Pieza Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 Witam, mam problem. Moja Pieza nie ma jeszcze 4 miesięcy,a już jest agresywna. Po pierwsze nie słucha, nie ma jeszcze wyuczonych komend, poza "siad" nie umie prawie nic... Tak naprawdę nie wiem co z nią robić, bo tak nawet jak się z nią próbuje bawić, to czasem mnie po prostu olewa, leci po zabawki, a potem gdzieś je rzuca i albo wraca bez nich albo nie wraca. Dziś w ogrodzie natknęła się na coś nbie wiem dokładnie co to było, ale próbowałam jej to wyjać z pyska (miałam w ręce nagrodę, żeby zaraz jej dać "Coś lepszego", bo zabraniu jej czegoś, co niby należy do niej), ale w sumie miała to gdzieś i zaraz potem uciekła i wzięłam ją na ręcę, żeby ją jakoś ukarać, czyli zanieść do domu, ale SZCZERZY KŁY i mnie gryzie. Mocno szczerzy kły i to bynajmniej nie dla zabawy. Potem nie słucha mnie w ogóle. Nie wiem jak z nią postępować, cokolwiek nie robię ona mnie ignoruje... Dałam jej kilka razy klapsa, wtedy w ogóle mnie bardzo gryzie, wiem, że tak nbie można, ale to już doprowadziła mnie do ostateczności. Proszę powiedzieć, co ja mam z nią robić...jak nauczyć ją czegokolwiek Quote
zakonna Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 szczeniak nie jest agresywny! szczeniak jest po prostu malutki psim dzieckiem, które niewiele umie a Twoim zadanie jest go nauczyć zasad i reguł! PSA NIE WOLNO BIĆ, NIE WOLNO NA NIEGO KRZYCZEĆ. Poczytaj o szkoleniu pozytywnym i ZMIEŃ PODEJŚCIE. Masz w domu malutkie dziecko, zupełnie od Ciebie zależne a Ty je bijesz! Pies chętnie będzie się uczył jak będzie miał odpowiednią motywację, najczęściej są to odpowiednie smaczki. Generalnie wychowanie szczeniaka to temat-rzeka. tutaj na forum jest masa wątków na ten temat, poczytaj sobie. I KONIECZNIE ZMIEŃ NASTAWIENIE albo oddaj psa w dobre ręce bo szkoda malucha Quote
Kirinna Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 dając psu klapsa szczególnie tak małemu tracisz jego zaufanie, pies sie boi wysyła sygnaly na które pewnie nie reagujez bo ich jeszcze nie widzisz i kółko się zamyka. idz do psiego przedszkola jak najszybciej bo jeszcze troche i bedzie a duża w dobrym przedszkolu ci wszysko powinni wytłumaczyć Quote
Pieza Posted September 11, 2012 Author Posted September 11, 2012 Spokojnie. WIem, że nie wolno psa bić i wiem, że jest malutka. Powiedziałam, że dałam parę klapsów, że to była OSTATECZNOŚĆ, bo też wyczytałam na jednym forum, że to OSTATECZNOŚĆ. Naprawdę dużo czytam, dużo pytam. Ale wszyscy mi mówią, że ona się tylko bawi szczerząc zęby, ale robi to wtedy kiedy jej się coś nie podoba, czyli np jak ją niosłam do domu. I nie ukrywam, że stąd mój strach. Powiedziałam o tych klapsach, bo pomyślałam, że może to być przyczyną. Nie mam złego nastawienia, po prostu szczeniak ma 4 miesiące, więc jako że do końca nie wiem co i jak, bo nikt nigdy do tej pory nie miałam psa i naprawdę staram się ja zrozumieć, ale niekiedy jest ciężko domyślać się o co jej chodzi. Czytam o szkoleniu pozytywnym, widocznie nie doczytałam co zrobić jak ignoruje. Może ktoś mi poleci jakąś naprawde dobrą książkę, czyjeś metody albo coś? Naprawdę chętnie poczytam, bo to co wyszukuje w necie, no cóż każdy mówi co innego. Quote
