from_wonderland Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 b-b napisał(a):Zgadzam się z tym w 100%! Nkt nie mógł przewidzieć, że tak się stanie. Dzięki Wam jej ostatnie dni były takimi jakich może nigdy w swoim życiu nie zaznała. Dokładnie, choroba szybko sie rozwija, a sunia swoje ostatnie chwile przezyła naprawdę cudownie. Quote
orpha Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 macie rację , jedyna pociecha to że chociaz te 3 tygodnie spędziła w domu , wśród kochających ją ludzi , odzyskała radość zycia , pamietam jej pierwszy dzień , wtedy najpierw trafiła do mnie ...kupka nieszczęścia ,ze wzrokiem "przepraszam ,że żyję " a potem z lekkim niedowierzaniem " nikt nie bije , nie krzyczy- przytulają , głaszczą" . Po kilku dniach u Magdy zupełnie inny pies , radosny , wesoły , skory do zabawy. czekałayśmy na szczepienia , potem na sterylkę i już kroił się nowy dom...... :((((, .......Jednak gdzies w serduchu na dnie pozostaje uczucie przeoczenia czegoś :/ Quote
MALWA Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 (edited) Z każdą wypowiedzią zamieszczoną wyżej zgadzam się w 100 %. Zorka była kochana przez osoby, które sie nią zajęły, poznała co to dom, dobrzy ludzie, ciepło rodzinne, pełna miseczka, głaski i opieka człowieka. Zorka będąc w DT tak naprawdę miałą dom, bo dla niej osoby, które opiekowały się nią na co dzień stanowiły jej dom, jej rodzinę. Myślę, że ratując sunię z uwięzi, później jej oko, nikt nie mógł przypuszczać, ze zaraz zachoruje na coś innego, i to ją zabije. To nie jest niczyja wina.... po prostu tak się stało, i nikt za to nie odpowiada. Osoby, które na co dzień zajmowały się osobiście Zorką zrobiły dla niej wszystko, co można było w danej chwili zrobić ! Edited October 18, 2012 by MALWA literówka Quote
krakowianka.fr Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 pikola napisał(a):A mozna link do wydarzenia? Dokad zmierza ten swiat..? from_wonderland napisał(a):A ktoś już zrobił wydarzenie? Żeby nagłośnić to? wiem ze wydarzenie bylo, tylko nie moge odnalezc, to bylo tak dziwnie podlinkowane, ze ciezko bylo do tego dojsc... poszukam a co do bylego DT, nie obwiniajcie sie, nie mogliscie tego przewidziec, wy jej ratowaliscie zycie, wiec parvo mozna bylo przegapic a to takie okrutne chorobstwo... nam tez sunie kiedys w 2 dni scielo... i nic sie nie dalo zrobic. Quote
anica Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 Nutusia napisał(a):Przewrotność losu bywa porażająca :( ...myślę dokładnie tak samo!... i jeszcze tylko.... Szacun dla DT za wspaniałe chwile jakie mogła przeżyć Zorka!.. Quote
krakowianka.fr Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 [quote name='pikola']A mozna link do wydarzenia? Dokad zmierza ten swiat..? [quote name='from_wonderland']A ktoś już zrobił wydarzenie? Żeby nagłośnić to? [quote name='krakowianka.fr']wiem ze wydarzenie bylo, tylko nie moge odnalezc, to bylo tak dziwnie podlinkowane, ze ciezko bylo do tego dojsc... poszukam a co do bylego DT, nie obwiniajcie sie, nie mogliscie tego przewidziec, wy jej ratowaliscie zycie, wiec parvo mozna bylo przegapic a to takie okrutne chorobstwo... nam tez sunie kiedys w 2 dni scielo... i nic sie nie dalo zrobic. szukaam inie znalazlam ;( Quote
baster i lusi Posted November 1, 2012 Posted November 1, 2012 Psy które wyszły na wieczny spacer cierpliwi towarzysze dziecinnych zabaw dyskretni świadkowie pierwszych pocałunków piastunki naszych dzieci psy o tyle od nas mniej skomplikowane że rozumiały co to wierność która jest dla nas abstrakcyjnym rzeczownikiem odmienianym przez losowe przypadki psy zazdrosne ale nie zawistne które umiały patrzeć prosto w oczy naszej samotności urodzeni komicy z pantoflem w pysku psy które nie przyjdą już na zawołanie P A M I Ę T A M Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.