Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Dziewczyny my juz w domku!! Bardzo się cieszę że jednak osobiscie zawiozlam małą, bo Podroz faktycznie byla z przejsciami i nie wyobrazam sobie jej samej w takiej podrozy z "niespodziankami ", sunka ladnie sie zachowywala , nie skakala po aucie , lezala na kocyku i na moich kolanach, ale niestety wymiotowala, zapytaj weterynarza Marzenka , moze on poleci jakis dobry, sprawdzony lek by mala podroz zniosla bezprobelmowo. Czesc drogi jechalismy po dosyc wyboistym aswalcie, bujalo i trzeslo, ale pozniej wjechalismy na prostą i sunka sobie smacznie spala u mnie na kolanach, 20 km przed domem Marzenki zrobilismy postoj, sunia wypila prawie całą miseczke wody (moze dkatego to czeste siusianie ) , i juz wiecej nie zwymiotowala :) Co do piszczenia przy siusianiu nie zauwazylam u nas tego, chodzilam za nia krok w krok i nie piszczala, sunia za to lgnela do mojego ratlera i wtedy popiskiwala jak chciala sie do niego dostac, taka z niej towarzyska dziewczyna... Moze po prostu szuka kontaktu z Zuzanną ?? Mam nadzieję ze nic nie wypadnie zlego, modle się o to :)) Informuj nas na bieżąco proszę... i jakie cudne zdjęcia :loveu: Dziekuje Marzenka Tobie i Twojej mamie i siostrze , jestescie super dziewczyny :)
Tęsknię za małą ...

Edited by miska29
  • Replies 237
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moze na wszelki wypadek niech wet zbada jej mocz, nie wiem jak dlugo czeka sie na wyniki?
Z reszta... powiedzcie wetowi o tym popiskiwaniu przy siku, moze on predzej znajdzie rozwiazanie.

Miska, jestes Kochana WIELKA!

Dobrej nocy Kochani :)

Posted

dobra ...to po pierwsze powiem że sunia noc spędziła spokojnie - tylko mamie kwiatki z okna powywracała - spała na parapecie ^^'
ogólnie jest bardzo skoczna - kotom wskakiwała na komodę gdzie futrzaki mają jedzenie ...bo wszyscy wiemy że kocie lepsze ...

Ale to nic :) kilka dni kociaste wytrzymają z jedzeniem jeszcze wyżej :D

Co u weta ..

nawet pan doktor powiedział, że tak spanikowanego psa to on jeszcze w gabinecie nie miał ...

Sunia na widok igły chciała mi wejść na głowę ... piszcząc tak przeraźliwie że do teraz ją słyszę ...robiła to wprost do mojego ucha...
za nim doszło do szczepienia wet ją osłuchał, opukał - tez jej się to nie podobało - ale przynajmniej była cicho ;)

ogólnie sunia jest w dobrej kondycji fizycznie, myśleliśmy by zrobić jej badanie krwi ..ale przy jej panice to musiałaby dostać środek uspokajający ...spora dawkę. więc pytanie czy mam ją jutro zabierać jeszcze raz do weta by te badania zrobić profilaktycznie?

Sunia dziś została też zachipowana ...oj przy tym to już panika była na maxa - bo przecież igła taka wielka ..baliśmy się z wetem że zamiast Suni ktoś z nas zostanie zcahipowany - utrzymać się tego małego piskorza nie dało ..ale w końcu przy akompaniamencie wielkiego wrzasku sunia została oznakowana :)

nr chipa: 985170002385723 - na razie nie jest nigdzie wpisany (do żadnej bazy) bo nie wiedzieliśmy jakie dane.

No i jeszcze właśnie co do danych - na kogo sunia ma być w paszporcie? bo koniec końców nie wiedzieliśmy i powiedziałam że przedzwonię do niego jutro albo podejdę i paszport wtedy odbiorę.

