Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 152
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No pewnie,jakbysmy skreślali każdego psa bo są jakies nikłe obawy to wiecie sami jakby to było. A domek jak jest tak ochoczo nastawiony to myśle ze nawet jakby były jakies problemy to by pracowali nad tym a nie od razu poddawali sie.Tą gromadke co juz maja na ten moment też musieli jakos do siebie przyzwyczaic,a jak chca kolejnego psa to wyraźnie wszystko dobrze sie układa.

Posted

Popieram Was dziewczyny, z tego co wyczytałam to ludzie którzy chca Jarkana są bardzo w porządku, trzeba by bylo tylko (chociaz pewnie zdaja sobie z tego sprawę) uprzedzic ich że nawet jak na poczatku będa zgrzyty to nie znaczy że tak pozostanie na zawsze, zwierzaki muszą się zapoznać, troche się "obwarczeć" i dotrzeć a to moze potrwać trochę więc niech się nie poddają i nie rezygnują z góry !!

Posted

uprzedziłam ze na poczatku moga byc "przepychanki" o wszytsko...
Zreszta pani jest raczej swiadoma, choc wszyscy naokoło (sasiedzi, znajomi) sa strasza ze bierze "psa morderce" :diabloti:
Pani powiedziała, ze milosci, przytulanek mu na pewno nie zabraknie. A to podstawa, wiec... powinno byc dobrze, nie?

Posted

No jasne !! jak wszyscy bedziemy tzrymać kciuki to się uda ! Dac mu szanse !!!


p.s. ja mam dwoch takich mordercow co tylko czasem szczekna a ogolnie to jakby sie ktos do mnie wkradl to i by psy zabral takie sa grozne ;)

Posted

Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper Suuuuuuuuper :cool2: :thumbs: :Rose: :bigok: :happy1: :sweetCyb: :kciuki: :laugh2_2: :bigcool: :Cool!: :klacz: :lilangel: :ylsuper: :jumpie: :laola: :drink1: :cunao: :beerchug:

Posted

w sprawie Rudej cisza, nikt ni dzwonił do mnie.
Mała bedzie miała sterylke zapewne niedługo w schronie.
ponoc do schronu juz przychodzilo i dzwoniło kilka osób :p chetnych na nią. Ale zostali odprawieni z kwitkiem... wiec albo nieciekawie wygladali, ale mieli "negatywne zdanie o sterylizacji"...
Tak wiec mała bedzie operowana, ale pewnie dopiero jak bedzie ładniejsza pogoda, albo jak zwolni sie miejsce w pokoju zabiegiowym zeby tam posiedziala kilka dób po operacji.

A Ruda to jest jeszcze dziecko tak w ogóle. Na pewno jest mlodsza niz 10 m-cy. Tengusia - Twoja Faza ma 10 m-cy tak? To Rda jest mniejsza od niej jeszcze. Ale tez jest drobnej budowy. Bedzie raczej malutka i drobniutka. Bo z pewnoscia jeszcze urosnie. Zachowuje sie jak szczeniak, ale potrafi siadac i dac łape.

Posted

Jarkan dzis o 6:30 wyruszyl w podróz. Przyjechała po niego Ruda76 (dzieki!) , grzecznie wsiadł do samochodu, cała droge spał.
Od kilku godzin jest juz w domu. No i teraz prosze o trzymanie kciuków!

Miałam juz telefon od jego nowej pani, że jest wszytsko dobrze. Pierwsze zapoznanie w domu odbylo sie w kagancu. Na koty w ogóle nie zwraca uwagi, tak jakby ich nie było. A z suczkami tez jest ok. Małe suczki narazie nie bardzo wiedza co to za "olbrzym" przyszedł, ale wszyscy sa grzeczni. Jarkan upodobał sobie boksie i od pierwszego wąchnięcia sie zakumplowali. Wariuja i szaleją po całym mieszkaniu, tarzaja sie po podłodze, bawią. Takze mysle, ze jesli od pierwszych godzin takie sa relacje to nie powinno byc gorzej.... Martwi mnie tylko to, ze Jarkan chyba probuje zdominowac boksie, bo wskakuje na nie, wykonuje ruchy kopulacyjne :roll: A przeciez kastrowany byl juz jakis czas temu, mam nadzieje ze sie uspokoi...
Byl juz na spacerze z boksia, na inne psy na ulicy w ogole nie zwraca uwagi, mimo ze niektore zaczepiały go.
Po obiedzie bedzie kapany...


to narazie tyle. Jesli ktos miałby ochote odwiedzic go to pani zaprasza.
Z tym ze za miesiac wyjezdza juz na działke, gdzie razem z psami bedzie do polowy jesieni.

