Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Majkowska napisał(a):
Mówiłam już że ginę w czasie... Ostatnio też mi się zdawało że jest jeszcze czerwiec...
Nie bierzcie mi jako złośliwość, oj no. Poprostu jak się siedzi i nic nie robi to człowiekowi czas ucieka. :evil_lol:


Ale zemsta będzie słodka.... jeszcze trochę i będziesz mieć kupę roboty.... pampersowej i bezsennej... :loveu:

Posted

hi hi pampersy może jeszcze bym przeżyła ale tej bezsennosci to nie zazdraszczam...
Pamiętam jak moja bratanica malutki berbetek miała kolkę zawsze wieczorem no to poprostu miałam ochotę nocować na dworze...:diabloti:

Posted

Proszę, nie zaczynajcie TEGO tematu i u mnie:evil_lol:

Macie foteczki i się cieszyć. Robione w domu, fatalna jakość, kolory, rozmazane, pies ciągle się ruszał...itp,itd...:angryy:









Posted

Fu, lidlowskie? Nie ma po tym żadnych rewolucji? Moi rodzice karmili Amorka takimi marketówami,strasznie mu szkodziły, jestem na nie cholernie cięta.

eeee to inni biedni muszą do misek łazić, a on ma pod nosem :D

Posted

Ale to przecież nie jest jego jedyne jedzenie, traktujemy to tylko jako przekąskę. Dwa razy dziennie, czasami raz dostaje gotowane, zależy czy coś zostanie z obiadu, typu sosy z makaronem, kaszą, bądź zupy, które Leon uwielbia. Jak po zupie zostaje mięso to też obieram i pies to je. Nie ma tak znowu najgorzej.

Posted

A ja ci moja droga nie piszę że ma najgorszej wcale ;) Mimo że o marketówkach mam zdanie straszne.
Gotowane za to jest wg mnie najlepszą formą żywienia, surowe tymbardziej. U mnie Waldek niestety na gotowane się nie rzuca... a po surowym coś się czerwieni :(
A jak chodzi o zupy i inne takie to u nas zaraz jest po tym sraka... Amor dostawał czasem jakieś obiadowe poczęstunki (choć wszyscy wiedzieli że nie wolno :evil_lol:) i nie było mu absolutnie nic.

a wgl to juz do was nie zaglądamy, bo wy do nas też nie zaglądacie, a ja się rozpisałam na kilometr :D

Posted

Mój to jest zupiarz, wszystkie wciągnie, czy to kapuśniak, szczawiowa czy ogórkowa, czy z ziemniakami czy bez. Szał pał:diabloti:

Co do marketówek, może i masz racje. Leon jadłby lepiej gdybym sama na niego zarabiała, ale karmienie psa za większą kasę u mnie w domu się nie przyjmie. Według rodziców pies ma po prostu głodny nie chodzić. Ale niepożądanych skutków takiej karmy nie zauważyłam, sierść ma ładną, żadnych srak, cóż od czasu do czasu każdemu się zdarzy, a karmę je cały czas, więc to raczej nie przez nią.

Posted

wiem o czym mówisz,ile Ja się bojów natoczyłam(głównie o jedzenie),a w końcu postawiłam na swoim,pracuję,więc mogę mu kupować co chcę,nie raz jeszcze mama mi zrzędzi że Oscar ma lepiej niż Ja,że jemu na okrągło wszystko kupuje itd,ale puszczam to mimo uszu i nadal robię swoje

Posted

Wiadomo, chciałabym kupować lepszą karmę, ale to nie jest mus, więc wojen nie toczę, tym barrdziej, że samych śmieci Leon nie je, tylko praktycznie to co my.

Posted

Jak przeczytałąm kapuśniak to mnie aż zamurowało. U nas to by się działo nie wiem co... Raz mu dałam takiej pysznej pomidorówki, to przez 3 dni i 3 kolejne noce żałowałam... Zjadł bardzo chętnie,ale efekt...szokujący. Nie wiem od czego to zależy, delikatność żołądka czy co? Nigdy nie uważałam że pieski rasowe mają jeść rarytasy, a kundlowi byle odpad wystarczy,ale coś w tym jest że kundel więcej jakby strawi, a rasówki jakieś takie przedelikacone...:/

Ja o karmy też prowadziłam wojny w kwestii Amorka, szczególnie że się naczytałam o szkodliwości, farbie, chemi itp a moi rodzice byli głusi na wszytsko. I co gorsze, na początku kupowali mi drogą dobrą karmę , a potem jak się podstarzal i podchorował to przeszli na jakieś chappi i pedigree. Przyznam szczerze że nieraz wzięłam spakowałam karmę do schroniska, a postawiłam na to miejsce bosha np... I widziałam różnicę, widać było że po marketówkach czuł się gorzej. Teraz karmię Waldka za swoje pieniadze, nikt mi się nie wtrynia i to jest piękne. No , może czasem teściowa coś mu podrzuci, ale przeważnie wiem o tym, bo widzę jaka jest kupa na spacerze...