Pieza Posted September 11, 2012 Author Posted September 11, 2012 Kirinna napisał(a):dając psu klapsa szczególnie tak małemu tracisz jego zaufanie, pies sie boi wysyła sygnaly na które pewnie nie reagujez bo ich jeszcze nie widzisz i kółko się zamyka. idz do psiego przedszkola jak najszybciej bo jeszcze troche i bedzie a duża w dobrym przedszkolu ci wszysko powinni wytłumaczyć A czy mogę wiedzieć, jakie to mogą być sygnały? Niestety, nie ma tu psiego przedszkola, przynajmniej nic mi o tym niewiadomo :shake: Quote
Kirinna Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 Pieza napisał(a):A czy mogę wiedzieć, jakie to mogą być sygnały? Niestety, nie ma tu psiego przedszkola, przynajmniej nic mi o tym niewiadomo :shake: polecam książke "sygnały uspokajające jak psy unikają konfliktów" sygnały od ziewania, poprzez odwracanie głowy, oblizywanie nosa, kładzenie się na brzuchu tak normalnie, siadanie tyłem a nawet mruganie czy obsikiwanie krzaczków. łatwo zauważyć np odwracanie głowy i ziewanie, często jak np idzie na spacer i sie ekscytuje wysyłą ten stgnał Quote
paulinka_1997 Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 Po pierwsze: wszelkiego rodzaju agresja przyniesie Ci w tej sytuacji więcej szkody aniżeli pożytku. Musisz nauczyć się cierpliwości, która przy szczeniaku musi być wręcz anielska. Krzyk i klapsy pogorszą Twoją sytuację i zmniejszą autorytet w oczach malucha. Żaden szczeniak nie ma agresji zapisanej w genach od małego. Na tym etapie wszystkie niepożądane zachowania można w odpowiedni sposób skorygować. Metoda, która powinna rozwiązać Twój problem z ignorującym Cię psiakiem jest wręcz elementarna i niezbędna do dalszej nauki. To nasz punkt wyjściowy- bez tego ani rusz. Zacznij od pomieszczenia w domu, aby wokół było jak najmniej dekoncentrujących bodźców. Każ jej usiąść np. na środku pokoju, w którym będziesz tylko Ty i ona. Następnie wypowiadaj wyraźnie, radosnym tonem jej imię, a kiedy spojrzy na Ciebie, choćby tylko na ułamek sekundy, pochwal ją w tej samej chwili, natychmiastowo daj jej ulubiony smakołyk. To powinno ją nauczyć, że zwrócenie na Ciebie uwagi łączy się z przyjemnością, a nie z karą. Jeśli chodzi o agresję, musisz wypracować sobie autorytet przywódcy stada. Jest to taka uproszczona metoda Millana (i chociaż nie lubię teorii dominacji to jest jej łagodniejsza wersja). Są to właściwie zasady, których teoretycznie każdy właściciel powinien przestrzegać np. Ty wchodzisz do domu pierwsza, ona dopiero za Tobą. Nie mam jednak pomysłu co zrobić z gryzieniem. Jest to młody pies, wszystko można usprawiedliwić, ale nie możemy doprowadzić do sytuacji utrwalenia tych zachowań. Kiedy zobaczy, że to działa, będzie je powielać w przyszłości. Ważne jest również, żebyś nie wszczynała szaleńczego pościgu, gdy przed Tobą ucieka. Uznaje to za dobrą zabawę "ja uciekam, a ty mnie dwunogu goń". I tak w kółko. Życzę powodzenia, może inni dogomaniacy będą potrafili bardziej Ci pomóc. Nie mam niestety zbyt dużego doświadczenia. Quote
Kirinna Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 (edited) dobre książki? no to te sygnały uspokajające, tajemnice psiego umysłu, pies któy kochał zbyt mocno, z miłości do psa, drugi koniec smyczy Edited September 11, 2012 by Kirinna Quote
