Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,

poczytałem trochę na temat dysplazji i chciałbym się dowiedzieć czegoś więcej o możliwości jej zapobiegania u szczeniaków. Moja springer spanielka jest co prawda po rodzicach HD A, ale niemniej z ogromną przyjemnością poczytałbym, jak (na wszelki wypadek) warto by się zajmować szczeniakiem, żeby zminimalizować możliwość wystąpienia tej przykrej dolegliwości.

Dla przykładu, co oznacza stwierdzenie, że nie należy przesadzać z treningami? Moja psica uwielbia sprint po ogródku (odcinek ok. 30 metrów, od mojej żony do mnie i z powrotem, z maksymalną dla niej prędkością, przebiegany kilkanaście razy pod rząd) - czy oszczędzić jej takich zabaw, czy raczej się nie przejmować zanadto? Wszelkie rady będą BARDZO mile widziane

Pozdrawiam,
Przemek

Posted

Jesli chodzi o ten trening to wydaje mi sie, ze chodzi tu o trening np. agility. Darować sobie na początku ćwiczenie skoków, które mogłyby obciążać stawy.

  • 5 weeks later...
Posted

Dysplazja jest chorobą dzidziczną,choc badania wykazały ,ze nawet potomstwo dwoch zdrowych rodzicow moze byc obciązone.Niestety......
Prezzz!!!Nie znam dobrze rasy springier spaniel i nie wiem jak bardzo jest to rasa "naznaczona " dysplazją.Niemniej wydaje mi sie ,ze ryzyko wystąpienia tej choroby jest zdecydowanie mniejsze niz np u owczarkow niemieckich czy goldenow i labradorow.
Sama mam w domu 10 letnia dysplastyczną owczarrke niemiecka i cos niecos o dysplazji z wiadomych względow musiałam sie dowiedziec.
Co do ostroznosci - jak mowią nigdy jej za wiele ,wiec napisze Ci w duzym skrócie czego nalezy unikac,a co mozna zrobic zeby zminimalizowac ryzyko wystąpienia dysplazji:
- nie dopuszczac do zatuczenia psiaka - duzy ciezar mocno obciaza stawy .
- podawac karme wysokiej jakosci ,odpowiednio dobrana do wieku i masy ciała ,gdzie wszystkie wazne składniki są zbilansowane i zaspokająją w zupełnosci zapotrzebowanie młodego organizmu
- suplementowac diete "wspomagaczem " stawowym - po konsultacji z lekarzem weterynarii
- unikac długotrwałego ruchu w okresie wzrostu - szczegolnie biegania przy rowerze po twardej nawierzchni np asfalt ,chodnik
- w miare mozliwosci pozwalac psu pływac ,bo pływanie swietnie wzmacnia miesnie ,nie obciązając przy tym stawow
- konsultowac z weterynarzem podawanie fosforanu wapnia ,jesli wybrało sie podawanie dla psiaka jedzenia gotowanego
- tak jak napisała Hawana ostroznie podchodzic w wieku wzrostu do sportow i treningow wyczynowych np częstych skokow
Jesli psiak jest zdrowy ( tzn nie ma dysplazji) mysle ,ze swobodny ruch ,ktory psiak sobie sam dawkuje nie powinien mu zaszkodzic.
Mam nadzieje ,ze Twoja dziewczynka nie dołączy do grona dysplastykow.Pozdrawiam

Posted

wiska napisał(a):
a slyszalam ,ze dysplazja jest choroba dziedziczna i jest po prostu mylona z dyskopatia-czy to prawda?????


Dysplazja jest chorobą dziedziczną. Po zdrowych rodziach może być również chore szczenię, istnieje coś takiego jak geny recesywne.

Nie rozumiem jak dysplazja może być mylona z dyskopatią? Masz na mysli pomyłkę veta?


A co do biegania. Nie należy tu przesadzać. Nie można szczeniaka uwiązać na sznurku i nie pozwalać mu się nawet ruszać, a wszędzie zanosić na rękach. Nie należy jednak zmuszać go intesywnego biegu, bardzo dalekich spacerów, kiedy psiak nie ma ochoty.

