psów,jakie wyadoptowałam,muszę szczerze powiedzieć,że to był NAJWSPANIALSZY PIES O OGROMNYM SERCU,który mimo tego,że zaznał ze str.ludzi tak wiele złego,tak bardzo kochał wszystkich:ludzi,psy,koty,Zaprzyjaźnił się nawet z dwiema Sarenkami,które spotkał w lesie.
ON TAK BARDZO KOCHAŁ ŻYCIE,NIESTETY ZŁE,OKRUTNE ŻYCIE NIE KOCHAŁO JEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Oddany do schronu w wieku 1,5roku długo tam siedział,a potem zabrała go wstrętna dziewucha,która zostawiała Go sama po kilkanaście godzin na działce w mrozy,karmiła zupkami w proszku,a potem wyrzuciła na bróg i dała nogę.Udało mi się cudem Go odnaleźć,wychudzonego,zaniedbanego,ale byłam szczęśliwa że w ogóle żyje.Znalazłam Foxiowi wspaniały dom-Panią,Pana i psa 17letniego,ślepego po dwóch wylewach(który odzyskał przy Nim wigor i radość życia)Myślałam,że Jego ZŁA KARTA w końcu się dobrą odmieni!Byłam tak szczęśliwa jak i Foksiu,bo miał wszystko-Kochającą Bardzo Rodzinę,kilkugodzinne spacery,wyjazdy codzienne do lasu.
I to JEGO SZCZĘŚCIE TRWAŁO 2 MIESIĄCE!!!!!!!!!!!
FOKSIK WPADŁ POD SAMOCHÓD DN.31.03.07(w sobotę,tak jak wszystkie moje Zwierzaki,które zawsze w weekend odchodziły)
Pani też była w ogromnym szoku i choć wiele Psów w Swoim życiu miała,stwierdziła że TAKIEGO PSA NIGDY JUŻ MIEĆ NIE BĘDZIE i nie chce już innego.Ala po paru dniach stwierdziła,że(ja też tak myślę)
TA ŚMIERĆ NIE BYŁA BEZ PRZYCZYNY,że FOX był tak wrażliwy i tak się ze Wszystkimi chętnie dzielił,że po prostu....
ODDAŁ RÓWNIEŻ SWOJE ŻYCIE PO TO,
BY POMÓC TERAZ INNEMU,POTRZEBUJĄCEMU PIESKOWI!!

Dlatego teraz mam pomóc Pani Grażynce,wybrać jakiego NAJBARDZIEJ ZABIEDZONEGO PIESKA.Chcemy by to był Psiak,który jest najdłużej w schronisku i ma małą szansę na adopcję.
A FOXIU-ZAWSZE BĘDZIE w NASZYCH SERCACH NA PIERWSZYM MIEJSCU-bardzo nam ciężko bez NIEGO ale wiem,że KIEDYŚ SIĘ SPOTKAMY!!

Posted

justine. napisał(a):
bylam dzisiaj w schronie i okazalo sie ze 27 psow poszlo wczoraj do adopcji do niemiec. w tym ponoc Chojrak. niestety na 100% nie wiem bo dzis byla ina pani co wczoraj i nie byla pewna, szukalam go w boksach i go nie bylo wiec pewnie ma juz domek :)

Udało mi się dotrzeć do tej Pani,która uczestniczy przy wywozie psów ze schronu do Niemiec i powiedziała,że w ciągu ostatnich miesięcy zabrali jednorazowo 8 psów,ale to nie było 10.04 lecz 08.04.07(niedziela),bo oni zwykle w weekendy biorą.Były to głównie małe kundelki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...