Sybel Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 No dobra, uzupełnię, co radzi Kirinna: Turid Rugaas "Sygnały uspokajające. Jak psy unikają konfliktów", http://allegro.pl/sygnaly-uspokajajace-rugaas-turid-nowa-i2598581649.html Pat Miller "Nasz wierny przyjaciel pies" : http://allegro.pl/pat-miller-nasz-wierny-przyjaciel-pies-i2610604096.html Zofia Mrzewińska, pakiet trzech poradników : http://allegro.pl/zofia-mrzewinska-3-ksiazki-egros-nowe-wwa-i2619057461.html Wszystkie polecam, dobrze napisane, dają wartościowe informacje i tłumaczą, jak i PO CO wychować psa. I teraz tak. Masz w domu dzieciaka. Musisz go w sobie rozkochać, a nie stłamsić. Musisz pokazać, ze jesteś faaajna, że warto z Tobą przebywać. Zacznij pracować z atrakcyjnymi smaczkami, np, parówką. Pamiętaj, że nic za darmo - tzn jeśli pies chce coś dostać, musi na to zapracować choćby podejściem do Ciebie. To znaczy, że np. wołasz psa do michy. Posiłek jest nagrodą za to, że pies przyjdzie, spojrzy na Ciebie, a jak pozna komendę "siad", to usiądzie i poczeka, aż powiesz "już" i postawisz miskę. Tak samo zabawka. Wołasz, jak pies przyjdzie, dostaje zabawkę. I tak dalej. Do tego dużo entuzjazmu, cierpliwości i konsekwencji. To nie jest łatwe, ale wykonalne. Zaopatrz się w te trzy pozycje, są dobre na początek. Wiele wyjaśnią, u Pat Miller masz nawet rozpiskę, jak trenować. Wiesz, ja mam teraz w domu trzymiesiecznego synka i gwarantuję Ci, ze komunikacja ze szczeniakiem jest łatwiejsza :) Wyobraź sobie, ze pies, który stoi przed Tobą, to kilkuletnie dziecko (powiedzmy dwuletnie). Pomyśl, czy taki dzieciak zawsze robi to, co powinien. Ile razy pomimo nauki użycia nocnika zdarza mu się walnąć kupę w gaciochy. Ile razy coś zniszczy, pomaże ścianę świecówkami, wsadzi sobie koralik do nosa, spróbuje sprawdzić działanie gniazdka elektrycznego. Szczeniak będzie robił to samo, ale jest bardziej sprawny fizycznie i do tego ma ostre zęby. Ani dziecko, ani szczeniak nie znają zasad funkcjonowania w domu, w społeczeństwie. To Twoją rolą jako opiekunki jest wprowadzenie malucha w świat i nauczenie go wszystkiego, co niezbędne. Dasz radę. Tylko za każdym razem, kiedy czujesz się jak czajnik pełen wrzątku po prostu policz do dziesięciu. Potem jeszcze raz. Weź głęboki oddech i zadziałaj na spokojnie, powtórz powoli "NIE WOLNO". I pamiętaj, Ciebie też bardziej cieszą nagrody, niż kary, więc nagradzaj za dobre zachowanie. Przekładaj na psa to, jak sama byś chciała byc traktowana. To może zmieni nieco Twoje podejście. Trzymam kciuki. Quote
Beatrx Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 Pieza napisał(a):Spokojnie. WIem, że nie wolno psa bić i wiem, że jest malutka. Powiedziałam, że dałam parę klapsów, że to była OSTATECZNOŚĆ, bo też wyczytałam na jednym forum, że to OSTATECZNOŚĆ.. wyobraź sobie, ze podchodzi do Ciebie Chińczyk, najpierw coś mówi, potem powtarza to głośniej, potem jeszcze głośniej a na końcu zostajesz uderzona. fajnie? Twój pies poczuł się tak samo. jest jeszcze psim niemowlakiem i nie rozumie, co do niego mówisz. skoro nie ma wyuczonych komend to jakim cudem ma się słuchać? nie bij psa za swoje błędy, bo to Ty masz go nauczyć. już lepiej siebie uderz jak się zdenerwujesz, tak samo się wyładujesz, a pies nie zacznie się Ciebie bać. Quote
