coztego Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Flaire napisał(a):A ja nie lubię halterów, z rozmaitych powodów. :evil: Flaire, szukałam, ale nie udało mi się znaleźć Twojej rozwiniętej wypowiedzi na ten temat. Mogłabyś trochę wyjaśnić, albo chociaż skupić się i dać wskazówki- gdzie szukać? ;) Quote
Flaire Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Agnes napisał(a):Flaire wydaje mi sie, ze odpowiedzialam?No tak, odpowiedziałaś, że nie chcesz omijać problemu. Ale ja na to, że halterek nie jest omijaniem problemu - raczej, obroża jest tworzeniem problemu, gdzie on nie istnieje. Więc po co tworzyć problem? Do czego zmierzam? A więc w Waszych wypowiedziach odczywam jakąś niechęć jednak do używania halterka - obie nie chcecie używać go cały czas, wolicie obroże, a ja nie do końca rozumiem, dlaczego. I właśnie staram się zrozumieć tę Waszą niechęć do halterka, a w każdym razie do prowadzenia psa w halterku jako norma, raczej niż wyjątek. Jak już napisałam, ja halterka nie lubię. Niektóre z powodów tej mojej niechęci dobrze rozumiem, ale chyba nie wszystkie. I chciałabym zrozumieć tę Waszą niechęć, bo może to pomoże mi lepiej zrozumieć moją własną. Quote
Agnes Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Tu tez napisalam - nie lubie patentow - czy u psow czy u koni z ktorymi tez nacodzien mam doczynienia. Halterek jest dla mnie patentem. Nie lubie i juz, bo po co skoro mozna konkretnej rzeczy nauczyc inaczej? Patenty sa wygodne dla nas, nie dla psow/koni. Flaire poki co chyba nie potrafie inaczej tego wyjasnic. Nie wyobrazam sobie chodzenia z psem non stop na halterku i nie widze takiej potrzeby - widze, ze Aza sie z nim dobrze nie czuje, ma spuszczona glowe i czasami idzie jak na skazanie, a spacer ma byc przyjemnoscia dla mnie i dla psa. Moze tez dlatego go nie lubie? Ale nawet nie wiem czy w tej sytuacji jest to dobre okreslenie, ja po prostu nie widze potrzeby, zeby moj pies ciagle z tym chodzil. Quote
betty_labrador Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Flaire napisał(a):Do czego zmierzam? A więc w Waszych wypowiedziach odczywam jakąś niechęć jednak do używania halterka - obie nie chcecie używać go cały czas, wolicie obroże, a ja nie do końca rozumiem, dlaczego. I właśnie staram się zrozumieć tę Waszą niechęć do halterka, a w każdym razie do prowadzenia psa w halterku jako norma, raczej niż wyjątek. Jak już napisałam, ja halterka nie lubię. Niektóre z powodów tej mojej niechęci dobrze rozumiem, ale chyba nie wszystkie. I chciałabym zrozumieć tę Waszą niechęć, bo może to pomoże mi lepiej zrozumieć moją własną. postaram sie wyjasnic dlaczego nie lubie zbyt czesto uzywac halterka. Gdyz moim zdaniem pies czuje sie ograniczony majac halterek na pysku, nie zachowuje sie juz tak jak na zwyklej obrozy, dlatego nie mozna tego zachowania uznac za normalne zeby prowadzic dalsze szkolenie i uwazac ze pies po zdjeciu tego urzadzenia bedzie sie zachowywal jakbysmy chcieli. Niektorzy prowadza szkolenie psa na halterku wykorzystujac fakt do nauki np. skupiania psa na sobie, lub chodzenia przy nodze z wpatrywaniem sie na przewodnika. Jednak ja to osiagam po woli bez halterkow, i tego typu rzeczy :fadein: Quote