Posted

dysplazja to nie jest choroba dziedziczna -tylko skłonności do niej są dziedziczne....nie mieszajmy pojęć .Nie kazdy pies którego rodzice byli chorzy bedzie miał dysplazje ,ale błednie zywiony i zle prowadzony ma szanse na to że dysplazja sie pojawi...dlatego żeby dmuchac na zimne powinno robić sie zdjecie rtg juz u 2-3 miesięcznych psów w przypadku ras predysponowanych bo wtedy mozna to skorygowac i dyspazja sie nie pogłebi

Posted

istnieje także coś takiego jak dysplazja nabyta
jesli chodzi o profilaktyke to w okresie wzrostu nalezy uwazac by nie obciazac zbytnio stawów psa, takie rzeczy jak wysokie skakanie czy chodzenie po schodach w ogole nie wchodzą w gre nalezy tez pilnowac by pies trzymał wage oraz stosowac specjalne preparaty wzmacniajace stawy, chyba ze uzywasz karmy która juz jest w nie bogata i w pełni zbilansowana

Posted

Nie bede sie sprzeczac.....dla mnie nie istnieje dysplazja nabyta....
Oczywiscie ,nieprawidłowe postępowanie z niedysplastycznym psem moze zniszczyc jego stawy ,ale wg mnie bedzie to choroba zwyrodnieniowa stawow ,a nie dysplazja.

Posted

nie mowie ze nie:)
rózne zródła róznie podaja nie zmienia to jednak tego ze w okresie wzrostu trzeba oszczedzac narazone stawy psiaka by czy to dysplazja czy zwyrodnienie pies przez to cierpi wiec najlepiej troche sie wstrzymac ze sportami wyczynowymi by potem przez długie lata moc szalec na maxa

Posted

Do wskazówek napisanych przes ressurus dodałabym:
- ograniczenie zabaw wymagających gwałtownych zwrotów ciała
-ograniczenie szaleńczych zabaw z innymi (głównie większymi i cięższymi) psami polegających na wzajemnym skakaniu na siebie
-w miarę możliwości wyeliminowanie śliskich powierzchni (np. przez położenie kawałka wykładziny na np. sliskiej terakocie czy panelach)
-nie wprowadzanie na własną rękę (bez konsultacji z wet) żadnych preparatów wapniowych czy wapniowo-fosforanowych, zaw. wit.D.
- nie dopuszczanie do przemęczenia psa - kiedyś słyszałam ,że młody szczeniak powinien mieć ograniczoną ilość szybkiego ruchu do połowy możliwości. Tj. jeśli psiak najchętniej bawiłby się z innymi psami 30 min.(i po tym czasie byłby zmęczony) to pozwólmy mu na 15. min (zabawa ma na celu gł. socjalizację).
W miarę bez ograniczeń można pozwolić psu na pływanie (dla bezpieczeństwa najlepiej w kamizelce) i spacery szybkim marszem na smyczy najlepiej po miękim podłożu(łąka, plaża)-prędzej niż pies wymięknie przewodnik:diabloti:

Posted

No pływanie czyni cuda - ja własnie pływaniem bardzo wzmocniłam mojej Tosi mięsnie zadu.

Jeszcze dodałabym ( to juz ode mnie) dobre posłanie dla psiaka - ja mojej Tosce kupiłam materac rehabilitacyjny dla dzieci i staram sie zeby nie zaziebiała stawow....ale Tosia jest dysplastykiem.Ma obustronna ciezką dysplazje :-(

Posted

dysplazja stawu biodrowego to nieeprawidłowy rozwój -wiotkośc stawów
który powoduje powiekszającą się deformacje panewki miednicy -dysplazja panewkowa lub głowy i szyjki kości udowej -dysplazja kości udowej
-dysplazja może być wrodzona (ale nie jako choroba genetyczna) lub nabyta czyli choroba zwyrodnieniowa
-tylko wg. Olmsteda jest to sprawa genetyczna a wg. innych przyczyna są czynniki srodowiskowe i zywieniowe czyli nasze błedy
Ostatnie badania żywienie a dysplazja udowodniły dodatnia korelacje żywienia ad libidum (do woli) +preparaty wapniowe w nadmiarze na powstawanie różnych zmian w efekcie prowadzacych do zniekształcenia stawów

