Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W niedzielę mój pies miał wypadek, koło najechało na jego ogon, i tylną część kręgosłupa. Na początku nie miał czucie w łapach, po kilku godzinach je odzyskał, ale nadal nie ma w nich władzy. Sam nie sika, kał oddaje samoistnie, jest cewnikowany, próbuję go odsikiwać. W związku z tym wywiązało się zapalenie odbytu, pojawiła się ropa i krew po cewnikowaniu.

Nie ma żadnych złamań, kręgosłup obrzęknięty... lekarze dają nadzieję, ale ja już sama nie wiem... widzę, że jest mu coraz trudniej. Czy to ma jeszcze jakiś sens... czy jest szansa, na to żeby samodzielnie się załatwiał?

Bardzo proszę o poradę, a najlepiej jakiegos mocnego kopa! Bo powoli zaczynam się poddawać :(

Posted

trzymaj się , nie poddawaj on cie kocha i wierzy że mu pomożesz, jeżeli nie jest połamany to na pewno sie wyliże, jak to się mówi, z tego co piszesz wywnioskowałam że byłaś u weta, trzeba czasu z gorszych opresji psiaki wychodziły na prosta!!!

Posted

nie poddawaj się jezeli widzisz jeszcze choć cien nadziei. mineło dopiero kilka dni daj mu jeszcze czas.
nie pomoge ci bardziej nigdy nie miałam psa w takim stanie ale jeżeli nawet lekarze dają szanse to nie poddawaj się jeszcze

Posted

tak, jesteśmy pod opieką lekarza, miał robiony RTG kręgosłupa, miednicy, usg, codziennie chodzimy ma kontrolę, a jak mam jakieś wątpliwości, to i dwa razy dziennie odwiedzamy lecznicę. najbardziej martwię się tym, że pies sie nie załatwia. widzę jak go to męczy. gdyby to był tylko niedowład, trudno, kupimy wózek, i będziemy śmigać. najgorsze jest to, że on ma 16 lat, ale zawsze był bardzo (zwykle za bardzo)żywotny, a teraz tylko leży, widzę że ma już tego dość:(

Posted

Tak, dostaje leki przeciwzapalne, witaminy, leki wspomagające przewodnictwo nerwowe (coś na n), na forum znalazłam informację o jakimś leku polstigminum, zapytam jutro o to lekarza, bo ponoć dobrze wpływa na pracę pęcherza i jelit. Dziś jeszcze polecono kupić mu parafinę, ponoć ma po tym łatwiej pójść :( biedak od kilku dni jada wyłącznie kleiki... aleto jakoś nie ułatwia spraw :(

Posted

widzisz praca pęcherza i jelit jest dośc ściśle związana z unerwieniem właśnie w obrębie odcinka krzyzowego kręgosłupa,jeśli tamtejsza częśc jest czy uszkodzona czy też zwapniona odbija się to-że tak to określę-na funkcjonowaniu/pracy pęcherza i jelit...

Posted

Tak, wiem. Mam nadzieję, że coś się zmieni. Lekarze mówią, że niedowład może się cofnąć. Generalnie widać poprawę, na początku Fio zupełnie nic nie czuł, w tej chwili jest w stanie poruszać tylnymi łapkami (oczywiście nadal nie wstaje), zaczął wreszcie wściekać się na zastrzyki... Dziś jest nawet dość "radosny", motłosi pyszczkiem po kocu (tzn. wyciera się po jedzeniu;) ) nawet zerwał sobie opatrunek po wyciągniętym wenflonie. Może jest jeszcze jakaś nadzieja dla nas... w końcu miał zostać najstarszym psem świata :(

Posted

Wczoraj mieliśmy totalny kryzys. Pies nadal nie sikał, w moczu pełno krwi od cewnikowania... Pani doktor powiedziała, że trzeba będzie się nad tym wszystkim zastanowić... Generalnie koszmarny dzień. Pies nie sikał nawet jak miał pełny pęcherz :(
Wieczorem pojechaliśmy na kolejne sikanie. Zamiast cewnikowania został wymasowany. Przed spaniem ja go troszkę pomęczyłam, coś poszło. A dziś rano... WSZYSTKO ZASIKANE!!!!!!!!!!! Pies, kilka podkładów, podłoga, schody :) I chyba jeszcze nigdy nie cieszyłam się z tego, że Fiodor nasiurał w domu :) ehhh... oby tak dalej!

Posted

Hmm.. ja nic nie podaję, ale dostaje jakieś zastrzyki na to. Do leczenia włączono mu nospę. A ja dodatkowo zasypuję biedaka mąką ziemniaczaną, żeby się nie odparzał.
Tak się ucieszyłam z tego sikania, że zapomniałam dodac, że poprawiła się sprawnosc łapek. Jak go podnosimy to robi rowerek :) Już nie musi jeśc kleiku... I generalnie to czuję, że jeszcze nie jednego pogryzie mój diabełek :) Wczoraj jak odwiedziła go najlepsza koleżanka (czyt. moja babcia) to śmialiśmy się, że za chwilę ze szczęścia zatańczy ;)
Ale jak będziemy wieczorem, to zapytam, może dadzą nam coś osłonowego...

Posted

Nie poddawaj się, widać już poprawę więc bezie dobrze, musi być nie ma innej opcji!!!
Skoro założyłaś że Fio bezie najstarszym psiakiem to nie wolno Ci zmieniać zdania. Jesteśmy z Tobą, mozę to tylko słowa ale kazdy kto odwiedzi ten wątek będzie chciał dać CI choć trochę otuchy. Poradzisz sobie -wierzymy w Ciebie.

Czekamy na kolejne pozytywne wieści z rekonwalescencji psinki!!!!

Posted

moja fruzia juz 4 lata po wypadku , sami ją wyciskamy bo też się nie załatwia i żyje , jest szczęśliwa i my jesteśmy szczęśliwi. Do wszystkiego da się przyzwyczaić i w brew pozorom nie jest to takie tudne.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...