Majkowska Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 To w wieku Waldka bedzie :) Ja się wybierałam od początku jak go miałam - właściwie to miałam postanowione po pierwszym psie że każdy następny pójdzie na szkolenie. Ale Waldek był tak grzecznym pieskiem że chodziliśmy tylko na trybuny patrzeć jak się szkoli jego rodzeństwo... A potem przyszła jesień, potem ja zaszłam w ciążę i też nie ciągnęło mnie na szkolenie... i tak nam zeszło do teraz. W dodatku teraz Waldek się zmienia z dzieciaka na niezależnego samca i zaczyna mieć swój punkt widzenia. A że ja jestem miękka i zbyt mu odpuszczam to daje sobie radę ze mną. Mnie z kolei głównie tam kieruje jego chodzenie na smyczy, bo jak go nauczyłam różnych sztuczek itd tak tej najprostrzej rzeczy nie mogę... Tyle że też szukam takiego szkolenia , które by mi odpowiadało, a ztym też jest ciężko... :) Quote
Kaaasia Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 Ja też się zbieram i mam nadzieję, że jakoś za miesiąc zaczniemy się szkolić. Na pewno nam się przyda i młody zacznie się więcej skupiać na mnie a nie na przyrodzie :evil_lol:. Największy problem to wlaśnie pogoda. Mokro i co raz zimniej a u nas plac z błota :roll:. Ipo fajna sprawa. Bardzo mi się podoba ale nie mam siły aby tak się z psem szarpać :roll:. Jak się zdecydyjesz będę kibicem nr 1 :multi: Quote
Sonka95 Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 Nauczy się jeszcze siadania przy nodze ;) dacie radę :) Quote
Majkowska Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 Cześć wam :) Jak tam Bestyjka po szkoleniu dzisiaj? Codzień chodzicie? Quote
darunia-puma Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 my chodziliśmy z naszym astem rok temu miał wtedy niecały rok dał radę bestyjka również da tym bardziej że nasz Shiro jest i był uparty i startował do innych psów a dziewczyna ... spokojnie jest przekochana ;-) Quote
Besti Posted September 22, 2013 Author Posted September 22, 2013 Wczoraj na szkoleniu działa się masakra… Pod koniec jak psy wykonywały komendę zostań wszystko pięknie to Bestia podbiegła do jednej dziewczyny żeby ją obszczekać, ta zaczęła piszczeć i wtedy się zaczęło. Wszyscy zaczęli mówić szkoleniowcowi że oni tak naprawdę boją się tego psa, że on powinien być lepiej(?) szkolony. Szczerze to Bestia jest z jedną Onką najlepsza z całej grupy w wykonywaniu komend z tego co widać. Fakt- potrafi rzucić się na innego psa jak za blisko niej podejdzie. Szkoleniowiec wziął ją na kolce, miała je na sobie pierwszy raz, kaganiec i zaczął ją szarpać, ta przez 5minut piszczała a raczej wyła na cały stadion, wyrywając się i chciała go oczywiście ugryźć. Ja stałam i ryczałam, straszny widok co on jej robił. Podszedł do mnie i powiedział że ten pies przeze mnie taki jest, jest cały czas spięty a ja nie potrafię do końca nad nim zapanować, kiedyś kogoś ugryzie i będę zmuszona ją uśpić. Później ją uspokoił, położył na środku i wtedy pozwoliła ze sobą robić wszystko, inne psy leżały koło niej. Ludzie się buntowali, mówili że się boją jej i to ludzie z wielkimi Dobkami, z psami które gryzą własnych właścicieli do krwi, zaczęli mówić że oni mają dwójkę dzieci i tym podobne teksty, mimo że ma kaganiec to i tak się pewnie rzuci na nich. Zaczęłam już krzyczeć że to nie potwór a pies jak każdy inny, chociaż po akcji którą zrobił z nią ten facet sama bym była przestraszona na ich miejscu. Jedna osoba stwierdziła że powinnam sobie kupić jorka. Kazał pani która najbardziej się jej bała prowadzić ją przy nodze to stwierdziła że „fajna ona jest i ładnie idzie”. Pies był bardzo wystraszony i ciągnął do mnie. Chciałam zrezygnować z tego szkolenia. Siedzę i ryczę od wczoraj, nie spałam pół nocy, nie wiem co o tym myśleć i dlaczego zostałam tak podsumowana? Wyciągnęłam tego psa z ogromnych lęków, kto śledził wątek ten wie że Bestia bała się nawet wyjść z domu, zaczęła mieć oznaki agresji lękowej, ponad rok czasu nam to zajęło a on śmiał stwierdzić że jestem za słaba na tego psa? Po to przyszłam na szkolenie aby mnie nauczył. Widzę inne psy co robią, rzucają się, mają gdzieś swoich właścicieli, uciekają gryzą oraz ich nieudolnych właścicieli których nie skomentuję… Doradźcie coś, sama nie wiem co myśleć, załamałam się... Quote
