Tengusia Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Ja popieram kate89 ze trzeba sprobowac, nie ma co rezygnowac przed faktem, jesli sie nie ulozy to bedziemy dalej domku szukac tak dlugo az znajdziemy :) Quote
kate89 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 No pewnie,jakbysmy skreślali każdego psa bo są jakies nikłe obawy to wiecie sami jakby to było. A domek jak jest tak ochoczo nastawiony to myśle ze nawet jakby były jakies problemy to by pracowali nad tym a nie od razu poddawali sie.Tą gromadke co juz maja na ten moment też musieli jakos do siebie przyzwyczaic,a jak chca kolejnego psa to wyraźnie wszystko dobrze sie układa. Quote
dariaopole Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Popieram Was dziewczyny, z tego co wyczytałam to ludzie którzy chca Jarkana są bardzo w porządku, trzeba by bylo tylko (chociaz pewnie zdaja sobie z tego sprawę) uprzedzic ich że nawet jak na poczatku będa zgrzyty to nie znaczy że tak pozostanie na zawsze, zwierzaki muszą się zapoznać, troche się "obwarczeć" i dotrzeć a to moze potrwać trochę więc niech się nie poddają i nie rezygnują z góry !! Quote
basiagk Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 I dobrze by było żeby psy spotkały się pierwszy raz neutralnym terenie. Quote
modliszka84 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 uprzedziłam ze na poczatku moga byc "przepychanki" o wszytsko... Zreszta pani jest raczej swiadoma, choc wszyscy naokoło (sasiedzi, znajomi) sa strasza ze bierze "psa morderce" :diabloti: Pani powiedziała, ze milosci, przytulanek mu na pewno nie zabraknie. A to podstawa, wiec... powinno byc dobrze, nie? Quote
dariaopole Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 No jasne !! jak wszyscy bedziemy tzrymać kciuki to się uda ! Dac mu szanse !!! p.s. ja mam dwoch takich mordercow co tylko czasem szczekna a ogolnie to jakby sie ktos do mnie wkradl to i by psy zabral takie sa grozne ;) Quote
modliszka84 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 no z Jarkana taki morderca, ze spoliczkowany przez kota, odwrócił sie w druga strona z mina "ale o co chodzi?" Quote
dariaopole Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Trzymam kciuki za Jarkana, na pewno da sobie chłopak radę i będzie się wzorowo zachowywał !! Quote
Tengusia Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Dla pewnosci podnosze Jarkanka no i szukamy transportu rzecz jasna !!!!!! Quote
modliszka84 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 transport juz jest! :multi: Jarkan pojedzie w piatek rano Quote
Tengusia Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper :cool2: :thumbs: :Rose: :bigok: :happy1: :sweetCyb: :kciuki: :laugh2_2: :bigcool: :Cool!: :klacz: :lilangel: :ylsuper: :jumpie: :laola: :drink1: :cunao: :beerchug: Quote
modliszka84 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 w sprawie Rudej cisza, nikt ni dzwonił do mnie. Mała bedzie miała sterylke zapewne niedługo w schronie. ponoc do schronu juz przychodzilo i dzwoniło kilka osób :p chetnych na nią. Ale zostali odprawieni z kwitkiem... wiec albo nieciekawie wygladali, ale mieli "negatywne zdanie o sterylizacji"... Tak wiec mała bedzie operowana, ale pewnie dopiero jak bedzie ładniejsza pogoda, albo jak zwolni sie miejsce w pokoju zabiegiowym zeby tam posiedziala kilka dób po operacji. A Ruda to jest jeszcze dziecko tak w ogóle. Na pewno jest mlodsza niz 10 m-cy. Tengusia - Twoja Faza ma 10 m-cy tak? To Rda jest mniejsza od niej jeszcze. Ale tez jest drobnej budowy. Bedzie raczej malutka i drobniutka. Bo z pewnoscia jeszcze urosnie. Zachowuje sie jak szczeniak, ale potrafi siadac i dac łape. Quote
modliszka84 Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Jarkan dzis o 6:30 wyruszyl w podróz. Przyjechała po niego Ruda76 (dzieki!) , grzecznie wsiadł do samochodu, cała droge spał. Od kilku godzin jest juz w domu. No i teraz prosze o trzymanie kciuków! Miałam juz telefon od jego nowej pani, że jest wszytsko dobrze. Pierwsze zapoznanie w domu odbylo sie w kagancu. Na koty w ogóle nie zwraca uwagi, tak jakby ich nie było. A z suczkami tez jest ok. Małe suczki narazie nie bardzo wiedza co to za "olbrzym" przyszedł, ale wszyscy sa grzeczni. Jarkan upodobał sobie boksie i od pierwszego wąchnięcia sie zakumplowali. Wariuja i szaleją po całym mieszkaniu, tarzaja sie po podłodze, bawią. Takze mysle, ze jesli od pierwszych godzin takie sa relacje to nie powinno byc gorzej.... Martwi mnie tylko to, ze Jarkan chyba probuje zdominowac boksie, bo wskakuje na nie, wykonuje ruchy kopulacyjne :roll: A przeciez kastrowany byl juz jakis czas temu, mam nadzieje ze sie uspokoi... Byl juz na spacerze z boksia, na inne psy na ulicy w ogole nie zwraca uwagi, mimo ze niektore zaczepiały go. Po obiedzie bedzie kapany... to narazie tyle. Jesli ktos miałby ochote odwiedzic go to pani zaprasza. Z tym ze za miesiac wyjezdza juz na działke, gdzie razem z psami bedzie do polowy jesieni. Quote
