Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na razie głównie finansowej. Do schroniska w Korabiewicach został przywieziony niedawno. Mieszka odizolowany od innych kotów. Jest bardzo chory, podawane leki nie przynoszą żadnych efektów. Jutro/pojutrze zostanie zawieziony na SGGW. Potrzebujemy pieniędzy na jego leczenie, a potem pomocy w szukaniu domku.
Bleys jest bardzo miły i ufny. Tak wygląda kot, który bardzo potrzebuje naszej pomocy:

Kocurek ze schroniska w Korabiewicach.
http://dajmudom.pl/futro.php?id=1169
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=57491

Pieniądze prosimy wpłacać na konto AFN z dopiskiem "kocur Bleys"
Numer konta:
78213000042001038801430001
VWBank

ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE
UL.JAGIEŁŁY 5 M 19
14-100 OSTRÓDA

NIP 7412025929
KRS 0000264523

Posted

No właśnie nie wiadomo co mu jest. Moze to taki koszmarnmy katar koci? Nie wiem, bo kot trafił do schroniska kilak dni/tyg. wcześniej - nie wiem dokałdnie i był ok. Po tym czasie zorbiło mu sie takie krwawe glotowate coś dookoła nosa i z nosa mu wypływa.... :placz:
Dziś powinien trafić na sggw wraz z inną kici=ą i sunią collie.
Słuchajcie. Dostałyśmy przyzwolenie od schroniska na leczenie i wozenie na sggw, bo na mniejscu nie ma dobrych wetów :( ani mozliwosci analiz, a w schronisku szpitalika, ale pod warunkiem, ze same zajmujemy się finansowaniem tych zwierzaków...Możemy oczywiscie im tez szukać domów.
Tam jest koło 100 kotów i kilkaset psów!!!!
Potrzebna jest naprawdę duza pomoc finansowa. mozemy wyciągać wciąż różne zwierzaki, ale bez Was nie damy rady pokryć kosztów leczenia.
Czekają następne, i następne, a wciąż przybywają nowe, w bardzo rożnym stanie...
Jeśli ktoś ma też czas, zeby reklamować, szukac domu, to pomóżcie. my sie już nie wyrabiamy z tyloma sprawami na raz...
Kiciuś jest bardzo przyjacielski. Wygląda na to, ze mieszkał normalnie w domu...
Jak sie czegos dowiem o jego zdrowiu, to odezwę sie. Zapewne jutro lub pojutrze.

Posted

swego czasu miała u siebie trzech AGENTÓW z katowickiego schroniska , miały 5 tygodni i oscylowały na granicy życia i dfecyzji o uspieniu , jeden z nich nie przeżył!! ich nosy też tak wyglądały , okazało sie , że była to infekcja Klebsiellą , wrazliwą tylko na Biodacynę!! sądze , że konecznie trzeba mu zrobic posiew i antybiogram!!!

Posted

Żebracze aukcje na allegro widziałam dwie, więc nie robię konkurencji. w razie czego parę złotych z naszej kociej skarpetki chyba będziemy mogły dołożyć. Tzn myslę, że ciotka Green mnie poprze ale nie bedę jej teraz budzic aby zapytać :razz:

Posted

Dzwoniłam na SGGW. kiciuś ma tak od kociego kataru. Miał zrobione badanie krwi, wyszło ok, został odpchlony, bo miał, jak niestety wszystkie koty z Korab. ostatnio gigantycznme, rowścieczone stada pcheł...
Weci mówią, zę miał przemywany nosek, czyszczony, podawany ma antybiotyk i ropki jest juz znacznie mniej. Ma 1 dziurkę w nosie poszerzoną, stan zapalny o wiele silniejszy, niz w drugiej i zaczerwienioną, ale powoli dochodzi do sibeie.
ten kot był w schronisku dosłownie kilak dni zanim pojechał na SGGW. Jak przyszedł, to był zdrowy, ale od razu tak mu sie strasznie stało...
Ponieważ kot jest bardzo przytulaśny, ufny i miły, to podejrzewamy wszysy, ze ktoś go wywalił z domu, nie było kotem zaprawionym w bojach, odpornym na wszelkie zarazy, jak koty bezdmine. jak trafił do schroniska, w siedlisko kk, pcheł, przy złym jedzeni itp., to od razu dopadło go wszystko w zdwojonej formie...
Słuchajcie, kotek jest przemiły i młody. Jak wróci do schroniska, to znow zachoruje i nie wiadomo jak to sie skończy. on nie może tak wrócić!!!!
Prosze Was ogłaszajcie go wszędzie. Ja mam znów kilka nowych zwierzaków na SGGW i sama nie dam rady.
Dom potrzebny jak najszybciej, no i niesttey kasa na pobyt w szpitalu.
Dziękuję Wam wszystkim, bo ostatnio zaczęłyśmy z dziewczynami działać wyciągając zwierzaki do leczenia i tylko dzieki pomocy osób wpłącajacych na AFN na zwierzaki jestesmy w stanie im pomagać. Dzięki

Posted

Bleys bardzo sie poprawił. Podobno zrobił sie duzo bardziej miziasty niż był. Wszystkich także woła swoim pomraukiwaniem :) Zwraca na siebie uwagę. Dostaje nadal antybiotyk, ale podobno jest juz o niebo lepiej.
Dziewczyny (i chłopaki, jeśli jest jakis na forum ;) ), szukajmy mu pilnie domu stalego lub tymczasowego, bo każda doba pobytu w szpitalu to 20 zł... Nie ma na niego zbyt dużo kasy..., a nie mozemy go trzymać zbyt długo w szpitalu. Nie mamy czym za to zapłacić, a poza tym na to miejsce czekają bardzo chore zwierzaki. Bleysa mozna juz zabierać...
POMOCY!!!!

Posted

Nikt nie zagląda do Bleysa, a kocio pięknieje z dnia na dzień - absolutnie nie przypomina kota ze zdjęć w pierwszych postach tego wątku Po krwawym, glutowatym "czymś" wokół nosa nie ma śladu. Nosek kocurka jest piękny, różowiutki Oczka jeszcze trochę ropieją i czasem zdarza się kichnięcie, ale za kilka dni również to będzie tylko wspomnieniem.
Bleys jest radosny, ufny i baaardzo miziasty. Wystarczy uchylić klatkę, a Bleys już jest gotowy do głaskania i drapania za uszkiem:) Kocurek jest młodziutki, ma około roku, dopiero zaczyna poznawać świat. W schronisku?
Domku gdzie jesteś ???

Posted

Niestety kocio wciąż w szpitalu. Prawie zdrowy, piękny, rozmruczany jednym słowem kot jakich mało ;)
W przyszłym tygodniu powinien już wyjść ze szpitala, a domku nadal nie ma :placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...