gops Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 Jak najszybciej się stamtąd zabrać . Nie można pozwolić na takie traktowanie siebie i psa . Znajdź dobrego szkoleniowca i zacznijcie wszystko od nowa , mądrzejsze o to doświadczenie . A ten szkoleniowiec powinien do Ciebie dostać niezłą bure za to co zrobił , a najlepiej byloby to nagrać i wrzucić w neta, niech każdy wie jak się tam traktuję psy. Quote
omry Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 Nie rozumiem, czemu po prostu nie zabrałaś psa i nie wyszłaś. Nawet jeśli ta kolczatka jej nie bolała, to musiała być śmiertelnie przerażona (z tego, co opisujesz) i nie powinnaś na to pozwalać. Ja wiem, stres, szok, krzyczący ludzie, sama nie wiedziałaś, co robić, ale następnym razem myśl przede wszystkim o psie. Jest bardzo dużo szkółek, nie musisz się ograniczać do jednej, która Wam nie odpowiada. Dlaczego Bestia wybrała akurat tę kobietę? Zastanawia mnie jeszcze, dlaczego ci ludzie tak naskoczyli na Besti. Mają dobki, a boją się rottka? Robiła cos już wcześniej, czy po prostu, tak jak ludzie często, wpadli w paranoję i zrobili nagonkę? Szkółka jest Wam bardzo potrzebna, ale na pewno nie ta. Trzymajcie się :) Quote
Besti Posted September 22, 2013 Author Posted September 22, 2013 [quote name='gops']Jak najszybciej się stamtąd zabrać . Nie można pozwolić na takie traktowanie siebie i psa . Znajdź dobrego szkoleniowca i zacznijcie wszystko od nowa , mądrzejsze o to doświadczenie . A ten szkoleniowiec powinien do Ciebie dostać niezłą bure za to co zrobił , a najlepiej byloby to nagrać i wrzucić w neta, niech każdy wie jak się tam traktuję psy.[/QUOTE] Gops pierwsza myśl to była aby się stamtąd zabierać. Ale trzyma mnie fakt że gość zna się na rotach, do niedawna miał sukę rota- mistrzynię polski w spotach, tropy, ipo itp. To, że powiedział mi o tym że mój pies może kogoś pogryźć i trzeba będzie ją uśpić to specjalnie aby była dla niej jeszcze twardsza, bo on twierdzi że musi zaboleć, musi zapiszczeć – taki typ. Tylko nie wiem co miało na celu ciąganie jej na kolcach? Niby stała się bardziej pokorna ale cz to ze strachu czy ze zmęczenia? Czy ją to czegoś nauczyć miało? Najbardziej wkurzyli mnie ludzie, myślałam że będą inni ale mam ich w dupie. [quote name='omry']Nie rozumiem, czemu po prostu nie zabrałaś psa i nie wyszłaś. Nawet jeśli ta kolczatka jej nie bolała, to musiała być śmiertelnie przerażona (z tego, co opisujesz) i nie powinnaś na to pozwalać. Ja wiem, stres, szok, krzyczący ludzie, sama nie wiedziałaś, co robić, ale następnym razem myśl przede wszystkim o psie. Jest bardzo dużo szkółek, nie musisz się ograniczać do jednej, która Wam nie odpowiada. Dlaczego Bestia wybrała akurat tę kobietę? Zastanawia mnie jeszcze, dlaczego ci ludzie tak naskoczyli na Besti. Mają dobki, a boją się rottka? Robiła cos już wcześniej, czy po prostu, tak jak ludzie często, wpadli w paranoję i zrobili nagonkę? Szkółka jest Wam bardzo potrzebna, ale na pewno nie ta. Trzymajcie się :)[/QUOTE] Omry zaufałam temu facetowi, dalej mu ufam chociaż w mniejszym stopniu. Stałam i nie wiedziałam co robić kompletnie! Łzy same do oczu mi leciały. Nie wiem dlaczego ona ruszyła na tą dziewczynę, rzadko ale ma takie odpały, wątpię aby zrobiła jej krzywdę. Najbardziej byłam w szoku reakcji ludzi którzy mają psy takich samych gabarytów, trzy gryzą swoich właścicieli, jedna kobieta wczoraj aż na kolana upadła z bólu jak ją użarł, uciekają cały czas, z nimi to jest dopiero masakra, ale ja mam rottweilera- zło wrodzone więc tylko jego należy się bać. Nawet wcześniej przed tą akcją traktowali mnie i psa na dystans "ładna jesteś ale nie podchodz do mnie". To jedyna szkoła która robi państwowe egzaminy z PT dlatego ją wybrałam. Quote
