erka Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Nie wiem jak straciła oczko, ale z pewnością było to dzieło "człowieka":angryy: :mad: , świadczył o tym ogromny strach prze ludźmi, który ustępował bardzo długo . Znalazłam Megi wyrzuconą w pobliżu schroniska tuż przed 1 listopada. Przerażony szczeniaczek, ok.3 -mies. z uszkodzonym oczkiem. Niby cieszyła się na mój widok, bo przynosiłam jej jedzenie, ale na próbę zbliżenia reagowała ucieeczką i kryła sie pod samochodami. Udało mi się ją złapać po trzech dniach i dobrze,że mialam rękawiczki, bo przerażone maleństwo broniło się zaciekle. Zabrałam Megi do pracy, gdzie przechowuje kilka psów. Mała doskonale czuła się w stadzie, szczególnie polubiła mojego rezydenta-Dingo, przy nim czuła się bezpieczna. Megi bardzo długo bała się podchodzic do mnie, cieszła się , owszem, ale z daleka. Czasami udawało mi się złapać ją i poprzytulać, a wtedy sztywniała cała przestraszona i uciekała, jak tylko ja postawiłam na ziemi. Z pewnością, gdyby była w mieszkaniu, nabrałaby zufania o wiele szybciej. Niestety ja w pracy nie mogłam jej poświęcić zbyt wiele czasu:shake: Przez cały czas szukałam jej domu, niestety gdy tylko ktoś dowiadywał się, że nie ma jednego oczka, od razu rezygnował.. Dopiero pod koniec lutego dogomaniaczka Usia wypatrzyła Megi na dogo i postanowiła ja zaadoptować:loveu: . Cieszłam sie ogromnie,że Megi będzie miała dom. To był juz ostani dzwonek na socjalizację sunieczki, bez bliskiego kontaktu z człowiekiem miała bardzo małe szanse, aby być normalną , ufną sunią. A to zdjęcia Megan tuż przed wyjazdem do Usi. Usia postanowiła adoptować Megan, chociaż miała juz dwa psy, ale wzruszyła ją historia suni i chciała dać dom jakiejś bidulce. I cała historia zakończyła by się szczęśliwie gdyby nie pies Usi -malamut Ays. Już wcześniej zdarzało mu się atakować inne samce, ale kiedyś w domu rzucił się na Megi:mad: . Biedactwo i tak juz przecież skrzywdzone, musiała mieć szyty pyszczek, wbił jej dosyć głęboko kieł. Od tej pory Usia musiała izolować psy, co było dla niej niełatwe, cały czas bała się o Megi, kiedy nie było jej w domu. Ale sytuacja zrobiła się całkiem nieciekawa, kiedy ostatnio Ays rzucił się na Figę , druga sukę Usi, z która był od dawna i żył do tej pory w przyjaźni. :crazyeye: Doszłyśmy do wniosku, że jednak lepiej będzie dla Megan, kiedy poszukamy jej nowego domu . Ta sunieczka i tak już wystarczająco dużo złego doświadczyła w życiu, żeby jeszcze teraz narażać ją na niebezpieństwo. Trzeba było jak najszybciej zabrać Megan od Usi, ale u mnie mogłaby co najwyżej wrócić do budy, a to byłaby wielka szkoda. Megi już zrobiła bardzo duże postępy, przyzwyczaiła się do Usi, chodziła za nia w domu krok w krok, pozbawienie jej znowu kontaktu z człowiekiem byłoby znowu krokiem do tyłu. Na szczęście Perfetia ofiarowała Megan domek tymczasowy na tydzień:loveu: / w Warszawie/. I tyle mamy czasu na znalezienie Megan nowego domku!!! A to najnowsze zdjęcia Megan u Usi. Quote
Perfetia Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Melduje się dom tymczasowy Megan.. :razz: Jak na razie jest jeszcze bardzo wystraszona i bardzo tęskni, każdy ruch na klatce powoduje tupot małych łapek do drzwi i piski, co świadczy o tym, że sunia jest spragniona kontaktu ze swoim człowiekiem. Jest jeszcze taka szczeniorkowata! A co za tym idzie - wyuczalna do wszystkiego :razz: Mnie jeszcze obserwuje, łypie oczkiem (bardzo rezolutnym ;) ) ale nie podchodzi. W nęceniu psa na chrupki nieco przeszkadza moja Zuzanka - pies na żarcie, zawsze