Posted

Kazdy ma prawo do własnego zdania ,prawda?
Tylko nie bardzo wszystko mi sie zgadza....
Jesli wg Ciebie HP nie jest dziedziczne to jak wytłumaczysz występowanie tego schorzenia w okreslonej grupie ras w tzw rasach zagrozonych?A jak sie ta teoria ma do tego ,ze w niektorych rasach HP występuje tylko w niektorych liniach?

Posted

[quote name='wacia']
-tylko wg. Olmsteda jest to sprawa genetyczna a wg. innych przyczyna są czynniki srodowiskowe i zywieniowe czyli nasze błedy


Woda na młyn wielu hodowców :razz: ..ale to by było za łatwe. W takim przypadku wiele psów, których właściele pilnują każdego postawienia łapy, noszą na rękach, nie dają zejść z ani jednego stopnia, pilnują aby piesek nie podskoczył (zabawa z innymi psami to oczywiście zgroza), pilnują dawek arthroflexu (czy innych arthro-coś)..mieli by za każdym razem psy idealnie zdrowe, a niestety tak nie jest. Co ma wyjść to i tak wyjdzie. Czynniki środowiskowe mogą tylko pogłebić/przyspieszyć (pomijam skrajnościach typu godzinny trening agility w wieku 4 m-cy - bo to niezbyt zdrowe nawet dla zdrowego genetycznie psa)

Posted

No dokładnie,ja sie nigdy nie zgodze z opinią ,ze istnieje dysplazja nabyta.....tzn istnieje jako sformułowanie najczęsciej uzywane przez hodowcow ,u ktorych urodził sie dysplastyk ( sama to usłyszałam jak powiadomiłam hodowce Tosi o tym ,ze suka ma obustronne E :eek2: ).
Moją suczke znowsiłam i wnosiłam po schodach do 7/8 miesiaca zycia.Dostawała zbilansowaną karme dobrej jakosci ,nie suplementowałam diety fosforanem wapnia i wit D3 bez konsultacji ze specjalistą.Pilnowałam ,zeby sucz nie chodziła po asfalcie - nawet jak szłysmy na zwykły spacer pilnowałam zeby szła po trawie i to z obsesją maniaka ,dostawała Arthro-Flex,nie pozwalałam jej na skoki ,na niekontrolowane zabawy ,starałam sie zeby nie kładła sie na zimnych powierzchniach,ograniczyłam do minimum chodzenie po sliskich podłogach i co????Z taką opieką suka powinna miec idealne A ,a juz w wieku niespełna roku miała E ....

Posted

resuruss napisał(a):

Moją suczke znowsiłam i wnosiłam po schodach do 7/8 miesiaca zycia.Dostawała zbilansowaną karme dobrej jakosci ,nie suplementowałam diety fosforanem wapnia i wit D3 bez konsultacji ze specjalistą.Pilnowałam ,zeby sucz nie chodziła po asfalcie - nawet jak szłysmy na zwykły spacer pilnowałam zeby szła po trawie i to z obsesją maniaka ,dostawała Arthro-Flex,nie pozwalałam jej na skoki ,na niekontrolowane zabawy ,starałam sie zeby nie kładła sie na zimnych powierzchniach,ograniczyłam do minimum chodzenie po sliskich podłogach i co????Z taką opieką suka powinna miec idealne A ,a juz w wieku niespełna roku miała E ....


no tak..eh..:roll:
Wniosek jest taki, żeby zwyczajnie dać psom żyć. A przy tym wszystkim obserwować, kontrolować (u dobrego ortopedy) w okresie wzrostu.
U nas jesli chodzi o te metody domowo-"zapobiegawcze" to podstawą przy drugim psie była wykładzina w całym domu. O urazy na śliskich panelach czy kafelkach nie tak trudno..i nie chodzi tylko o dysplazję, więc po co to psu fundować.
Jeszcze jedna rzecz..zawsze mnie dziwią zalecenia niektórych wetów, którzy nakazują ograniczenie ruchu młodym psom (spokojne spacerki na smyczy). Gdy dorastał nasz drugi pies zalecenia mieliśmy wręcz odwrotne..dużo ruchu, dużo kłusowania. Oczywiście nie przeciążającego ile się da. Chodzi o mięśnie, które dobrze rozwinięte będą trzymać wszystko do kupy, nawet gdy ze stawami wyjdzie coś nie do końca tak jak trzeba. No chyba, że pies przestaje chodzić i trzeba operować..bywa niestety i tak.

