Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 312
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo dobrze. Znaczy na początku to się tak troszkę boi. Poddaje się całkowicie, lub trzyma się na dystans. Ale jak już pies odejdzie, albo będzie tak dłużej niż 15 sekund to się rzuca do zabawy. I zaprasza, i podskakuje, i szczeknie nawet :D

Posted

[quote name='leónowa']Tak jak tu dziewczyny piszą, zaczyna się z niej robic prawdziwa kobieta, tak poważna mina i dostojna postawa, młoda ci dorasta:loveu:

Na zdjęciach może się tak wydawać, ale w realu to do panny jej brakuje. Pomijam jej kopulowanie :shake: Ale ogółem to głupiutkie to takie - na szczęście uroda robi swoje :)

A tutaj zdjęcia z dzisiejszego spaceru. Jestem dumna bo jeszcze nigdy nie poszłyśmy tak daleko. Większość Parku Chorzowskiego przeszłyśmy, trochę za Rosarium... niestety były jakieś próby perkusji i mała się wystraszyła (chyba tego echa, które się tak niosło). Ciągnęła tak, że chyba tira by przesunęła gdyby tylko chciała. Biedna - nie kupiłam jej jeszcze szelek na takie wypady i dyszała straszliwie. No ale szybko oddaliłyśmy się od nieznanych dźwięków i terenów i się uspokoiła.


To jeszcze w domciu.





I jej chudziutki tyłeczek.


Pędzimy do naszych baranów i lam!


A oto i one

Posted







W ogóle jak już wracałyśmy, idziemy spokojnie i nagle ni stąd ni zowąd przybiega seter irlandzki. Widać młody pies i nawet nie wąchał jejpod ogonem ani nic tylko się kręcił koło niej a ta w szał, wydziera pyska na całą okolicę i to jeszcze nie normalnym szczekiem tylko takim piskliwym jak bym jej stanęła na łapce. Ludzie się patrzą co się dzieje. A ta furia, i niby się boi, a z zębiskami do niego... Jakieś to takie dziwne było. Ale też babka mogła wziąć tego setera to tylko stała jakiś kilometr dalej i może z dwa razy próbowała go przywołać do siebie.

Posted

Ufff mieliśmy przeżycia dzisiaj rano....
W nocy zwymiotowała raz, a dzisiaj rano 9 razy i no w małych odstępach. Udałyśmy się do weta dostała dwa zastrzyki (w tym jeden mało przyjemny) i jak na razie jest w porządku. Dzisiaj mała będzie na diecie, tylko woda. Mam nadzieję, że to już koniec - tak czy siak we wtorek idziemy na wizytę kontrolną. A z dzisiejszego spaceru nici :-( Kupiłam jej nawet szeleczki na spacery po lesie i parku :)

Posted

Widzę, że nie tylko u mnie były wymioty. Coś dziewczyny nam dają zmartwienie. Na szczęście już widzę u Was lepiej, to dobrze.
Jak tylko będzie okazja pochwalcie się nowymi szelkami. :)

Posted

Fajne to wczorajsze spotkanko było :) Ajra nie chciała do domu wracać, trochę się zmęczyła:eviltong:
Pochwalcie się szeleczkami dziewczyny ;)
No i duużo zdrówka dla Riky :calus:A nie wiadomo z czego te wymioty?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...