mariee Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Jutro jade do kliniki wieczorem , o 19:15 Bella bedzie miala robione RTG i USG. Ma dusznosc! utrzymuje sie tez goraczka. Nie mam informacji bezposredio od lekarza prowadzacego! dowiedzialam sie tylko co pw. Mam pytanie....czy jak poznaliscie Belle, zauwazyl ktos tego typy objawy? jak ona sie zachowywala? Quote
iwop Posted April 10, 2007 Author Posted April 10, 2007 Nie mariee - nic mi nie wiadomo o takich objawach. co to moze znaczyc?:-( Bella była tylko obojetna i zrezygnowana... Quote
mariee Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Poczekajmy do jutra jak bedzie RTG i USG duzo moze sie wyjasnic! Quote
KamaG Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 W czasie podróży też wszystko było w normie - normie Belli - była spokojna - bardzo spokojna, najpierw nie chciała usiąść, potem położyła się na moich kolanach i tak całą drogę wygłądała tylko przez okno. Oddech miała normalny. Nawet pod koniec podróży jak chyba już przyzwyczaiła się do nas to zainteresowała się trochę synem, obniuchała go i położyła łepek u niego. I już pod Lublinem zaczęła trochę ziajać (oddech nie najświeższy, ale to zrozumiałe), no ale po prawie dwóch godzinach w aucie...z krótką przerwą na si.. którego zresztą nie zrobiła... Quote
Kluska4 Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Biedna suczynka :shake: Wszystko naraz się przyplątało Quote
klusek04 Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Boję się zaglądać na tą stronę. Bellunia trzymam kciuki. Quote
AgaiTheta Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 U Belli stwierdzono zmiany nowotworowe na śledzionie, to powoduje jakieś krwiaki na wątrobie i one pękają. Jedyną opcją leczenia jest operacja, ale ta nie może być wykonana z uwagi na ogólny zły stan :( Później Maria opisze to dokładnie, ja słyszałam co mówi lekarz, bo Maria trzymała telefon, ale były zakłócenia. Jutro badanie zobaczy lekarz prowadzący i powie co dalej, czy jest jakieś dalej.... Quote
iwop Posted April 11, 2007 Author Posted April 11, 2007 boże nie spodziewałam sie tego. Jestem załamana.Kompletnie. Quote
mariee Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Jestem dopiero wrocilam. Nie umiem opisac tego fachowo, mysle,ze wystarczy to co napisala Aga. Musimy poczekac do jutra, bedzie poranny obchod, na pewno bedzie wiadomo cos wiecej. Sunia bardzo slabiutka, lezala tak sobie na stole bez ruchu. Przy RTG bylam sama, nie byla potrzebna zadna pomoc, tak samo przy USG. Quote
iwop Posted April 11, 2007 Author Posted April 11, 2007 Nie mozna jej więcej dręczyc. Trzeba pozwolic jej odejść. Quote
Bella11 Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Bokserki to bardzo delikatne pieski też miałam bokserkę Bellę [TM] Tak bardzo pragnę żeby Belusi się udało , walcz kochanie dla siebie i dla nas !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Majaa Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 iwop napisał(a):Nie mozna jej więcej dręczyc. Trzeba pozwolic jej odejść. Iwop Z tego co tu napisane nie wynika jasno, że sunia nie ma szans na (w końcu) dobre życie! Nie myśl tak! Oczywiście kiedy sytuacja byłaby przesądzona, ale wciąż nie jest ... Quote
Donvitow Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Majaa napisał(a):Iwop Z tego co tu napisane nie wynika jasno, że sunia nie ma szans na (w końcu) dobre życie! Nie myśl tak! Oczywiście kiedy sytuacja byłaby przesądzona, ale wciąż nie jest ... Tak czy tak ma Ludzi przy sobie i ona o tym wie. Mariee trzymam kciuki i za Bellę i za Ciebie.! Quote
KasiaM Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 [SIZE="3"]Iwop przykro mi bardzo :(:(:(Belluniu walcz!!! Quote
iwop Posted April 12, 2007 Author Posted April 12, 2007 Trudno jest zaakceptowac pewne rzeczy:shake: Nigdy sie tego nie nauczę:-( Quote
iwop Posted April 12, 2007 Author Posted April 12, 2007 czekam cały czas na wiadomośći od mariee, na to jaka jest decyzja lekarzy.:-( Quote
KamaG Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 :-( Przykro bardzo, ale jeśli leczenie ma być długie i uciążliwe dla suni, a szanse na wyleczenie minimalne, to czy nie lepiej pozwolić jej odejść tam gdzie nic jej już nie będzie boleć?:-( Nie złośćcie się, ale nie mogę znieść myśli, że Bella będzie krojona, pakowana lekami niewiadomo jak długo, będzie cierpieć... Quote
iwop Posted April 12, 2007 Author Posted April 12, 2007 ja tez tak uważam. Dalsze cierpienie jest bez sensu. Ona nie zasługuje na to. Trzeba pozwolic jej odejść. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.