Posted

modliszka84 napisał(a):
No i teraz prosze o trzymanie kciuków!

Wiec trzymam kciuki,ale widze ze wszystko jest na dobrej drodze :p wiedziała ze bedzie dobrze :multi: :multi: :multi: Wszytskiego dobrego Jarkanku na nowej drodze życia

Posted

Trzymam mocno kciuki za Jarkana :thumbs: moj Bolek tez dominuje jesli chodzi o Faze, w czasie zabawy jak ma jej dosc to skacze na nia i gryzie ja (delikatnie :eviltong: ) za uszy ... ale widac ona to olewa stoi przez chwile spokojnie a jak Bolek sie odsunie to odrazu atak :evil_lol:

Widze ze Jarkanek bedzie na dzialce sobie mieszkal ale ma sie dobrze chlopak :loveu: ja tez bym nie odmowila wyjechac gdzies a tu pracowac trzeba :watpliwy:

Posted

no wiec jarkan chyba ustala pozycje...
warczy troche na zwierzaki, gdy ktores chce podejsc do jego pani.
no i jest troche zazdrosny.

Dajcie jak mozecie jakies konstruktywne porady jak to zalagodzic.

Posted

modliszka powiedz Pani ze pieski musza ustanowic hierarchie i że za jakis czas sytuacja sie uspokoi, ja jak wzielam moją psicę ze schronniska to wiele razy panikowalam jak dominowla mojego bidulaka, warczala i go gryzla, czasem nawet ostro, do teraz musze je rozdielac kiedy jedza, ale kochaja sie strasznie, jak dzis jechalam z bialaskiem do weta to jak wrocilam to Happy (czarnula) zamiast witac sie ze mna to pobiegla do Johnego i calego go wylizala z radosci ( po raz pierwszy byli rozdzieleni na dluzszy czas) i bylo to piekne az sie wzruszylam a poczatkowo przysiegam ze nie wygladalo to za rozowo !!;) podobno (tak jak mowil mi weterynarz ) nie mozna ingerowac kiedy psy sie scieraja zeby ustanowic swoje miejsce w stadzie chociaz przyznam szczerze ze czasem musialam stanac w obronie Johnego bo to taka ciapa ze hej!!! Bedzie dobrze niech tylko Pani sie nie poddaje !

Posted

Ja też mam amstaffa pantoflarza. Po przyjściu do domu ze schronu Abra go zdominowała i cały czas pilnuje żeby Pako pamiętał gdzie jego miejsce. Czasami wygląda to ostro ale żadnej krzywdy sobie nie robią a po bójce wyglądają tak:

Posted

Basia : śliczności !!!

psy po prostu czasem warcza na siebie a ze asty wygladaja przy tym bardziej groźnie niż kundelki , cóż taki ich urok !!! Na pewno wszystkie psy ktore znajdują sie w nowej sytuacji musza się do niej dostosować, czasem to troche trwa, nie wiedza co sie dzieje i różnie reagują a po czasie rozumieją że wszystko jest ok i że musza sie pokochac bo będą mieszkać pod jednym dachem !!

Posted












Jarkan zaczął zle reagowac na koty... nie wiem czy z checi ich zjedzenia czy zabawy...
Ponoc apetyt ma, sporo śpi, dla ludzi jst kochany, ale powarkuje na zwierzaki i jest troche zazdrosny. Miske pozwala sobie zabrac, przy jedzeniu nie ma awantur.

Posted

modliszka - aklimatyzacja musi trochę potrwać. Najważniejsze to strofować go gdy robi źle i nie dać sobie wejść na głowę, a nagradzać gdy robi dobrze.. Ale musi trochę czasu upłynąć. Moze poproś doddy,żeby się z nimi skontaktowała i moze coś podpowie. Jest na miejscu to najlatwiej zaradzić. My na odległość...

Wiecie co? Ja myślałam,że Jarkan jest czarny, a on pregowaniec skurkowany:evil_lol:

Posted

andzia69 napisał(a):
modliszka - aklimatyzacja musi trochę potrwać. Najważniejsze to strofować go gdy robi źle i nie dać sobie wejść na głowę, a nagradzać gdy robi dobrze.. Ale musi trochę czasu upłynąć. Moze poproś doddy,żeby się z nimi skontaktowała i moze coś podpowie. Jest na miejscu to najlatwiej zaradzić. My na odległość...

Wiecie co? Ja myślałam,że Jarkan jest czarny, a on pregowaniec skurkowany:evil_lol:


Ja juz napisałam na pw do doddy aby jak to mozliwe to sprawdziła osobiscie jak sytuacja w nowym domu u jarkana.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...