Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Byłam dzisiaj w schronie po lekcjach.... sunia jest znaleziona, oceniona na 3 latka, jest ciemniejsza i drobniejsza od labka ze zdjęcia wyżej. Tylko ma kwarantannę do 22.03 o potem urocza zasada kto pierwszy ten lepszy..:angryy: Więc nie wiem jak to będzie, czasem tego dnai jest kolejka a czasem nie ma nikogo... no zobaczymy.... zdj w sobotę ;)

  • Replies 58
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ha! Oto i my :)

Jesteśmy już w domku :)
Zdjęcia może późnym wieczorem zrobie bo obecnie musze troche się ogrzać :P (godzinny spacerek bez rękawiczek i schowanych moich łapek po kieszeniach).

Podróż przeszła spokojnie, bez żadnych szczeków. Jechaliśmy jeszcze z kotem to tylko nadstawiała uszu kiedy zamiauczał. Tak to spokój.

Przyjechaliśmy to odrazu wziąłem szczotkę i jazda. Wyszła z tego ładna poduszka :) Ale i tak nie wszystko, jutro będę musiał poprawić.

Faktycznie sporo się zmieniło w schronisku odkąd tam byłem ostatni raz...

Dziękuję Ci Modliszko :*
I Wam wszystkim :*

EDIT:
Zdjęcia :)





Posted

No dla mnie jest idealna :) Mamie tez się podoba (ważne :))

Już intensywnie rozglądam sie za szelkami (właściwie już mam upatrzone) i do tego linka i zaczynamy jeździć na rowerku.

Posted

napsiz więcej Pinek! i w temacie zmień, ze piesek już ma domek to przeniosą waszą historię. Jakie piesio otrzymal imie? I jak z kotem juz w domku, nie w aucie?

Posted

A czy labradorka, czteroletnia mozę byc? Utytułowana, z dobrej hodowli? Sunia, musi byc oddana bo została pogryziona i boi się tych psów bo z nimi mieszka. Szczegóły będę widziec później.

Posted

Zaraz zmienie... Sunia jest Kaja i już w miare "siad" łapie :) Hm... kot... Niucha jak jest w domu, ale narazie krzywdy nie robi. Dzisiaj rano myślałem, że się wścieknie jak wychodziłem z domu. Chciała przejść przez drzwi w kojcu i musiałem ją do domu zaprowadzić. Była dzisiaj na 2 spacerach i troche z niej zeszło...

Czteroletnia bezproblemu... Ale pytanie skąd... I za zdjęcie tez byłbym wdzięczny...

Posted

Świetnie... Jeśli ktokolwiek chciałby się skontaktować to: +48888946962 lub 1771393 lub pineczek@gmail.com

Doszliśmy z mamą do wniosku że obecnie nie stać nas na sterylizacje 2 suk więc dobrze by było żeby była wysterylizowana... Inaczej będzie ciężko...

Posted

Pinek - jesli planujecie sterylizacje Kaji :loveu: pod koniec kwietnia, to moze warto byłoby to zrobic wczesniej... Chodzi mi o to, ze 24 marzec to ogólnopolski dzien sterylizacji zwierząt i wiele lecznic wet wykonuje wtedy sterylizacji za cene nie wyzsza niz 200 zł. Znalazłam nawet lecznice w Bełchatowie, która za sterylziacje suki bierze wtedy 80 zł. To spora oszczednosc, moze warto sie zastanowic ;) Bo zabieg w normalnej cenie to chyba minimum 250 zł...

Posted

U nas średnia suka to ok 200 zł. Ale możesz podać gdzie to jest i czy trzeba się zapisywac bo chyba nam się będzie opacać... Byśmy pojechali bo to jest sobota...

Nie powiem, ale moja mama bardzo napaliła się na tą labradorkę jeśli ofc jest biszkoptowa. A jeśli jest wysterylizowana to bez zastanowienia jedziemy w week.

Posted

[quote name='Pinek']U nas średnia suka to ok 200 zł. Ale możesz podać gdzie to jest i czy trzeba się zapisywac bo chyba nam się będzie opacać... Byśmy pojechali bo to jest sobota...

[\quote]


tutaj podaje Ci link - spis lecznic wet ktore biora udział w akcji http://www.arkastrefa.fora.pl/viewtopic.php?t=156 z woj. łodzkiego
mozesz sobie przejrzec, zadzwonic i zpaytac sie. ja niestety szczegółow nie znam :roll:

Posted

Tu mama Pinka. Pozwólcie, że ja odpowiem na to pytanie. Do tej pory wszystkie moje psy były takie, jakie się przybłąkały, jakie zostały podrzucone lub jakie wyjątkowo mnie ujęły w schroniskach. Wszystkie one były naprawdę kochane i znalazły u nas ciepły dom. Prawdą jednak jest, że moim wymarzonym psem jest właśnie BISZKOPTOWY labrador (bez względu na płeć) i ufam, że może raz w życiu moje marzenie się spełni. W tej chwili moje odczucia są jednak ambiwalentne, bo widzę Wasze zaangażowanie w pomoc w poszukiwaniach, jesteście naprawdę wspaniałe i podziwiam Was za to, niemniej po przyjęciu Kaji jesteśmy w tej chwili w posiadaniu 2 suk, 3 kotów i chomika, co czyni z naszego domu mini schronisko:) Nie wiem, czy powinnam decydować się na trzeciego psa/sukę, bo chciałabym zapewnić wszystkim zwierzakom godziwe warunki, a zwyczajnie mogę nie podołać finansowo. Dziękuję Wam wszystkim za dotychczasową pomoc, Pinek zwariował na punkcie Kaji:))) Ściskam Was serdecznie i życzę jak największej ilości nowych miejsc dla bezdomnych bidulków.

