madziasto4 Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Erato napisał(a):U nas jest tragedia, uszy pokrywaja się brązową skorupą...:placz: i łysieją. Oj, to u nas strupków nie było, tylko uszka były mniej owłosione niż dotychczas.. Trzymam kciuki, za wytępienie paskudztwa!!:mad: Quote
Liszka Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 [quote name='Erato']Witajcie, przykre jest, że nasze pociechy dopadaja takie dolegliwosci. Widze, ze jestescie doswiadczone w temacie "łysinek", wiec spytam czy znacie jakis przypadek yorka, ktoremu łysieja uszka? Erato koniecznie przeczytaj temat http://www.yorkland.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=63&Itemid=2&lang=pl_PL Quote
Ramona Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 [quote name='Erato']U nas jest tragedia, uszy pokrywaja się brązową skorupą...:placz: i łysieją. Na yorklandzie znalazłam swojego czasu ta porade poczytaj moze pomoze :) http://www.yorkland.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=63&Itemid=2&lang=pl_PL Quote
Erato Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Postaramy sie, choć nie wiem z jakim skutkiem. Oby wasze noskowe łysinki szybko ustąpiły. A może spytajcie weta u mukotest. Pobiera sie włoski i robi "posiew" na pożywce dla grzybów (składnikiem jest agar i substancje mineralne w odpowiednich proporcjach). Czeka sie kilka dni i jeśli to grzyb, to bedzie widać rozwijającą sie grzybnie. Quote
Erato Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Dzieki dziewczyny za wsparcie:buzi: Czytałam te porady ale jest problem. Po pierwsze maluch jest na całą serie 1all sysytem uczulony, a dwa to ze dopóki nie pobierzemy materiału do badania nie mogę nic używać do kąpieli itp., bo zatrę właściwy obraz choroby i wynik testu. Quote
Ramona Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 W takim wypadku rzeczywiscie musisz czekac.Napisz nam jak bedziesz juz cos wiecej wiedziała. Quote
Erato Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 napisze napewno:) Poki co juz chyba wszystkich dermatologów w Warszwie odwiedziłam:) Został jeszcze 1:) Quote
Erato Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Odświeżam wątek ponieważ sa już postępy w diagnozie dziwnego łysienia uszu:) Na pewno to nie grzyb, a najprawdopodobniej zamieranie naczynek krwionośnych na brzegach małżowin usznych. Taknki sa niedożywione i obumierają a skóra zmienia barwę. To jedna diagnoza, druga to taka, że jednak to idiopatyczne łysienie uszu - "skórzaste ucho" i nic sie nie da zrobić bo to genetyka takiego figla płata. Póki co trzymamy sie 1 wersji i leczymy lekami dla ludzi:) Tym bardziej, że faktycznie ta ciemna skorupka postępuje od brzegów uszek. Leczenie długotrwałe ale skuteczne, zobaczymy... Póki co wydaje mi się, że włoski przestały wychodzić:multi: Pani wet. całkiem konkretna i mam nadzieje, że ona jedna się nie myliła... Quote
koregra Posted June 29, 2007 Author Posted June 29, 2007 Ja też bym stawiała na tą pierwszą diagnozę. A czym się leczycie ? Bedę dopiero w poniedziałek wieczorem:-( Quote
agnilale Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Czy "skorzaste ucho" to wada genetyczna?tak powiedzial weterynarz? Quote
Erato Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 [quote name='koregra']Ja też bym stawiała na tą pierwszą diagnozę. A czym się leczycie ? Bedę dopiero w poniedziałek wieczorem:-( Leczymy sie lekiem o nazwie polfilin. Powoduje on cytuje z ulotki" poprawia krążenie obwodowe i zaopatrzenie tkanek w tlen i składniki odżywcze, zapobiega powstawaniu zakrzepów." Lek co mnie ucieszyło tani i co ważne skuteczny ale nie zapeszam. A jak nosek twojej suni? Zdjęcie w bluzie SUPER:) [quote name='agnilale']Czy "skorzaste ucho" to wada genetyczna?tak powiedzial weterynarz? Hej, tak powiedział wet. Jest to skłonność, wada przenoszona genetycznie. Piesek nie musi mieć ale jeśli w linii hodowlanej występuje jest szansa, że zachoruje. Stwierdziła, że walka z tym schorzeniem to "walka z wiatrakami":-( Zaznaczam, że z genetyki posiadam tylko poziom wiedzy niezbędnej i powtarzam słowa weta:) Quote
Ramona Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Mojemu maluszkowi w ostatnie wakacje uszka zrobiły sie takie własnie łyse i ciemne ale złozyłam to na karb słonca ze moze na palazy sobie odparzył smarowałam mu to mascia oxycort i pomogło :) Zeszła mu tak jakby stara skóra i pojawiły sie nowe włoski.Oxycort zastosowałam według własnego widzimisie.Lekarz powiedział ze skoro pomaga to stosujemy dalej i było po sprawie. Quote
