Kruffinka Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Psiak z musiał przejść wiele kilometrów, gdyż jego łapy byly pościerane i przemarznięte. Piesek byl bardzo wycieńczony. Jego "podróż" miala sie skończyc się na przystanku autobusowym w Józefowie, bo nie mógł już iść dalej na poranionych łapach. Położył się bezradny na ziemi i czekał na śmierć. I wtedy spotkal wspaniala Pania Iwone, ktora chciala mu pomoc i pomogla. Przez poltora miesiaca walczyla o jego zdrowie i kazda poprawa byla dla niej swietem. Weterynarze orzekli ze byl ciagniety za samochodem. Piesek dostal imie Bond i walczyl o zdrowie razem z Pania Iwona. Wszyscy mu sekundowalismy. Nagle, kilka dni temu pies dostal padaczki. Od 2 dni stan zdrowia Bondka pogarszal się z godziny na godzine. Przez ostatnie godziny Pani Iwona była z nim non stop i starala mu się pomoc. Wczoraj po wielogodzinnym ataku, po konsultacjach z weterynarzami, aby oszczędzić mu dalszych cierpien Bondek zostal uśpiony. Piesek wiele wycierpiał, ale przedostatnie tygodnie swojego zycia był otoczony opieka, a przede wszystkim był kochany. Bondziu pokochaliśmy Cie i chcieliśmy Ci pomoc za wszelka cene! Dziesiątki ludzi trzymaly za Ciebie kciuki i sekundowaly Twojej walce. Pani Iwona trwala przy Tobie i trzymala Cie za łapkę do ostatniej chwili kiedy odszedłeś. Zyj szczesliwie za Teczowym Mostem i ciesz się biegając na czterech zdrowych lapkach po kolorowych lakach. :Dog_run: Zrob to dla siebie i dla nas. Nigdy Cie nie zapomnimy. Quote
bella. Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Psiulku,teraz juz napewno nic cie nie boli.A tym ludziom,ktorzy tak strasznie cie potraktowali zycze.....rownie bolesnego konca zycia. Pani Iwonie podziekowania za tak wspaniala opieke i tyle serca. Quote
Marlena:) Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Śpij spokojnie kochaniutki... [*] [*] [*] [*][8}..dla Bondzia,którego wszyscy tak pokochaliśmy:loveu: ...Teraz nareszcie nic go nie boli.. Quote
Jotbe Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Popędziłeś Bondzio za... Tęczowy Most. Odpoczywaj w pokoju... Quote
Iri Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Bondku! teraz juz nic Cie nie boli... mam nadzieje ze ostanie poltora miesiaca Twojego zycia przekonaly Cie ze sa jeszcze na tej Ziemi dobre dusze... Spij spokojnie, Kochanie, tak bardzo cierpiales przez przekletych Bogiem ludzi... ja im tez zycze tego na co sobie zasluzyli, a zasluzyli na najgorsze katusze... <*> <*> <*> Badz tam szczesliwy, Mordko.... Quote
szarotka11 Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Bond biegaj szczęśliwy w pięknej krainie za Tęczowym Mostem. Masz tam samych przyjaciół. Quote
szajbus Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Panie Boże ty to widzisz i nie grzmisz?????? Bond, tak mi przykro pieseczku. Co za dranie tak cię skrzywdzili? Nie potrafię tego zrozumieć. Coraz bardziej nie rozumiem ludzi, coraz czesciej wstydzę sie, że jestem człowiekiem. Biegaj na zdrowych łapkach po tych kwiecistych łąkach i opiekuj się ta , która dała ci miłość i troskę. Quote
troglodytes Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 Jak to możliwe by człowiek był tak okrutny. Biegaj Bond za TM , biegaj do woli bo przed odejściem raczej nie mogłeś. Na koniec życia poznałeś kim może być człowiek, jeśli tylko chce, dobrze, że trafiłeś do takich ludzi. Szkoda, że na krótko. Tylko do nich merdnij ogonkiem zza TM. Z tamtymi, którzy Ci to zrobili policzą się kiedyś wszystkie pokrzywdzone psiaki. Mam nadzieję.................... Quote
Iri Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 Bondku, taki piekny jestes , tak przykro ze nie dalo rady Ciebie uratowac! i tak mi wstyd za ludzi ci zrobili Ci krzywde... a jak bym je poznala to bym juz wiedziala co z nimi zrobic.... Quote
Agga Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 szajbus napisał(a):Panie Boże ty to widzisz i nie grzmisz?????? Czasami też mówię to zdanie:-( [`] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.