Kasiek Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 gamoń napisał(a):Basia jest troszkę mało przewidujaca.Moze zgubic sunie:shake: Gamoń juz dużo wczesniej tu cos napisała, stąd moje obawy... Quote
xheiliex Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 nie widzialam tego tekstu... no ale zdaje sie na Gamonia... jezeli ona uwaza ze to nie jest pies dla mnie... jeszcze nigdy nie zgubilam zadnego zwierzaka... ale ja psa nie znam... Gamon jest tu dluzej i zdecydowanie ma wieksze doswiadczenie, miala okazje mnie ogladac jak zajmuje sie psem i mysle ze jezeli tak mnie ocenia to ma ku temu podstawy... niestety jej wypowiedz nie ulatwia wam sprawy z podjeciem decyzji... no coz... jak wiecie z poprzednich postow chce zeby to byla swiadoma decyzja dlatego nie bede starala sie nikomu wmawiac ze jestem super odlotowa... i ze ze wszystkim radze sobie perfekcyjnie bo przeciez pies moze uciec kazdemu, nawet doswiadczonemu hodowcy i trenerowi... ryzyko jest za kazdym razem... szkoda tylko ze gamon ograniczyl sie do tak krotkiej wypowiedzi Quote
romenka Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 xheiliex napisał(a):nie widzialam tego tekstu... no ale zdaje sie na Gamonia... jezeli ona uwaza ze to nie jest pies dla mnie... jeszcze nigdy nie zgubilam zadnego zwierzaka... ale ja psa nie znam... Gamon jest tu dluzej i zdecydowanie ma wieksze doswiadczenie, miala okazje mnie ogladac jak zajmuje sie psem i mysle ze jezeli tak mnie ocenia to ma ku temu podstawy... niestety jej wypowiedz nie ulatwia wam sprawy z podjeciem decyzji... no coz... jak wiecie z poprzednich postow chce zeby to byla swiadoma decyzja dlatego nie bede starala sie nikomu wmawiac ze jestem super odlotowa... i ze ze wszystkim radze sobie perfekcyjnie bo przeciez pies moze uciec kazdemu, nawet doswiadczonemu hodowcy i trenerowi... ryzyko jest za kazdym razem... szkoda tylko ze gamon ograniczyl sie do tak krotkiej wypowiedzi Spokojnie,poczekamy zobaczymy.Niech gamoń napisze jeśłi nie będzie to problem co sądzi na ten temat?Ja nie wiem,nie znam...Myślę że Misi lepeij będzie napewno w DT u Ciebie niż w boksie ale ja tylko wypowiadam się za siebie za nikogo więcej:oops: Quote
gamoń Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Basiu napisałam Ci wczesniej ,ze nad psiakiem wzietym na tymczas trzeba czuwac podwójnie.Bierzesz na siebie odpowiedzialnosc dopóki sunia nie znajdzie domku stałego.Moze to trwac nawet kilka miesiecy. Nie znosze watków zaczynajacych sie tytułem POMOCY SUNIA /PIES UCIEKŁ ,poniewaz przeslizgnął sie pod siatka lub zerwał sie ze smyczy a nie miał adresówki. Ja teraz mam 5 psów i wszystkie bacznie obserwuje ,wiem którego moge spuscic a który musi byc cały czas na smyczy na spacerze. Oczywiscie cała Twoja rodzina równiez musi o tym wiedziec ,ze nad sunia trzeba czuwac. Innych zastrzeżeń nie mam. O ile to odebrałas inaczej to przepraszam ale jestem mocno przewidujaca w różnych sytacjach. Quote
pidzej Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 wiec moge sobie wyobrazic czego sie spodziewac... ogrod jest duzy a w nim 2 szczeniaki... podejzewam ze po jednorazowym wypadzie na dwor beda spac jak zabite... chciałam tylko napisać, że to nie jest wcale takie pewne. Ja bym obstawiała za tym drugim tymczasem, o którym pisała Kasiek, jeśli ta osoba może poświęcić dużo czasu tylko dla suni. U xheiliex jest pies, a wiadomo już, by sunia trafiła do domu bez innych psów. Quote
xheiliex Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 bez urazy PJ... ale uwazam ze jednak dobrze by jej zrobil pobyt z innym szczeniakiem... zwlaszcza ze jak juz napisalam to jest szczeniak a nie dorosly pies ..takie oderwanie jej od pobratymcow moze jej tylko zaszkodzic i albo stanie sie agresywna albo bojazliwa... dodatkowo chcialabym nadmienic ze wiem jak zajac sie psem i choc nie jestm znawca to zle by u mnie nie miala... a poza tym... skoro ja mam juz psa to utrzymanie drugiego nie bedzie wymagalo jakichs strasznych wyzeczen i nakladow finansowych poza tym powinno to byc gwarancja tego ze sunia bedzie w dobrym zdrowiu chociazby ze wzgledu na fakt ze moglaby zarazic drugiego psa, jezeli podwazacie moja odpowiedzialnosc i chec zadbania o nia z dobrej woli... Gamon ma racje... jestm malo przewidujaca i ufam wszystkim ale nie jestem nieodpowiedzialna... spacery sa regularne i miski zawsze pelne... i mimo ze Morus to bylo karne i pokorne cielatko to mialam tez psy agresywne i bardzo niesforne w swojej przeszlosci i wszystkie z mniejszym lub wiekszym nakladem pracy udalo sie ulozyc... Quote