omry Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 Ciężko powiedzieć cokolwiek. Facet na pewno chciał Ci psa stłamsić, ale czy słusznie? Ja nie jestem zwolenniczką takiego 'szkolenia', wolę, by pies współpracował ze mną dlatego, że chce, a nie dlatego, że musi i takie tłamszenie to ostateczność.. Z tego co piszesz nie wydaje mi się, by Besti tego wymagała, ale to by trzeba było jeszcze z tym facetem o tym pogadać, jak on to widział. Zmień szkółkę, poważnie. Szkolenie to musi być przyjemność dla człowieka i dla psa :) I napisz mi proszę na PW jaka to szkółka, w żadnym wypadku nie mogę trafić tam z DC :roll: Quote
Oscar Patric Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 powinaś jak najszbciej ją z tamąd zabrać znaleść kogoś normalnego,dla mnie takie traktowanie psa jest chore:angryy:,i on nie zna się na szkoleniu a co do ludzi,większość źle reaguje na Rottki,od razu je skreśla, chciaż mało kto je zna,ale najwięcej zazdy mamy My właściciele bullowatych:angryy: Quote
Majkowska Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 Wypisuj ją z tego szkolenia czym prędzej. Ja m. in właśnie dlatego też tyle zwlekam, bo większość oferuje jedyną skuteczną metodę szkoleniową - kolce i szarpać , a wszystko u psa czyta się jak dominację. Znajomej na szkoleniu zepsuli pointera - sprzeciwiał się przy wykonuwaniu komend, więc jak go szkoleniowiec wziął w obroty tak przeszarpał straszliwie, pies spanikował, wpadł w szał , chciał uciekać ale wisiał na obroży, właścicielowi złamał rękę... no horror... Znałam psa przed i po - przed byl głupkowatym radosnym psem takim jak moj Waldek -czasem infantylnie i czasem po swojemu, a po - nie daj boże spuścić go ze smyczy bo potem bał się wrócić, a na każde szarpnięcie smyczą, a nawet napięcie - ogon pod siebie i panika, skakanie na głowę, próba wyszarpania się z obroży. Pointer jest mięczakiem, Rott ma może twardszą psychikę, ale szczerze to takie szkolenie to żadne szkolenie wg mnie. aha - i ten pan który tego pointera "szkolił" też jest renomowanym szkoleniowcem. Wg mnie to nic nie znaczy... Teraz jest jakaś obrzydliwa moda na kolczatki ( sprzeciw się kolczatce to cię zjedzą), łańcuszki zaciskowe, szarpanie, wrzeszczenie, dominowanie, wymuszanie, jak cię pies nie słucha to za ucho go i do góry bo tak by każdy szanujący się wilk zrobił :roll:, jak pies ci ucieka to na linę go, łańcuch na szyję i szarpać ( tfu tfu - korygować, przepraszam) . Nie wiem jak innym ale mnie się to bardzo nie podoba. Nie mówię do psa titać, bo i ja mojego mięczaka czasem strzelę, szarpnę czy opierdzielę, ale jednak co jak co ale podstawą powinna być współpraca z psem treningiem pozytywnym... Quote
Kaaasia Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 [quote name='Besti']Gops pierwsza myśl to była aby się stamtąd zabierać. Ale trzyma mnie fakt że gość zna się na rotach, do niedawna miał sukę rota- mistrzynię polski w spotach, tropy, ipo itp. To, że powiedział mi o tym że mój pies może kogoś pogryźć i trzeba będzie ją uśpić to specjalnie aby była dla niej jeszcze twardsza, bo on twierdzi że musi zaboleć, musi zapiszczeć – taki typ. Tylko nie wiem co miało na celu ciąganie jej na kolcach? Niby stała się bardziej pokorna ale cz to ze strachu czy ze zmęczenia? Czy ją to czegoś nauczyć miało? [/QUOTE] Ja bym od razu zabrała psa i nie patrzyła, że