A no i jeszcze się okazało ze sunia ma robaki. dostała tabletkę.

w sumie dziś u weta zapłaciłam 85 zł paragon mam jak coś. to jest cena chipowania i szczepienia, za paszport zapłacę jak już go będę mieć :) będzie to 51 zł

no i jeszcze te tabletki muszę kupić na waszą podróż - i tu też mam pytanie.
czy kupić takie co sprawią że Sunia będzie spała właściwie. czy takie co tylko zapobiegną chorobie lokomocyjnej ale nie spowodują senności ?:)


a tak hmm ...pytałam jeszcze o ciążę - w tej chwili nie da się stwierdzić jeszcze czy mała jest w ciąży - bo na usg wyjdzie to dopiero za dwa - trzy tygodnie. Aczkolwiek stwierdził, że przy jej wrażliwości na temat swojego zadu, która wyszła przy badaniu raczej psów do siebie nie dopuściła ;) no ale wiemy jak może być - psy są jakie są ....

Nie wiem teraz co jeszcze mogłabym napisać bo troszkę się śpieszę - za niedługo muszę wychodzić do pracy.

No może powiem jeszcze tylko że po oględzinach i tym strasznym chipowaniu sunia skryła się pod biurkiem weta i nie chciała wyjść ^^ za to jak w końcu wyszliśmy z gabinetu była najszczęśliwszym psem na świecie :D

edit: a no i nie powiedziałam w końcu ..dziś przy załatwianiu już nie popiskiwała. może wczoraj się po podróży gorzej czuła - bo dziś już było ok :)

Posted (edited)

Istar19 napisał(a):
dobra ...to po pierwsze powiem że sunia noc spędziła spokojnie - tylko mamie kwiatki z okna powywracała - spała na parapecie ^^'
ogólnie jest bardzo skoczna - kotom wskakiwała na komodę gdzie futrzaki mają jedzenie ...bo wszyscy wiemy że kocie lepsze ...

Ale to nic :) kilka dni kociaste wytrzymają z jedzeniem jeszcze wyżej :D

Co u weta ..

nawet pan doktor powiedział, że tak spanikowanego psa to on jeszcze w gabinecie nie miał ...

Sunia na widok igły chciała mi wejść na głowę ... piszcząc tak przeraźliwie że do teraz ją słyszę ...robiła to wprost do mojego ucha...
za nim doszło do szczepienia wet ją osłuchał, opukał - tez jej się to nie podobało - ale przynajmniej była cicho ;)

ogólnie sunia jest w dobrej kondycji fizycznie, myśleliśmy by zrobić jej badanie krwi ..ale przy jej panice to musiałaby dostać środek uspokajający ...spora dawkę. więc pytanie czy mam ją jutro zabierać jeszcze raz do weta by te badania zrobić profilaktycznie?

Sunia dziś została też zachipowana ...oj przy tym to już panika była na maxa - bo przecież igła taka wielka ..baliśmy się z wetem że zamiast Suni ktoś z nas zostanie zcahipowany - utrzymać się tego małego piskorza nie dało ..ale w końcu przy akompaniamencie wielkiego wrzasku sunia została oznakowana :)

nr chipa: 985170002385723 - na razie nie jest nigdzie wpisany (do żadnej bazy) bo nie wiedzieliśmy jakie dane.

No i jeszcze właśnie co do danych - na kogo sunia ma być w paszporcie? bo koniec końców nie wiedzieliśmy i powiedziałam że przedzwonię do niego jutro albo podejdę i paszport wtedy odbiorę.

A no i jeszcze się okazało ze sunia ma robaki. dostała tabletkę.

w sumie dziś u weta zapłaciłam 85 zł paragon mam jak coś. to jest cena chipowania i szczepienia, za paszport zapłacę jak już go będę mieć :) będzie to 51 zł

no i jeszcze te tabletki muszę kupić na waszą podróż - i tu też mam pytanie.
czy kupić takie co sprawią że Sunia będzie spała właściwie. czy takie co tylko zapobiegną chorobie lokomocyjnej ale nie spowodują senności ?:)


a tak hmm ...pytałam jeszcze o ciążę - w tej chwili nie da się stwierdzić jeszcze czy mała jest w ciąży - bo na usg wyjdzie to dopiero za dwa - trzy tygodnie. Aczkolwiek stwierdził, że przy jej wrażliwości na temat swojego zadu, która wyszła przy badaniu raczej psów do siebie nie dopuściła ;) no ale wiemy jak może być - psy są jakie są ....