pierwszy w kolejce- więc dałam Megi na razie spokój. Niech się oswaja z nową sytuacją. W międzyczasie Megan nieufnie obchodzi mieszkanko , rozgląda się tu i tam. Posłanko swoje własne z zabawkami ma gdzieś (chociaż chrupki z niego pozbierała baaardzo skrupulatnie ;-) ) i uwaliła się oczywiscie na moim jedynym fotelu, na którym urzędują wszystkie psy i czasami ja. :evil_lol: Stworzona do kanapowego życia! :loveu: A teraz grzecznie sobie śpi (na fotelu, rzecz jasna, na fotelu :evil_lol: ). Bardzo prosimy - wygodna, wyściełana kanapa (dobry człowiek inclusive) dla Megan raz!!! :-( Quote
Usia Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Megi to super pies a za osobą która obdarzy zaufaniem pójdzie w ogien.Przeciez gdzies jest człowiek który ja pokocha, tylko gdzie.Pomózcie szukać tej osoby pytajcie gdzie mozecie kazdego kogo uwazacie za godnego opiekuna tak wspaniałego psa. Taka mała sunia a swiat taki duzy przecież sama nie moze go poznawać. Quote
Usia Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 w góre malutka :sweetCyb: hop hop i jeszcze :lilangel: :saint1: aniłołek zeby cie strzegł. PS: czy ktos by mógł załozyć Meg konto na allegro ??:roll: Quote
Viktorija Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Perfetia, a mozesz jej zrobic jakieś fotki przy czyms co wiadomo jakiej jest wiekosci? albo napisac mniej wiecej, jakie jest wys.? Wydaje sie bardzo malutka, ale moze ja do czegos porównasz? Moze do jakiejś rasy (wielkoscią oczywiscie, bo urodziwa jest bardziej niż jakieś rasowce :eviltong:)? Quote
Usia Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 ona jest wielkosci jamnik(troche wyzszy)/ corgi ok 30 cm od podłoza mi siegała ponad kostki ok 20 cm. tu jest z moimi psami a tu w kuchni i na łóżku dla porównania Quote
Eruane Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 A jaka jest jeśli chodzi o zachowanie przy dzieciach, kotach? Czy umie zostawać w domu sama (to pewnie ciężko stwierdzić do końca, bo ciągle jest z innymi psami)? Quote
Usia Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Jak była u mnie i przychodziła moje siostra z dwójką małych dzieci (4 latek i roczne) to mała lezała na swoim miejscu, nie wykazywała zadnej agresji, za to uciakała gdy starszy sie zblizał, ale sie nie dziwie.Ona sie boi człowieka a taki 4 latek to huragan przecież, kazdy gwałtowny ruch był powodem ucieczki .np. na dworzu ale jak oddaliła sie na bezpieczną odległosc to juz wszystko było w porzadku, dawała sie głaskać bez zadnych przeszkud.Jesli chodzi o koty to na pocztaku próbowała je ganiać ale potem jej przeszło i przestała. Na chwile obecną kot to istota nie godna zainteresowania (chyba ze ma cos dobrego;) ) Jesli chodzi o zostawanie to jest mi trudno powiedzieć moze Perfetia coś na ten temat powie bo u mnie zawsze był ktos w domu.Podczas pobytu u mnie została na około 20 minut sama w samochodzie i nie było zadnego problemu, połozyła sie tylko na fotelu i czekała az wrócimy(bardzo szybko nauczyła sie jezdzić z przodu na podłodze) Quote
Eruane Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Dziękuję Ci za wyczerpującą odpowiedź :) Czyli wniosek taki, żę sunia może i jest z lekka jeszcze przestraszona i może coś z tego w niej pozostanie, ale jednocześnie jest świetnym psem towarzyszem, idealnym do układania. Świetna sunia. :p Quote
Usia Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 dokładnie:p . Najwazniejsze ze jest to sunia która potrafi kochac i chce byc kochana. Quote
