Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

leónowa napisał(a):
Bendziesz menczyć te biedne roślinki, psami się zajmij:crazyeye:

Toz to dbalosc o psy co by w roslinkach kleszcze sie nie zalegly....

To jak? Kiedy u mnie zlocik odchwaszczeniowy? Co by mi szczeniorka nie zagryzlo robactwo, bo to delikatne i jedyne czego sie boi to rechotu ropuchy (nie mowie oczywiscie o sobie a o takim plazie) :diabloti:

Posted

To i my się piszemy na takie wyjazdy towarzyskie :)
Do prac ogrodowych polecam Waldka - uwielbia to, szczególnie dobrze idą mu wykopki i zbieranie chrustu :lol:
A moi rodzice to na niego krzyczą jak pomaga na działce... :(

Posted

Ana :) napisał(a):
Ja się zastanawiałam nad zakupieniem kozy bo jak teraz zostałam sama to nie ma kto mi podwórka kosić :diabloti:

A to w takim wypadku też mogę Rokulka podrzucić;) To bardzo dobra kosiarka:D

Posted

wychodzi na to że pies w ogrodzie to sama ekologia i pożytek.
Kopie, użyźnia, podlewa, nawozi, kosi.
W dodatku ma swój własny pomysł na wygląd ogrodu :)

Mnie np rottweilerka kumpeli przekopywała teren pod grządki. Dziury na 2 metry, myśmy sobie potem tylko chwaściki wyjmowały. Piękna sprawa. A i robiła to z pasją niezmordowanie.

Posted

Otto jest mały ale kopie dziury wprost idealne do sadzenia drzew :D chyba ogłoszenie dam do gazety PROFESJONALNE KOPANIE DZIUR I ROWÓW a niech zarobi sobie na żarcie :evil_lol:

Posted

Chwilowo oferta pracy nieaktualna, głupek sobie poduszkę w łapie przeciąl, fakt faktem w tylnej, ale podopra musi być. Najepsze, że na spacerze nic mu nie było, dopiero w domu przy odkurzaniu jak go wyganiałam z posłania, patrzę a on kuleje, do tego kocyk cały we krwi, gdyby nie był psem to bym pomyślała, że cieczke ma. Ale na szczęście nie jest żle, rana głeboka, ale przecięta tylko powłoka poduszki, mięso nietknięte, mam nadzieję, że szybko się wyliże. Tylko to znosznie klocka po schodach, kręgosłup mi siada, a mieszkam tylko na parterze:lol:

Posted

uuuu .
Cholera wszędzie teraz szkła są. Ludzie zaczęli biwakować i zostawiają tony butelek, które radośnie tłuką... Nie mówiąc ile na ulicy piw rozbitych leży, aż szkoda ;)

Posted

Nie będę teraz czekać aż większa tragedia się jakiemukolwiek psu czy znajomemu zdarzy, przestanie lać i pójdę tak po prostu trochę ogarnąć, ludziom się w dupach poprzewracało.

Posted

Ja też zbieram zawsze te butelki francowate.
Znajomi psiarze to nawet rozwieszają takie wielkie wory na terenach spacerowych żeby ludzi zmobilizować do wyrzucania śmieci nie na trawniki. Gorzej że nie ma potem kto tego utylizować...

Waldkowi ostatnio wbił się taki trójkąt szklany w poduszkę. Jak szłam na łąki to ominęłam butelkę, a jak wracałam to było ciemno i przegapiłam. Nagle coś mu stuka pod łapą i okulał... Zglupiałam, weci juz nieczynni, psa na ręce nie wezmę, jak szedł będzie to sobie to wepcha głębiej, wyjmować się sama boję... Wkońcu delikatnie mu to szkło wyjełam, bałam się że jak krew buchnie to nie zatamuję,ale na szczęście nic sie nie polało nawet.

Apropos to mi się przypomniało że muszę nowych woreczków do sprzątania uzupełnić, bo dzisiaj w pudełeczku mialam ostatni, a jak na złość Waldek zrobił kupę w dwóch miejscach i mogłam pozbierać tylko jedną...

Posted

(:Buńka:) napisał(a):

Żadnych tam CAO, kaukazów, benków, Mastifów pirenejskich czy tybetanów...:shake: Jam nie lubię miśków:diabloti:


A mi się właśnie miśki strasznie podobają i kiedyś na pewno sobie sprawię :evil_lol: Na razie skupiam się na mniejszych futrach :P Powoli tak się rozkręcam, od tyciunich do konia hihi

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...