monita Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 I kolejne dziwne pozycje Zuli :p Uwielbia spacz w koszyczku Maksa ;) Quote
monita Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 Co tam, naważniejsze, że zajęła koszyczek, jak Maks chciał się położyć :diabloti: Quote
weszka Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 [quote name='monita']OOO i weszka się nawet pokazała ;) Ja tu zaglądam regularnie ale jak nie mam nic wielce ciekawego do napisania to nie piszę :cool3: :evil_lol: Ale mam wszystko pod kontrolą czy Pyzulka ma dobrze :diabloti: Quote
kasia124 Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 monita napisał(a): Ale dalej wyjada wszystko na ulicy :shake: Chodzi bez kagańca, bo cały czas parcuję nad tym. Jak narazie, to z marymi skutkami, ale widać światełko w tunelu :p Jak dorwie jakiś mało interesujący kąsek, to na "zostaw" go wypuszcza z pyska. Gorzej jak jest coś dobrego :shake: Kiedyś chciała mnie ugyźć, jak wyciągałam jej kość z pyska wrrrr, dostała w dupsko i słowną reprymendę :mad: :diabloti: Jak wzielam Fige ze schroniska bylo to samo, dotego stopnia ze nie moglam przejsc kolo smietnika osiedlowego bo byla wojna zeby tam podejsc!!! poza tym kazdy mijany smietnik to bylo siedlisko rozkoszy dla figi :evil_lol: i oczywisice lapczywe zjadanie wszystkiego z ziemi. za rada dogomaniakow zaczelam brac jakies smakolyki ze soba, jak tylko figa zlapala smieciuszka to mowilam fe i podtykalam pod nos szybko jakis smakolyk. oczywiscie sama wypuszczala smieciucha (ktorego ja niezauwazalnie bralam i rzucalam jak najdalej od nas) a figa zadowolona zjadala swoja nagrode. nauczyla sie tak ze nawet jak gania bez smyczy i cos znajdzie ciekawego to krzycze fe i ona to zostawia. moze przyda ci sie moja historia :) Quote
monita Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 weszka napisał(a):Ja tu zaglądam regularnie ale jak nie mam nic wielce ciekawego do napisania to nie piszę :cool3: :evil_lol: Ale mam wszystko pod kontrolą czy Pyzulka ma dobrze :diabloti: Phii, tu zawsze jest ciekawo - no może z małymi wyjątakmi ;) Ma dobrze, a nawet baaardzo dobrze :mdrmed: Quote
monita Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 kasia124 napisał(a):Jak wzielam Fige ze schroniska bylo to samo, dotego stopnia ze nie moglam przejsc kolo smietnika osiedlowego bo byla wojna zeby tam podejsc!!! poza tym kazdy mijany smietnik to bylo siedlisko rozkoszy dla figi :evil_lol: i oczywisice lapczywe zjadanie wszystkiego z ziemi. za rada dogomaniakow zaczelam brac jakies smakolyki ze soba, jak tylko figa zlapala smieciuszka to mowilam fe i podtykalam pod nos szybko jakis smakolyk. oczywiscie sama wypuszczala smieciucha (ktorego ja niezauwazalnie bralam i rzucalam jak najdalej od nas) a figa zadowolona zjadala swoja nagrode. nauczyla sie tak ze nawet jak gania bez smyczy i cos znajdzie ciekawego to krzycze fe i ona to zostawia. moze przyda ci sie moja historia :) Oprócz wyjadnia różnych świństw na spacerze, to zjada mi kwiatki na balkonie :mad: Dzisiaj zjadła kolejne, które wsadziłam :mad: Mam tylko problem z Maksem - chyba zachorował na coś :-( Wczoraj w nocy obudził się i piszczał z bólu, u weta okazało się, że ma powiększoną wątrobę - nie wiem co to oznacza, ale dzisiaj ( albo jutro ) będzie musiał mieć pobieraną krew :-( Quote
AMIGA Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 o kuurcze, czy naprwdę stale się musi coś dziać??? :shake: Trzymam mocno kciuki, żeby to tylko jakieś chwilowe przytrucie, albo coś szybko przemijającego Quote
monita Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 U Zuli wszystko OK :p Byłyśmy już na godzinnym spacerku, na łąkach :razz: Tylko Maks jest biedny i obolały - cały brzuch ma spuchnięty :-( Wczoraj jednak, nie miał robionych badań :shake: Dopiero jutro - ale widzę, że go wszystko boli :shake: AMIGA wiesz może, gdzie mogę zrobić dzisiaj, badanie krwi ?? Quote