Nie wiem teraz co jeszcze mogłabym napisać bo troszkę się śpieszę - za niedługo muszę wychodzić do pracy.

No może powiem jeszcze tylko że po oględzinach i tym strasznym chipowaniu sunia skryła się pod biurkiem weta i nie chciała wyjść ^^ za to jak w końcu wyszliśmy z gabinetu była najszczęśliwszym psem na świecie :D

edit: a no i nie powiedziałam w końcu ..dziś przy załatwianiu już nie popiskiwała. może wczoraj się po podróży gorzej czuła - bo dziś już było ok :)



Dopiero wrocilam z pracy, ale caly czas sie zastanawialam co u Was :)
Ciesze sie że wszystko poszlo dobrze, ze zachipowana i zaszczepiona i ze doktor małą osłuchal i ze nie jest chora :)))))

Myslę, że bała się tak bardzo z tego wszystkiego, bo nie dosc ze nowe miejsce to jeszcze jakis facet z "wielką" igłą, czuje sie niepewnie i sie maleńka boi, ale pewnie jak juz będzie w swoim domku to wszystko przejdzie i sunia będzie spokojniejsza :) No i podroz byla naprawdę dla niej męcząca, jeszcze takie gorąco a my autem bez klimy, okna na ful, przeciąg i jazda... także pewnie to wszystko sie skumulowało i mala wgl nie wiedziała co jest grane...

Jak się dogadują z Zuzką ?? I jak sytuacja z kotami, informuj na bieżąco bo to bardzo ciekawe... :D Powiedz jeszcze czy sunia się drapie, czy te gnidy zostaly wytrute na amen ....

Co do ciąży to raz widzialam jak sunia, jeszcze bezdomna na stacji przeganiala psa od siebie, ze szczekaniem wyskoczyła do niego, bo zaczal sie kolo niej kręcic, dzis tez znajomy mi powiedział ze raz kolo niej latał taki pies z większych to ona cwana za ludzmi się do srodka skryła tej knajpki tam przy cpnie.
Z kolei do mojego Ratlera calkiem inaczej, merdala ogonkiem i nadstawiala jakby zadek, tak smiesznie skakała do niego i odwracała sie tyłem, ale jak on podchodził to znowu robila skok tak smiesznie i sie obkręcała... Myslę że w czas ją zabralam z tej stacji, ale w sumie nie wiem co się z nia wczesniej działo... Nie znam się za bardzo na cieczkach...

Własnie przed chwilą chlopakom mówiłam o tym wszystkim co napisałas... :D to naprawdę dla nas super wiadomosci... Mam nadzieje ze sunia sie uspokoi i wybierze jakies lepsze miejsce do spania :D Niech ten czas do niedzieli szybko leci...

Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę i jak bardzo jestem Ci wdzieczna :) Chyba Cię ozłocę dobra kobieto...

Wiecie jaka jest najlepsza kuracja odchudzająca, trzeba się przejąc jakims bezdomnym psiakiem, przez 5 dni 2,5 kg mi spadło...
No i najlepsze , w czasie nerwówki wygrałam ze swoim nałogiem papierosowym, nie złamałam się, chociaz jak się pojawił problem z transportem suczki to miałam ochotę wypalic całą paczkę...

Edited by miska29
Posted

Jakie dobre wieści:)
Cieszę się,że weterynarz nie zaczipował ani siebie ani Cioteczki:)
Wyobraziłam sobie tą wizytę i przyznam ,że nieźle ubawiłam:)
Sunieczka cudna,laleczka przeznaczona do kochania.

