Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 142
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem, dopiero dotarłam do domu. Jak tak na niego patrzę to on ma taki szeroki pysio, może jest też trochę bullowaty...?

Byliśmy u weta, ale nie u naszego, bo umówiłam się z SOZ, że przyjade do ich weta i potraktuje mnie ulgowo. Tak więc wiek psa oceniono na ok. 4 lata, wetka stwierdziła, że ma mocno powiększoną prostatę. Dała leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, mam dawać i obserwować czy jest lepiej, bo pies może się "przebiegał", a prostata powiększona, bo może suczki mają cieczkę. To tyle. Ogólnie nie do końca ufam temu weterynarzowi i najchętniej skonsultowałabym to też ze "swoimi" weterynarzami.

No i teraz najważniejsze. Cały czas nie wiem czy dobrze zrobiłam, bardzo bym chciała żebyście mnie utwierdzili w przekonaniu, że dobrze.

Dostaliśmy cynk, że pies może być z miejscowości oddalonej ok 10 km od mojej wsi, podali nam dokłądny adres, więc zapakowaliśmy psa do samochodu i pojechaliśmy. Zapytaliśmy sąsiadów okazało się, że to pies tych ludzi! Poszliśmy, rodzina lubiąca wypić, kojec 1m na 1m, stara buda i łańcuch. Pytam tej kobiety czy to jej pies? Ona, że tak, nazywa się Kuba i ma go od 2 lat, wcześniej syn tej kobiety przygarnął go z ulicy. Pies pobiegł za rowerem i nie wrócił. Pytam, dlaczego jest taki chudy? Ona mówi, ze uciekł i schudł. Po czym dodała, że wójt obiecał suchą karmę, ale od roku jej nie dostaje. Pytam, dlaczego ma ranę na szyi? Ona nie ma pojęcia. Ale decydujące było to, że jak ona podeszła do samochodu i zapukała w szybę on nawet nie zamerdał ogonkiem. Ja jak rano do niego wyszłam skakał, cieszył się, lizał mnie, a jest u mnie od wczoraj:( Na koniec powiedziała, że właściwie to możemy go sobie wziąć jak chcemy. Nie wiedziałam co robić, bo nie ukrywam, że jest on dla mnie małym problemem, choć bardzo wdzięcznym. No i przywieźliśmy go z powrotem.

Posted

Zdjęć przy człowieku na razie nie będzie, bo potrzebuję drugiego człowieka żeby je zrobił, a chętnych brak, więc postaram się jutro. Ale za to wklejam inne :)

Chudzinek



Żeberka



I pychol przesłodki

Posted

Zmierzyłam go tak mniej więcej i w kłębie ok 60 cm, z główką ok 80 cm. Strasznie się cieszył jak go mierzyłam więc dokładnie tego zrobić nie mogłam, bo tańczył wokół miarki :D

Ja już sama nie wiem czy on bardziej dogowaty, bullowaty czy molosowaty?! Bardzo byłaby mi potrzebna pomoc, bo na prawdę byłam tak rozbita czy wziąć go czy zostawić tam na wsi. Ale psy nie zasługują na życie w takich warunkach :( Dopóki myślałam, że jest bezdomny to nie miałam wątpliwości, że musi u mnie zostać :(

Posted

no i co z takim zrobić?
Martwię się bo nam się nie uda znaleźć mu domu - u nas ludzie szukają dogów niemieckich, często jest problem z psami w typie, nawet z takimi mocno dogowymi.

Mówię z doświadczenia niestety

A pies jest na prawdę bardzo ładny.Jest na dogo dziewczyna spod Słupska - Kasia, prowadzi dt dla psów, muszę ją namierzyć

Posted

[quote name='tu_ania_tu']no i co z takim zrobić?Martwię się bo nam się nie uda znaleźć mu domu - u nas ludzie szukają dogów niemieckich, często jest problem z psami w typie, nawet z takimi mocno dogowymi.Mówię z doświadczenia niestetyA pies jest na prawdę bardzo ładny.Jest na dogo dziewczyna spod Słupska - Kasia, prowadzi dt dla psów, muszę ją namierzyćTutaj hotelik Kasi http://www.tymczas.kasia77.pl.tl/STRONA-STARTOWA.htm

Posted

Bardzo dobrze zrobiłaś. My mieliśmy podhalanczyka wykupionego z łańcucha, a chcieli się go pozbyć bo nic nie wart, bo nie szczekał, stał na tym łańcuchu od 3 misiąca życia, ja go wzięłam jak miał ok. roku, po 3 miesiącach podjechał do nas właściciel i pies, który wcześn iej ani razu nie szczeknął, był takim misiem do przytualania zmieniła się w ułamku sekundy w bestię i rzuciła na byłego właściela, tylko szybki refleks uratwoał go przed poważnym pogryzieniem, zdąrzyłam go za obrożę złapać i ledwie odciągnęłiśmy go z mężem facet był zszokowany i nawet zaczął żałować, że tak ostrego psa się pozbył, bo do pilnowania byłby dobry. Ale limo pod okiem to mu się natychmiast gigantyczne zrobiło chyba go tam kłami strzelił

Posted

Ja rozumiem, pomagacie dogom, a to taki mega mix, ale będę wdzięczna za każdą pomoc. Ja sama mogę go ogłaszać, przetrzymać, ale jak długo- nie wiem, a na tym etapie nie chciałabym żeby trafił do schroniska czy do swojego poprzedniego "domu". Jeżeli chodzi o jedzenie to powinnam dać radę, ale najprawdopodobniej dojdą koszty szczepienia, odrobaczania, leczenia, bo nie wiem co dalej z ta prostatą i łapkami :(

Będę się starała robić bazarki i ale przyda się każda pomoc.

Posted

Postaram się zrobić dzisiaj pierwszy bazarek dla Czarnuszka. Chciałabym żeby weterynarz porządnie go przebadał, zaszczepił, odrobaczył, a ja na dzień dzisiejszy nie mogę sobie pozwolić na taki wydatek. Zamówię też pakiet ogłoszeń i zacznę porządnie go ogłaszać. Może ktoś potrafiłby napisać jakiś ładny opis do ogłoszenia? Byłabym wdzięczna, ja niestety jestem słaba w tych sprawach ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...