Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 534
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

iwop napisał(a):
ale zdajesz sobie sprawe z tego, ze nowotwór sledziony to z reguły przerzut...?

wiem, że to guz wtórny, pierwotny pewnie jest umiejscowiony gdzieś w jelitach, żołądku itp. Jest też bardzo prawdopodobne, że kolejny guz jest w płucach. Tylko doświadczony specjalista jest w stanie to ocenić, jednak jeśli weci dają szansę to warto spróbować. Z rozmowy z dr. Jagielskim w czasie gdy walczyłam o moją Fidzię wiem, że dokąd mózg nie jest zaatakowany i z psem jest kontakt to warto próbować. Jednak nie nam laikom podejmować decyzję, Maria z Aga na pewno zdecydują najlepiej.
Nadal trzymam kciuki i czekam na wieści.

Posted

Oczywiście, ze to lekarze wiedza najlepiej. Ja wiem jedno jako laik medyczny ze nowotwór z przerzutami jest NIEULECZALNY i to tylko kwestia czasu, czesto dłuższego cierpienia. Wiem tez, że gdy usłyszy się taką diagnoze chce sie uwierzyc w cud. Wiem tez niestety, ze cuda w medycynie sie nie zdarzaja.

Posted

Aniołek o 15 będzie miał operację, jeżeli okaże się, że po operacji będzie cierpiała to nie będzie wybudzona. Lekarze mówią, że to dobra decyzja.

Myślcie o Belluni intensywnie, może poczuje ile ma kochających ludzi, mimo że leży tam sobie prawie sama...

Posted

iwop napisał(a):
jaka to operacja? Usuniecie guza? usuniecie sledziony?


Operacja skierowana pod kątem śledziony, co będzie Iwonko, to zobaczą co ona kryje w sobie podczas operacji.

Posted

Ja jestem w kontakcie z kliniką i z Marią, ale nic nie wiemy. Lekarze są zajęci nie mogą podejść do telefonu, za jakieś 20 min Maria będzie w klinice. Ma do mnie dzwonić, ale ja musze na zabieg elbląskiego boksia lecieć (Chestera). Mój numer: 509 270 205. Niech ktoś z siedzących przy necie puści mi sygnał, napiszę smsa i zamieści tu informacje.
Jestem dzisiaj kłębkiem nerwów o wszystko rycze, nawet przez pana który mi wymusił pierwszeństwo się popłakałam, pan nie wiedział co zrobić :placz:

Jeszcze troszkę cierpliwości :-(

Posted

Rozmawiałam z AghaThea, Bella nie miała dzisiaj operacji. Było kilka psów po wypadkach i lekarze tym sie zajęli. Bella była dzisiaj na spacerku. Operacja bedzie jutro rano.

Posted

Belle przyjeta została do kliniki w złym stanie.
! zarobaczona. z zakażną cięzką chorobą Babejszjozą. Po wdrożeniu leczenia stwerdzono niewydolność krążenia ze szmerami nad serduszkiem/ Mimo prawiodłowego Foto/ Cały czas wisi nad nią Lymphosarcoma Śledziony.Została podjęta decyzja - myślę że zgodnie z ideą forum o leczeniu do końca/ wbrew sugestoim lek.wet i sugestiom z forum/. Zabieg miał być o 15.00. Ale prawdopodobnie jutro. Nasze nerwy. Zobaczymy co jutro. Mariee jest kłębkiem nerwów.

Przepraszam post jest nieskładny. Ale od wczoraj ważą się losy i decyzje. Stan Beli jest Karastrofalny i ani my ani lekarze z kliniki nie są w stanie podjąć ostatecznej decyzji.
W związku z tym z mariee i porozuminiu z Agą zadecydowaliśmy o zabiegu który ma definitywnie rozwiązać wątpliwości diagnostyczne i jednocześnie uratować Bellę albo daćjej szansą albio definitywnie pogrążyć /wącznie z nieobudzeniem znarkozy/. Zabieg miał być dzisiaj stąd totalna cisza. Może będzie jutro rano

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...