Posted

Witajcie :)
Bardzo cieszy mnie ze sunia juz po wizycie u weta i wszystko wydaje sie byc ok :) Dane do paszportu juz wyslalam na pw.
Co do tabletek to najlepiej takie by dobrze sie czula, niekoniecznie spala. Nasz wet mial tylko takie ktore otepialy. Bedziemy robic przerwy na spacerek dla niej, bo przed nami dobre 9h jazdy.
Co do zachowania u weta to miejmy nadzieje ze nie zawsze takie humorki ma, podejrzewam ze u fryzjera po zobaczeniu i uslyszeniu maszynki jej reakcja bedzie podobna :evil_lol: Najwyzej kuzynka bedzie zmuszona sama nauczyc sie mala obcinac, wiem, ze jesli fryzjer bedzie dla malej zbyt stresujacy to ciocia sama zaopatrzy sie w maszynke i bedzie stopniowo mala do niej przyzwyczajac.

Co do cieczkujacej suni to wiem ze przez pierwsze ok 9 dni sunia nie dopuszcza psow do siebie, kolejne (o ile sie nie myle) 4 dni jest plodna i wtedy tez najbardziej szuka kontaktu z samcami (moja sunia wyla po nocach oznajmiajac ze jestesmy bez serca nie pozwalajac jej wyjsc z domu :(). Wtedy tez czesciej sika. Mam nadzieje ze Miska zdazyla ja zabrac stamtad na czas :modla:

ewu, sunia rzeczywiscie niesamowicie podobna do "naszej" :( Jakie to denerwujace ze nie mozemy pomoc wszystkim... :(

Posted (edited)

Figa jestes nieoceniona :calus:!!! Powiem Ci ze najgorzej bylo na dziurzastych drogach, a my w większosci takimi jechalismy, pozniej juz na autostradzie mała spała na moich kolankach- myziana, ale koniecznie trzeba podac lek żeby się psina nie mordowała...
Co do fryzjera to pewnie tez nie bedzie tak źle, ja ją po drugiej kąpieli suszyłam suszarką, trzymałam na rękach a mój mąz tylko mówił: z prawej , z lewej i suszył, sunia nie wykazywala atakow paniki, ale to bylo w drugim dniu przebywania u nas... Myslę że będziecie jej musieli dac chwile czasu, żeby sie pzrekonała że to już ostatni przystanek i na zawsze....:) a pozniej ten fryzjer :) ale koniecznie trzeba ja przystrzyc :)
Co do podrozy jeszcze to wez w razie czego jakies reczniki papierowe moze , ja zapomnialam a by sie przydały bardzo do obtarcia tego slicznego pyszczka calusnego :)
Powiedz mi jeszcze czy bedziecie planowac robic sterylkę suni??


Istar czy Figa vędzie musiala zgłosic sunie do jakiejs bazy danych??? Czy moze zrobi to już wet...? Czytałam przed chwila wątek, ze psiaki zaczipowane a nie bylo ich w zadnej bazie... :/

[quote name=':: FiGa ::']Witajcie :)
Bardzo cieszy mnie ze sunia juz po wizycie u weta i wszystko wydaje sie byc ok :) Dane do paszportu juz wyslalam na pw.
Co do tabletek to najlepiej takie by dobrze sie czula, niekoniecznie spala. Nasz wet mial tylko takie ktore otepialy. Bedziemy robic przerwy na spacerek dla niej, bo przed nami dobre 9h jazdy.
Co do zachowania u weta to miejmy nadzieje ze nie zawsze takie humorki ma, podejrzewam ze u fryzjera po zobaczeniu i uslyszeniu maszynki jej reakcja bedzie podobna :evil_lol: Najwyzej kuzynka bedzie zmuszona sama nauczyc sie mala obcinac, wiem, ze jesli fryzjer bedzie dla malej zbyt stresujacy to ciocia sama zaopatrzy sie w maszynke i bedzie stopniowo mala do niej przyzwyczajac.