Posted

Moja Tosia na szczescie bardzo duzo pływała...i pewnie to pozwoliło jej na funkcjonowanie .Jak komukolwiek mowiłam ,ze sunia ma cięzką dysplazje to kazdy sie w czoło stukal......Sunia chodziła i biegała przez 9 lat....dopiero w tym roku dolegliwosci bardziej sie zaostrzyły.No ,ale jestesmy juz po zabiegu i dochodzimy do siebie.Tosia czuje sie chyba (tfu,tfu) za dobrze,bo ma ochote na szalenstwa z innymi psami,ale ciągle jej pilnuje ,bo to juz chyba obsesja u mnie.
Jednak najbardziej z tego wszystkiego nie podobała mi sie postawa hodowcy Tosi...oczywiscie dysplazja jest moją winą,jest nabyta :evil_lol: ...a jak zadzwoniłam mu powiedziec o tym ...to kazał mi sunie oddac do strozowania na działki ,a on w zamian za zamknieta gebe da mi nowego szczeniaka......:angryy:

Posted

[quote name='Nor(a)']Jeszcze jedna rzecz..zawsze mnie dziwią zalecenia niektórych wetów, którzy nakazują ograniczenie ruchu młodym psom (spokojne spacerki na smyczy). Gdy dorastał nasz drugi pies zalecenia mieliśmy wręcz odwrotne..dużo ruchu, dużo kłusowania.
Osobiście nie spotkałam sie z zaleceniami spokojnego spacerku na smyczy w odniesieniu do szczeniakla. Zalecany jest szybki marsz (właściciela) z psem na smyczy, który zmusza psa własnie do kłusowania. Smycz jest po to aby utrzymywac ruch psa na poziomie kłusu i nie pozwalać na galop. Ma to własnie budować mięsnie bez jednoczesnego przeciązania stwawów.
Jesli ktoś jednak zaleca spokojny spacer na smyczy młodemu zdrowemu (tj. nie np. po operacjach czy urazach) psu to chyba ma małe pojęcie o zachowaniach i potrzebach psiaka w młodym wieku.

Posted

zapobiegawczo można stosować preparaty z siarczanem chondroityny i glukozaminą (oczywiście po konsultacji z prowadzacym wet), np. Arthroflex lub Caniviton forte.
Trzeba wspomagać chrząstkę stawową a nie rozrost kośćca.

  • 4 weeks later...
Posted

Oprócz glukozaminy i chondroityny mamy jeszcze preparaty z Natrii Hyaluronas czyli np.Hyonate, Hyalgan czy Bonharen. Bonharen najtańszy tylko trzeba go "ściągać" z Czech.
Jedna z dogomaniaczek znalazła źródełko z Bonharenem. Chętni proszeni sa o kontakt !!! Im więcej osób, tym mniejsze koszty wysyłki.
Koszty :
Bonharen dostawowy inj 3x2 ml cena 180zl + koszty przesyłki
Bonharen dostawowy inj 6x2 ml cena 396zl + koszty przesyłki
Bonharen dozylny 1% inj 3x2 ml cena 150zl + koszty przesyłki
Bonharen dozylny 1% inj 3x6 ml cena 300zl + koszty przesyłki
Bonharen dozylny 1% inj 6x2 ml cena 250zl + koszty przesyłki
Bonharen dozylny 1% inj 6x6 ml cena 500zl + koszty przesyłki
Kontakt :
iwwonab1@wp.pl
Zamówienie "poszłoby" w przyszłym tygodniu.
__________________

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...