Posted

To sprawdza się stereotyp, że co kundel to kundel, stalowy żołądek, po byle czym nie zachoruje. Mój wtryni wszystko co mu dam, pozostałość po czasach głodzenia, np. jedząc gołąbki zostanie mi kawałek chleba nadgryzionego, pies po niego leci jakby to była przynajmniej jakaś baraninka. Zjada warzywa, owoce (winogrona, kapustę kiszoną, kiszone ogórki, z drzew w ogródku ściąga sobie jabłka i ogryza).

Posted

Moje psy też jedzą marketówki . . . i mają się dobrze;)
Jedyne czego im nie daję to pedigree bo zwyczajnie nie chcą tego jeść. Uwielbiają za to Chapi:)
A i tak większa część ich jedzenia to gotowane albo rapki kurze które kochają:)
Na Royala mnie niestety nie stać a tatuś się raczej by nie dołożył bo też u mnie panuje ta zasada że pies po prostu ma głodny nie chodzić...

Posted

Marketówki som dobre bo som tanie:diabloti:
A pies i tak nie zgłasza sprzeciwu na to co je:evil_lol:
Gdybym moją spółkę chciała karmić dobrą drogą karmą to musiała bym się w pełni sama utrzymywać i dużooo zarabiać bo zjeść to oni portafią...
A i tak według mnie niejadki mam...:roll:

Posted

Oj wy, dogomaniaczki! Ale widzę, że nie jestem sama:p Z marketówek to mój właśnie je to lidlowskie, czasami Chappi, bo tez mu smakuje, czasami z tesco. Czyli ogólnie tam gdzie akurat zakupy robimy, tam kupujemy psu suche. Na smaki za to się już szarpnęłam, a co i kupuje frolica, pieruństwo drogie jest, za 500g płacę ok. 6 zł. Kroje na droniejsze kawałeczki, żeby na dłużej starczyło, a pies dałby się za to pokroić:evil_lol:

Śladem naszej koleżanki postanowiłam spróbować porobić jakieś banerki, wyszło jak wyszło:evil_lol:





Dodam, że to moje pierwsze próby i ni chuchu nie wyszło mi wycięcie ze zdjęcia psa, tak, żeby mu nie uciąć kawałka ciała. Jak sądzicie?

Posted

moje tez maja sucha karme non stop w misce,nie da rady,zeby stala pusta,bo Bella jezdzi i drabie po calej podlodze,dopoki miska sie nie zapelni:evil_lol:

Posted

leónowa napisał(a):


Dodam, że to moje pierwsze próby i ni chuchu nie wyszło mi wycięcie ze zdjęcia psa, tak, żeby mu nie uciąć kawałka ciała. Jak sądzicie?



No ja sądzę że mistrzostwo. Wcale nie powiedzialabym zeby cokolwiek ci tu nie wyszło. Piękne kolory, ładnie rozlokowane wszystko. Zmieniaj czym prędzej :)


natija napisał(a):
moje tez maja sucha karme non stop w misce,nie da rady,zeby stala pusta,bo Bella jezdzi i drabie po calej podlodze,dopoki miska sie nie zapelni:evil_lol:


To my z kolei hołdujemy zasadzie żeby pies nie był przyzwyczajony mieć cały czas w misce. I sprawdza się u nas, bo jak w misce nie ma na stałe to jak dajemy to zjada od razu. Bo toto gardziło jedzeniem jak miało go pod dostatkiem- a nam się zdawało że im więcej będzie mieć tym go to bardziej zmotywuje do jedzenie. Teraz wsuwa szybko bo wie ze jak nie zje to mu zabierzemy. Ostatnio na wystawie wygrał worek karmy fitmin - powiem że świetnie go zjada i co ważniejsze nie ma takiego przemiału tej karmy tylko większość strawia. Dziś chyba zjadł ze 3 takie miski ( nie ma dużych misek dodam).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...