AMIGA Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 [quote name='monita'] AMIGA wiesz może, gdzie mogę zrobić dzisiaj, badanie krwi ?? Monito - myślę, ze może w "krakvecie", albo w tym całodobowej klinice na Centralnej. Ale może Sobie przedzwoń tam najpierw Quote
weszka Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 O rany biedny Maksio :( Badania z cała pewnością możesz zrobić w Krakvecie albo w Arce. 3mam kciuki! Quote
monita Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Dzwoniłam do KrakVetu, ale nikt nie odbiera :shake: A badania mam obiacane, jutro z rana. Dostał tabletki przeciwbólowe i leży, ale nie jest dobrze :-( Narazie, to wogóle nie wiadomo co się dzieje - albo wątroba, albo jelita :shake: PS: Dziękuję za informacje ! Quote
monita Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Zula ma się dobrze :p Zrobiłam jej ranny spacer na łąki - szalała jak wariat :p Ogólnie jest trochę niegrzeczna i złośliwa :mad: ale cały czas, nad tym pracuję :cool1: Quote
AMIGA Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Zula! Nonono - masz być grzeczna! A co z Maksiem???? Quote
weszka Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Sznaucerowate potworki bywają niesforne i uparte. Jest to do opanowania ale przede wszystkim do pokochania i zaakceptowania. A jak Maksio???? Quote
monita Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 AMIGA napisał(a):Zula! Nonono - masz być grzeczna! A co z Maksiem???? Żeby tylko chciała :diabloti: weszka napisał(a):Sznaucerowate potworki bywają niesforne i uparte. Jest to do opanowania ale przede wszystkim do pokochania i zaakceptowania. A jak Maksio???? Oj wiem coś o tym, ale Zula niepiera ze zdwojoną siłą :p Maksio ma się lepiej ufffff :multi: Bóle minęły, jest na diecie i lekach - ma przytkane kanały żółciowe, zagęszczoną krew i miał duuuże wzdęcie brzucha. Nie jest zbyt jasne, co spowodowało taki stan, ale najparwdopodobniej to, że baaaardzo mało pił, a cały czas je suchą karmę :roll: do tego było gorąco, i przewód pokarmowy, wybrał całą wodę z organizmu. Jeszcze muszę zrobić badanie moczu, bo takie dolegliwości, mogą je uszkadzać :shake: Teraz dostaje tylko płyny i warzywane papnki z mięsem - zero smakołyków :shake: Ale jest duużo lepiej, niż było w niedzielę :multi: Tylko biedny znowu przychudł jakieś dwa kilo :shake: Quote
weszka Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Biedny Maksio ale dobrze że jest lepiej. Zbieraj się psinko! A Ty Pyzula nie dawaj popalić swojej kochanej Pańci bo jakby nie ona to wiesz... :diabloti: Quote
AMIGA Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 To super, że Maksio już trochę się poprawił. A on biedak takie papki chce zjadać??? Py-Zulka, teraz musisz być podwójnie grzeczna, bo Pańcia się martwi o Maksia. Pocieszaj ją, a nie łobuzuj! Trzymamy mocno kciuki za Maksia:loveu: Quote
monita Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Lepiej z nim, ale cały czas jest biedny - i do tego okropnie schudł :shake: Quote
weszka Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Może Maksio powinien przejść na dietę weterynaryjną dla psów z problemami wątrobowymi??? Byłaby może bardziej wartościowa. Quote
monita Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 On chyba zostanie na tych papkach do końca - nie ma zwyczaju pić wody, jak zje suchą karmę :niewiem: A od tego, mogą wysiadać nerki :shake: W tygodniu czeka mnie jeszcze, badanie moczu :roll: Quote
AMIGA Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Trzymam kciuki za ślicznego Maksia :thumbs: Nie chudnij już więcej, bo i tak jesteś malutki :loveu: Quote
AMIGA Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 Miejmy nadzieję, że nabierze ciałka jak jeszcze lepiej się poczuje. Trzymaj się Maksiu :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.