facet się zna czy nie. Takie zachowanie i pokazówka przy wszystkich na pewno nie była dobrym rozwiązaniem. A przez swój tekst, że Besti kogoś ugryzie ludzie pewnie nakręcili się jeszcze bardziej i wątpię aby kolejne spotkanie było dla ciebie miłe. Ludzie mają nasrane w głowach. Oni mogą mieć wszystko ale problem to mają inni. Chodząc z Olim do psiego przedszkola też tak było. O jaki fajny bokserek ale z daleka, bo z bliska do zbyt szalony i nakręcony, więc nie wolno podchodzić:angryy: [quote name='Majkowska'] aha - i ten pan który tego pointera "szkolił" też jest renomowanym szkoleniowcem. Wg mnie to nic nie znaczy... Teraz jest jakaś obrzydliwa moda na kolczatki ( sprzeciw się kolczatce to cię zjedzą), łańcuszki zaciskowe, szarpanie, wrzeszczenie, dominowanie, wymuszanie, jak cię pies nie słucha to za ucho go i do góry bo tak by każdy szanujący się wilk zrobił :roll:, jak pies ci ucieka to na linę go, łańcuch na szyję i szarpać ( tfu tfu - korygować, przepraszam) . Nie wiem jak innym ale mnie się to bardzo nie podoba. Nie mówię do psa titać, bo i ja mojego mięczaka czasem strzelę, szarpnę czy opierdzielę, ale jednak co jak co ale podstawą powinna być współpraca z psem treningiem pozytywnym...[/QUOTE] Moim zdaniem, to teraz jest moda na "kolczatki są złe" ;) Każdy zna swojego psa i wie co jest dla niego dobre. Moje psy jak do tej pory chodzą na obroży lub szelkach ale jak zajdzie potrzeba założe kolczatkę i nie będę patrzeć czy to się komuś podoba czy nie. Milo już teraz potrafi mnie zdrowo przeciągnąć, że potem ręką nie ruszam a wywalić się bardzo łatwo. Wiem, ze to dzieciak i staram się smaczkami i nagrodami go uczyć ładnego chodzenia ale kiedy coś sobie wbije do tej łepetynki np że musi gonić listek czy pieska to się wiesza na obroży (i to dosłownie możesz go na tej obroży podnieść w górę a on nie przestaje szarpać). Lepiej wtedy mieć łańcuszk, który na chwilę się zaciśnie i pies się opanuje ;) Oczywiście wszystko zależy jakiego mamy psa i do niego trzeba dopasować metodę. Quote
Leokadia Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 Jakaś paranoja z tym szkoleniem. Nie dość, że reakcja ludzi chora to sam trener jakoś się nie wykazał zbytnim doświadczeniem w pracy z psami, że bojącego się psa wrzucił na kolce i tarmosił. Kolczatki też trzeba z głową używać:shake: Do tego, te rzeczy, które wygadywał, wątpliwa ta jego wiedza..Uciekaj stamtąd póki możesz. Quote
Besti Posted September 22, 2013 Author Posted September 22, 2013 Ze szkolenia na razie nie zrezygnuję, zobaczę jak potoczą się losy, jeśli to będzie dalej taka szarpanina to dam sobie spokój bo pies będzie się mnie bał a nie słuchał. Akurat co do tego że ona jest przy mnie spięta to miał rację, sama zauważyłam że broni mnie przed ludźmi, innego psa dotknąć nie mogę jednocześnie mnie słuchając najbardziej. Jak była ostatnio w centrum miasta z moim facetem to siedziała grzecznie przy ławce w ruchliwym parku, a jak mnie zobaczyła to zaczęło się skakanie, szarpanie do innych ludzi, sama nie wiedziała co ma zrobić. Tą sytuacją szkoleniowiec chciał ją rzeczywiście stłamsić i mu się udało, bo później była spokojna ale i rozluźniona, kładła się na plecy przy psach, nie chciała już pokazywać że ona rządzi. Ale dlaczego ona wyskoczyła do tej dziewczyny? On powinien ze mną pogadać jak to widzi swoim okiem, co robię/zrobiłam źle, pokierować a nie drzeć się publicznie i mówić o usypianiu psa bo kogoś pogryzie. Też nie uważam że kolce są złe jeśli nie jest to obroża na codzień, jak mi zaproponował to sama się zgodziłam ponieważ komenda i szarpnięcie za obroże nie robiło na niej w późniejszym czasie wrażenia. Jak inne psy na tym szkoleniu mają kolce to sam stwierdza że to pójście na łatwiznę. Jeśli szkolenie okaże się dalszą szarpaniną psa to dam sobie spokój. Ja sobie z nią radzę i każdy to stwierdza kto nas dobrze zna. Radziłam sobie też z nią i z Luckiem jednocześnie, nie wpadam w samozachwyt ale tego jestem pewna. Ma to być przyjemność i mądre spędzanie wspólnie czasu a nie denerwowanie się i szarpanie psa. Chodzi ze mną moja dobra koleżanka (jej akurat wczoraj nie było) i jakoś razem się wspieramy bo on to ma dopiero uparciucha i nie chce się chłopak złamać :D Quote