Flaire Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 coztego napisał(a):Flaire, szukałam, ale nie udało mi się znaleźć Twojej rozwiniętej wypowiedzi na ten temat. Bo nie wiem, czy o tym pisałam. Moja przyjaciółka prowadzi w Kalifornii szkołę dla psów. Kiedyś, dawno temu, osobom, które nie potrafiły poradzić sobie ze swoimi psami polecała halterki. Teraz już nie poleca. Jej bezpośrednim powodem były dwie kontuzje u psów w jej grupach - żadna specjalnie poważna, ale to skłoniło ją do zaineresowania się tą sprawą. Nie ma żadnych badań na ten temat, natomiast jak zaczęła się dopytywać kogo się dało (szkoleniowców i wetów), to usłyszała jeszcze o kilku innych kontuzjach psów podczas używania halterków. Żadna poważna - ale to wystarczyło, żeby ona zaprzestała je polecać. To ten bardziej jasny powód mojej niechęci do halterków. Drugi powód jest troszkę trudniejszy do zrozumienia i wytłumaczenia, bo jest to tak naprawdę ten sam powód, który składa się na to, że takie halterki w ogóle działają. Mianowicie, dla mnie pies w takim halterku nie ma żadnej swobody, nie ma żadnego wyboru. Jednak pies na obroży, nawet jeśli nauczony, że ma nie ciągnąc, ma więcej swobody i wyboru i mnie wydaje się szczęśliwszy. Tak ja to odczuwam - może nieprawidłowo, bo nie wszystkie psy wyglądają w halterkach mniej szczęśliwe - ale dla mnie tak to wygląda. Quote
Flaire Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Agnes napisał(a):Tu tez napisalam - nie lubie patentow - czy u psow czy u koni z ktorymi tez nacodzien mam doczynienia. Halterek jest dla mnie patentem. Aaa. ok. Ja chyba po prostu nie znałam tego znaczenia słowa "patent" (bo z polskim u mnie słabiutko... :( ), więc nie zrozumiałam tej części Twojej wypowiedzi. Teraz rozumiem. No i wygląda na to, że wszystkie trzy się zgadzamy co do tego halterka. Fajnie. :wink: Quote
betty_labrador Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Flaire napisał(a):Moja przyjaciółka prowadzi w Kalifornii szkołę dla psów. Kiedyś, dawno temu, osobom, które nie potrafiły poradzić sobie ze swoimi psami polecała halterki. Teraz już nie poleca. Jej bezpośrednim powodem były dwie kontuzje u psów w jej grupach - żadna specjalnie poważna, ale to skłoniło ją do zaineresowania się tą sprawą. Nie ma żadnych badań na ten temat, natomiast jak zaczęła się dopytywać kogo się dało (szkoleniowców i wetów), to usłyszała jeszcze o kilku innych kontuzjach psów podczas używania halterków. Żadna poważna - ale to wystarczyło, żeby ona zaprzestała je polecać. To ten bardziej jasny powód mojej niechęci do halterków. urazy? mozliwe, ale pewnie pies musial sie niezle szarpnac, by cos sobie zrobic? Flaire napisał(a):Drugi powód jest troszkę trudniejszy do zrozumienia i wytłumaczenia, bo jest to tak naprawdę ten sam powód, który składa się na to, że takie halterki w ogóle działają. Mianowicie, dla mnie pies w takim halterku nie ma żadnej swobody, nie ma żadnego wyboru. Jednak pies na obroży, nawet jeśli nauczony, że ma nie ciągnąc, ma więcej swobody i wyboru i mnie wydaje się szczęśliwszy. Tak ja to odczuwam - może nieprawidłowo, bo nie wszystkie psy wyglądają w halterkach mniej szczęśliwe - ale dla mnie tak to wygląda. otoz to, tez tak to odczuwam, moze nie udalo mi sie tego w ten sposob wyrazic :) Flaire napisał(a):No i wygląda na to, że wszystkie trzy się zgadzamy co do tego halterka. Fajnie :P tez sie ciesze ze doszlysmy do porozumienia, i niekt nikogo juz sie "nie czepia" :fadein: Quote