hankag Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Jest domek dla malej .Iwona dzwonila wlasnie do mnie ze kobitka zainteresowana jest sunia i chetnie dzisiaj by ja wziela W sklepie u Iwony zostawiła adres telefon , chciałaby jak najszybciej na weekend ...Pidzej dwonie do Ciebie..ale nie odbierasz , ale juz mi sie wszystko poplatało chyba zajmuje sie nia Kasiek ....skontaktujcie sie dziewczyny ze mna ....chcialabym zebyście porozmawiały z kobitka ...Iwona mówi ze to b dobry domek byłby ....moze bedzie miała szczesliwa lape jak dla Figi ...oby Quote
hankag Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 juz Kasiu znalazlam na watku do Ciebie numer tel. ...juz dzwonie ...szkoda czasu Quote
pidzej Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 przepraszam, miałam wyłączony tel, ale mam nadzieję że już sie skontaktowałaś z Kasiek.. trzymam kciuki, choć jeszcze się nie cieszę, nie wiem, może to tylko mi się wydaje, że to 'ciężki przypadek' i nim ta sunia nie spędzi w domu co najmniej kilku miesięcy, cieszyc sie nie bedę.. czy ta pani wie o wszystkich 'wadach' sunki? Quote
Kasiek Posted March 24, 2007 Author Posted March 24, 2007 Jestem juz po rozmowie z pania... Baaa z Chrupkiem byłysmy nawet w drodze po sunię...ale akcja odwołana... Po rozmowach z panią i miedzy sobą stwierdziłysmy ze to nie jest dom dla Misi..Tam jest jescze 13 letnia sunia myśle ze nie muszee niczego więcej mówić...ten rozdział (Misia + starszy pies) mamy juz za sobą.. Zreszta pani od razu powiedziała ze uzaleznia pobyt malej u niej, od tego czy zgodzi się z jej sunią. Niestety....:( Quote
xheiliex Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 no coz... szkoda mi tej malej... bo sliczna jest i ma bardzo madre oczka... zasluguje na dobry domek... no ale dzien jest mlody i mamy jeszcze niedziele... licze ze znajdzie sie ktos kto na nia zasluguje... Quote
pidzej Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 szkoda, ale zaproponowałyście może inną suczkę? Quote
Lulka Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 dobrze zrobilyscie.....inaczej moglaby sie skonczyc jak z Kiwi ....panstwo wzieli do suni staruszki i co? :cool1: i oddali....... bo Kiwi na glowe wchodzila tej starszej.....szczeniak plus staruszek to niedobre polaczenie....tak sobie mysle Quote
xheiliex Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 "szukajcie a znajdziecie"... kurcze jaki banal... domu dla Misi? szukaja wszyscy a jakos zaden wlasciwy sie nie znalazl... ja moge tez niestety tylko ponowic propozycje ale po opinii wydanej przez Gamonia ... nie mam pretensji (zeby potem nie bylo)... rozumiem ze jestem jako ostatnia deska ratunku... no ale... Quote
hankag Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Kurcze szkoda , a myślałam ze sie uda i tym razem..nie wiedziałam ze tam juz jest pies .....Chrupku ale mi sprawiłas radosc swoim glosem nie spodziewałam sie ... :loveu: A moze Cygana by kobitka wzieła na ten okres czekania na p. Bartka Quote
loozerka Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 hmmm, nie przesadzacie troche? Myslicie, ze hotel zaoferuje choć w polowie takie warunki, jakie może xheiliex? Oferuje ogród, dom, swoją opiekę, doświadczenie w układaniu psów( moze nie hodowcy, ale jak rozumiem własciciela kilku kolejnych psów ), drugiego psa do towarzystwa, co dla socjalizacji psa ma przeogromne znaczenie i rzeczywiscie zapobiegnie nudzeniu sie psa, co przy zwyiołowosci Miska jest bardzo wazne, co istotne oferuje tez jak rozumiem tymczas bezterminowy. Jest świadoma cech suczki, wie, co ją czeka, decyduje sie na to, planue z góry sterylizację, by uniknąc problemow,...i sie zastanawiacie?? Ja wiele rozumiem, ale nadmierna ostrożnosc nie moze wyrzadzic psu krzywdy...W hotelu pies jest nie wybiegany, bo jesli ktos go bierze, top pewnie z innymi psami na smyczy na krótki spacer, a jesli spuszcza ze smyczy, to na pewno nie jest w stanie tak sie zaopiekowac, jak osoba, ktora ma pod opieką tylko jednego dodatkowo psa... Sorry, za wtracanie sie, skoro nie widzialam nawet psa, ale widze, jak cene sa DT, tu sie zgłasza taki, ktory jest najwidocznej swiadomy zadan, jakie przed nim stoją i naprasza sie wrecz, by suni dac opiekę i jest...hmmm, ignorowany... Quote