Co do cieczkujacej suni to wiem ze przez pierwsze ok 9 dni sunia nie dopuszcza psow do siebie, kolejne (o ile sie nie myle) 4 dni jest plodna i wtedy tez najbardziej szuka kontaktu z samcami (moja sunia wyla po nocach oznajmiajac ze jestesmy bez serca nie pozwalajac jej wyjsc z domu :(). Wtedy tez czesciej sika. Mam nadzieje ze Miska zdazyla ja zabrac stamtad na czas :modla:

ewu, sunia rzeczywiscie niesamowicie podobna do "naszej" :( Jakie to denerwujace ze nie mozemy pomoc wszystkim... :(

Edited by miska29
Posted

wróciłam z pracy, z relacji mamy wynika że sunia czuje sie ok, choć po szczepieniu i tabletce na robaki miała lekkie rozwolnienie - ale to normalne, a wet stwierdził że jak nam zależy na czasie to nie ma co czekać.

teraz tylko czeka nas odrobaczanie całego psio - kociego towarzystwa ^^'

Poza tym Mała szwęda się po domu, łazi za Zuzią i próbuje wyjadać kotom żarcie :D ale jej nie dają - ma swoje, mama Zuzie karmi trzy razy dziennie w małych ilościach i tak też sunia na razie jada (Zuzia nie może zjeść dużo na raz, ma potem problemy z żołądkiem) - myślę że suni trzy niewielkie posiłki nie zaszkodzą - bo ciężko dać jeść jednemu a drugiemu nie ^^

Na dworze jak jest na ogródku ładnie wraca na zawołanie - ale gdy tylko wychodzi z domu to ciągnie na ulicę ...tak więc nawet na ogródek wychodzi w szeleczkach - by nam nie czmychła.

Jutro mam zamiar wpaść do mamy to jakieś zdjęcia będą - nie wiem tylko jeszcze jak to zrobić bo popołudniu jadę do schroniska, a rano o 11 muszę wpaść na moment do weta po paszport ..chyba że tylko do niego zadzwonię a paszport odbiorę wieczorem , albo w piątek.

Co do chipa - ja sama rejestrowałam moje psy na safe-animals

mogę małą zarejestrować na siebie - tylko nie wiem jak to potem jest ze zmianą danych ...musze poczytać na stronie :)


a tak na marginesie mama stwierdziła - NIGDY WIĘCEJ - żartem ;) odwykła od posiadania dwóch psów :D

Figa ..ja Ci oddam pieniądze ...kupisz mojej mamie jakąś dobra niemiecką czekoladę ?:D

aha i jeszcze co do tabletek to wezmę te które nie ogłupiają suni :) będą trochę droższe ale przynajmniej mała nie będzie "naćpana" :)
jutro się dowiem dokładnie ile wyjdą.

i coś jeszcze chciałam napisać ..ale po 8 godzinach pracy w Lidlu mój mózg wysiada ^^

aa Już wiem ....Miska Ty nie chudnij bo nie masz z czego ! ;) i gratuluje zerwania z nałogiem :D

Posted

Dzięki za wiadomosci :D moge teraz spokojnie iśc spac wiedząc, że wszystko okej :)) Jutro juz czwartek, jeszcze tylko 3,5 dnia :D
Zobaczysz, jeszcze ja mama pokocha tak jak ja :D
Trzeba małej pilnowac, bo mnie czmychnela z podwórka, nie wiem którędy się przecisneła, takze lepiej ja miec na oku gdyby jej jakies glupotki do glowy przyszly żeby pozwiedzac Katowice :D
Pozdrawiam ;) wstaw jutro koniecznie jakies foty :)

Posted

mama już mała polubiła i pewnie będzie jej ..jej brakować potem :)

mała ma na obróżce adresówkę Maszy ...starą z adresem mamy, ale to tylko profilaktycznie ^^
do ogródka wychodzi na smyczy ..a w ogródkowym płocie dziur i szpar nie ma ...musieliśmy porządnie zabezpieczyć każdą szczelinę przed Holi ..a że często nas dziki odwiedzają i psuja płot - równie często jest naprawiany ...każdy centymetr :)
ale i tak jest pilnowana jak skarb :)

A ..już wiem co chciałam napisać ..gdy mama rano spała - po pracy, prze wizytą u weta - to sunia położyła się na podłodze, pod łóżkiem ale na wysokości głowy mamy ^^ w tym czasie Zuzia oczywiście spała na łóżku ...Mama nie chce pozwolić Małej na zbytnie przesiadywanie na łóżkach bo nie wie czy jej rodzina będzie jej na to pozwalać :) co oczywiście i tak Małej nie zawadza w zwiedzaniu parapetów itp ..jak tylko nikt nie patrzy :D