Flaire Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 betty_labrador napisał(a):Niektorzy prowadza szkolenie psa na halterku wykorzystujac fakt do nauki np. skupiania psa na sobie, lub chodzenia przy nodze z wpatrywaniem sie na przewodnika. :o :o :o Nie klikerowcy, mam nadzieję? Quote
Flaire Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 betty_labrador napisał(a):urazy? mozliwe, ale pewnie pies musial sie niezle szarpnac, by cos sobie zrobic?No jasne, że tak, ale to właśnie dla takich mocno szarpiących psów poleca się halterki. W przypadku tych dwóch urazów, jeden był spowodowany przez psa, a drugi najprawdopodobniej przez właściciela. Tak czy inaczej, jako szkoleniowiec, ona nie może sobie pozwolić na to, żeby psy uszkadzały się używjąc polecany przez nią sprzęt. :roll: Quote
Agnes Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Flaire teraz juz wszystko jasne ;) Zastanawiam jednak nad tym samy o czym pomyslala betty - skoro pies odniosl jakas kontuzje to chyba musial sie szarpnac nagle? Wtedy faktycznie moze byc taki skutek. Dlatego pewnie tez, nie kazdy pies moze to nosic i nie w kazdej sytuacji. Chyba ze do kontuzji doszlo po jakims czasie uzytkowania halterka? (bo z polskim u mnie słabiutko... slabiutko? no nie zartuj ;) Quote
betty_labrador Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 nie, chyba nie klikerowcy, przynajmniej ja nie znam takiego przypadku. Mowie tu konkretnie o ksiazce w ktorej byly wlasnie porady, zeby tak postepowac. W tej ksiazce do pozytywnego szkolenia psa zalecane jest uzywanie klikera, halterka, wyciaganej smyczy. I wlasnie tam jest opisane by uzywac halterka do skupiania uwagi na przewodnika i chodzenia przy nodze z wpatrywaniem sie psa na przewodnika. Lecz nie zaznaczono tam zeby przy tym uzywac klikera. Autorka stosuje jakies mieszane metody. Wiec nie wiadomo jak czytelnik je odbierze? Quote
Wind Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Od dluzszego czasu z uwaga przygladam sie tej dyskusji ;) betty, Postow co niemiara, a Ty wciaz nie uzyskalas chociaz namiastki odpowiedzi na swoje pytanie :( Flaire, Na wokandzie sadowej uslyszalabys, ze "nekasz swiadka" ;) Wybacz, cenie dociekliwosc, ale ... ale betty wciaz nie wie co poczac ze swoim psiakiem, ale za to pol dnia stracila na uleczenie Twej wiedzy i niewiedzy, czemu to wlasnie Ty nie lubisz halterka :lol: betty, Nie jestem ani szkoleniowcem, ani zadnym znawca nauk trenowania psow. Powiem wiecej. Im wiecej szkole psa to z lekcji na lekcje wiem mniej niz wiedzialam ;) Mam szczescie szkolic sie u chyba jednej z lepszych polskich trenerek i poki co, przekonana jestem ze w ciagu zaledwie jednej, indywidualnej godziny szkolenia, slysze i doswiadczem wiecej cennych uwag i przykladow, niz po miesiecznym szkoleniu grupowym, lub po czytaniu mocno zgeneralizowanych forumowych opinii i rad :-) I pewnie juz wiesz co chce napisac, prawda? Nic i nikt Ci nie pomoze tak skutecznie, jak indywidualna konsultacja u dobrego szkoleniowca :-) Flaire, Specjalnie dla Ciebie ;) Halterka u zadnego ze swoich psow nie stosowalam i nie uzywalabym tego ustrojstwa poniewaz: - gdyby moj pies notorycznie i z umilowaniem ciagnal, to halterka nie potrzebuje bo mialabym sile go utrzymac; - bo halter nie sluzy do nauki prawidlowego chodzenia na smyczy - bo halter dostarcza zbyt silnych, negatywnych bodzcow - i w koncu ide z psem na dobre szkolenie i tam staram sie rozwiazac moj problem, ktory szczesliwie staje sie tez problemem mojego trenera ;) Quote