Erato Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Sahar fajnie, że twojemy pieskowi pomogło, ale ja nauczyłam sie z aplikowaniem samej leków uważać. Maniek za dużo przeszedł jak był malutki i teraz staram sie jeśli nie ma musu nic mu nie dawać. Pozatym ta maść jeśli sie nie myle jest na jakieś zapalenia bakteryjne czy coś w tym stylu a Maniek miał po prostu martwy naskórek ma uszkach i źle osadzone włosy. Ale dobrze wiedzieć, że czasami pomaga:) Oby nasze szkraby więcej takich problemów nie miały:cool1: Quote
danani Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 [quote name='koregra'] nad noskiem taki meszek długości kilku mm ciągle taki sam. Dziś zauważyłam powrót tego wszystkiego ale tylko nad noskiem. Pojawił się łupieżyk czy coś w stylu złuszczonej skórki i włoski jej wychodzą A to ten nosek Czy udało Ci się to wyleczyć ? Iwan ma to samo chyba. W dodatku wąsy, które były czarne robią się jasnobrązowe. Quote
Ramona Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Dziewczyny poczytajcie sobie wątek na Yorklandzie o skórzastym uchu tam pisze ze własnie oprócz tego uszka to włoski wychodza własnie miedzy innymi przy nosku.Moze to bedzie to.... Quote
danani Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Shahar napisał(a):Dziewczyny poczytajcie sobie wątek na Yorklandzie o skórzastym uchu tam pisze ze własnie oprócz tego uszka to włoski wychodza własnie miedzy innymi przy nosku.Moze to bedzie to.... czytałam to, ale u nas z uszami jest ok-nigdy nie wychodziły tam włoski ja bylam u weta i on stwierdzil coś zupełnie innego, ale chciałabym wiedzieć co u Corinki, czy to zniknęło ta łysinka jest inna też, niż u Mastera-wygląda dokładnie jak Corinki ( jest przy tzw. lusterku noska ), a nie pionowo do niego Quote
Ramona Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 No to tylko wet zostaje. Napiszcie jesli bedziecie wiedziały co to jest i dlaczego powstało. Quote
koregra Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 Niestety nie wyleczyliśmy tego, jeśli to choroba. Wet powiedział ze to genetyczne. Smaruje ja cała olejkiem migdałowym i to miejsce nacieram bardziej. Jest lepiej bo nie wypadają jej te włoski ale bardzo wolno rosną, zobaczymy co to będzie. Co do uszu to Corinka miała problem jak była mała ale to nie to samo co na stronie Yorklandzie. Uszka są już zarośniete. Jestem ciekawa czy uda się komuś to wyleczyć. Quote
danani Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 koregra napisał(a):Niestety nie wyleczyliśmy tego, jeśli to choroba. Wet powiedział ze to genetyczne. Smaruje ja cała olejkiem migdałowym i to miejsce nacieram bardziej. Jest lepiej bo nie wypadają jej te włoski ale bardzo wolno rosną, zobaczymy co to będzie. Co do uszu to Corinka miała problem jak była mała ale to nie to samo co na stronie Yorklandzie. Uszka są już zarośniete. Jestem ciekawa czy uda się komuś to wyleczyć. Dzięki, że odpisałaś. Otóż z nami było tak. Gdzieś w maju miałam szczepić Iwana na wściekliznę, ale ponieważ zauważyłam wtedy , że coś nie tak z tym noskiem i drapał się po uszach powiedziałam to wetowi. Stwierdził, że to zapalenie uszu, a przy tym bywa, że to może się tak przenosić i na nos. Zapalenie wyleczyliśmy w miarę sprawnie. Stwierdziłam więc, że ten nosek może potrzebuje trochę czasu na „renowację” zwłaszcza, że to się nie pogarszało. Ale nie powiem, żeby było lepiej. Poza tym zauważyłam, że wąsy rosną jasnobrązowe, a końcówki są czarne. Postanowiłam udać się do innego weta. W czasie wizyty obejrzał dokładnie skórę Iwana i oczywiście nic innego nie znalazł J Dostaliśmy coś żółtego do smarowania. Okazało się, że to Oridermyl, którym wcześniej smarowałam mu uszy. Trochę mnie to wkurzyło, bo miałam go w domu, tylko w postaci maści. Za tydzień kontrola, w czasie której zgodnie doszliśmy do wniosku, że niewiele to dało. Pan doktor stwierdził, że będzie musiał się dokształcić, bo nie spotkał się dotąd z takim przypadkiem. Miałam przyjść w poniedziałek ( to była sobota). Na następnej wizycie wyciągnął książkę ze zdjęciem takiego nosa ( no trochę większego) i powiedział : uczulenie na słońce :crazyeye: Zdębiałam. Rozumiem, gdyby Iwan przebywał godzinami np. w ogrodzie-ale spacery po osiedlu lub po pobliskim parku ? A teraz leczenie. Kazał mi kupić preparat z borówki ( u nas mówi się czarna jagoda) z wit.E Tu nie miałam problemu, bo łykałam cos takiego na oczy. Przed wyjściem smarować balsamem z filtrem UVA UVB I dalej smarować Oridermylem. Za jakieś dwa tygodnie mam iść do kontroli. Czy jest lepiej- trudno mi stwierdzić, bo nos cały czas zasmarowany :lol: Ufff... ale się rozpisałam Ale może to pomoże Corince, albo komuś innemu. Mam tylko nadzieję, że diagnoza jest trafna :eviltong: Quote
