weszka Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 Zdjęcia Pyzulki zawsze mile widziane, czy domowe czy spacerowe :) Quote
AnkaG Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 Dawaj, dawaaaj fotki bo my uwielbiamy oglądać piękne sznupki. :lol: Quote
weszka Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 AnkaG a widziałaś ile nowych bidul przybyło :( ??? Normalnie niewyróba :(:(:( Quote
AnkaG Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 weszka napisał(a):AnkaG a widziałaś ile nowych bidul przybyło :( ??? Normalnie niewyróba :(:(:( Widziałam - generalnie olbrzymów masa ... :-( Quote
AMIGA Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 Co się z tymi ludźmi dzieje???????????:shake: :-( :shake: Quote
weszka Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 Ludzie są kompletnie nieodpowiedzialni i zwyczajnie podli :( Biorą słodką małą kulkę, a jak dorośnie to fru na ulicę :( Quote
Hala Posted May 9, 2007 Author Posted May 9, 2007 widzę że Py-Zulka cudownie sobie daje radę u Monity. :loveu: Quote
monita Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Oj daje sobie, daje :loveu: Najlepsze jest to, że pakuje się do koszyka Maksa ( takiego małego ) :diabloti: Quote
AMIGA Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 No jasne! Wszystko co czyjeś jest lepsze od swojego :evil_lol: Quote
kaLOlina Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 pyzulka moja kochana!!! oj monito ale jestes szczesciara:) Quote
monita Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 AMIGA napisał(a):No jasne! Wszystko co czyjeś jest lepsze od swojego :evil_lol: Gorzej niż z dziećmi ;) Quote
monita Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Aha i jeszcze zdjęcia ( ale tylko dwa ) :eviltong: Na ulubionym psim fotelu :p Ona potrafi na nim spać całą noc, taka zwinięta :shake: A tutaj na łóżku :diabloti: Quote
monita Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Jeszcze jedno zdjęcie słodkiego pyszczyska :loveu: Nosek jeszcze brudny po wczorajszym spacerze :p Quote
AMIGA Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Ależ ona jest przesłodka!!!! Ile ufności w jej oczkach!!! :loveu: Musimy koniecznie się spotkać z "moim" cwaniaczkiem, ale to chyba dopiero jak już nie będzie miał szwów. I nie wiem, czy on się nie będzie jej bał, bo on raczej jest strachliwy jak widzi z oddali inne pieski, no a w domu ma przecież musztrę ze strony Amigi :evil_lol: Quote
AnkaG Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Jaki słodki zaspany pychol. Buziaczka jej daj ode mnie (szkoda, ze sama nie mogę). A Nuka dzisiaj nad ranem koo walnęła na kanapę gdzie spała. Jak TZ wszedł do pokoju to prawie na tek koo siedziała i cała się trzęsła bo wie, że źle zrobiła. Nie mam już siły ... Quote
weszka Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Wspaniała kochana Pyzulka :loveu: Słodki pycholek :loveu::loveu::loveu: Quote
monita Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 AMIGA napisał(a):Ależ ona jest przesłodka!!!! Ile ufności w jej oczkach!!! :loveu: Musimy koniecznie się spotkać z "moim" cwaniaczkiem, ale to chyba dopiero jak już nie będzie miał szwów. I nie wiem, czy on się nie będzie jej bał, bo on raczej jest strachliwy jak widzi z oddali inne pieski, no a w domu ma przecież musztrę ze strony Amigi :evil_lol: Nie powinien :p bo Zulka objawy agresji, przejawia tylko do parasolek i siatek :p Quote