Agnes Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 wyciagana smycz do szkolenia?? :o betty co to za ksiazka?? I jestes pewna, ze wlasnie taka smycz jest polecana? Wyciagana np flexi o ile rozumiem? Quote
Flaire Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Sorry, będę niedelikatna (ale nie w stosumku do Ciebie, betty_l!!! a raczej do autora książki, o której wspominasz): polecanie halterka jako "metody pozytywnej" do skupiania uwagi jest dla mnie skrajnym zakłamaniem. :roll: Quote
Wind Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 betty, No wlasnie, co to za ksiazka? Bardzo jestem ciekawa kto splodzil taka "radosna" tffforczosc ;) Quote
Flaire Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 [quote name='Wind']Flaire, Na wokandzie sadowej uslyszalabys, ze "nekasz swiadka" ;) Wybacz, cenie dociekliwosc, ale ... ale betty wciaz nie wie co poczac ze swoim psiakiem, ale za to pol dnia stracila na uleczenie Twej wiedzy i niewiedzy, czemu to wlasnie Ty nie lubisz halterka :lol: Wind, betty tutaj nie szukała odpowiedzi, tylko uczestniczyła w dyskusji - częściej w tym tpiku doradzała niż szukała rad. Jak dobrze wiesz i jak sama radzisz, porady na dogo, moje ani niczyje inne, raczej nie nauczą jej psa chodzić na luźnej smyczy. Ja tę dyskusję traktowałam tylko jako kroki do zwiększenia zrozumienia i to chyba wszyscy w biorący w niej udział osiągnęli. Quote
Flaire Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Wind napisał(a):- bo halter dostarcza zbyt silnych, negatywnych bodzcow Więc właśnie ja też tak uważam i dlatego tak trudno mi jest zrozumieć, jakim cudem jest on ulubionym narzędziem osób, które uważają, że szkolą pozytywnie. Quote
betty_labrador Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 no wiem, ale w ksiazce w ktorej co nieco przeczytalam jest wlasnie zaznaczane ze to pozytywne metody sa stosowane- moze nie doslownie, ale tak wlasnie jest... Autorka ksiazki niestety w tej chwili nie pamietam, tytulu tez nie za bardzo, jest to dosc duzego rozmiaru ksiazka w twardej oprawie, z czerwona okladka na ktorej jest duze zdjecie psa i jego pani. Jak sobie cos przypomne dam znac. Tak wlasnie i polecala cwiczenia z wyciagana smycza typu Flexi. Quote
Wind Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Flaire napisał(a):Wind napisał(a):- bo halter dostarcza zbyt silnych, negatywnych bodzcow Więc właśnie ja też tak uważam i dlatego tak trudno mi jest zrozumieć, jakim cudem jest on ulubionym narzędziem osób, które uważają, że szkolą pozytywnie. :shake: :shake: :shake: Ostatnia rzecz, ktora mozna o halterze powiedziec, to to ze jest on narzedziem szkolenia, nie mowiac juz ze pozytywnego szkolenia :o Quote
Flaire Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Wind napisał(a):Ostatnia rzecz, ktora mozna o halterze powiedziec, to to ze jest on narzedziem szkolenia, nie mowiac juz ze pozytywnego szkolenia :oChyba mało kto uważa halter za "narzędzie szkoleniowe"i. Natomiast widzę bardzo wiele osób, które twierdzą, że szkolą pozytywnie, a prowadzą swe psy na halterkach. Nie uważają haltera za narzędzie szkoleniowe, tylko narzędzie "managementowe" - ale mnie dziwi to, że takie osoby w ogóle go używają. :niewiem: Quote