Pieza Posted September 11, 2012 Author Posted September 11, 2012 bardzo bardzo bardzo Wam wszystkim dziękuję!!!! za książki i za wszystko :) jeśli chodzi o te nieszczęsne klapsy, to nie polegały one na tym, żebym się miała wyładować, tylko myślałam, że może w ten sposób ona zrozumie, że robi coś źle. Czasem zresztą nawet wydawało mi się, że traktuje je trochę jako zaproszenie do zabawy, bo merdała ogonem. Ale macie rację, nie tędy droga. Dziękuję jeszcze raz. Jeszcze mam takie jedno pytanie: czasem siadam sobie z nią albo przy niej na podłodze i ona wtedy próbuje opierać mi się przednimi łapkami o plecy, albo jak wyciągam rękę to na tej ręce się opiera - czy ona tak powinna? czy to raczej znak "dominacji" z jej strony? to samo z witaniem, gdzieś wyczytałam, że nie powinna witając się stawać na tylnich łapach i się o nas opierać, co Wy na to? i jeśli to złe (pierwsza czy druga sytuacja) to jak ją tego oduczyć? Quote
Kirinna Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 (edited) Pieza napisał(a):bardzo bardzo bardzo Wam wszystkim dziękuję!!!! za książki i za wszystko :) jeśli chodzi o te nieszczęsne klapsy, to nie polegały one na tym, żebym się miała wyładować, tylko myślałam, że może w ten sposób ona zrozumie, że robi coś źle. Czasem zresztą nawet wydawało mi się, że traktuje je trochę jako zaproszenie do zabawy, bo merdała ogonem. Ale macie rację, nie tędy droga. Dziękuję jeszcze raz. Jeszcze mam takie jedno pytanie: czasem siadam sobie z nią albo przy niej na podłodze i ona wtedy próbuje opierać mi się przednimi łapkami o plecy, albo jak wyciągam rękę to na tej ręce się opiera - czy ona tak powinna? czy to raczej znak "dominacji" z jej strony? to samo z witaniem, gdzieś wyczytałam, że nie powinna witając się stawać na tylnich łapach i się o nas opierać, co Wy na to? i jeśli to złe (pierwsza czy druga sytuacja) to jak ją tego oduczyć? nie wiem jaki będzie duży twój piesek ale pomyśl jak przyjdziesz do domu pięknie ubrana w jakejśc pięknej sukience i dorosły iluskologramowy piesek skoczy na ciebie?:) to na pewno jest złe zachowanie chociaż by ze wzgledów praktycznych:) jak piesek skacze to odwróć się tyłem i nie reaguj, nie patrza -oprócz tego że jest to dla niej jakby kara za skakanie(twój brak reakcji) to jest to prawdopodobnie sygnał uspokajający- jak przestanie dopiero się przywitaj. co do opierania się łapami. ci co ćwiczą fresbee lub sztuczki czy jakiś sport któy polega na dotykaniu przewodniia za szczeniaka pozwalają mu na siebie wchodzić, dotykać łapami żeby w przyszłości np nie bał sie wskoczyć na plecy. w tym wieku na pewno nie jest to dominacja Edited September 12, 2012 by Kirinna Quote
Beatrx Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Pieza napisał(a): czasem siadam sobie z nią albo przy niej na podłodze i ona wtedy próbuje opierać mi się przednimi łapkami o plecy, albo jak wyciągam rękę to na tej ręce się opiera - czy ona tak powinna? czy to raczej znak "dominacji" z jej strony? to samo z witaniem, gdzieś wyczytałam, że nie powinna witając się stawać na tylnich łapach i się o nas opierać, co Wy na to? i jeśli to złe (pierwsza czy druga sytuacja) to jak ją tego oduczyć? widać za mała jest i chce się podeprzeć, żeby być bliżej Twojej twarzy, a nie dominuje;) co do witania to musisz ustalić reguły: jak Ci łapki na Tobie nie przeszkadzają (a robi to tylko dlatego, zeby być bliżej) to może się i tak witać, a jeśli Ci to nie pasuje to ustal, że witamy się tylko na czterech łapkach. Quote