Zdjęcia będą : tylko nie wiem czy "polowe" czy domowe ..bo jak będzie pogoda jak dziś - szaro i ponuro plus moookroo to mój aparat nie wydoła ^^

Posted (edited)

Istar19 napisał(a):
mama już mała polubiła i pewnie będzie jej ..jej brakować potem :)

mała ma na obróżce adresówkę Maszy ...starą z adresem mamy, ale to tylko profilaktycznie ^^
do ogródka wychodzi na smyczy ..a w ogródkowym płocie dziur i szpar nie ma ...musieliśmy porządnie zabezpieczyć każdą szczelinę przed Holi ..a że często nas dziki odwiedzają i psuja płot - równie często jest naprawiany ...każdy centymetr :)
ale i tak jest pilnowana jak skarb :)

A ..już wiem co chciałam napisać ..gdy mama rano spała - po pracy, prze wizytą u weta - to sunia położyła się na podłodze, pod łóżkiem ale na wysokości głowy mamy ^^ w tym czasie Zuzia oczywiście spała na łóżku ...Mama nie chce pozwolić Małej na zbytnie przesiadywanie na łóżkach bo nie wie czy jej rodzina będzie jej na to pozwalać :) co oczywiście i tak Małej nie zawadza w zwiedzaniu parapetów itp ..jak tylko nikt nie patrzy :D

Zdjęcia będą : tylko nie wiem czy "polowe" czy domowe ..bo jak będzie pogoda jak dziś - szaro i ponuro plus moookroo to mój aparat nie wydoła ^^


Adresowka super sprawa- dodatkowe zabezpieczenie zawsze się przyda ;)
Czekała na zaproszenie na łózeczko ... haha... cwana bestia ;) Ale lezenie na podlodze jej nie pzreszkadza, a jak chce na miekkim to niech idzie na swoje miejsce ;) Milusia jest, tylko bardzo malo szczeka, ja slyszalam raz, jak tego psiaka przeganiala, ale szczek ma smieszny ;D
Idę spac, bo jutro o 6.15 pobudka :) Dobranoc, spokojnej nocy ... :) aaaa i wyslalam Ci zaproszenie na fb :D




Dzis do mnie pisal na maila jakis Pan , prosił o więcej informacji nt małej bo są z rodziną zainteresowani adopcją, poza tym mialam kilka wiadomosci od osob z forum również chcących przygarnac małą...
ALE My w ekspresowym tempie znalazlysmy jej najlepszy dom pod sloncem ;D

Edited by miska29
Posted

Przyszlam zyczyc dobrej nocy :)

Fajnie sie tak czyta o tym jak mala lobuzuje i poluje na kocie zarelko :evil_lol: U nas tez kotka stoluje sie na kuchennym blacie, bo psy tylko czekaja az na chwile zrobi sie pusto w kuchni :mad:

Jesli chodzi o sterylke to przyznam szczerze - nie wiem. Tutaj spacer cieczkujaca sunia nie wyglada tak jak w Polsce. Nie spotkalam jeszcze bezdomnego psa, a te spotykane z wlascicielami albo sa na smyczach albo chodza jak w zegarku :cool3: Dlatego tez i sterylka nie jest koniecznoscia, chyba ze przez wzglad na zdrowie.

Zapisalam sobie by zabrac duzo recznikow kuchennych i zwyklych pewnie tez nie zaszkodzi ;)

Czytam ze niewiele szczeka - to niewyobrazalny plus :multi: Sunia bedzie musiala byc ok 4-6h sama w domu gdy dzieci beda w szkole, nie byloby dobrze gdyby w tym czasie darla jape :evil_lol: Sasiadka pewnie nie omieszka im tego wypomniec, choc sama ma shih tzu ktory czasami duzo szczeka ;)

Istar, a czym karmicie mala? Pisalas o Bricie i Royalu? Co jej bardziej podchodzi? Ciocia musi sie zaopatrzyc w jakies dobre jedzonko na start, a jesli bedzie jadla ze smakiem to juz przy nim zostana. I jakie czekolady lubi Twoja mama? ;) Zaden problem, poszukam takiej typowo niemieckiej :D