betty_labrador Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Flaire napisał(a):Wind napisał(a):Ostatnia rzecz, ktora mozna o halterze powiedziec, to to ze jest on narzedziem szkolenia, nie mowiac juz ze pozytywnego szkolenia :oChyba mało kto uważa halter za "narzędzie szkoleniowe"i. Natomiast widzę bardzo wiele osób, które twierdzą, że szkolą pozytywnie, a prowadzą swe psy na halterkach. Nie uważają haltera za narzędzie szkoleniowe, tylko narzędzie "managementowe" - ale mnie dziwi to, że takie osoby w ogóle go używają. :niewiem: Gdyz uwazaja ze to jest lepsze od uzycia kolczatki. Choc na chwile. Quote
Flaire Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 betty_labrador napisał(a):Flaire napisał(a):ale mnie dziwi to, że takie osoby w ogóle go używają. :niewiem: Gdyz uwazaja ze to jest lepsze od uzycia kolczatki. Choc na chwile.betty_l, gdyby to były jedyne dwie możliwości, to może bym zrozumiała. Ale są jeszcze inne - nie musi być albo kantarek, albo kolczatka. :roll: Quote
betty_labrador Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Flaire napisał(a):betty_labrador napisał(a):Flaire napisał(a):ale mnie dziwi to, że takie osoby w ogóle go używają. :niewiem: Gdyz uwazaja ze to jest lepsze od uzycia kolczatki. Choc na chwile.betty_l, gdyby to były jedyne dwie możliwości, to może bym zrozumiała. Ale są jeszcze inne - nie musi być albo kantarek, albo kolczatka. :roll: racja ale te sa najbardziej znane, pewnie dlatego ludzie je wybieraja, ja tez wybralam halterek na niektore okazje, bo innych pomyslow nie mialam zamiast tego urzadzenia. Moze masz na mysli szelki? otoz jesli chodzi o nie, Tosca lubi na nich bardzo ciagnac :) Quote
Marysia_i_gończy Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Widzę, że odnowiłam dyskusję :lol: Już się sama zdążyłam pogubić co, kto i jak :-? W każdym razie jeśli idzie o mojego ciągnącego psa :roll: Metody typu smakołyki, drzewka przy każdym napięciu smyczy, klikanie poluzowania smyczy i klikanie luźnej smyczy - stosowałam z żelazną konsekwencją przez miesiąc, potem wymiękłam, bo ile razy w ciągu spaceru można stawać? Więc odpuściłam te lżejsze napięcia. Ogólnie owszem, metody te skutkują, ale wyłącznie w miejscach znanych i spokojnych. Miejsca nowe, ciekawie woniejące działają na mojego psa mniej wiecej tak, jak kozy na psa coztego, tylko mniej kierunkowo :wink: Una uważa, że ciągnięcie jest zupełnie w porządku, porafi ciągnąć z całych sił nawet, kiedy jest to kompletnie beznadziejne (ot, na śliskiej nawierzchni, gdzie rozjeżdżają się jej łapy). Potrafi stać spokojnie i zerwać się nagle (i w takiej sytuacji na halterku to by chyba sobie kark skreciła). I jest wystarczająco silna, żeby mnie przestawić... Quote
coztego Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 Flaire napisał(a): :o :o :o Nie klikerowcy, mam nadzieję? Klikerowcy też używają haltera. Dowód dostarczę jak znajdę :fadein: :hmmmm: co to jest "narzędzie menagmentowe" ? Ja nie chcę tego haltera kupować, ale powiedzcie, co mam zrobić z tymi wrednymi kozami?! Żeby uniknąć szarpania i ciągania? Jak mijamy kozie "pastwisko" to mam w nosie komfort mojej suki :evil: A na widok kóz mam tylko jedno odczucie :2gunfire: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.