xheiliex Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 nie czuje sie ignorowana... poprostu wiem jak to jest opiekowac sie psem z dogo... 10 telefonow dziennie od 10 roznych osob i kazdej trzeba opowiadac to samo... nie mieszkam sama wiec takie cos byloby bardzo irytujace dla innych mieszkancow... ja chce zeby podjeta decyzja byla swiadoma... dzwonila lub dojezdzala sprawdzac warunki jedna osoba ktora informowalaby innych zainteresowanych zeby nie robic zamieszania bo ludzie czesto nie zdaja sobie sprawy ze swoimi dobrymi checiami pieklo brukuja niestety komus innemu.... Quote
loozerka Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 to ignorowana zostalo poprzedzone "hmmm...." poniewaz sama nie bylam pewna, czy to dobre okreslenie, a nie znalazłam innego :) Quote
przyjaciel_koni Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Jutro będę ok. 13.00 w hotelu u Wilka i Madrasa. Jest tam Wasza sunia. Czy coś jej potrzeba ? Mnie również wydaje się nieco nierozsądne odrzucanie propozycji tymczasu.... Quote
xheiliex Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 jeszcze raz napisze NIKT MNIE NIE ODRZUCA... poprostu szukaja kogos odpowiedniejszego dla tego konkretnego przypadku... kurcze... zaczynam tymi tlumaczeniami offowac... chyba poprostu popatrze sobie... poza tym ludzie opiekujacy sie sunia maja watpliwosci... a ja wolalabym uniknac sytuacji jaka opisalam w poscie powyzej... wiec jesli nie ma pewnosci to ja na sile nikogo nie uszczesliwie... nie daj boze cos sie stanie i bedzie klops... do konca zycia bym sie tlumaczyla... Quote
Kasiek Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 Nikt nikgo nie ignoruje... Bardzo sie ciesze ze jest ktos kto zaoferował swój dom i chce wziac Miske...Byly watpliwosci ale zostały rozwiane.. po prostu szczegoły dogadujemy na priwie, ot tyle... Quote
xheiliex Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 przejzalam wiadomosci na priv i nie znalazlam szczegolow dotyczacych suni... czy widzial ja wet? byla szczepiona? odrobaczona? czy ktos sprawdzal czy ma chipa? orientacyjny wiek to 8 miesiecy? kiedy ja wysterylizowac? jesli ktos zna odpowiedzi na te pytania to prosze o odp... moze znajdzie sie tez wet chcacy pomoc psuni z dogo... Quote
Kasiek Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 zaszczepie i odrobacze ja jak bede ja odbierac z hotelu. Quote
przyjaciel_koni Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Ograniczę się wyłącznie do info z wizyty w hotelu. Miałam dzisiaj przyjemność obserwować Misię na spacerze, jej stosunek do innych psów i jak jest w boksie. Jest faktycznie: niewybiegana, bardzo żywiołowa, nieokiełznana (przynajmniej w tej chwili), na smyczy okropnie ciągnie, leci do każdego psiaka, zaczepia, chce się bawić, czyli w zasadzie wszystko zwyczajnie - jak to młody i niewyżyty psiak. Zaniepokoiło mnie tylko jedno - nawet u psa (czyt. samiec) wywołuje swoim zachowaniem efekt niechęci (pies zawarczał i stał się niespokojny, chociaż jest raczej przyjazny innym psiakom). To trochę mnie dziwi, bo to sunia, nie powinno być takiego efektu... Nie wiem, co o tym myśleć. I druga sprawa - zaczepia psiaka, a potem nawet nie dotknięta piszczy, tak jak pisała Romenka, nie wiem czy to nie jest metoda - "płaczu na wszelki wypadek". Powinno przejść w momencie ustabilizowania się jej sytuacji. W boksie jest grzeczna, spokojnie przygląda się ludziom i innym psiakom. Ładnie zjada - dostała suche pomieszane z puszką, oczywiście deser również. Niewątpliwie suczka jest bardzo przyjacielsko nastawiona do ludzi i innych psów. Jeśli na tymczasie będzie młody pies - tym lepiej dla niej (i dla Osoby, która ma się nią opiekować). Trzeba będzie na początku nieco czasu, zanim zrozumie, czego się od niej oczekuje i nieco "przysiądzie". Tyle z mojej obserwacji. Quote
Kaas1 Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Chodziłam z nią - zafundowała mi całkiem intensywny darmowy fitness...ale jest przyjacielska i ufna, od razu polizała mnie po ręku. jest młodym radosnym psiakiem...sądzę, że w życiu zasługuje na coś lepszego niż warunki hotelowe, bo mimo iż opiekunowie są sympatyczni to hotel to nie dom.... a oto fotki- tylko z góry dała się sfotografować, ciągle była w ruchu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.