Co do siedzenia na kanapach to podejrzewam ze mala bedzie spala w lozku :oops: I rarytasow siedzenia razem z ludzmi nikt nie bedzie jej odmawial :eviltong:

Miska, moze zaproponuj panu ktory do Ciebie napisal ta sunie z watku ewu? Zakladalas jej jakies ogloszenia ze ludzie sie odzywaja? :)

Dobrej nocy Kochane :calus:

Posted

Witajcie :) Własnie poranną kawkę piję przed pracą... :) Ja juz z meżem wywiad przeprowadziłam na temat tego czy widział kiedykolwiek bezdomnego psiaka w Niemczech... On bywa czasami kilka razy w miesiacu takze zorientowany jest... Cieszę się, że sunia trafi do kraju gdzie ludzie dbają o zwierzęta ..., chociaz nie wiem jakie są realia schroniskowe.
Sunka nigdy u nas nie szczekała, a były sytuacje gdy zostawała sama, jak wyszlam, specjalnie stalam pod drzwiami chwilke, zaskałczała za mną z dwa razy i cisza - powiedz dziewczynkom że musza od razu małej pokazac miejsce, moze uda im się kupic jakies fajne legowisko do czasu przyjazdu suni, najlepiej bardzo miękkie, ciocię trzeb uprzedzic że mała moze lazikowac po parapetach, takze kwiaty wyżej wyzej :D
Powiem Ci szczerze ze oprócz dogomani suni nigdzie nie ogłaszałam, oczywiscie odesłałam Pana do tego forum ... Moze jakas kolejna istota znajdzie dom... :)

Miłego dnia dziewczyny życzę i zmykam do pracy... :)

Posted (edited)

Figa mała je royala chwilowo, bo mama ma jeszcze bosha ale jej nie podszedł (może dlatego że większe kawałki) ja mam jeszcze bozitę - ale nie chcemy tak małej mieszać skoro już tego royala zjada, a myślę że potem spokojnie na inna karmę jakby co przejdzie :) tylko musi to być karma z malutkimi kuleczkami :D

dobra ja się biorę za śniadanie, potem mimo deszczu będziemy drałować do mamy :)


A tak, Punto trafił do domu - jeszcze nie wiem gdzie, ale dostane namiary na jego domek na pewno :D mam nadzieje że dobrze trafił mój mały szkrab.


a pogoda wciąż "pod psem" ...pada i pada...a tu trza iść ponad 4 km do mamy - bo jeszcze musimy o weterynarza zahaczyć ..dobrze że mam kalosze :D


a co do czekolady ..mama lubi jakieś z orzechami czy coś ..ale to tylko tak jakby Ci się jakaś dobra rzuciła w oczy :oops: ;)

Edited by Istar19
Posted

[quote name='miska29']Adresowka super sprawa- dodatkowe zabezpieczenie zawsze się przyda ;)
Czekała na zaproszenie na łózeczko ... haha... cwana bestia ;) Ale lezenie na podlodze jej nie pzreszkadza, a jak chce na miekkim to niech idzie na swoje miejsce ;) Milusia jest, tylko bardzo malo szczeka, ja slyszalam raz, jak tego psiaka przeganiala, ale szczek ma smieszny ;D
Idę spac, bo jutro o 6.15 pobudka :) Dobranoc, spokojnej nocy ... :) aaaa i wyslalam Ci zaproszenie na fb :D




Dzis do mnie pisal na maila jakis Pan , prosił o więcej informacji nt małej bo są z rodziną zainteresowani adopcją, poza tym mialam kilka wiadomosci od osob z forum również chcących przygarnac małą...
ALE My w ekspresowym tempie znalazlysmy jej najlepszy dom pod sloncem ;D
Kochana a może ktoś z chętnych przygarnąłby tych biedaków albo chociaż sunię, wtedy damy radę zebrać na hotelik dla jej synka.
Sunia z synkiem żyje w lesie , jest śliczna.
http://www.dogomania.pl/forum/threads/217342-Wyrzucone-jak-%C5%9Bmieci-%C5%BCyj%C4%85-w-lesie-szukam-dla-nich-miejsca-!/page5