kate89 Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 modliszka84 napisał(a): No i teraz prosze o trzymanie kciuków! Wiec trzymam kciuki,ale widze ze wszystko jest na dobrej drodze :p wiedziała ze bedzie dobrze :multi: :multi: :multi: Wszytskiego dobrego Jarkanku na nowej drodze życia Quote
modliszka84 Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 lepiej nie zapeszac... dostałam tez sygnał od Sylwii (która psa wiozła), ze rozmawiala potem z p.Agnieszka i ze Jarkan probuje dominowac, warczy... ale nic wiecej nie wiem. Quote
Tengusia Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 Trzymam mocno kciuki za Jarkana :thumbs: moj Bolek tez dominuje jesli chodzi o Faze, w czasie zabawy jak ma jej dosc to skacze na nia i gryzie ja (delikatnie :eviltong: ) za uszy ... ale widac ona to olewa stoi przez chwile spokojnie a jak Bolek sie odsunie to odrazu atak :evil_lol: Widze ze Jarkanek bedzie na dzialce sobie mieszkal ale ma sie dobrze chlopak :loveu: ja tez bym nie odmowila wyjechac gdzies a tu pracowac trzeba :watpliwy: Quote
modliszka84 Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 no wiec jarkan chyba ustala pozycje... warczy troche na zwierzaki, gdy ktores chce podejsc do jego pani. no i jest troche zazdrosny. Dajcie jak mozecie jakies konstruktywne porady jak to zalagodzic. Quote
dariaopole Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 modliszka powiedz Pani ze pieski musza ustanowic hierarchie i że za jakis czas sytuacja sie uspokoi, ja jak wzielam moją psicę ze schronniska to wiele razy panikowalam jak dominowla mojego bidulaka, warczala i go gryzla, czasem nawet ostro, do teraz musze je rozdielac kiedy jedza, ale kochaja sie strasznie, jak dzis jechalam z bialaskiem do weta to jak wrocilam to Happy (czarnula) zamiast witac sie ze mna to pobiegla do Johnego i calego go wylizala z radosci ( po raz pierwszy byli rozdzieleni na dluzszy czas) i bylo to piekne az sie wzruszylam a poczatkowo przysiegam ze nie wygladalo to za rozowo !!;) podobno (tak jak mowil mi weterynarz ) nie mozna ingerowac kiedy psy sie scieraja zeby ustanowic swoje miejsce w stadzie chociaz przyznam szczerze ze czasem musialam stanac w obronie Johnego bo to taka ciapa ze hej!!! Bedzie dobrze niech tylko Pani sie nie poddaje ! Quote
basiagk Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Ja też mam amstaffa pantoflarza. Po przyjściu do domu ze schronu Abra go zdominowała i cały czas pilnuje żeby Pako pamiętał gdzie jego miejsce. Czasami wygląda to ostro ale żadnej krzywdy sobie nie robią a po bójce wyglądają tak: Quote
dariaopole Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Basia : śliczności !!! psy po prostu czasem warcza na siebie a ze asty wygladaja przy tym bardziej groźnie niż kundelki , cóż taki ich urok !!! Na pewno wszystkie psy ktore znajdują sie w nowej sytuacji musza się do niej dostosować, czasem to troche trwa, nie wiedza co sie dzieje i różnie reagują a po czasie rozumieją że wszystko jest ok i że musza sie pokochac bo będą mieszkać pod jednym dachem !! Quote
modliszka84 Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Jarkan zaczął zle reagowac na koty... nie wiem czy z checi ich zjedzenia czy zabawy... Ponoc apetyt ma, sporo śpi, dla ludzi jst kochany, ale powarkuje na zwierzaki i jest troche zazdrosny. Miske pozwala sobie zabrac, przy jedzeniu nie ma awantur. Quote
andzia69 Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 modliszka - aklimatyzacja musi trochę potrwać. Najważniejsze to strofować go gdy robi źle i nie dać sobie wejść na głowę, a nagradzać gdy robi dobrze.. Ale musi trochę czasu upłynąć. Moze poproś doddy,żeby się z nimi skontaktowała i moze coś podpowie. Jest na miejscu to najlatwiej zaradzić. My na odległość... Wiecie co? Ja myślałam,że Jarkan jest czarny, a on pregowaniec skurkowany:evil_lol: Quote
modliszka84 Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 a tutaj zdjecia boksi : www.boksia.pupile.com Quote
ruda76 Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 andzia69 napisał(a):modliszka - aklimatyzacja musi trochę potrwać. Najważniejsze to strofować go gdy robi źle i nie dać sobie wejść na głowę, a nagradzać gdy robi dobrze.. Ale musi trochę czasu upłynąć. Moze poproś doddy,żeby się z nimi skontaktowała i moze coś podpowie. Jest na miejscu to najlatwiej zaradzić. My na odległość... Wiecie co? Ja myślałam,że Jarkan jest czarny, a on pregowaniec skurkowany:evil_lol: Ja juz napisałam na pw do doddy aby jak to mozliwe to sprawdziła osobiscie jak sytuacja w nowym domu u jarkana. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.