Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='leónowa']Dobrze, dobrze, widzę, że coraz więcej osób jęczy tu, żeby zmienic temat, więc zmieniam.

Nie pisałam, bo jako wierząca w przesądy poganka (:evil_lol:) nie chciałam zapeszać. Mamy małe(a może i całkiem spore) postępy w sprawie posłuszeństwa kundliszona. Postawiłam na samotne spacery z jednym samym Leonem, inne psy i ludzie masakrycznie go rozpraszali i nie dało sie z nim pracować. Tak więc piesek przychodzi na każde (!!!) moje zawołanie. Początki były trudne, po komendzie ''do mnie'', gdy nie było żadnej reakcji zupełnie spokojna podchodziłam do niego albo go usadzałam, kazałam leżeć czy zapinałam na smycz w wyrazie pokuty i odbierałam możliwość swobodnego hasania, i tak wałkowane było to milion razy, ąz wreszcie jaśnie hrabia załapał. Mój pies wydaje się mądrzejszy niż myślałam. A z czego jestem naprawdę dumna, co wręcz przyrównuje sobię do otrzymania Nobla w dziedzinie chemii czy fizyki to fakt, że piesek z 3-4 razy odwołał się od sarenek. Rozumiecie, ten zapalony, nieodwoływalny myśliwy wrócił do mnie jak tego zażądałam! Wraca mi wiara w tego psa, że jeszcze do czegoś kedyś dojdziemy:p[/QUOTE]

super,gratulacje:multi:

Posted

No postępy jaieś tak mamy, w porównaniu z tym co było a co teraz jest, to niebo a ziemia. Zabieramy się teraz za wyrabianie figury, bo się oboje zaokrągliliśmy przez tą przedłużającą się zimę. Chłopak ma już takie dość fajne umięśnione ciałko, bo od wielu tygodni staram się wygospodarować dziennie dwie lub więcej godziny czasu na spacer. Ma teraz takie twarde, umięśnione udka i klatę:p

Posted

Widzę, że nie straszne Wam nawet to, co się dzieje za oknem :)
My też się zaokrągliliśmy, ale brak motywacji - a plucha wcale nam nie pomaga ;)

Posted

Co właśnie jest dośc dziwne, że na terenach w większości nizinnych sterta tego cholerstwa leży, a w prawie podgórskim terenie u nas nie ma już nic. Pogoda totalnie szaleje w tym roku.

Posted

Pozdrawiamy,bo dość długo nas nie było:oops:
Gratuluje postępów teraz przyprowadzę Ci mojego Kubusia i nauczysz go odwoływania od suczek :P Bo on robi na razie za Casanove :evil_lol:
U nas też sporo śniegu ,a w sumie takiego błota i jak gzieś wychodzę z psami to kąpiel potem obowiązkowa :D

Posted

[quote name='Ty$ka']Eh... a u nas jest niezłe błotko, normalnie SPA za darmo :lol: Zdecydowanie wolałabym mróz i brak śniegu :PPP[/QUOTE]

Dokładnie tak samo jak u mnie.

Posted

Hey. Z racji ciepełka i słonecznej pogody postanowiliśmy z Leonem zająć się czymś bardziej wyczerpującym niz luźne spacerki. Wyciągnęłam rower i zaczynamy jeździć po wsi. Mam wątpliwości co do jednego, ile na początek pies powinien biec za mną, żeby sie nie przeciążył. Przez zimę były tylko spacery z drobnymi elementami biegania, łażenia po polach. Czy takie pólgodzinne, ewentualnie godzinne bieganie (oczywiście z przerwami) mu nie zaszkodzi?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...