Sybel Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 I jeśli czytasz książki o dominacji psa lub oglądasz takie programy, to odpuść sobie. Przestaw się na hasła typu "współpraca", "zaufanie", "nagroda". Pies w tym wieku raczej nie myśli o dominacji, a jeśli nauczysz go właśnie fajnej współpracy, do głowy mu przejęcie władzy nie przyjdzie, bo będzie już żył w ustalonej, bezpiecznej hierarchii, będzie wiedział, co może, a czego nie. Quote
Pieza Posted September 12, 2012 Author Posted September 12, 2012 Dziękuję ponownie, bardzo cenne uwagi. Z tą dominacją, to po prostu wyszło tak, że znajomy mówił, że dominujące są raczej psy, ale jeśli moja suczka wspina się na nogę mojego chłopaka i próbuje go, że tak za przeproszeniem powiem "posuwać", to że to jest najlepszy przyklad suczki "alpha". Więc dlatego zaczęłam myśleć, że może ona mnie gryzie i próbuje na mnie stawać, bo jest dominująca, stąd to całe zamieszanie. Słyszałam też, że dużo od rasy zależy, a nasza chyba jest mieszanką labradora i charta. Quote
Sybel Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Wiesz co, próby kopulacji nie znaczą, że pies jest typem alfa, ale że jest np. sfrustrowany, ma dużo energii, którą jakoś musi wyładować, że jest podekscytowany itd. Mój pies, wykastrowany 6 lat temu, kładzie się na boku i zaczyna własnie wykonywać ruchy kopulacyjne kręcąc się przy tym w kółko na boku (prześmieszny widok swoją drogą), kiedy my wstajemy z łózka. Po prostu jest strasznie podekscytowany, bo zaraz spacer i w ogóle będzie fajnie.Przy tym Felek kompletnie nie jest zainteresowany dominacją, on ma swoje sprawy, swoje zabawki, swój świat i tyle. Mała gryzie, bo chce się bawić, chce zwrócić uwagę. Poszukaj na youtube filmików z zabawą szczeniąt, one nie zawsze są tylko delikatne, potrafią być całkiem brutalne w zabawie, bo badają granice, sprawdzają, jak daleko mogą się posunąć, zanim drugi pies nie spasuje. Dlatego jak mocno gryzie, mów głośno AŁA i cofaj rękę, odchodź, kończ zabawę, niech chwilę ochłonie. Jak się bawi delikatnie, baw się z nią, nagradzaj głosem pełnym entuzjazmu, wręcz na granicy lekkiego zidiocenia, psy się wtedy cieszą (dzieci tez...). Quote
Pieza Posted September 12, 2012 Author Posted September 12, 2012 Bardzo Ci dziękuję za wszystkie Twoje wyjaśnienia :) to właściwie, nie ukrywam wielka ulga wiedzieć, że Pieza jest po prostu małym radosnym pełnym energii pieskiem :):):) Myślę, że też dlatego mi się tak wydawało, bo była maluteńka jak ją znaleźliśmy i rosła z dnia na dzień i po prostu zapominam czasem, że jest jeszcze taka młoda. a w ogóle to zawsze chciałam mieć psa, a naprawdę nie miałam pojęcia, że to aż takie trudne i tyyyle trzeba na ten temat wiedzieć :) Quote
badmasi Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 http://www.owczarek.pl/szczeniak_w_domu Szczerze polecam, to blog Zofii Mrzewińskiej (znanego szkoleniowca) opowiadający o tym jak wychowywała swojego szczeniaka - dużo fajnych rad, pomysłów- wszystko "z życia wzięte". Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.