Posted

Pinek napisał(a):
Tu mama Pinka. Pozwólcie, że ja odpowiem na to pytanie. Do tej pory wszystkie moje psy były takie, jakie się przybłąkały, jakie zostały podrzucone lub jakie wyjątkowo mnie ujęły w schroniskach. Wszystkie one były naprawdę kochane i znalazły u nas ciepły dom. Prawdą jednak jest, że moim wymarzonym psem jest właśnie BISZKOPTOWY labrador (bez względu na płeć) i ufam, że może raz w życiu moje marzenie się spełni. W tej chwili moje odczucia są jednak ambiwalentne, bo widzę Wasze zaangażowanie w pomoc w poszukiwaniach, jesteście naprawdę wspaniałe i podziwiam Was za to, niemniej po przyjęciu Kaji jesteśmy w tej chwili w posiadaniu 2 suk, 3 kotów i chomika, co czyni z naszego domu mini schronisko:) Nie wiem, czy powinnam decydować się na trzeciego psa/sukę, bo chciałabym zapewnić wszystkim zwierzakom godziwe warunki, a zwyczajnie mogę nie podołać finansowo. Dziękuję Wam wszystkim za dotychczasową pomoc, Pinek zwariował na punkcie Kaji:))) Ściskam Was serdecznie i życzę jak największej ilości nowych miejsc dla bezdomnych bidulków.


witamy Mamo Pinka :loveu: !
Bardzo sie cieszę, że Kaja znalazła u Was ciepły i kochający domek, mam nadzieje ze nie bedzie sprawiać problemów.
A co do kolejnego psa - to nie naciskamy, przeciez wiadomo, że to odpowiedzialna decyzja na całe psie życie ale także związane z tym koszty... Moze kiedys jednak marzenie sie spełni.

Posted

Nie, nie mówimy, że odpada... Tylko po prostu wykonana juz sterylizacja/kastracja zdecydowania by nam pomogła :)

Dzisiaj rano pogryzła się z naszą suką :/ Jednak praktycznie 95% ma z husky'ego. Zdominowała odrazu. Bedą musiały jeść oddzielnie... No ale jakoś sobie poradzimy...

Posted



Sonia

Suczka, średnia, ok. 7 lat


Oddana przez właścicieli, którzy byli przez nią zdominowani. Przy odpowiednim opiekunie potrafi być bardzo grzeczna i podporządkowana.

Posted

Wielkosci labradora, kremowy.Wystraszony, widac, ze wiele przeszedl.W schronisku od stycznia 2007 kontakt: Schronisko Dla Małych Zwierząt 58-500Jelenia Góra, ul.Spółdzielcza 33a
+48 (75) 6420156

Posted

Rybciu kochana :loveu: dzikuje za wklejenie jeleniej gory :)

ten piesek jest bardziej goldenkowaty niz labkowaty. Bardzo kochany i umie dawac lapke:) Bardzo ladny, ale "w typie", a nie rasowy niestety.

Posted

Pies / suka z wrocławskiego Schroniska może być nieodpłatnie wycięty:



Siwy - 6 lat, pies dość duży. Bardzo mądry, łagodny, przyjazny i kontaktowy. Idealny pies towarzysz.



5 lat, suczka, średniej wielkości. Została znaleziona. Jest spokojna i miła.



Rudy - 5 lat, pies, duży. Mieszka w schronisku już 2 lata. Pies stróżujący. Nie lubi dzieci. Jest karny, posłuszny i ma charakter. Potrzebuje zrównoważonego opiekuna.

Posted

Sanczo - zamarzał na drodze...

Zwierzę spoza schroniska

Płeć: pies
Wiek: około 5 lat
Wykastrowany: tak

Wygląd: Sanczo został znaleziony w małej miejscowości pod Grodziskiem Mazowieckim, koło Warszawy. Od kilku tygodni koczował na ulicy, pod domem sołtysa. Jakby na kogoś czekał…, ale wciąż bezskutecznie… Biedak niestety trafił na okres największych tej zimy mrozów  Niewiele osób go karmiło. Całymi dniami błąkał się w poszukiwaniu jedzenia i ludzkiego ciepła. Kiedy tylko się o tym dowiedzieliśmy zabraliśmy Sancza do domu. Nie chcieliśmy oddać go do schroniska, więc wzieliśmy go do siebie, do domu tymczasowego. Niestety nasze psy są zazdrosne, dochodzi do psich kłótni i musimy szybko zmu dom.
Sanczo okazał się fantastycznym psem. Jest bardzo miły i strasznie dopomina się pieszczot. Ciągle wpycha głowę pod ręce prosząc by go głaskano. Śmiesznie biega od osoby do osoby, aby wszyscy po równo zostali obdarzeni jego miłością, no i oczywiście, aby każdy mógł go wymiziać. Wywraca się na plecy, żeby drapać go po brzuszku. Jest spokojny i reaguje na podstawowe komendy, typu „siad”, „zostań” itp. Jest miły dla innych psów i kotów oraz dzieci. Został wykastrowany. Bardzo grzecznie zostaje sam w domu. Nie ma z tym żadnych problemów. Przybiega radośnie na zawołanie. Sanczo jest dużym, około 5 letnim psem.
Kiedy go zabieraliśmy cały drżał ze strachu, a teraz już uśmiecha się od ucha do ucha i widać, że jest bardzo wdzięczny.
Poszukujemy dla niego domu i kochających opiekunów. Nie ukrywamy, że sprawa jest pilna, ponieważ wszystkie wydatki z nim związane pokrywamy z prywatnych pieniędzy.
Kontakt w sprawie Sancza: viktorija@dajmudom.pl oraz 0-698 66 33 04 lub 0-698 66 33 37.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...