madzia828 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 tak mi przykro :placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Karilka Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Popłakałam się.... Kochanie, tam Cie już nikt nie skrzywdzi:placz::placz::placz:. Nie moge...rycze...3 raz na dogo rycze:placz::placz::placz::placz:. BOKSICZKO! KOCHAMY CIĘ!!! Quote
Aganiok Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 [*] [*] [*] biegaj szczęśliwa za Tęczowym Mostem razem z moją Negrunią i innymi naszymi psami. Teraz już nic Ciebie nie boli, nikogo się nie boisz, masz swoją tęczową piłeczkę do zabawy i wiesz jak wiele osób chciało abyś żyła.....żegnaj Bella :-( Quote
boksiedwa Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 :placz::placz::placz: Belluniu tam już jesteś szczęśliwa [*] Quote
AgaiTheta Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 żegnaj Belluniu, zapalam światełko ku Twojej pamięci, będzie ono tliło się we mnie zawsze, do zobaczenia ... [*]... Quote
iwop Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 to nie był "mój" pies. Bellę znałam z widzenia długo - przemykała sie ulicami, żebrała o jedzenie, spała pod sklepami, usilowałysmy ja złapac... Gdy w koncu sie udało - była juz zrezygnowana i zdesperowana. To nie był "mój" pies - nie mieszkała ze mną... Ale odkad odeszli moi najbliźsi to wszystkie psy, którymi sie zajmuję sa częścią mojego zycia. Nigdy nie miałam boksera ale smutne oczy Belli bede pamiętac. Obiecywałam jej prawdziwy dom i duzo miłości. Ludzie czesto nie dotrzymuja słowa. Quote
boksiedwa Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 iwop napisał(a):Obiecywałam jej prawdziwy dom i duzo miłości. Ludzie czesto nie dotrzymuja słowa. To niestety smutna prawda :placz: ale nie ma w tym Twojej winy. To cholerne życie nie dało jej szansy, ona urodziła sie pod nieszczęśliwą gwiazdą :-( Na szczęście chociaż ostatnie dni miała spokojne z ludźmi, którym na niej zależało. Mariee dziękuję Quote
iwop Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 AghaThea, kamkam, donvitow, mariee Dziękuje za próbę ratowania "mojej" Belli. Dziekuje wszystkim. mam tylko nadzieje, że nie cierpiała. Quote
mariee Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Jest mi strasznie przykro! Przepraszam ale nie udalo sie! Bella odeszla za TM o godz. 16:00 , byli przy niej ludzie ktorych dobrze znala. Byli przy niej do konca! Wczoraj Oskar pojechal do domku, dzisiaj Tonga ( odwiozlam osobiscie) a Bella? musialam !!! Wczoraj jeszcze byly 3 w klnice dzisiaj juz zadnego! JESZCZE RAZ PRZEPRASZAM WAS! Tym razem nie udalo sie! Quote
iwop Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 Najwazniejsze, że Bella juz nie cierpi. Bella - tak naprawde to nawet nie wiem jak miała na imie... Quote
AgaiTheta Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Mariee kobito, a za co Ty przepraszasz! Dziękujemy! Quote
iwop Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 mariee to własnie ty byłas przy Belli . To ty mogłaś ja pogłaskać, powiedziec jej słówko ... Nasze my sli czy pisanie tutaj nie miały dla niej znaczenia... Dla psa liczy sie tu i teraz. Nie znam historii Belli - napewno nie była przypadkiem zagubiona - bo znalo ja całe miasto więc właściciel szybko by ja odnalazł. Dawalismy ogłoszenia. Belli nikt nie kochał, przemykała sie jak cień po ulicach i wzbudzała zainteresowanie - "ooo widziałaś tego psa z takim guzem...?" To ty mariee dałas jej na koniec troche głasków - bez których pies psychicznie umiera. Quote
mariee Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Ja nie wiele jej dalam, nie widywalam sie czesto, nie zabieralam na spacerki. Wieciej dostala czulosci od osob opiekujacych sie nia, jak ode mnie!:placz: Quote
lupe Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 ...to imię tak mi drogie, moja druga Bellcia już staruszka, wciaz sie o nia boje i moja pierwsza Bella już tyle lat temu za TM .....Belluniu bokserko....znajdź za TM moją pierwsza Bellusię....moze sie zaprzyjaznicie.... iwop zrobilas dla tej suni wszystko co mozna i mariee tez....jestescie wspaniale... Bello bokserko ["] i dla wszystkich Belli za TM ["] Quote
patch75 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 zeby chociaz troche pomieszkala w nowym domu, a tak, odeszla nei wierzac, ze jeszcze cos sie je od zycia nalezy:-(:-(:-( temu, cozgotowal jej taki los zgotowalabym taki sam... Quote
Jagoda1 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Kochana Belluniu:-( [*] Dziękuję tym, dzięki którym odeszła wśród ludzi... Quote
KasiaM Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Wzbiera we mnie złość jak sobie pomyślę, że to człowiek zgotował jej ten los!!!:(:( jak była szczeniaczkiem była pięknym fafelkiem później urosła i psina się znudziła więc na ulicę wyrzucić czas............ A ona kochała i chciała byż kochana.............. BELLUNIU goń do moich dwóch miłośći NIKUSIA - twojego kolegi bokserka i LORUNI twojej nowej przyjaciółki ............. ZACZEKAJCIE tam na MNIE ja nie zapomnę , myślę , kocham................. Kiedyś pobiegamy razem i wycałujemy się za wsze czasy musisz tylko wierzyć KOCHANIE...... [*] [*] [*]:-( :-( :-( Quote
AgaiTheta Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Bellutku kochany... tutaj dzisiaj zawieszę się chyba dłużej... przez nasz egoizm pozwoliliśmy na Twoje dłuższe cierpienie.... ...chcieliśmy Cię uratować, ze wszystkich sił... a Ty chciałaś odpocząć już... Balla jesteś silna babka mimo wszystko, trzymaj tam władze za TM, pilnuj niesforniki wszystkie! Kochamy Cię Bella ... [*]... Quote
rebellia Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Biegaj spokojnie na tym lepszym świecie... [*] Quote
Basiulek Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Belluniu mila,może po tamtej lepszej stronie spotkałaś Misiunię?Opusciła mnie 3 miesiace temu,była ze mna 16 lat ,a w sumie miała ich chyba 18.Poznasz ją po biszkoptowym futerku i najpiękniejszych,brązowych oczach.Jest niewilka,ma siwy pyszczek i piekny ogonek.Powiedz jej ze bardzo za nią tęsknie i wierzę,że się spotkamy,Ze niezmiennie ja kocham. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.