monita Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 AnkaG napisał(a):Jaki słodki zaspany pychol. Buziaczka jej daj ode mnie (szkoda, ze sama nie mogę). A Nuka dzisiaj nad ranem koo walnęła na kanapę gdzie spała. Jak TZ wszedł do pokoju to prawie na tek koo siedziała i cała się trzęsła bo wie, że źle zrobiła. Nie mam już siły ... Dam jej i to nie jednego ;) Jej, biedna :shake: Aha a wracając do tego, że nie możesz sama jej dać buziaczka, to nigdy nie mów nigdy ;) Quote
AMIGA Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 AnkaG a długo już jest Nuka u Ciebie? Bono nie zrobil ani razu koooo w mieszkaniu. Tylko siusiu mu się nieraz zdarza. A Pu-Zulkę ja tez pewnie iedługo wyścicskam i w swoim i w Twoim, jak zechcesz, imieniu Quote
monita Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 AMIGA wydaje mi się, że będą się bawić :p A Bono ile ma latek ?? Bo nie doczytałam u niego na wątku :oops: Quote
AMIGA Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 W książeczce zdrowia Bono ma wpisany rok urodzenia 2003 Quote
AnkaG Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Nuka jest u mnie od sylwestra 2006 - 4,5 m-ca. Wzięłam ją jako DT na prośbę wolontariuszek. Nuka trafiła do schronu cztery dni wcześniej znaleziona na ulicy. Nie wiadomo ile błąkała się po ulicach. Była strasznie chudzieńka. Dziewczyny napisały do mnie SMS, że jest z nią źle. Przez te cztery dni praktycznie nic nie jadła i nie załatwiała się. Jak próbowały zabrać na spacer to stała tylko przerażona w miejscu. Po zabraniu jej rano (schron wyjątkowo pozwolił ją zabrać - bo 14 dni pies musi czekac na właściciela) przez cały dzień do wieczora siedziała na kanapie i tylko się trzęsła. Trochę zjadła i wieczorem zaczęła to wszytko zwracać i koo walnęła przy okazji. Po kilku dniach zaczęła nam robić w domu. I się rozchorowała. Najprawdopodobniej kaszel kenelowy. Jeździłam z nią do weta - badalismy mocz - ok. Za radą wetów miesiąc trzymałam ją na Persenie - żeby wyciszyć i uspokoić. Przez to wszytko stwierdzilismy w domu, że nie można jej nikomu oddać bo pies jest strasznie słaby psychicznie i mogłaby znowu w schronie wylądować. Ona nas wszystkich bardzo kocha - daje buziaki i chętnie się przytula i zawsze przychodzi jak ją się woła. Na spacerach grzecznie się pilnuje. Panicznie boi sie obcych psów i ludzi. Jak ktoś do nas przyjdzie to ucieka. Ona najczęściej robi koo jak się wystraszy. Nerwy jej puszczają. A boi się wszystkiego. Taka chodząca panika. Nie wiem co przeszła w życiu ale na pewno nie ma dobrych doświadczeń - wg mnie patrząc na jej odruchy to była bita za to robienie w domu. A wczoraj to już była masakra: 1. Nad ranem nawaliła koo na łóżko (u syna gdzie śpi) 2. Drugie koo nawaliła w salonie jak TZ poszedł na góre się umyc 3. Trzecie koo nawaliła w samochodzie jak jechałam z nimi przegonic po łąkach - musiałam ostro przychamowac - spadła z siedzenia - wlazła z powrotem i od razu koo 4. W międzyczasie sioo w przedpokoju. Ale jak patrzę w te przerażone oczy to mi cała złośc przechodzi. Quote
monita Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 AnkaG to masz urwanie głowy z nią :roll: Tylko jak tu nie kochać takiego śmierdziuszka ;) Quote
AMIGA Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Tak, tak - jednym pieskom potzreba wiele więcej czasu niż innym na zaaklimatyzowanie sie i przede wszystkim na to, by wreszcie ooczuły się bezpieczne, niż innym. Py-Zulka na szczęście jakoś szybciutko się odnalazła w nowym domku - Monita :klacz: :cool2: Quote
monita Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Ciocia AMIGA musi zobaczyć jaka PyZulka jest grzeczna na spacerze i do nogi przychodzi na zawołanie :razz: ( tak na 10 razy, przyjdzie 5 ) ale to zawsze coś !! :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.