Guest wolfheart Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 ja bym temu dziadu dała w ryj żeby zęby zgubił:angryy: Quote
Leokadia Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 Mi się ten gościu ( oczywiście tyko na podstawie tego co napisałaś) nie podoba. Próby stłamszenia psa, do tego dziwne komentarze w twoją stronę. Według mnie szkolenie ma wyglądać nieco inaczej. Quote
Majkowska Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 Tu nie chodzi o modę, ale się wszystkim masowo kolczatki poleca twierdząc że to przewrażliwione pańcie uważają że się pieseczkom dzieje ziaziu a tak naprawdę to doskonała metoda szkoleniowa. I wtedy wkłada się kolczatkę totalnie wszystkim psom które nie zostały wcześniej nauczone niczego. A potem zasuwa taki geniusz ze spanielkiem na kolczatce i piesek miota się w niej po krzakach i pana ma w d.... Nie uważam że kolczatki trzeba palić na stosie, ale trzeba je stosować umiejętnie do szkoelnia , a nie włożyć na szyję i niech go boli jak głupi i ciągnie... Fakt, nie jestem zwolennikiem kolczatek, ale i mój pies okazyjnie na kolczatce chodzi. Ale ma to czemuś służyć więcej niż zadaniu mu nieprzyjemniego odczucia gdy ciągnie, bo często gęsto mimo tego ciągnie dalej. Na codzień wybieram zwykłą obróżkę. Może jestem zbyt ambitna ale uważam że psa można nauczyć ogłady bez użycia kolczatki. Dlatego też uważam na szkolenia gdzie pierwszym elementem jest założenie zacisku czy kolczatki w celu skupienia psa na przewodniku... Quote
Kaaasia Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 Szczerze, to nie zauważyłam aby u nas na szkoleniu polecali kolczatki. I od razu zaznaczają aby przychodzić na zwykłej obroży. Jak w końcu zapiszę się z malym gnojkiem to zdam relacje ;) A to, że niektóre psy noszą kolczatki dla ozdoby to zupełnie inny temat. Pieseczek tak ładnie i groźnie wygląda a kolce wiszą mu do ziemi :evil_lol: Dla mnie też dziwne jest aby szkoleniowiec robił taką pokazówkę przy wszystkich jak złamać psa :roll: Quote
Majkowska Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 To masz dobrą szkołę. Takiej właśnie szukam. Ale coraz mniej mi się chce szkolenia jak czytam to wszystko. Dać 5 stówek żeby mi ktoś psa przeszarpał i złamał. hmm... Quote
Kaaasia Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 Czy dobra to zobaczymy ;). Jest polecana przez ZK, ale wiadomo, że jakiś "nadgorliwy" szkoleniowiec może trafić się wszędzie :diabloti: Szkół dużo i nie wiadomo co wybrać :roll: Quote
Besti Posted September 29, 2013 Author Posted September 29, 2013 Związki kynologiczne polecają te szkoły które współpracują z nimi od lat i namawiają kursantów na egzaminy państwowe ;) Nie wiadomo nigdy co wybrać, można zapytać znajomych ale ludzie różne metody preferują. Kupiłam Besti na szkolenia kolce i się słucha bo ją boli... Trochę mi jej nawet szkoda. Ale dalej ją te psy wkurzają, jedne bardziej, drugie mniej. Szkoleniowiec przyniósł ostatnio na kurs obrożę elektryczną (dla chętnych) żeby uczyć psy aby nie jadły z ziemi, na wszystkie zadziałoło, później się nawet bały tych smaków... a Bestia?:p Bolało ją, piszczała ale dalej żarła rzucaną kiełbaske:p Pańcia zaszalała i pies będzie się niedługo woził w nowej obroży w nowym samochodzie:cool3: Leniwej niedzieli Ciotki i Wujki :* Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.