Posted

Witamy sie :) Jeszcze tylko 2 dni i w niedziele odbieramy mala :multi:

Jutro wybiore sie zrobic czekoladowe zakupy :D

Istar skoro nie masz na chwile obecna psiego podopiecznego to moze dalmatka z waszego schronu obejmiesz opieka? :oops: Psiak zupelnie sobie tam nie radzi :(

Posted

wiem, że obiecałam wam zdjęcia Małej ..i zdjęć mam trochę - ale dopiero przed paroma chwilami wróciłam ze schroniska - a w domu czekała na mnie przykro niespodzianka ...ktoś ma pomysł jak oduczyć wysterylizowaną KOTKĘ by nie sikała na łóżko ?? znów mam wszystko do prania a tym razem i materacowi się dostało :( eh

zdjęcia Małej i co u niej dziś było słychać wstawię/napiszę tylko koło 21 ..jak zrobię ciepła kolację - przemokliśmy do suchej nitki dzisiaj :)

Figa - dalmatyńczyk dostał na imię Skiper i jest najsmutniejszym psem jakiego w tym roku miałam :( gdy przyjechałam do schronu to już w zamyślę p Ani (czyli pracownika co dobiera psy do wolontariusza) miałam zabrać go na spacer. Jest moim stałym psem. pogoda dziś była paskudna więc spacer mieliśmy krótki - mokro i zimno, ale powiem wam że Skip jest strasznie zrezygnowany, ale równocześnie pragnący kontaktu z człowiekiem na swój sposób..z dystansu. a jego łapki wyglądają fatalnie ... ciągle je wylizuje :/

Posted

Dobra to obiecana relacja :)

Po pierwsze sunia nadal kocha przewracać kwiatki ^^ w domu będą musieli albo ją oduczyć skakania na parapet albo odpuścić sobie kwiatki na parapecie jeśli jakieś są ;) chwilowo mama za każdym razem każe suni zejść, a jak widzi ze Sunia się przymierza mówi Nie wolno...i sunia słucha ..ale gdy nikogo nie ma to chwilowo nie pamięta że nie wolno :)

Kotom nadal chce wyjadać ...i jak widzi że koty jedzą to siedzi i skamle ...

zasmakowała w karmie puszkowej ... bo Zuzia czasem dostaje zamiast suchego no i Mała też dostała ... i jadła o wiele bardziej chętnie niż suche :)
puszki firmy Rinti takie tylko nie senior http://media.mediazs.com/bilder/rinti/pur/kennerfleisch/senior/x/g/4/300/10759_rinti_kennerfleisch_senior_10_2011_4.jpg

Poza tym bardzo lubi leżeć na kanapie - skoro w domu będzie jej wolno to i mama jej pozwala - no bo jak Zuzia leży to nie mogę jej nie pozwolić ;)

A tak to hmm ...Sunia dziś bardzo ucieszyła się na mój i męża widok ..ona do każdego nieznajomego (przecież męża nie poznała ) podchodzi bardzo ufnie - widać na zdjęciach, które za moment.

I co najważniejsze ...nawet gdy moje trzy sunie zaczynały szczekać jak najęte Mała siedziała cicho! nie dała się ogólnej fali hałasu - nie wtórowała moim potworom :) choć wraz z nimi zaciekawiona stała pod drzwiami i nasłuchiwała - na co pozostałe tak szczekają :) rano też grzecznie zostawała sama na tą godzinę w której nie ma nikogo w domu (gdy siostra wychodzi do pracy, a mama dopiero wychodzi z pracy i wraca do domu) więc nie powinno być problemu :) skoro już u Miski spokojnie zostawała

a teraz zdjęcia ..tylko domowe - bo na dworze padało cały dzień . W taką pogodę Mała wychodzi tylko na szybkie siusiu - kupkę jak jej się chce i ciągnie do domu^^'


zdjęcia :)

na rękach mojego męża


co jadłeś? no co?




ATAK


żeby zalizać na śmierć ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...