koregra Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 Zaciekawiłaś mnie ta diagnozą. Cori trochę na słoneczku przebywa. Lato na balkonie, a jak jest chłodniej to na misiu przy drzwiach od balkona ale tam też słonce zapodaje ostro. Tylko w takim razie co z jesienią i zimą przeciez mniej czasu na słoneczku jest bo ziamno. Jestem ciekawa efektów tej kuracji. A czy mozesz dać fotkę noska Iwanka, tak dla porównania. A i jeszcze jedno pytanko ten reparat z borówki to w tabletkach w paście? I jakie dawki się podaje? I na co to działa wogóle? Bardzo ciekawe, bardzo. A i moze jeszcze jedno, ta książka to medyczna jakas była tą co wet pokazał i tam właśnie było o tym uczuleniu? Niesamowite. Quote
madziasto4 Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Nam wet zasugerował, że to łysienie nosa może być spowodowane zaburzeniami hormonalnymi lub sprawami genetycznymi... Napomknął również o przyjmowaniu hormonów tarczycy, jeśliby różne smarowidła nie pomagały. Quote
danani Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 koregra napisał(a):Zaciekawiłaś mnie ta diagnozą. Cori trochę na słoneczku przebywa. Lato na balkonie, a jak jest chłodniej to na misiu przy drzwiach od balkona ale tam też słonce zapodaje ostro. Tylko w takim razie co z jesienią i zimą przeciez mniej czasu na słoneczku jest bo ziamno. Jestem ciekawa efektów tej kuracji. A czy mozesz dać fotkę noska Iwanka, tak dla porównania. A i jeszcze jedno pytanko ten reparat z borówki to w tabletkach w paście? I jakie dawki się podaje? I na co to działa wogóle? Bardzo ciekawe, bardzo. A i moze jeszcze jedno, ta książka to medyczna jakas była tą co wet pokazał i tam właśnie było o tym uczuleniu? Niesamowite. Fotka przy okazji, bo śpi i w ogóle jest na mnie obrażony, bo go potraktowalam olejem :evil_lol: ten preparat jaki kupiłam to Klarin-jest w tabletkach i on je zjada :multi: co prawda bawimy się przy tym w taką grę, że ja udaję, że mu go zabieram i wtedy on zabiera itd., aż do upragnionego końca tj, zjedzenia ( wiem, że to bez sensu, ale działa :eviltong: )-jedna dziennie, więc idzie wytrzymać. Działa na brak barwnika ( odbarwione wasy). Jako preparat na oczy,brak barwnika na siatkówce oka. Sprawdź Corince wąsy u nasady, moze też u niej tak jest. Książka była gruuuba i naukowa :lol: Pan doktor stwierdził, że lubi sobie przypominać to czego się uczył na studiach i zapomniał z braku takich przypadków. W ogóle bardzo mnie tym ujął. Tylko, żeby to było to :-( A tak BTW gdzie kupowałaś olej migdałowy? bo norka mi się kończy, a włoski Corinki po nim boskie :cool3: Quote
koregra Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 No wąsy to ma jasne tylko końce są czarne ale nawet nie pomyślałam że to jest coś ważnego. Myślałam ze takie ma i już. Fajny wet lubie jak mówią prawde że nie wiedzą i musza doczytać niż ściemnia i faszeruje lekami na ślepo. Co do ojejku to jest z http://www.vulpes-kosmetyki.pl/index.php?a=kosmetyki-dla-psow&c=8 Jestem ciekawa czy to pomoże Iwankowi. Poczekamy zobaczymy. Mam nadzieje ze dasz znać bo to będą wiadomości ważne nie tylko dla mnie:p Pozdrawiam gorąco i trzymam kciuki za terapie. Ucałuj obrazińskiego;) Quote
danani Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 To wygląda na to, że to to samo. Iwan miał wcześniej czarne całe. Dzięki za całuski. Postaram się przekazać, jak mnie wpuści do łóżka. Ma diabeł charakterek. Dobrze, że jest takich gabarytów, bo gdyby to był np. amstaff to by mnie zagryzł chyba :eviltong: Wet wydaje się ok i jest w dodatku bardzo miły. Poza tym blisko- i długo przyjmuje. Idziemy krokiem spacerowym do niego :eviltong: Widziałam tę stronkę vulpes, ale zawsze lepiej mieć potwierdzenie wiarygodności :lol: Pomiziaj Corinkę po brązowych wąskach :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.