Isa91 Posted September 13, 2012 Posted September 13, 2012 Mam dwuletnią suczkę w typie owczarka niemieckiego. Jest ona agresywna w stosunku do innych zwierząt. Byłam z nią na kursie podstawowego posłuszeństwa, na którym były inne psy po pewnym czasie zaakceptowała je i w miarę tolerowała. Jenak na inne psy nadal się rzuca. Po kursie skontaktowałam się z innym szkoleniowcem który zalecił szelki, i jak najczęstsze spotykanie innych psów. Poradziła również abym spotykala się z innymi właścicielami psów na biegalni i puszczała ją z obcymi psami (oczywiście w kagańcu) i obserwować reakcje. Jednak jak dotąd nie znalazłam osoby która by się na to zgodziła.Po 6 miesiącach nic się nie poprawiło. Zauważyłam że suczka akceptuje psa np mojej babci (yorka) który jest bardzo uległy i jak ją widzi od razu się kładzie. Do nowych zwierząt w domu np kotów udaje się ją przezwyczaić choć trwa to bardzo długo. Może znacie jeszcze inne metody eliminowania agresji. Bardzo mi na tym zależy ponieważ psina ma dysplazję i wszelkie rzucanie się i szarpanie powoduje duży nacisk na stawy. Albo może znacie i możecie polecić jakiegoś dobrego szkoleniowca z okolic Poznania? Quote
GAJOS Posted September 18, 2012 Posted September 18, 2012 [quote name='Isa91'] Może znacie jeszcze inne metody eliminowania agresji. Bardzo mi na tym zależy ponieważ psina ma dysplazję i wszelkie rzucanie się i szarpanie powoduje duży nacisk na stawy. [/QUOTE] W typie tzn. owczarek bez kwitów czy po prostu mix/mieszaniec? Jak wygląda jej dzień? Jak wyglądają spacery? Jak wychodzicie z domu to jest podekscytowana ? Moim zdaniem lekiem na agresje jest zaspokajanie potrzeb rasy. Owczarek to bardzo wymagający pies, pies któremu sam spacer od punktu A do punktu B i spowrotem nie wystarcza. Czy nadal szlifujecie komendy , które wam POKAZANO na kursie ? Quote
Isa91 Posted September 19, 2012 Author Posted September 19, 2012 Owczarek bez papierów. Jej dzień zaczyna się od wyjścia na ogród załatwienie swoich potrzeb następnie zabawa z moim drugim psem. Po powrocie do domu dostaje kule smakule konga lub inne tego typu zabawki lub też np szukanie smakołyków. Około 11 spacer poza domem różne trasy zawsze godzine czasem dwie ale nie dłużej ponieważ zaczyna kuleć. Spacery wyglądają różnie, raz na smyczy, raz nie , często chodzimy pływać choć teraz lato się kończy....Przed spacerem raczej się nakręca. Po powrocie odpoczywa czasem dostaje kości do gryzienia co jej trochę czasu zajmuje. Następnie idzie do sporego kojca ponieważ musze iść do pracy. Po pracy biorę ją do domu trochę się z nią pobawię, pogłaszczę, poczeszę. I tak kończy się dzień. Co do szkolenia jej to oczywiście trenuje z nią to co na szkoleniu + nowe komendy. Staram się to robić przy codziennych sytuacjach ale zdarza się też że w dni wolne typowo poświęcam czas na szkolenie. Quote
GAJOS Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 Ja bym zmienił nieco początek dnia. Po przebudzeniu, wziąłbym ją na 30 - 40 minutowy spacer (w różne trasy) najlepiej takie, które umożliwiają wracanie innymi drogami (choćby dookoła). Postaraj się ją uspokajać przed wyjściem, jeżeli jest podekscytowana i z takim nastawieniem wychdzi z domu to myśli "że jej wolno" atakować. Im bardziej spokojne wyjście tym lepiej. Quote
katlis Posted September 30, 2012 Posted September 30, 2012 Jeżeli nie przeraża Cię odległość 100km to w Pile jest specjalista od tego rodzaju problemów. W przyszłą sobotę jadę z całą rodzinką diagnozować moją suczindę. http://szkoleniazoo.pl/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.