erka Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Kochana Meganka do góry, po domek!!!:roll: Quote
Usia Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Erka napisał moze do Ciebie ten Pan o którym ci pisałam ?? Quote
Viktorija Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 sunia jest śliczna i duzo ludzi szuka małych psiaków, takich co już zawsze beda małe. dziewczyny, jak nie mam czasu, ale moze któraś z Was moze zajrzeć na watek dot. domów, które czekają na dogo. Wiem, ze było kilka wątków o poszukiwaniach małego psa, który jest szczeniaczkiem, ale zostanie na zawsze nieduzy. Moze komuś by sie slicznota spodobała? Quote
mag.da Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Megi jest fantastycznym psiaczkiem, miałam okazję ją poznać osobiście :loveu: Super domek poszukiwany! Quote
Usia Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 ja bede latac na tych tematach i zajme sie "podrzucaniem" Meg Mała w góre malutka Quote
Perfetia Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Oj szukaj, szukaj... Psica nadal nieco wystraszona, ale daje się ubierać w szeleczki i najwyraźniej lubi mizianie po nasadzie noska między oczkami. W domu była dzisiaj sama z moją Zuzą (z którą się kompletnie ignorują) dziewięć godzin, zaniosła na swój :evil_lol: fotel wszyskie zabawki, próbowała też najwyraźniej zaciągnąć tam posłanko mojej Zuzy (kosz wiklinowy..ciekawe, czy z Zuzą w środku :razz: ) i wyciumkała mi na wilgotno poduszkę. Tyle. Przywitać się przyszła i nieśmiało merdała ogonkiem :loveu: Teraz po półtoragodzinnym spacerku padła i śpi. Miasto jej nie stresuje (tzn, ruch, ludzie którzy idą obok itd), ale wpada łatwo w panikę, jak ktoś obok niej biegnie, czy gwałtownie się porusza (dotyczy to równiez psów bawiących się w typie podbiegnę do ciebie i poszczekam; cichsze psy lubi i wykazuje zainteresowanie nowymi znajmościami, chociaż nachalne wtykanie nosa pod ogon jest FEEEE ;) ). To takie kochane biedactwo, ma pełne predyspozycje, żeby zainstalować się w nowym domku i nie złazić swojemu człowiekowi z kolan! Hop maleńtasku po dobry domek! Quote
Usia Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Perfetia ja ją prowadzałam na samej obrózce bo wydawało mi sie ze Meg czuje sie skrepowana szelkami.Ciesze sie ze tak dobrze sobie radzi myslałam ze bedzie bardziej tesknic, a tu jednak to sie bardziej odbija na mnie :-( ale dobrze ze sie dogadujecie :p Meg chce tylko domu czy prosi o zbyt wiele Quote
Perfetia Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Usia, ja preferuję przy takiej budowie psa (mniejszy łepek niż obwód szyi)szeleczki, bo wiele razy zostawałam już ze smyczą i obrożą w ręku :roll: a psisko tymczasem :Dog_run: :diabloti: Nie potrafię chyba porządnie zapiąć obroży, a że nasze pony mają łby jak sagany, to nawet luźna na szyi obroża się nie zsunie. :evil_lol: Wolę nie ryzykować, tym bardziej, że rano na Pole idziemy przez dwie ruchliwe ulice. Meg radzi sobie i w szeleczkach ;) Meg mimo wszystko nadal jest nieco nieufna, ale widać już małe postępy.. Takie kochane psisko!!!!!! Hop do góry! Quote
Perfetia Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 to jeszcze raz, na chwilę przed pójściem spać, mała modlitwa o wyjątkowy domek dla wyjątkowo kochanej Meg. bardzo żałuję, że nie mam aparatu i nie możecie zobaczyć, jak słodko psisko śpi! a śni się jej coś wyjątkowo miłego.. Czy jutro miły sen się ziści??? Quote
marzenna79 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Biedna Meg. :-( Hopaj szybko sunieczko. :multi: :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.